helenka0
19.03.12, 12:57
Witam!
Postaram się opisać pokrótce chociaż nie wiem czy to się uda.
Moja córeczka urodzona w 41 hbd z masą ciała 3950g. Przez pierwszy miesiąc karmiona piersią. W międzyczasie nasilona żółtaczka - bilirubna 17 - fototerapia - przeszło. Przez miesiąc przybrała ok. 50 g. Zero niepokojących objawów - dziecko jadło, spało, robiło przepisowe kupki, żadnych zmian na skórze, żadnego śluzu w kupie nic. Po miesiącu przerzucona na butelkę (mój pokarm) bo żadne sposoby nakarmienia piersią nie powodowały przybierania na wadze. Okazało się, że z butli zjadała po 13-30 ml maksymalnie - na dobę ok. 300-350 ml. Dziecko zaczęło płakać po karmieniu, później podczas skarmienia. Sugestia refluksu - leki p/refluksowe - nie pomagały. Przyrosty średnio 50/tydzień. Kupy i skóra - bez zastrzeżeń. Przez ok. 5-6 tygodni dostaławala nutramigen przez kilka dni, żeby sprawdzić czy będzie lepiej - zero poprawy - kupy bez zmian. Trafiliśmy do szpitala - Mała dostała leki p/refluksowe w większych dawkach, losec dożylnie i uwaga KETOTIFEN - bo na pewno ma alergię. Pierś kazali odstawić, włączono Nutramigen. Po 3 dniach od początku hospitalizacji i leczenia - kupa cuchnąca, ze śluzem gdzeniegdzie podbarwiona na brunatno - rota ujemne, krew utajona w kale dodatnia. No i oczywiście rozpoznanie - alergia przewodu pokarmowego. Rtg z kontrastem - refluks III stopnia i zapalenie przełyku. Wyszłyśmy ze szpitala. Stopniowo dziecko robił się coraz spokojniejsze podczas i po posiłkach aż w końcu po ok. 3 tygodniach nie płakała prawie wcale. Śluz w kupie nadal (kontrolne badanie na krew utajoną ujemne). Dostała troszkę kreonu - kupy zrobiły się gęstsze ale śluz nadal. Ilość pokarmu się nie zwiększyła w zasadzie - ok. 350 ml/dobę. Po 3 tygodniach od wyjście ze szpitala i braku poprawy w jedzenie lekarz zmienił mleko na Bebilon pepti i na moją prośbę ketotifen w syropie na ketotifen w tabletkach bo uparłam się, że musi być cos w tych lekach skoro śluz utrzymuje się od czasu hospitalizacji a wcześniej gdy była karmiona Nutramigenem śluzu nie było.
Zmieniliśmy mleko i syrop na tabletki i dziecko zaczęło od razu robić piękne, książkowe kupki. Ale ilość wypijanego mleka się nie zmieniła. Jak skończyła 3 miesiące zaczęłam dawac kleiki ryżowy i kukurydziany łyżeczką.
W zeszłym tygodniu wizyta u lekarza (alergolog, gastrolog) - rozkłada ręce - zostało tylko Elecare.
Posumowując - dziecko przez ponad 2 miesiące na Ketotifenie i Nutramigenie a potem BP - zero poprawy w ilości wypijanego mleka. Dalej każe dawać ten ketotifen bo przecież taka alergia. A ja się juz wkurzyłam - sama nie wiem co jej jest i moim zdaniem to żadna alergia nie jest. Odstawiłam ten Ketotifen. Zaczęłam wprowadzać marchewkę (to za pozwoleniem lekarza). Marchewkę wcina jak szalona. Nie widzę pogorszenia po odstawieniu leków. Ale wniosek do ministrstwa na Elecare już poszedł. Nie chcę tego dawać - boję się jakoś i nie wierzę, że to zadziała. W tej chwili - kupy super - może ciut przygęste. Skóra czysta - może poza odrobinkę ciemieniuchy na brwiach. Dziecko zadowolone, spokojne, tylko jeść bardzo nie chce. Co sądzicie?
Czy według Was to alergia bez praktycznie jakichkolwek objawów. Bo nie biorę poważnie tego śluzu w kupie za objaw bo to na bank było po tym syropie. Krew utajona w kale jednorazowo - może z powodu zapalenie przełyku - jakieś nadżerki czy coś. Żadnych zmian na skórze. Kurcze podzielcie się swoją wiedzą. Straszą, że jak Elecare nie pomoże to sterydy... Na co? Na niejedzenie z powodu refluksu?