wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix

06.11.11, 12:30
Syn ma obecnie 3,5 roku. Uczulony silnie na białko jaja kurzego (alergia wstrząsowa) oraz na żółtko-mniejsza reakcja ale jednak.
Z tego tytułu miał odroczoną szczepionkę na odrę, świnkę i różyczkę.
Niestety wczoraj na wizycie u dr Z dowiedziałam się, że pani dr chce go zaszczepić w warunkach szpitalnych...
Boję się reakcji syna, nie tylko z uwagi na alergię na białko jaja, ale umówmy się-3 żywe wirusy dla alergika to niezły kop w układ odpornościowy. Dopiero co zaczął chodzić do przedszkola. Trzyma się nieźle, póki co 2 infekcje typu katar i jeden epizod jelitowy.
Już widzę jak po Priorixie non stop będzie chorował... A w domu mam malutkie dziecko.

Zaszczepiłybyście swoje dzieci z tak silną alergią na jajo?
Co w ogóle myślicie o tej szczepionce? Ja jestem sceptycznie nastawiona po przeczytaniu kilku forów, ale interesuje mnie opinia takich matek jak ja-matek małych alergików...
    • mammajowa Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 06.11.11, 22:22
      ja bym się broniła rękoma i nogami.
    • halszka111 Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 06.11.11, 22:51
      Moje 6 letnie dziecko bardzo alergiczne nie jest zaszczepione i nie sądzę, żebym kiedykolwiek zdecydowała się zaszczepić w jakichkolwiek warunkach. Zbyt duże jednak ryzyko jak dla mnie.
    • domisar Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 07.11.11, 07:46
      Szczepienia... ten temat, to również powód moich rozterek. Ja u dr Z też byłam. Rozmawiałam z nią na temat szczepień i jej stanowisko było takie, że brak przeciwwskazań do wszystkich szczepień przewidzianych w kalendarzu szczepień dla dzieci do 1 roku życia. Tyle, że radziła pojedyncze szczepionki, a nie te skojarzone. Ale... zastrzegła, żeby nie szczepić na odrę-ospę-różyczkę w przypadku alergii na białko jaja. Także jestem zdziwiona, że wam to proponuje. Dr Z, to jedyny lekarz, któremu ufam. Nie sądzę, by chciała zrobić z twojego dziecka królika doświadczalnego. Może dysponują w szpitalu jakimis innymi szczepionkami, którymi można zaszczepić dzieci uczulone na białko jaja. Ja się w ogóle zastanawiam, czy konieczne jest to szczepienie. Przecież nasze pokolenie przechodziło te choroby (ja ospę - razem z połową klasy i różyczkę, odrę - nie wiem). A teraz szczepią dzieci na co się da. Nie wiem, czy to jest słuszne. Za chwile w harmonogramie szczepień pojawi się szczepienie przeciw grypie...
      • domisar Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 07.11.11, 09:57
        Aaa, muszę sprostować - w tym szczepionkowym pakiecie jest świnka, zamiast ospy..., na którą również chorowałam wink
      • kotkowa Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 07.11.11, 11:05
        Niestety nie ma innych szczepionek na swinke odre rozyczke, ktore nie sa robione na bialku kurzego jaja - po prostu na nim udalo sie wyhodowac wirusa swinki i odry. Ponoc alergia na bialko jest przeciwwskazaniem tylko jesli jest wyjatkowo silna, tzn. dziecko przebywajac w odleglosci metra od gotujacego sie bialka, dusi sie. W innych wypadkach uwaza sie, ze ilosc bialka w szczepionce jest tak minimalna, ze mozna szczepic z zachowaniem ostroznosci, czyli w warunkach szpitalnych. Jednak dla mnie to tylko czesc zagadnienia. Nie wiadomo jak naprawde wplywa dlugofalowo szczepionka na organizm, zwlaszcza czlowieka, ktory nie jest calkiem zdrowy, a juz szczegolnie ma problemy z ukladem immunologicznym. Ja swojego dziecka nie szczepie ta szczepionka jeszcze dlugo, choc nie ma alergii na bialko. Jak wyjdziemy calkowicie na prosta, to sie zastanowie.
        • domisar Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 07.11.11, 12:27
          Kotkowa - a propos szczepień - nękaja was z przychodni? Czy na razie macie spokój?
          • kotkowa Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 08.11.11, 15:13
            Szczególnie nas nie nękają - poszłam do przychodni po receptę dla małego na mleko i wtedy zahaczyła mnie pielęgniarka o szczepienia, bo nazajutrz mieli mieć kontrolę Sanepidu. Powiedziała, że mamy zaległości, bo mały ma kłopoty zdrowotne. Ona wpisała w dokumenty co dolegało małemu, ja powiedziałam, że lekarz radził nam się wstrzymać ze szczepieniami (z resztą to prawda, dr K. tak radził). Ona prosiła, żebym przy okazji przyniosła papier od lekarza i wypisy ze szpitali, powiedziałam, że przyniosę i na razie mam spokój. Jej zdaniem mogą się czepiać WZW B, zalegamy z 3 dawką, bo od niej prawie nie ma zwolnień, a MMR raczej się nie przyczepią, bo dużo jest odroczeń.
      • oliwkawawa Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 10.11.11, 11:30
        Domisar, dr Z mówiła wprost o Priorixie.
        Powiedziała też że jak będzie szczepiony to tylko z wkłutym wenflonem w razie gdyby trzeba było reagować. Oraz dodała, że po podaniu szczepionki mamy się modlić....
        Jak dla mnie to niestety doświadczenie, nic więcej.
        Tak samo zresztą jak z prowokacją mlekiem w szpitalu.
        Mielibyśmy zamknąć się tam na tydzień, i prowokować syna mlekiem mimo iż dr Z powiedziała że mleka to on na pewno pić nie będzie nigdy, no może jak dorosły będzie, ale też nie wiadomo.
        Więc po co prowokować? Chyba tylko w celach naukowych...
        • domisar Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 10.11.11, 15:20
          Jestem zdumiona... Fakt, jest dość specyficzną osobą. Ale opinie o niej są bardzo pozytywne. Pomogła bardzo wielu alergikom. Ja sama będąc w poczekalni rozmawiałam z matką 2 dzieci, które wyglądały jak z obrazka, śliczne gładkie buzie - nie wyglądali na alergików. A tymczasem ona opowiadała jak to 3 lata wcześniej trafiła do niej z dziećmi, które wyglądały jak jedna wielka ropiejąca rana, ze śluzowatymi biegunkami i z zaawansowaną astmą - w fatalnym stanie, bo do takiego stanu doprowadzili te dzieci inni lekarze (których było wielu). Patrzyłam na te dzieci i nie mogłam uwierzyć, że było z nimi aż tak źle. I właśnie dr Z. wyciągnęła te dzieci. Dziś już jedzą prawie wszystko, zero objawów astmy, żadnych leków nie przyjmują...
          Także potwierdziło się, to co ludzie o niej piszą. Ale to o czym ty piszesz... nie wiem co o tym mysleć. Może się odezwą inne matki, których dzieci są również jej pacjentami - ja to wyglądało ze szczepieniami. Ja zaufałam jej. I to jedyny lekarz, któremu wierzę... Ale ten tekst "... po podaniu szczepionki mamy się modlić..." Masakra. Ja bym poszła jeszcze raz do niej i porozmawiała. Dlaczego macie narażac zdrowie, a moze nawet życie dziecka. Chyba nie dostała pomieszania zmysłów? Koniecznie z nią porozmawiaj, bo żadna z nas nie rozwieje twoich obaw.
          A odnosnie prowokacji mlekiem - może ma jakis cel w tym. No bo cóż naukowego w tym będzie. Podadzą i dziecko wysypie. Koniec. Ale może będą podawać jakieś mikroskopijne ilości i zwiększając dawki - w sposób w jaki ona każe wprowadzać pokarmy, tyle, że w naprawde małych ilościach np. kropla, albo jeszcze mniej. Nie wiem, co ci powiedzieć. Jestem w szoku.
    • porzeczka_mocna Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 07.11.11, 15:22
      Szczepiliśmy syna na odrę i spółkę w warunkach szpitalnych miesiąc temu - syn jest młodszy, ale też nigdy nie miał takich ostrych reakcji na białko. Nie było źle. Co pewnie nie pomoże ci wiele, bo wstrząs to jednak wstrząs...
      W kwestii praktycznej - u nas (Warszawa, szpital na Działdowskiej) na termin trzeba było czekać chyba z 3 tygodnie. W tym czasie oczywiście dziecko może zaliczyc 2 infekcje, więc szansa na to, że uda się to za pierwszym razem o tej porze roku, nie jest zbyt wielka.
      Słuchaj, nie wiem, na ile w ogóle chcesz szczepić - ale jeśli mogę cos doradzić, to postaraj się odwlec sprawę do wakacji. Pierwszy rok w przedszkolu nie jest łatwy, wiele dzieci dużo choruje, szkoda dodatkowo obciążać. Z drugiej strony, niestety jest ryzyko, że ktoś przywiezie odrę (w zeszłym roku był przynajmniej jeden przypadek odry w warszawskim przedszkolu).
      • marcela04 do porzeczka_mocna !!! 25.11.11, 10:36
        Właśnie dostałam zalecenie od alergologa, żeby koniecznie zaszczepić córkę w szpitalu Priorixem. Chciałam to zrobić w szpitalu na Działdowskiej, ale dzwoniłam juz pod 5 numerów i twierdzą że oni takich szczepień nie wykonują. Może od Ciebie dostanę informację do kogo mam dzwonić, żeby dowiedzieć się jak to załatwić. Mam aktualnie tylko skierowanie na szczepienie od lekarza rodzinnego.
        • porzeczka_mocna Re: do porzeczka_mocna !!! 28.11.11, 09:12
          Mielismy jakis numer podany na wypisie (bo syn najpierw był w tamtym szpitalu na badaniach diagnostycznych, lekarz który go wtedy prowadził w trakcie tych badań sam zaproponował że można u nich zaszczepić) - a po zadzwonieniu pod tamten numer i tak podali jeszcze jakiś inny - do jakiegoś sekretariatu. Spróbuje poszukać w domu, może jeszcze go mamy.
          • porzeczka_mocna Re: do porzeczka_mocna !!! 29.11.11, 18:33
            Numer sekretariatu, do którego dzwonił mój M. żeby się umówić, to: 22 452 32 04. Ale niestety nie pamięta on, co to był za sekretariat. Powodzenia.
            • marcela04 Re: do porzeczka_mocna !!! 02.12.11, 14:18
              bardzo ci dziękuję! Spróbuję jeszcze raz dostać się do tego szpitala. Lekarka powiedziała mi że tam najlepiej się tym zajmują. Jeżeli mi się nie uda, to pojedziemy na Niekłańską.
    • misiowamama-2 Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 09.11.11, 10:08
      Nie szczep, za duże ryzyko. Szczepienie tego typu szczepionką to bardzo duże "obciążenie" dla alergika, w dodatku z takimi objawami . Mój syn (już dorosły) od dziecka była alergikiem, szczepienia (wszystkie) odraczane miał przez kilka lat ( zalecenia kilku bardzo doświadczonych lekarzy ) . Tak naprawdę to szczepienia zaczęliśmy nadrabiać w wieku 9 lat. Nic złego w międzyczasie ( na szczęście ) nie wydarzyło się. Ale skóra mi cierpnie, na myśl, że mógłby zostać kaleką gdybym kiedyś ja lub lekarz zdecydował o szczepieniach syna. Niestety tak wydarzyło się w przypadku mego brata sad ... Został zaszczepiony, pomimo wyraźnych przeciwskazań i zdrowe dziecko zostało kaleką...
      • kotkowa Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 09.11.11, 11:28
        Masakra sad i jak tu się nie bać sad Siostra mojej koleżanki też jest upośledzona w wyniku szczepienia przeciw polio (ta szczepionka jest już wycofana, nasze pokolenie było nią szczepione). I też zdrowe dziecko dostało padaczki lekoopornej, ma teraz 32 lata, jest na poziomie umysłowym 4 latki.
    • alabama8 Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 28.11.11, 12:51
      Wiem, że w Szpitalu przy ul. Kopernika w Warszawie jest Poradnia szczepień dla dzieci z grup wysokiego ryzyka. Tam nie byłam. Przez całe lata nikt z przychodni rejonowej nie chciał mi zaszczepić dziecka (nie informując oczywiście, że są specjalne poradnie szczepień). W końcu przez przypadek się dowiedziałam o tej na Kopernika. Poszłam zapytać, ale odesłali mnie z kwitkiem twierdząc, że dziecko za stare (5 l.) a jak mi zależy, to powinnam przynieść opinię od ... psychologa ?
      Poradnia szczepień jest też w Warszawskim szpitalu przy Niekłańskiej. Tam nas przyjęto bez problemu, ale szczepionkę musiałam kupić sama w aptece obok i sama zatroszczyć się o to, żeby ją wrzucić do szpitalnej lodówki. Sama konsultacja przed szczepieniem nie była specjalnie rozległa (bez zapoznania się z historią choroby i wynikami IgE). Jak akurat pacjent zdrowy i nie siąpi nosem to szczepimy i poczekajcie sobie potem godzinkę na korytarzu.
    • c.carlastory Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 29.11.11, 13:53
      Moja córka ma prawie 4 lata, w testach alergię na jajko, je żółtko i nie ma z tym żadnych problemów, białka nie podaję, bo reaguje wysypką.
      Zarówno pediatra, jak i alergolog zalecają szczepić w związku z faktem, że szczepionki opierają się na zarodkach jajka, a więc na żółtku, a nie białku. Oboje też zalecają szczepić u alergologa, z adrenaliną pod ręką na wszelki wypadek.
      Na razie nie szczepię. Nikt mnie za to nie ściga.
      • oliwkawawa Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 20.08.13, 12:20
        My w końcu również nie zaszczepiliśmy syna na odrę, świnkę i różyczkę. Ma teraz 5 lat. Niech tak zostanie.
    • walencja234 Re: wstrząs anafilaktyczny po jajku & Priorix 12.09.13, 11:12
      ostatnio sporo czytałam na temat tego wstrząsu, bo mam czasami silniejsze ataki alergii. kupiłam adrenalinę w strzykawce i od tygodnia zawsze noszę. to jedyna forma pomocy w przypadku anafilaksji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja