wilhelminaslimak
09.12.11, 09:18
Gdy syn miał 6 tygodni pojawił się mu mega trądzik. Przeczekaliśmy to i ładnie zszedł, ale potem (jakiś miesiąc temu) pojawiły się czerwone placki na szyi. Szorstkie, wyglądające jakby były suche. Diagnoza pediatry - skaza białkowa. Odstawiłam nabiał, ale to z szyi nie schodzi. W międzyczasie byliśmy u jeszcze dwóch innych pediatrów, którzy stwierdzili, żeby te zmiany natłuszczać kremami Oilatum/Emolium i czekać aż zejdą.
Ale problem jest taki, że to nie schodzi tylko się pogarsza.
2 tygodnie temu wyglądało to tak:
w tej chwili to juz nie są placki czerwone, tylko cała szyja jest czerwona (i to raczej jej "dolna" część i lekko schodzi na klatkę piersiową). Te zmiany są szorstkie, jakby wysuszone. Z tyłu szyi też skóra jest zmieniona, ale lżej.
Nie wiem co z tym zrobić? Smaruję tymi emolienami, dietę bezmleczną trzymam. Ostatnio byliśmy u lekarza we wtorek i kazała smarować, ale jest coraz gorzej.
Nei wiecie co to może być? Może to jakieś odparzenie, bo oprócz tego pod kolanami ma odparzenia, ktore smarujemy Bepanthenem, ale te zmiany pod kolanami nie są wysuszone?
Do jakiego lekarza się udać, żeby stwiedził coś więcej niż smarować kremem. Znaleźć sobie jakiegoś dermatologa? Bo widzę,że ci pediatrzy to nie mają pomysłu co to może być.