majaah
19.04.12, 23:07
Mój synek na 2 latka i 3 miesiące, już 2 razy, w lipcu każdego roku byliśmy w szpitalu w stanie bezpośredniego zagrożenia życia [objawy: zaczyna się od spuchnięcia powiek, kilka minut i synek zaczyna cały puchnąć - najbardziej uszy, nos, usta, paszki, szyja] wszędzie ma bąble pokrzywkowe, które zaczynają się zlewać w wielkie placki. O tyle jak miał 7 miesięcy to po podaniu silnych sterydów szybko Mu przeszło, o tyle w lipcu ubiegłego roku stan był znacznie gorszy, 3 dniowa hospitalizacja i opuchlizna utrzymująca się na buzi prawie 48 godz.]
PRZYCZYNA - KILKANAŚCIE TEORII, m.in. alergia krzyżowa na biało mleka i pyłki traw.
Synek ma stwierdzone AZS od 3 miesiąca życia jest na diecie bezbiałkowej, wyniki z krwii co z roku na rok gorsze [wyższe klasy uczuleniowe, ale i tak jak na objawy nie aż tak wysokie - białko mleka i kazeina 3 klasa].Mimo to, wprowadzone kaszki mleczne ze zwykłego mleka NESTLE [zalecenie poprzedniej lekarki] KOMPLETNIE nie wywołały alergii, nawet krostki.
Czekoladę też czasem zje i też nigdy żadnej reakcji.
Natomiast w tym roku w marcu - cały marzec kaszel i kichanie [synek od urodzenia NIGDY nie mial nawet kataru].
Dziś u nowej lekarki dowiedzieliśmy się, że być może alergia pokarmowa to u naszego syna najmniejszy problem...jak dla mnie oznacza to ze zaczynamy wszystko od początku - szukanie cholernego alergenu.
CZY KTOŚ MIAŁ PODOBNE PROBLEMY?
ALBO CZY KTOŚ KOGO DIECKO MA WYJĄTKOWO SILNĄ ALERGIĘ BYŁ MOŻE W PROKOCIMIU W KRAKOWIE NA DIAGNOSTYCE?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich rodziców małych alergików!