Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka

09.12.11, 09:18
Gdy syn miał 6 tygodni pojawił się mu mega trądzik. Przeczekaliśmy to i ładnie zszedł, ale potem (jakiś miesiąc temu) pojawiły się czerwone placki na szyi. Szorstkie, wyglądające jakby były suche. Diagnoza pediatry - skaza białkowa. Odstawiłam nabiał, ale to z szyi nie schodzi. W międzyczasie byliśmy u jeszcze dwóch innych pediatrów, którzy stwierdzili, żeby te zmiany natłuszczać kremami Oilatum/Emolium i czekać aż zejdą.
Ale problem jest taki, że to nie schodzi tylko się pogarsza.
2 tygodnie temu wyglądało to tak:
https://img14.imageshack.us/img14/6008/pryszcze.jpg

w tej chwili to juz nie są placki czerwone, tylko cała szyja jest czerwona (i to raczej jej "dolna" część i lekko schodzi na klatkę piersiową). Te zmiany są szorstkie, jakby wysuszone. Z tyłu szyi też skóra jest zmieniona, ale lżej.
Nie wiem co z tym zrobić? Smaruję tymi emolienami, dietę bezmleczną trzymam. Ostatnio byliśmy u lekarza we wtorek i kazała smarować, ale jest coraz gorzej.
Nei wiecie co to może być? Może to jakieś odparzenie, bo oprócz tego pod kolanami ma odparzenia, ktore smarujemy Bepanthenem, ale te zmiany pod kolanami nie są wysuszone?

Do jakiego lekarza się udać, żeby stwiedził coś więcej niż smarować kremem. Znaleźć sobie jakiegoś dermatologa? Bo widzę,że ci pediatrzy to nie mają pomysłu co to może być.
    • maltry Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 09:22
      Może alergolog raczej? Policzki też na zdjęciu takie zaczerwienione...
    • domisar Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 09:47
      "skaza białkowa... smarować, natłuszczać... nie jeść nabiału..." Ach ci pediatrzy - wiedza na temat alergii na poziomie pantofelka. Przykre to jest, niejednemu dziecku krzywdę wyrządzili...
      Wygląda na alergię. Idż szybko do alergologa. Rozumiem, że karmisz. A dziecko co je?
      Na początek z diety musisz wykluczyć mleko, nabiał (sery, jogurty, kefiry), mleko ukryte (w pieczywie, chlebie, ciastkach - czytaj etykiety), jaja, ryby, cytrusy, czekoladę, orzechy, soję (uwaga na wędliny).
      Widzę, że dziecko ma wełniany sweterek - wełna może uczulać również.
      • wilhelminaslimak Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 09:50
        Karmię. Z diety nabiał całkowicie wyeliminowałam już miesiąc temu (na początku nabiału też spożywałam w minimalnych ilościach, bo starszy syn też ma skazę). Z listy, która zaprezentowałaś to jem tylko chleb i wędliny, a i piję mleko sojowe! To też by trzeba wyeliminować?? A ja sobie właśnie je zapodałam jak przestałam pić zwykle mleko.
        • domisar Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 10:23
          No niestety soja bardzo często uczula. Kiedyś mleka sojowe były alternatywą dla mieszanek mlekozastępczych typu Nutramigen i Bebilon Pepti. Ale teraz alergolodzy odchodzą od zalecania mlek sojowych odkąd okazało się, że większość dzieci uczulona na mleko krowie jest również uczulona na soję.
          Dieta musi być rygorystyczna, aby dała jakieś efekty. Pułapek jest mnóstwo.
          Nie jedz wędlin. Lepiej upiecz kawałwek mięsa i używaj jako obkład do kanapek. Zamiast masła smalec lub Beviva omega 3+6.
          Ja też byłam na drakońskiej diecie - karmiłam do 6go miesiąca. Było lepiej, ale co dziś już wiem, nie udało mi się wyeliminować wszystkich alergenów, bo córka oprócz mleka uczulona jest również na pszenicę. Także gdybym mogła cofnać czas, oprócz wczesniej wymienionych produktów, wywaliłabym z diety jeszcze pszenicę i żyto.
          Zrób tak - wyrzuć z diety to co podałam za pierwszym razem, oraz pszenicę i żyto (jedz chleb np. kukurydziany), oraz seler, pietruszkę i marchewkę (uważaną za bezpieczną, a często uczula). Dietę stosuj 2-3 tygodnie. Ale juz po kilku dniach powinnaś widzieć, czy coś się poprawia. Pierwszym sygnałem, że zmierzasz ku dobremu będzie zahamowanie zaostrzania się zmian, a z czasem powinny przygasać. Jeśli tak się stanie, to czekasz, aż zejdą zupełnie i potem z powrotem, stopniowo, pojedynczo! wprowadzasz wycofane produkty.
          • wilhelminaslimak Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 11:16
            Ok, dzięki za porady. Chleb już smaruję smalcem. Mięso jak sądzę, to najlepiej drobiowe (indyk pewnie, bo kurczaka nie ma z pewnego żródla), czy może być też jakieś wieprzowe?
            Pietruszki, marchewki, selera - nie jem.
            zostaje mi zastąpić ten chleb zwykłym czymś innym, ewentualnie może przez te parę tygodni obejdę się bez chleba i na kolacje zapodam jakąś kaszę.
            Najgorsze jest to, że pediatrzy nie chcą mi przepisać mleka na receptę tylko każą używać HA, co dla mnie jest jakąś czystą abstrakcją. Czyli wygląda na to, że ja MUSZĘ karmić piersią, bo syn ma skazę, ale mleka nie przepiszą.
            • domisar Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 12:01
              "Najgorsze jest to, że pediatrzy nie chcą mi przepisać mleka na receptę tylko każą używać HA, co dla mnie jest jakąś czystą abstrakcją. Czyli wygląda na to, że ja MUSZĘ karmić piersią, bo syn ma skazę, ale mleka nie przepiszą."
              Nakłam. Powiedz, że chcesz przestać karmić piersią i próbowałaś podać dziecku mleko HA (tak jak radził) i nastąpiło pogorszenie - zaostrzenie zmian skórnych (na bank nie pamięta jak dziecko wyglądało wizytę wcześniej), śluz w kupach, zaczęło ulewać po karmieniu, ewidentnie boli je brzuszek...
              Nie musisz karmić! I nie czyń sobie z tego powodu wyrzutów. Ja wyłam - tak chciałam karmić, ale po 3 miesiącach diety schudłam 10kg, po ciąży nic mi nie zostało, a w dodatku byłam zawsze szczupła... także wyobraz sobie, że wyglądałam jak anorektyczka, sterczały mi wszystkie kości. Bardzo podupadłam na zdrowiu - fizycznym i psychicznym. Bałam się cokolwiek do buzi włożyć, żeby nie zaszkodzić dziecku... To jest bardzo trudne - wiedzą to wszystkie mamy, które przez to przeszły.
              • parietaria Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 13:03
                Pokarm matki jest dla dziecka najbardziej wartościowy. Oczywiście sa sytuacje kiedy nie ma wyjścia i trzeba przejśc na mieszankę.
                Eliminacja nabiału z diety czy tez soi to nie koniec świata. Jest wiele innych rzeczy które można jeść i nie głodzić się. Takie drakońskie diety często nie mają uzasadnienia.
                Nie można bez końca tylko eliminować. Dieta powinna być zbilansowana.


                • ti-gisiowa Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 14:32
                  Moim zdaniem jest to typowe Atopowe Zapalenie Skóry, moje dziecko ma identyczne plamy na szyi właśnie, na buzi wyprysk i schodzi na piersi i plecy. Oczywiście ręce i zgięcia też ma zajęte. Przyczynę tego jest bardzo trudno określić i ciężko ustalić alergen który powoduje skórne problemy bo przy AZS czasem po tygodniu dopiero wychodzi. My jesteśmy pod opieką alergologa i teraz też dermatologa. Na pewno już warto zrobić poziom IGE z krwi oraz umówić się na testy z krwi (mogą nie wykazać nic). Nie mniej jednak typowe alergeny należy odstawić i zastanowić się też z czym ma dziecko kontakt zn. pod czym śpi (bielizna pościelowa powinna być prana 1x w tygodniu w co najmniej 60 st. w płynie lub płatkach dla dzieci z podwójnym płukaniem), żdne pióra i wełny, ubranka najlepiej białe -nie farbowane, ty jako osoba mająca kontakt z alergikiem swoje ubrania tez musisz prać w płynie dzieciowym 2x płukać, nie perfumować ich. Zastanów się czy może dziecko ma kontakt ze zwierzęciem lub ktoś kto się nim opiekuje ma zwierzę i sierść na ubraniach nosi. Wierz mi że wszystko ma znaczenie, nawet akwarium bo rybki karmione są pokarmem który pyli i alergeny w powietrzu się unoszą. Ustalić alergen może być bardzo bardzo trudno ale może będziecie mieli szczęście i wyjdzie w testach. Poszukaj dobrego alergologa/dermatologa w swoim mieście. Warto wykluczyć pasożyty i lamblie. Zanieś 3x w odstępach tygodniowych kupę do laboratorium na badanie w kierunku pasożytów i lamblii u mnie w mieście to koszt 20 zł x 3). Zrób tez posiew kału w kierunku grzybów i pleśni ale poproś o to aby zrobiono go metodą hodowlaną czyli wynik po około 2 tygodniach. Profilaktycznie probiotyki mozna dziecku podawać, one wzmacniają odporność.
                  My jesteśmy w trakcie leczenia i pijemy olej z wiesiołka i kąpiemy się codziennie w płatkach owsianych, smarujemy medidermem. Tylko tych 3 rzeczy używamy i skóra się polepsza. Dieta bez mleczna, odstawione typowe alergeny orzechy, cytrusy, czekolada.
                  Każdy jednak musi sam znaleźć dla siebie najlepsze rozwiązanie. Czytaj fora, rady, testuj i na pewno za jakiś czas będziesz wiedziała więcej. powodzenia i trzymam kciuki.
    • alabama8 Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 09.12.11, 15:18
      Nie rezygnuj z karmienia piersią. To wiele nie pomoże. Ja poszłam za radą lekarzy i przestałam karmić megaalergika gdy miał 6 miesiecy z nadzieją, że mleko HA pozwoli kontrolować dietę i wyeliminuje koszmarne zmiany na skórze. Nie pomogło. Atopia ma nie tylko podłoże alergiczne.
      Z mlekiem matki przekazujesz przeciwciała - i to chyba największy plus. Mój młody chorował jak diabli (i choruje do dziś - ma 8 lat i za sobą 3 zapalnia płuc i niezliczoną ilość drobniejszych infekcji).
      U nas głównym i największym problemem okazała się infekcja skóry gronkowcem złocistym. Nie zawsze to widać. Nie zawsze na skórze są ropne bąble. Wymaz ze skóry by się przydał. Poniżej artykuł medyczny który rozjaśnił mi w głowie:
      www.radoslawspiewak.net/2006-2p.htm
    • wilhelminaslimak Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 13:14
      Ostatecznie wczoraj wieczorem poszliśmy z synem do pediatry polecanego wśród znajomych (dr nauk), żeby obejrzał tą szyję. No i oczywiście diagnoza AZS. Przepisał maść z hydrocortyzonem do smarowania na zmiany.
      Dodatkowo orzekł, żeby żadnej diety nie trzymać, bo podobno są badania świeże, które pokazały, że to czy matka trzyma dietę, czy nie, nie ma wpływu na objawy AZS u dziecka. Jego stwierdzenie: "no i trzyma pani dietę i dalej jest źle...".
      Słyszałyście coś o tych badaniach (bo mi już ktoś coś o tym mówić, że w Szwecji podobno w ogóle nie stosuje się diet u matek)?
      Niestety do alergologa jesteśmy zapisani dopiero na 27 grudnia (mimo że prywatnie to taki termin).
      Doszłam do wniosku, że posmaruję tym sterydem (bo szyja wygląda strasznie i chłopak się w nocy budzi i próbuje drapać), ale diete będę trzymać nadal (+ wyeliminuję soję + wędliny + chleb) i zobaczymy, czy zmiany się po sterydach się pojawią ponownie, czy może nie. Mam nadzieję, że nie.
      No i chyba musimy poszukać jakiegoś innego pediatry, który przyjmie do wiadomości skazę białkową i wypisze recetpę na Bebilon Pepti....
      • porzeczka_mocna Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 13:57
        Wilhelmina, u mnie było tak: trzymałam dietę - wyeliminowałam wszystko, co ma mleko (również to ukryte, czyli kupne wędliny itd.), z owoców jadłam jabłka, nie jadłam typowych alergenów warzywnych itd. I oczywiście nie pomogło.
        Czy to znaczy, że pan doktor nauk ma rację?
        Nie. Bo ja ewidentnie widziałam różnicę - po tym, jak zeżarłam jaja dziecko wyło cały dzień i noc...
        Tyle, że najzwyczajniej w świecie nie wyeliminowałam wszystkich alergenów. Na dzień dzisiejszy Marcinowi z testów wyszło: mąka pszenna i żytnia, mleko, jaja kurze (zarówno białko jak i żółtko), wieprzowina, banan, pomidor, seler. Do tego sierść kota i psa, brzoza, bylica, babka, jakieś trawy, cladosporium. A testów miał mało robionych, więc pewnie o wszystkim jeszcze nie wiem. I teraz widzę, że moja dieta eliminacyjna była beznadziejna, skoro jadłam pieczywo i świnię - niby jakim cudem miała być poprawa?
        Z tego, co wiem, to przy takim problemie skórnym warto wybrać się do dermatologa. Po pierwsze chodzi o to, żeby wykluczyć ewentualne choroby skórne. Po drugie może przepisze coś fajnego do pielęgnacji skóry - kremy na receptę (te robione) które dają, są tanie i czasem bardzo fajnie działają. Jeśli to alergia, to może uda ci się wysępić receptę na nutramigen. A jak nie, to spróbuj uderzyć do alergologa. Bo może on przepisze odpowiednie mleko. Nawiasem mówiąc, ja muszę mieć zaświadczenie od alergologa (kończy mi się w lutym, więc będę musiała znowu się udać z wizytą), żeby pediatra mi wypisywała recepty na nutramigen - bo bez tego może mieć kłopoty (chodzi m.in. o to, że mleko jest refundowane jeśli jest wypisane na "p" - choroby przewlekłe).
        Steryd nie jest dobry, ale jak już nim leczysz, to do końca - nie odstawiaj jak się tylko "troszeczkę" poprawi, niech się zaleczy do końca (ale gdyby się nie chciało doleczyć w sensownym czasie, to znaczy, że z tym trzeba iść do dermatologa, bo może jednak to jakiś liszaj albo grzyb albo nie wiadomo co).
        A, i to co ktoś powiedział o wełnie, to prawda - wełniany sweterek może się stykać z gołą skórą dziecka przy szyi i dawać takie reakcje. (Ale oczywiście to nie to musi być przyczyną.)
        Trzymaj się, i powodzenia!
        • porzeczka_mocna Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 14:01
          A na urozmaicenie Twojej diety polecam kaszę jaglaną - jest bez glutenu i w ogóle super zdrowa, i nie słyszałam jeszcze o uczuleniu na nią (co oczywiście o niczym nie świadczy)
          • ti-gisiowa Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 16:32
            Pamiętać trzeba że AZS często nie ma podłoża alergicznego o czym ja sama też dowiedziałam się tu na forum i później zaczęłam pytać lekarzy itd.
            • e-kasia27 Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 17:02
              ti-gisiowa napisała:

              > Pamiętać trzeba że AZS często nie ma podłoża alergicznego o czym ja sama też do
              > wiedziałam się tu na forum i później zaczęłam pytać lekarzy itd.


              AZS zawsze ma podłoże alergiczne.

              AZS to skrót od nazwy jednostki chorobowej: Atopowe Zapalenie Skóry.

              Atopia, to alergia IgE zależna, ale teraz wiadomo, że AZS może też być wywołane alergią IgE niezależną, czyli nie tylko atopią, ale alergią w ogóle.
              Nazwa choroby powstała w czasach, gdy o alergii IgE niezależnej jeszcze nikt nic nie wiedział.

              Czyli teraz AZS to to samo, co Alergiczne Zapalenie Skóry.

              Alergiczne Zapalenie Skóry, jak sama nazwa wskazuje, musi mieć podłoże alergiczne, więc nie wprowadzaj ludzi w błąd.
              I nie wciskaj ludziom kitu, że jakiś lekarz Ci powiedział, że AZS może nie mieć podłoża alergicznego, bo ŻADEN lekarz, nawet najgłupszy nie jest aż takim idiotą, żeby coś takiego powiedzieć, w końcu musiał medycynę skończyć, żeby zostać lekarzem, a na medycynie o AZS też uczą.
              • ti-gisiowa Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 17:18
                Nigdzie nie napisałam że lekarz mi to powiedział.
                • e-kasia27 Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 10.12.11, 18:00
                  No to po co, rozpowszechniasz nie sprawdzone informacje?
    • kimoniaa Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 21.12.11, 22:05
      Witam,
      jakbym czytala naszą historię. Mój synek ma teraz 7 miesięcy. Również w 6 tyg. zaczął mu się potwormy trądzik a kiedy ten minął pojawiły się czewone placki/odparzenia? na szyjce i pod kolankami. Wyglądają identycznie jak te u Twojego synka. Miałam wrażenie, ze mino restrykcyjnej mojej diety skóra żyła "własnym życiem". Raz było lepiej raz gorzej. Smarowaliśmy się Mupiroxem (przeciwbakteryjny), Clotrimazolem (przeciwgrzybiczny), w najgorszym momencie hydrokortizonem i robionymi maściami z tymże sterydem. Do codziennej pielęgnacji Emolium. Trzy tygodnie temu nastąpiło mocne pogorszenie i czerwona plama rozlała się na całej szyjce z przodu. Tak było dwa dni i trzeciego dnia znalazlam w pieluszce nadtrawiobego robala (glista?). Co ciekawe skóra w ciągu kilku godzin znacznie się poprawiła. Zniknęło jakieś 2/3 zmian. Mały dostal leki na odrobaczenie, choć teraz powoli wracają. Po swiętach zaczynamy znow nosić próbki na badanie kału. Może nie wszystko wytłukliśmy?

      Pozdrawiam i powodzenia w szukaniu przyczyny.

    • aanetor Re: Czerwone placki na szyi u 3-miesięczniaka 22.12.11, 10:20
      jakiś składnik emolium może uczulać, przekonałam się na własnej skórze.
      Smarowałam moją połroczną córcie, bo miała bardzo suchą skórkę na łokciach i pod kolanami- efekt uczulenia na mleko krowie. Zaczęły mi puchnąć oczy ,robić się liszaje na twarzy i dłoniach. Myślałam, że to od jedzenia. Liszaje sama zaczęłam smarować emolium, bo córce pomagał. Po tygodniu nie widziałam nic na oczy, tak miałam opuchniete. Skóra na twarzy i szyji była tak popalona, że sączyła mi się surowica. Alergolog dał mi bardzo silne leki no i musiałam odstawić małą od piersi. Koszmar. Pocieszam się, że to ja dostałam a nie córka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja