anet01
08.03.12, 21:04
To po raz kolejny ja, licze na wasze rady,sugestie. Dziecko 3,5 roku silny alergik na wiekszość pokarmów.Je około 10 produktów które nie szkodzą ale pewności nie mam. Wcześniej biegunki tylko,skóra ok. Poszedł od września do przedszkola,po miesiącu zapalenie oskrzeli-antybiotyk. Od tego czasu kaszel w nocy nie do zniesienia zdarzyło się ze kaszlał cały miesiąc tylko w nocy badź nad ranem. Zaczął kaszleć przy wyjściu na dwór(zmiana temperatury) i przy wysiłku.Suchy drażniący kaszel ciężki do opanowania.Po wizycie u lekarza dostalismy pulmicort do inhalacji spokój a potem infekcja przyniesiona z przedszkola i powtórka w nocy mimo ze pulmicort nadal bierze.Infekcja zaleczona a kaszel utrzymuje się mimo inhalacji z pulmicortem. Nastepnie lekarz stwierdza ze nos ma zatkany i wysyła nas do laryngologa,mały dostaje fliksonase i po miesiacu do kontroli.Nos odetkany stwierdza laryngolog na wizycie a napady kaszlu w nocy są.Czasem jest przerwa noc ,dwie nie kaszle a nastepnie dalej kilka nocy z rzędu kaszel go męczy. W końcu kolejny laryngolog stwierdza powiększony 3ci migdał kwalifikujący się do wycięcia.Moje pytanie co mogę zrobić jeszcze by dziecku pomóc,je niewiele jak na 3latka (10 produktów)testy,skórne,z krwi ,płatkowe nic nie wykazują.Lekarze jedomyślnie twierdzą ze nos i uszy przytkane alergiczne.Gdzie w takim razie szukać winowajcy? w tych dziesięciu produktach które je? szukamy dobrych pokrowców antyroztoczowych,w domu zwierząt nie ma.A od dwóch tyg ma zmieniony zyrtec na ketotifen.