maja_2006
02.02.12, 22:22
Mój synek (2,7) ma od jakiegoś czasu wysypkę na wierzchach dłoni i nadgarstkach, która jednego dnia jest czerwona, innego blednie, ale skóra jest bardzo szorstka. Ma też drobne krostki na udach w kolorze skóry, coś jak gęsia skórka, przez co skóra jest jak tartka. Zastanawia mnie po pierwsze, czy może być to efekt alergii na roztocza? A po drugie - czym można to smarować? Raczej go to nie swędzi.
Skąd pomysł roztoczy? Kaszle od 1 grudnia z przerwą 2-tygodniową, zwłaszcza w nocy. Zrobiliśmy panel wziewny i roztocza (które obstawiała pulmunolog) nie wyszły, ale wyszły minimalne wartości przeciwciał (w klasie 0) przy sierści psa, kota i jakiejś pleśni, która występuje latem. Lekarka stwierdziła, że skoro to wyszło, to pewnie ma też i na roztocza. Dlatego to rozważam.
Przy okazji - czy tak małe wartości w testach rzeczywiście wskazją na alergię? Czy poza tym mogą to być faktycznie roztocza?
Jeszcze synek ma często wysypkę na pupie, takie drobne czerwone krostki, które go swędzą, bo się strasznie drapie. Czy to też może być związane z alergią wziewną? Robiłam też test na mleko, ale nic nie wyszło.