Jak alergeny przenikają do mleka matki???

09.10.11, 13:43
Mam niunie, która ma uczulenie na: MLEKO, PSZENICA, JAJKA, BIAŁKO, SOJA, pies.

Właśnie kupiłam nieco mąki bezglutenowej, jajek dla alergików spełniających rolę jajek itd. W domu mam paskudne mleko sztuczne da rocznej niuni. Nie wierzę, by kiedykolwiek je wypiła. Dlatego postanowiłam zamiast tego dawać jej moje mleko (jeszcze karmię).
Wiadomo, że ja też muszę odstawić te rzeczy. Moje pytanie brzmi - może któreś z tych alergenów nie przenika do mleka matki? A może mogłabym coś zjeść (chlebek), a za kilka godzin karmić i byłoby wtedy OK. Albo moje marzenie - kawa rozpuszczalna z MLEKIEM!!! Może mogę je pić o godzinie 24:00 w nocy, a karmić o 8:00 rano bez żadnych konsekwencji?
Słyszałam też, że alergeny w mleku giną, gdy się gotuje 30 minut w 120 stopniach - poproszę o informację, jak to zrobić.
Pozdrawiam!!!!
    • e-kasia27 Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 09.10.11, 16:42
      jolave1 napisała:

      > Mam niunie, która ma uczulenie na: MLEKO, PSZENICA, JAJKA, BIAŁKO, SOJA, pies.
      >
      > Właśnie kupiłam nieco mąki bezglutenowej,


      Po co Ci mąka bezglutenowa, skoro dziecko jest uczulone na pszenicę?
      Mąka bezglutenowa jet nadal pszenicą, tyle że pozbawioną glutenu, więc jeść jej przy uczuleniu na pszenicę nie można.


      jajek dla alergików spełniających rol
      > ę jajek itd. W domu mam paskudne mleko sztuczne da rocznej niuni. Nie wierzę, b
      > y kiedykolwiek je wypiła. Dlatego postanowiłam zamiast tego dawać jej moje mlek
      > o (jeszcze karmię).
      > Wiadomo, że ja też muszę odstawić te rzeczy. Moje pytanie brzmi - może któreś z
      > tych alergenów nie przenika do mleka matki?


      Wszystkie alergeny przenikają do mleka matki i mogą tam być do czterech dni, bo tyle zwykle trwa wydalenie alergenu z organizmu.


      A może mogłabym coś zjeść (chlebek
      > ), a za kilka godzin karmić i byłoby wtedy OK.

      Mogłabyś zjeść chlebek, w którym nie będzie pszenicy.
      Na przykład upiec sobie chlebek z mąki żytniej, owsianej, kukurydzianej, bo gotowych takich raczej nie ma, wszystkie "kupne" mają zwykle domieszkę pszenicy.


      Albo moje marzenie - kawa rozpus
      > zczalna z MLEKIEM!!!


      Kup sobie mleko kokosowe, smakuje w kawie bardzo podobnie, jak zwykłe krowie mleko. Można je też dodawać do wszystkiego zamiast śmietany, ma trochę specyficzny smak, ale można się przyzwyczaić.


      Może mogę je pić o godzinie 24:00 w nocy, a karmić o 8:00
      > rano bez żadnych konsekwencji?


      Nie możesz. Alergeny będą w Twoim mleku znacznie dłużej.


      > Słyszałam też, że alergeny w mleku giną, gdy się gotuje 30 minut w 120 stopniac
      > h - poproszę o informację, jak to zrobić.


      Nie giną.
      Tylko kila rodzajów uczulających białek rozkłada się pod wpływem temperatury.
      Dotyczy to białek występujących w niektórych surowych owocach i mleku krowim, i to białek, które wcale nie należą do najbardziej alergizujących.

      I zwróć uwagę na wszystkie gotowe produkty: słodycze, wędliny, konserwy i inne, bo mleko, soja, pszenica i jajka są wszechobecne.
    • e-kasia27 Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 09.10.11, 16:47
      w poprzednim poście napisałaś, że dziecko jest uczulone na gluten, teraz napisałaś, że na pszenicę, to na co w końcu, bo uczulenie na gluten, to nie to samo, co uczulenie na pszenicę.

      Przy uczuleniu na pszenicę, na ogół można jeść inne zboża: żyto, owies, jęczmień.
      Przy uczuleniu na gluten nie można ich jeść, bo wszystkie zawierają gluten.
      • jolave1 Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 09.10.11, 17:07
        Dziekuje za odpowiedzi!!! No właśnie, a ja myślałam, że gluten to to samo co pszenica. To się zakręciłam... Na pewno ma uczulenie na pszenicę - myśląc, że to to samo co gluten, to ja już nie wiem co to było...
    • domisar Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 10.10.11, 13:30
      Nie piszę tego złośliwie - ale z twoich wypowiedzi widać, że temat alergii jest ci zupełnie obcy. Koniecznie poszerz wiedzę w tym zakresie (tu na forum i nie tylko), by uniknąć popełniania podstawowych błędów. Jeśli twoje dziecko jest uczulone na mleko, jajka, soję i pszenicę to radziłabym nie podawać jej żadnych gotowych pokarmów (obiadki, deserki, pieczywo itd.) najlepiej rób wszystko sama, albo starannie czytaj etykiety. Te produkty, na które jest uczulone twoje dziecko sa praktycznie we wszystkim - jeśli nie jako główny składnik albo dodatek to zwykle występują w śladowych ilościach. Musisz dokładnie wiedzieć co ląduje w buzi twojego dziecka (i twojej również skoro karmisz). I ustal, czy córke uczula pszenica czy gluten (z dwojga złego to pierwsze byłoby lepsze).
      • jolave1 Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 11.10.11, 12:25
        Tak, ten temat jest mi całkowicie obcy. Mam dwoje dzieci, a dopiero druga córeczka jest uczulona - i to na tak wiele rzeczy. Nikt w mojej rodzinie nie był nigdy alergikiem. Ponadto mieszkam za granicą - to mi to trochę utrudnia. Bo nie wiem, jakie są różnice względem leczenia takich dzieci. Niunia ma roczek, na moje obawy co do zaczerwienionego ciała ciągle słyszałam, że to egzema i trzeba smarować sterydami. W końcu się zlitowali i dali skierowanie na testy.

        Kochani, ja jestem bardzo ciemna w tym temacie - ale powiedzcie, czy w wędlinie są te alergeny na które jest uczulona moja niunia. Mąż ciągle się upiera, że można dawać kiełbaskę (polską) i inne wędliny - a ja tylko słyszałam, że nie można dawać, ale już nie umiem mu powiedzieć dlaczego. Bo przecież tam jest tylko mięsko....
        • domisar Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 11.10.11, 13:14
          "...czy w wędlinie są te alergeny..." nie w każdej, ale w większości. Jak bardzo chcesz kupić dziecku wędlinę to najpierw przeczytaj uważnie ulotkę (tak byś wiedziała co znaczą te wszystkie nazwy i symbole) a z niej dowiesz się, że jest tam soja, różne składniki chemiczne, utrwalacze (alergicy są bardzo wrażliwi na chemię w żywności), przyprawy (często zanieczyszczone różnymi substancjami - weź sobie jakąkolwiek przyprawę i poczytaj skład np. czarny pieprz, a w składzie oprócz pieprzu wiele innych dodatków). Ja zamisat wędliny dałabym kawałek mięsa ugotowanego.
          "W końcu się zlitowali i dali skierowanie na testy" testy w przypadku rocznego dziecka nie są do końca wiarygodne. To znaczy jeśli uczulenie na dane produkty wyszło, to znaczy, że dziecko jest uczulone, natomiast na to co nie wyszło tez może być uczulone, tyle, że akurat nie wyszło to w testach. Także testy traktuj jak podpowiedz. Musisz obserwować dziecko. Wiedzieć co dokładnie je. Jak reaguje na dane jedzenie. To jest żmudna i ciężka praca. Ale jedyna droga do zdrowia. Napisz dokładnie co dziecko je, jakie mleko pije. Jakie ma objawy alergii. Im szybciej zaczniesz ustalanie tego co uczula tym lepiej.
          • domisar Re: Jak alergeny przenikają do mleka matki??? 13.10.11, 11:50
            W wędlinach i kiełbasach zakupionych w sklepie oprócz różnych E-coś tam, utrwalaczy i wypełniaczy są też przyprawy - o czym wspomniałam powyżej. Pomijam te bardzo wyszukane przyprawy, ale np. zwykły czarny pieprz, odwracasz torebkę, a na odwrocie piszą: "na terenie zakładu wykorzystywane są: seler, gluten, soja, mleko, jaja" oznacza to, że pieprz może być (i za pewne jest) zanieczyszczony ww substancjami. A przecież przypraw jest mnóstwo, nawet w zwykłej polskiej kiełbasie. Dlatego to kolejny powód, by omijać je szerokim łukiem. Ja jestem w trakcie wprowadzania glutenu do diety. Jak się powiedzie, to będę piekła córce chleb. Bo wyobraź sobie, że w tym kupionym w piekarni też są cuda w składzie. Jeszcze jak karmiłam piersią, to kupowałam chleb z renomowanej piekarni - pyszny w smaku, na naturalnym zakwasie, bez konserwantów... Ale jak zadzwoniłam do właściciela i powiedziałam, że mam dziecko z mega alergią i muszę znać dokładny skład - to powiedział, że dodają "ulepszacze" (nieoficjalnie) które zawierają mleko i jaja. Także od tamtej pory mam ograniczone zaufanie do gotowych produktów. I dopóki nie przetestuje wszystkiego, córka będzie jadła tylko przygotowane przez mnie pokarmy, których skład znam w 100% i nic przypadkowego się w jej buzi nie znajdzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja