Zanikanie objawów = ustępowanie alergii?

23.11.11, 11:45
Wiem - temat nie raz poruszany. Ale chciałabym by wypowiedziały się mamy, których dzieci jedzą i nie mają żadnych objawów po produktach, które wcześniej uczulały.
Ja posłużę się dzieckiem mojej kuzynki. Obie mamy małych alergików, tyle, że u nas były problemy jelitowe, a u nich skórne.
Dziecko w wieku 6 miesięcy miało wprowadzaną marchewkę – skończyło się wysypką na całym ciele (brzuch i plecy czerwone krostki, nogi, ręce i buzia krostki w kolorze skóry – taka kaszka). Marchewka odstawiona na 5 miesięcy.
Kolejna próba podania – w 10 miesiącu, dziecko zjadło (po kilku dniach wprowadzania) jakieś 100g marchewki. Skóra na ciele bez żadnych zmian, jedynie za uszami pojawiły się małe szorstkie place. Marchewka odstawiona na kolejne 3 miesiące.
Kolejna próba – w 13 miesiącu – skóra na ciele idealna, brak zmian za uszami, ani żadnych innych oznak uczulenia. Obecnie mijają 3 miesiąc, odkąd dziecko ma na stałe marchewkę w menu – surową i gotowaną i nic się nie dzieje.
To samo u nich z mlekiem. Dziecko piło Babilon Pepti praktycznie od urodzenia (wysypki, zielone śluzowate kupy). Teraz ma 1,5 roku i jest już na zwykłym mm.
Kazałam jej obserwować kupy, czy nie ma jakiś problemów z układem oddechowym (zatkany nos, katar, kichanie, kaszel), sen dziecka, zachowanie. Twierdzi, że wszystko jest w porządku. Czy to jednak znaczy, że alergia się „wyciszyła” (żeby nie powiedzieć minęła)? Organizm toleruje uczulający produkt? Czy też chwilowo nie daje objawów, a za jakiś czas zacznie się coś dziać? Jak to jest u Was?
Lekarze mówią, że dzieci wyrastają z alergii pokarmowej. Ale jest to nieprecyzyjne i nieprawdziwe stwierdzenie. I wprowadza wielu rodziców w błąd. Bo znam takich, co smarują wysypki sterydami i cierpliwie czekają aż samo przejdzie. Nie stosują żadnych diet, bo przecież koło 3-5 roku to minie… Dziecko mojej kuzynki jest akurat przykładem na to, że minęło (i to bardzo szybko). Ale nie przeszło ot tak sobie samo. Pracowała na to ciężko przez ponad rok. Była ścisła dieta eliminacyjna, delikatne prowokacje. I udało się. Dziecko je wszystko, jest zdrowe, bez objawów alergii. Ja się tylko zastanawiam jak to naprawdę jest. Czy ona jest na to wszystko co ją wcześniej uczulało nadal uczulona, a jedynie toleruje ilości, które obecnie spożywa i nie ma żadnych objawów. Czy też to jest taka bomba zegarowa, która kiedyś wybuchnie?
    • parietaria Re: Zanikanie objawów = ustępowanie alergii? 23.11.11, 12:42
      > Lekarze mówią, że dzieci wyrastają z alergii pokarmowej. Ale jest to nieprecyzy
      > jne i nieprawdziwe stwierdzenie. I wprowadza wielu rodziców w błąd.

      Nie powiedziałaby że jest to nieprawdziwe stwierdzenie. Część dzieci nabiera tolerancji na kreślone jedzenie i nie wystęują żadne niepokjące objawy ani tez nie dochodzi do marszu alergicznego.
      Wszytko jest ważne, predystpozycje genetyczne, czynniki środowiskowe, sposób jedzenia.
      Trudno i oceniać postępowanie rodziców którzy stosują maści sterydowe na zlecenie lekarza.
      czasami pewnie czują się bezradni i tyle.

      >Czy też to jest tykająca bomba zegarowa, która kiedyś wybuchnie?
      Każdy reaguje inaczej, ma inne predyspozycje. Zostało stwierdzone że alergia na pokarmy we wczesnym dzieciństwie może predysponować do rozwoju marszu alergicznego , ale też nie u każdego ten marsz się rozwija.















      • domisar Re: Zanikanie objawów = ustępowanie alergii? 23.11.11, 13:59
        "Trudno i oceniać postępowanie rodziców którzy stosują maści sterydowe na zlecenie lekarza.
        czasami pewnie czują się bezradni i tyle."
        Ja nikogo nie oceniam. Chodziło mi raczej o to, że są rodzice, którzy wierzą, że dziecko wyrośnie i tyle. Nie szukają alergenów, nie stosują diety, nie zadają sobie żadnego trudu, bo nie widzą takiej potrzeby, skoro dziecko i tak wyrośnie. Ja sama nieraz słuszałam - niech się pani nie martwi, wiekszość dzieci wyrasta z alergii pokarmowych do 3 roku życia... I takie słowa z ust lekarza skłaniaja do stwierdzenia, że alergia to coś, co wystarczy przeczekać. Wiem, że są i tacy, którzy szukają miesiącami alergenów, a i tak wciąż ze skórą dziecka jest coś nie tak - o takich nie myślałam.
        • parietaria Re: Zanikanie objawów = ustępowanie alergii? 23.11.11, 14:55
          No tak, alergia pokarmowa to trudny temat. Widać po tym forum ile zapytań, watpliwości.
          Czasami obawy są pzresadzone a czasami w pełni uzasadnie i w tych przypadkach dziwi fakt takiego podejścia że samo przejdzie.
          Jednemu przejdzie a drugiemu nie.
          Jest dużo nieporozumień wynikająch, według mnie z braku informacji.
          O diagnostyce nie wspomnę, bo nadal pokutuje przekonanie (również wśród lekarzy) że testów u małych dzieci się nie wykonuje.







    • leszek.bill Re: Zanikanie objawów = ustępowanie alergii? 06.12.11, 11:22
      Co prawda ustąpiły objawy alergii skórnej jednak istnieje zjawisko marszu alergicznego. Zmiany skórne ustępują u 95% dzieci alergicznych, ale mogą wystąpić objawy ze strony układu oddechowego. Oczywiście nikt nie zagwarantuje, że zmiany skórne nie pojawią się w późniejszym wieku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja