Czy my się rodzimy z alergią?

16.01.12, 09:41
Jak to jest, czy jedząc podczas karmienia piersią (od samego początku) wszystko zwiększam ryzyko powstania u synka alergii czy nie ma to wpływu, bo dziecko przychodzi na świat już z alergią, która wychodzi dopiero po np. miesiącu od urodzenia? Jestem strasznie wygłodzona i mam potworną ochotę na np. czekoladę gorzką, którą kilogramami pochłaniałam w ciąży, ale położna łapie się za głowę i nie pozwala jeść. W ogóle to zaleca bardzo okrojoną dietę z wykluczeniem potencjalnych alergenów. Ale czy to ma sens? Z drugiej strony nie wybaczyłabym sobie, gdybym na coś synka uczuliła. Czy mam wpływ na rozwój alergii? Czy jest to poza mną? Czy jedząc dużo nabiału u synka może się teraz rozwinąć alergia na białko mleka? Jeść więc wszystko czy nie? Ani ja ani mąż nie jesteśmy alergikami.
    • e-kasia27 Re: Czy my się rodzimy z alergią? 16.01.12, 13:15
      eteryczna1980 napisała:

      > Jak to jest, czy jedząc podczas karmienia piersią (od samego początku) wszystko
      > zwiększam ryzyko powstania u synka alergii czy nie ma to wpływu, bo dziecko pr
      > zychodzi na świat już z alergią, która wychodzi dopiero po np. miesiącu od urod
      > zenia?


      To zależy jak na to spojrzeć.
      Dziecko urodziło się alergikiem, albo nie. Jeśli nim nie jest, to nigdy nie będzie.
      Jeśli jest alergikiem, albo szybko będzie miało objawy alergii, albo może je mieć dopiero jak będzie stare, nie ma na to żadnej reguły.
      Jedząc, czy nie jedzą, nie zwiększasz więc ryzyka powstania alergii, bo ona albo jest, albo nie.
      Możesz co najwyżej odsunąć w czasie pojawienie się jakiegoś objawu, pod warunkiem, że trafisz akurat w alergen, który uczula.

      Dieta na zapas nie ma sensu. Trzeba ja wprowadzić, wtedy, gdy pojawią się jakieś problemy.

      Gdybyś wiedziała, że jesteś alergiczką i gdybyś wiedziała, na co jesteś uczulona, to wtedy można by wprowadzić dietę na zapas - wykluczyć z jedzenia, to co ciebie uczula, bo dziecko uczula się na alergeny uczulające matkę już w życiu płodowy.





      Jestem strasznie wygłodzona i mam potworną ochotę na np. czekoladę gorzk
      > ą, którą kilogramami pochłaniałam w ciąży, ale położna łapie się za głowę i nie
      > pozwala jeść.

      Jedz wszystko, ale w rozsądnych ilościach.
      Pochłanianie czekolady kilogramami jest bardzo podejrzane i możliwe że jesteś na nią uczulona, bo alergicy bardzo często uzależniają się od rzeczy, na które są uczuleni.
      W takim wypadku dziecko też może być uczulone na czekoladę, ale nie przekonasz się o tym, dopóki jej nie zjesz.


      W ogóle to zaleca bardzo okrojoną dietę z wykluczeniem potencjal
      > nych alergenów. Ale czy to ma sens?

      Nie ma.

      Z drugiej strony nie wybaczyłabym sobie, gd
      > ybym na coś synka uczuliła.

      Jeśli go na coś uczuliłaś, to zrobiłaś to już w czasie ciąży.


      >Czy mam wpływ na rozwój alergii?


      Na rozwój nie, ale na przebieg tak, jeśli alergia się pojawi.


      Czy jest to poza m
      > ną? Czy jedząc dużo nabiału u synka może się teraz rozwinąć alergia na białko m
      > leka?

      Jeśli dziecko jest uczulone na mleko, a ty będziesz jadła dużo nabiału, to objawy alergii pewnie się pojawią. Jak nie będziesz go jadła, to pojawią się później, gdy dziecko zacznie go jeść.


      >Jeść więc wszystko czy nie?

      Jeść wszystko, poczytać, jak może się objawiać alergia i obserwować dziecko.
      Jak się coś pojawi, to wtedy dopiero dieta.

      >Ani ja ani mąż nie jesteśmy alergikami.

      Tego to akurat nie wiesz, bo można być alergikiem i nie mieć żadnych poważnych problemów, albo można nie wiedzieć, że problemy, które się ma wynikają z alergii.
      • aska80 Re: Czy my się rodzimy z alergią? 17.01.12, 19:47
        Zawsze myślałam, że mam wpływ na rozwój alergii mojego dziecka. Przecież spożywanie alergenów (świadomie lub nie) powoduje marsz alergiczny. Natomiast będąc na diecie można uniknąć rozwoju alergii i wielu konsekwencji uczulenia - tak czytałam i tak twierdzi nasza alergolog. Mam jeszcze pytanie do e-kasi: Jeśli ja jestem alergikiem, który całe życie spożywa mleko i przetwory (jako dziecko miałam dość silną skazę), a mimo to nie mam żadnych problemów zdrowotnych, a teraz jestem na diecie bezmlecznej z powodu karmienia 16-miesięcznej córeczki piersią (pojawiły się u niej objawy skazy już praktycznie od urodzenia), to jest szansa, że też będzie mieć niezłe zdrowie? Czy można to przewidzieć na podstawie kondycji innych alergików w rodzinie? I jeszcze jedno pytanie - zamierzam ją jak najdłużej karmić - czy powinnam być cały czas na takiej samej diecie bez mleka czy jej organizm powinien lepiej wraz z rozwojem tolerować białka mleka?
        Pozdrawiam
        • e-kasia27 Re: Czy my się rodzimy z alergią? 18.01.12, 10:14
          aska80 napisała:

          > Zawsze myślałam, że mam wpływ na rozwój alergii mojego dziecka. Przecież spożyw
          > anie alergenów (świadomie lub nie) powoduje marsz alergiczny. Natomiast będąc n
          > a diecie można uniknąć rozwoju alergii i wielu konsekwencji uczulenia - tak czy
          > tałam i tak twierdzi nasza alergolog.


          Tak, wpływ masz i możesz uniknąć konsekwencji, ale najpierw trzeba wiedzieć na co jest się uczulonym, bo przecież nie możesz na zapas wyłączyć wszystkiego, chyba że umiesz się odżywiać energią kosmiczną (niektórzy twierdzą, że potrafią).


          Mam jeszcze pytanie do e-kasi: Jeśli ja j
          > estem alergikiem, który całe życie spożywa mleko i przetwory (jako dziecko miał
          > am dość silną skazę), a mimo to nie mam żadnych problemów zdrowotnych, a teraz
          > jestem na diecie bezmlecznej z powodu karmienia 16-miesięcznej córeczki piersią
          > (pojawiły się u niej objawy skazy już praktycznie od urodzenia), to jest szans
          > a, że też będzie mieć niezłe zdrowie?Czy można to przewidzieć na podstawie kon
          > dycji innych alergików w rodzinie? I jeszcze jedno pytanie - zamierzam ją jak n
          > ajdłużej karmić - czy powinnam być cały czas na takiej samej diecie bez mleka c
          > zy jej organizm powinien lepiej wraz z rozwojem tolerować białka mleka?
          > Pozdrawiam

          Na te pytania niestety ci nie odpowiem, bo nie mam szklanej kuli.
          To indywidualna sprawa konkretnego alergika i nie ma na to żadnych reguł.

          Ale za to coś innego podpowiem.
          Jak już przestaniesz karmić i zaczniesz jeść znowu mleko, to zwróć uwagę, na to, czy twoja kondycja zdrowotna znacznie się wtedy nie pogorszy, czy nie będziesz bardziej zmęczona, rozdrażniona, czy nie odpadnie cie zaraz jakieś choróbsko.
          Bo często ludziom się wydaje, że nic im nie dolega, a w rzeczywistości, gdy przestają jeść alergeny, okazuje się że czuja się wtedy o wiele lepiej, jakby nagle dostali skrzydeł, albo odmłodnieli o dziesięć lat.
    • kruffa Re: Czy my się rodzimy z alergią? 18.01.12, 10:41
      Rodzimy się ze skłonnością do alergii, ale nie musimy jej rozwinąć.
      Jeśli w rodzinie jest alergia to lepiej unikać chemii w jedzeniu i najsilniejszych alergenów.

      U dziecka rozwijamy ewentualną alergię już w ciąży żywiąc się jedzeniem z konserwantami i silnymi alergenami.

      Kruffa

      • aska80 Re: Czy my się rodzimy z alergią? 22.01.12, 11:55
        Dziękuję za odpowiedzi. Jeśli chodzi o moje samopoczucie i zdrowie to faktycznie przestały mi dokuczać zatoki i bóle głowy, mam tylko lekkie przeziębienia i leczę je szybko domowymi sposobami. Sporo też schudłam na tej diecie - ważę 52 kg (tyle ważyłam w wieku 15 lat, a potem dużo więcej). Sama się zastanawiałam, czy to nie z tego powodu, ale jakoś nie chciało mi się wierzyć. Odkąd sama jestem na diecie bezmlecznej, wykluczyłam też mleko i przetwory synkowi 5,5-letniemu (od roku nie ma nic w domu z mleka, w przedszkolu też ma dietę) i on też nie choruje (wcześniej łapał często wirusówki gardła i migdałów oraz anginy) - nie wiem czy to przypadek (bierze też różne suplementy i leczyliśmy prawie rok pasożyty).
        Co do jedzenia alergenów w ciąży, to czytałam ,że byłaś Kruffo na takiej diecie. Czy to uchroniło twoje dziecko przed rozwojem alergii. Mam taki charakter, że często się o wszystko obwiniam, że na przykład mając starszego alergika nie pomyślałam o diecie w drugiej ciąży i teraz córeczka ma gorszą alergię niż starszak. Z kolei tak sobie myślę, że jeśli ktoś ma alergię w genach, to przy niekorzystnych warunkach środowiska i braku diety i tak się rozwinie prędzej czy później. Czytam też nieraz, że niepotrzebna dieta (nieuzasadniona) może prowadzić do niedoborów w organizmie. Córeczce rozszerzałam dietę dopiero w 9 miesiącu i trochę zajęło zanim zaczęła jeść różnorodnie. Teraz leczymy anemię żelazem. Na razie z dobrym skutkiem - 1,5 miesiąca podawania żelaza i morfologia wskoczyła w normy.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja