AZS i ospa

26.01.12, 18:50
Drogie kobietki, mam problem z którym postanowiłam się zwrócić do Was... Mój synuś ma prawie 14 miesięcy i zdiagnozowane AZS. Od siostry zaraził się ospą wietrzną. No i mam zagwozdkę... Czy kąpać go w balneum jak do tej pory, ryzykując że wysypka zacznie się "paprać", czy w nadmanganianie potasu i wysuszyć mu za bardzo skórę (niestety po wizycie u jednego lekarza i jego zaleceniach o kąpieli w nadmanganianie synek miał tak suchą skórę jakby miał łupież na całym ciele). Czy smarować go kremami nawilżającymi jak normalnie? No i co z wysypką? Puder płynny mam, ale można go używać dopiero po drugim roku życia. Na razie każdą kropeczkę maznęłam patyczkiem z gencjaną na wodzie, ale co dalej...? Do przychodni mojej nie idę, bo z doświadczenia już wiem, że na temat AZS za dużo nie wiedzą, odsyłają do dermatologa albo alergologa. Poradźcie co robić...
    • halszka111 Re: AZS i ospa 26.01.12, 19:01
      Ja używałam tylko gencjany, żadnych smarowideł.
    • mammajowa Re: AZS i ospa 26.01.12, 21:54
      ja Ci powiem, ze wiem co to za ból z wysuszeniem po nadmanganianie potasu. ja bym w ramach odkażania kąpała z dodatkiem wody utlenionej (2 butelki na wannę). tzn. tylko ta woda na cała wannę wody. odkaża (tlenem), a aż tak nie wysusza.
      • alabama8 Re: AZS i ospa 27.01.12, 12:17
        mammajowa napisała:
        ja bym w ramach odkażania kąpała z dodatkiem wody utlenionej
        Ja też kąpałam syna z AZS w wodzie z dodatkiem wody utlenionej. Ale to nie była klasyczna kąpiel, tylko takie namaczanie - jak długo się da. Doszliśmy do 3 butlelczek aptecznych na małą - dziecięcą wanienkę wody. Nie zgłaszał dyskomfortu. Po tym namaczaniu woda była ... mętna, może to naskórek złuszczony. Ale polecam. Świetnie to robiło na skórę atopową, skłonną do nadkażeń.
        • mammajowa Re: AZS i ospa 27.01.12, 12:38
          alabama - wiem, czytałam. właśnie robimy taką kurację i działa cuda po prostu.
          • aksa00 Re: AZS i ospa 27.01.12, 14:16
            Bardzo dobrze wspominam ospę u córki z AZS. To był jak cud. Po ospie nagle znikneły wszystkie zmiany skórne jakie miała na tułowiu i nogach. Nie mam pojęcia czy to zbieg okoliczności, czy co.
            W ogóle zapomniałam co to AZS.
            Do tej pory. Tzn to "szczeście" trwało prawie rok. Teraz wróciło, ale na twarz.
            Smarowana tylko gencjaną. Myta głównie wodą z białym jeleniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja