Dodaj do ulubionych

testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne?

30.04.12, 14:03
Dodam, że chodzi o testy alergiczne dla półtoraroczniaka. W poszukiwaniu przyczyn spadania na siatce wagi synka mieliśmy testy-punktowe(prick), płatkowe(na pokarmy) i IGE ogólne i na mleko. Z pricków i płatkowych wyszło nam mnóstwo alergii-co ciekawe na mało alergizujące produkty np.indyk,ryż, ale też na jajko, i inne. Z punktowych, gdzie badane były też często alergizujące produkty-seler, pomidor,soja,itp.-te akurat wyszły negatywnie, natomiast potwierdziło się mleko, jajka. Ige-całkowite i na mleko ujemne. Wcześniej byliśmy prywatnie u alergologa, który odradzał nam robienie testów przed ukończeniem 3.roku życia, bo to nam tylko namąci w głowie, a nie będzie wiarygodne. W szpitalu jednak w te testy wierzą.
No i mam pytanie:Czy mam wierzyć w wyniki testów? Objawy alergii nadal występują, pomimo eliminacji tych produktów(czerwone poliki, często zaparcia, kłopoty z wagą). A może zrobić dodatkowe testy z krwi(jakie?)? W tej chwili wyłączyłam dziecku m.in.tak dobre źródło witamin i żelaza jakim jest żółtko-objawy alergii nie mijają-może to był błąd? Jaka jest wiarygodność testów u tak małego dziecka?(jesteśmy zapisani do jeszcze innego alergologa i już w rejestracji powiedziano mi, że testów skórnych/płatkowych w tym wieku nie zrobią-ale zależy mi na wizycie)
Z góry dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi-bo naprawdę nie wiem już, co o tych testach myśleć.
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 30.04.12, 20:47
      Wierzyć we wszystko, co wyszło i nie dawać tego dziecku do jedzenia.
      Testy są wiarygodne, jeśli wyjdą dodatnie.
      "Niewiarygodność" testów u maluchów polega na tym, że maluchom często testy nie wychodzą, czyli są ujemne, pomimo alergii.

      Nie ma nic dziwnego w tym, że jedne testy wyszły inaczej, a drugie inaczej.
      Te różnice wynikają z tego, że testy te sprawdzają różne mechanizmy wyzwalania alergii i mają różną czułość.
      Więc wbrew pozorom wszystko jest OK, one się nawzajem nie wykluczają, lecz uzupełniają. Żeby ocenić, czy dany alergen na pewno nie uczula, należałoby zrobić dla tego alergenu wszystkie możliwe, istniejące na rynku testy(a jest tego sporo, więc jest to nie możliwe w praktyce). Jeśli chociaż jeden rodzaj z dostępnych testów wyszedł dodatni, to znaczy, że uczulenie na pewno na ten alergen jest.


      Testy punktowe są najpowszechniej wykonywanym testem, ale jego czułość jest niewielka.
      Dla pyłków i jadu owadów wynosi ok.80%, ale dla pokarmów już tylko w granicach 5 do 25%.

      Testy prick mają dla pokarmów o wiele większą czułość.

      Testy z krwi sprawdzają tylko ilość przeciwciał we krwi, więc badają tylko alergię IgE zależną.
      Ale nawet przy alergii IgE zależnej, test może nie wykryć przeciwciał, bo mogą one tworzyć kompleksy immunologiczne, które dla testu są niewykrywalne, więc czułość tego testu w wykrywaniu alergii jest bardzo mała.

      Testy płatkowe wykrywają dodatkowo alergię o opóźnionym działaniu, której nie wykryją żadne z pozostałych zrobionych przez was testów.

      To co wyszło w testach należy więc zsumować i wykluczyć z jedzenia, jeśli chcesz aby objawy uczulenia znikły.
      A jeszcze na dodatek należałoby na początku wykluczyć wszystkie pokrewne produkty do tych, które wyszły i wszystkie, które dają reakcje krzyżowe z tymi, które wyszły, bo przecież nie sprawdzaliście wszystkich możliwych produktów spożywczych, więc oprócz tego, co wyszło, może być jeszcze więcej alergenów, a dopóki nie wykluczysz wszystkiego, dopóty objawy alergii będą się utrzymywać.

      Jeśli napiszesz co wyszło dodatnie i w jakiej skali, a co ujemne w poszczególnych testach, to napiszę ci co powinnaś wykluczyć z diety dziecka, aby uzyskać 100% poprawę.


      • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 30.04.12, 21:55
        E-kasiu,dziękuję Ci serdecznie za odpowiedź!! Mam jeszcze taki "dylemat"- na Nutramigen, płatki owsiane i mąkę ryżową po 48godzinach wyszło "++", po 72 godzinach(odczytywał inny lekarz) przy tych produktach wstawił "-", a na pewno w miejscach tych produktów był rumień. Czy rumień to za mało by "uznać"alergię? W miejscu płatków owsianych był nawet rumień z czerwonymi wypryskami. Mam dylemat, bo nasze kłopoty zaczęły się jak syn był jeszcze na samej Nutrze, więc to jest dla mnie podejrzany jednak produkt. Ale lekarze mówią, że na Nutrę rzadko kto jest uczulony -choć jak czytam to forum to jednak wiele dzieci.

        Z pricków wyszły nam uczulenie na mleko, białko i pietruszkę.
        Produkty, które także sprawdzano-bez odczynów-czyli mamy podawać dziecku, to: soja, pomidor, seler, wieprzowina, kurczak, mąka pszenna, mąka żytnia, cytrusy, jabłko, banan dorsz,
        Testy na alergie wziewne(prick)wszystkie ujemne, choć syn miał w zeszłym roku latem katar typowo alergiczny.
        ............................
        Wyniki z testów płatkowych: Mleko krowie (++ po 48 i 72 godzinach),
        Bebilon Pepti (++ w obu odczytach),
        mąka pszenna ("-" w obu odczytach),
        Nutramigen (++po 48, ale "-"po 72 godzinach)mamy podawać
        Jabłko("-" w obu odczytach)
        Ziemniak, marchew, żółtko, indyk("++" w obu odczytach)
        mąka ryżowa i płatki owsiane (po48 "++", ale po 72"-") mamy podawać
        Białko jaja(po 48 "+", po 72 wpisano "-") oboje z mężem widzieliśmy, że w miejscu białka był rumień i czerwone wypryski, nie wiem dlaczego jest na minus;-(
        Najgorsze odczyny były wg męża i mnie (kompletnych laików) po białku i żółtku jaja-te odczyny długo schodziły,nawet gdy po innych nie było śladu).
        Dietetyczka z oddziału szpitalnego powiedziała, że -choć nie były sprawdzane-podawać kukurydzę, brokuły, fasolkę szparagową, i inne produkty(dała listę-jest tego dużo). To też trochę mnie dziwi, bo przecież też mogą uczulać-a nie były sprawdzane. Póki co staram się dawać tylko to, co sprawdzone i uznane za bezpieczne, ale podałam też kalafiora, fasolkę szparagową i brokuła do obiadu, a dziś syn zjadł dwa szparagi. Na "bezpiecznej" liście jest tylko z warzyw pomidor i seler-trudno mi z tego coś obiadowego wymyślić.Może powinniśmy mieć więcej testów płatkowych-ale w szpitalu nie byli chętni na więcej, a w poradni raczej nie ma w ogóle o czym mówić. Szukałam prywatnie-ale nie chcą tak małemu dziecku robić żadnych testów skórnych.
        Co robić e-kasiu? Doradź nam proszę, bo już nie mogę patrzeć jak dziecko spada na centylachsad
        Pozdrawiam!
        • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 03.05.12, 00:29
          chester28 napisała:


          Faktycznie trochę wam mętlik w tych testach powychodził.


          > Mam jeszcze taki "dylemat"- na Nu
          > tramigen, płatki owsiane i mąkę ryżową po 48godzinach wyszło "++", po 72 godzin
          > ach(odczytywał inny lekarz) przy tych produktach wstawił "-",

          Z tymi odczytami to jest tak , że dużo zależy od lekarza, niby są określone standardy odczytywania testów, ale jeden widzi bąbel, a drugi go nie widzi, więc odczyty nie zawsze są pewne.
          Jeśli są jakieś wątpliwości, to należy uznać, że jednak test jest dodatni.
          Może też być tak, że odczyn pojawił się, ale potem znikł - to też świadczy o alergii.

          a na pewno w miej
          > scach tych produktów był rumień. Czy rumień to za mało by "uznać"alergię? W mie
          > jscu płatków owsianych był nawet rumień z czerwonymi wypryskami.

          Według mnie wystarczy, ale nie wszyscy alergolodzy są takiego zdania.

          Mam dylemat,
          > bo nasze kłopoty zaczęły się jak syn był jeszcze na samej Nutrze, więc to jest
          > dla mnie podejrzany jednak produkt.

          To bardzo duże podejrzenie.
          Zwłaszcza, że dziecko ma kłopoty z wagą, a mleko jest w tym wypadku podejrzanym numer jeden.
          To mleko jest zazwyczaj odpowiedzialne, za wystąpienie u dziecka enteropatii alergicznej, wtórnego zespołu złego wchłaniania, zanik kosmków jelitowych(jak przy celiakii, a na celiakię był sprawdzany?), niedokrwistość, krzywica, niedobór witamin, ale przyczyną tego wszystkiego mogą też być soja, jajka, kurczaki i ryby.
          Warzywa i owoce zwykle nie powodują takich objawów, raczej objawy ze strony skóry i układu oddechowego.


          Ale lekarze mówią, że na Nutrę rzadko kto j
          > est uczulony -choć jak czytam to forum to jednak wiele dzieci.


          Teoretycznie rzadko, ale jednak uczulać może, bo nie jest całkowicie pozbawiona białek mleka,
          a jeśli w testach mleko wychodzi, to tym bardziej jest to podejrzany numer jeden.


          >
          > Z pricków wyszły nam uczulenie na mleko, białko i pietruszkę.
          > Produkty, które także sprawdzano-bez odczynów-czyli mamy podawać dziecku, to:
          > soja, pomidor, seler,

          Jeżeli wyszło w testach uczulenie na pietruszkę i marchew, to selera bym nie dawała.
          Seler, marchew, pietruszka, koper, pasternak, kminek, lubczyk... - to rośliny baldaszkowe, które są ze sobą bardzo blisko spokrewnione, a najbardziej uczulający jest seler.
          Raczej się nie zdarza, żeby ktoś nie był uczulony na selera, jeśli jest uczulony na jakąś inna roślinę z tej grupy, a przeważnie jest się uczulonym na wszystkie, tylko w różnym stopniu.

          wieprzowina, kurczak, mąka pszenna, mąka żytnia, cytrusy,
          > jabłko, banan dorsz,

          Kurczak, cytrusy, jabłko?
          Tego bym też nie polecała.
          Uczulenie na kurczaki jest bardzo prawdopodobne, jak jest uczulenie na mleko, a poza tym wyszło przecież uczulenie na jajka, więc to dyskwalifikuje kurczaka całkowicie.


          > Testy na alergie wziewne(prick)wszystkie ujemne, choć syn miał w zeszłym roku l
          > atem katar typowo alergiczny.

          Katar latem, to mogą być trawy, zboża, ale i chwasty różne.
          A latem kiedy? W jakich miesiącach?
          Może to też być skutek po pyłkach drzew brzozowatych, które pylą od lutego, aż do maja - to by potwierdzało też alergię na rośliny baldaszkowe, bo one idą zwykle w parze z uczuleniem na brzozę, ale w parze z nimi idą też alergie na owoce różowate(jabłko, gruszka, śliwki, morele, truskawki, maliny, wiśnie, czereśnie ...), a najgorsze z nich są jabłka i truskawki.


          > ............................
          > Wyniki z testów płatkowych: Mleko krowie (++ po 48 i 72 godzinach),
          > Bebilon Pepti (++ w obu odczytach),

          To mleko jest naprawdę bardzo podejrzane.


          > mąka pszenna ("-" w obu odczytach),
          > Nutramigen (++po 48, ale "-"po 72 godzinach)mamy podawać
          > Jabłko("-" w obu odczytach)
          > Ziemniak, marchew, żółtko, indyk("++" w obu odczytach)
          > mąka ryżowa i płatki owsiane (po48 "++", ale po 72"-") mamy podawać
          > Białko jaja(po 48 "+", po 72 wpisano "-") oboje z mężem widzieliśmy, że w miejs
          > cu białka był rumień i czerwone wypryski, nie wiem dlaczego jest na minus;-(
          > Najgorsze odczyny były wg męża i mnie (kompletnych laików) po białku i żółtku j
          > aja-te odczyny długo schodziły,nawet gdy po innych nie było śladu).
          > Dietetyczka z oddziału szpitalnego powiedziała, że -choć nie były sprawdzane-po
          > dawać kukurydzę, brokuły, fasolkę szparagową, i inne produkty(dała listę-jest t
          > ego dużo). To też trochę mnie dziwi, bo przecież też mogą uczulać-a nie były sp
          > rawdzane.

          Nie ma możliwości sprawdzenia wszystkiego. a nawet jak sprawdzisz, to i tak na dwoje babka wróżyła, bo testy(żadne!) mogą nie wyjść dodatnie, a uczulenie i tak będzie.


          Póki co staram się dawać tylko to, co sprawdzone i uznane za bezpiecz
          > ne, ale podałam też kalafiora, fasolkę szparagową i brokuła do obiadu, a dziś s
          > yn zjadł dwa szparagi. Na "bezpiecznej" liście jest tylko z warzyw pomidor i se
          > ler-


          Tego nawet bez żadnych testów bym za bezpieczne nie uznała!


          trudno mi z tego coś obiadowego wymyślić.Może powinniśmy mieć więcej testów
          > płatkowych-ale w szpitalu nie byli chętni na więcej, a w poradni raczej nie ma
          > w ogóle o czym mówić. Szukałam prywatnie-ale nie chcą tak małemu dziecku robić
          > żadnych testów skórnych.
          > Co robić e-kasiu? Doradź nam proszę, bo już nie mogę patrzeć jak dziecko spada
          > na centylachsad

          Wkleję ci za chwilę listę "teoretycznie" najbardziej bezpiecznych produktów dla alergika, wyrzuć z niej dodatkowo wszystko, to co wam w testach wyszło, choćby w minimalnym stopniu, powinno jeszcze coś zostać, co będzie się nadawało do jedzenia.
          I pomyśl o tym, żeby jednak mleko krowie całkowicie wyeliminować, bo to może być główna przyczyna wszystkiego.
          Może sojowe spróbować?
          Soja w testach była?
          Może zrób prywatnie test skórny i IgE z krwi dla soi?
          Albo całkowicie zrezygnuj z mieszanki mlecznej, chociaż u półtoraroczniaka, to trochę za wcześnie, ale z drugiej strony, jak go to truje, to lepiej będzie bez tego.
          • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 03.05.12, 00:34
            Dozwolone do jedzenia są:

            -mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik i mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej

            - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana,
            jeśli nie zamierzamy wyłączać z diety glutenu, to dozwolone jeszcze są kasza manna, kuskus, makaron bez jajeczny, kasza jęczmienna i płatki owsiane oraz mąka pszenna, orkiszowa, żytnia

            - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek. sojowy, masło bez mleka (beviva omega3+6), margaryna zwykła(bezmleczna), smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy

            - jajka przepiórcze, kacze, gęsie, indycze - można sobie pozwolić zjeść, nie częściej niż raz w tygodniu i bacznie obserwować po tym dziecko

            - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka(rzadko!), kapusta pekińska (rzadko!), kukurydza, groszek, bób, fasolka szparagowa, soczewica, cieciorka i wszystkie fasole i soja(soja czasem może uczulać, gdy jest uczulenie na mleko, trzeba to mieć na uwadze i obserwować dziecko)( mogą też być z puszki, ale tylko takie o składzie woda, sól, cukier, kwasek cytrynowy, lub kwas askorbinowy), oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli ktoś ma dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.

            - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi, arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

            -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, tymianek, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, mączka chleba świętojańskiego(karob), rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, włoskie, pekan, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni

            - wafle ryżowe, kukurydziane, maca, chlebki sonko, chrupki kukurydziane(czytać skład, żeby mleka, serwatki i kazeinianu nie było), kajzerki zwykłe, chleb, ale tylko paczkowany z wypisanym pełnym składem na opakowaniu(bez mleka, serwatki, margaryny mlecznej), bułka tarta, ale tylko domowa z kajzerek bez mleka, chleb tostowy(bez mleka, serwatki) - to oczywiście jeśli nie wyłączamy glutenu

            - mleko ryżowe, owsiane, jaglane, sojowe(zwykłe i waniliowe, ale żeby nie miało w składzie marchwi), kukurydziane, orkiszowe, kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany), jogurty i desery sojowe naturalne i waniliowe, karmelowe, jagodowe(ale bez pektyny, jabłek i marchwi! i innych soków i owoców), serek sojowy naturalny(tofu), kawałki, kulki sojowe(ale tylko o składzie; soja, bez dodatków smakowych i przypraw), miód akacjowy, gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy, mniszkowy, koniczynowy(miody w małych ilościach i rzadko, bo mogą uczulać ), miód sztuczny, słody wszystkie, cukier trzcinowy



            Jeśli na takiej diecie wszystko będzie OK, to następnie włączyć do diety ziemniaki, pomidory, paprykę, bakłażan oraz ryby, ale nie wędzone i nie z puszki. Z puszki dopuszczalny jest tuńczyk w oleju i sosie własnym oraz łosoś, makrela, śledź - filety gotowane (w oleju), nie wędzone! i nie w żadnej zalewie, i nie w pomidorach(nawet wtedy, gdy już bezkarnie będzie się jadło pomidory)!

            Potem można spróbować wprowadzać do diety inne(normalne!) rzeczy, ale pojedynczo raz na tydzień jedną nową rzecz.
      • aybi Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 01.05.12, 22:58
        "Testy punktowe są najpowszechniej wykonywanym testem, ale jego czułość jest niewielka.
        Dla pyłków i jadu owadów wynosi ok.80%, ale dla pokarmów już tylko w granicach 5 do 25%.

        Testy prick mają dla pokarmów o wiele większą czułość. "

        A czym różnią się testy punktowe od testów prick?
        • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 02.05.12, 17:50
          Ja Tobie nie odpowiem-nie wiem. Może bezpośrednio skieruj pytanie do e-kasi27. Ja byłam przekonana,że testy punktowe=prick. ale może są różne rodzaje tych testów.
          • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 02.05.12, 23:26
            I dobrze byłaś przekonałaś, że testy punktowe=prick.

            Wyszło nieporozumienie z powodu bardzo niejednorodnego nazewnictwa w alergologii i stosowania różnych nazw na określanie tego samego zjawiska, oraz stosowania podobnych, a nawet identycznych nazw, na określanie różnych rzeczy.

            Zasugerowałam, się tym, że pisałaś raz o testach punktowych, a raz prick i uznałam , że twoje dziecko miało wykonane dwa różne rodzaje testów z nakłuwaniem skóry, gdy tymczasem to były dokładnie te same badania, popularnie nazywane testami skórnymi, naskórkowymi, czasem testami punktowymi, albo testami prick.

            Natomiast ja uznałam, że chodzi o testy, których dokładna nazwa brzmi: Testy punktowe natywne , albo "Prick-prick" i to takie testy miałam na myśli, pisząc, że mają większą czułość dla pokarmów, niż testy punktowe(te zwykłe).
            • aska80 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 03.05.12, 14:11
              Witam, mam pytanie do e-kasi27. Niska czułość testów punktowych dotyczy tylko negatywnych wyników? Jeśli coś wyszło, nawet z odczynem 1 (histamina odczyn 3), to uczulenie jest? Pytam dlatego, że inny alergolog, do którego poszłam zinterpretować testy, po tym jak nasza pani alergolog zaleciła nie podawanie tego co wyszło w tych testach, powiedział, że te testy na pokarmy są niemiarodajne. On zalecił właśnie testy natywne, na których jeszcze nie byliśmy. Powiedział, że nie musimy wykluczać z diety tego, co wyszło na poziomie 1-2 odczyn. Dopiero po testach natywnych zaleciłby określoną dietę.
              • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 04.05.12, 19:25
                Co alergolog, to inna szkoła jazdy. Tak to już jest w alergologii.

                Ogólnie uważa się, że testy skórne na poziomie 1-2 nie powinny dawać wyraźnych objawów alergii, ale niestety nie zawsze tak jest.

                Jak to ma być dieta eliminacyjna w celu znalezienia alergenów, to moim zdaniem na początku trzeba wykluczyć wszystkie podejrzane produkty(a test na 1 już jest podejrzany), i dopiero, jak objawy całkowicie ustąpią, to można wtedy spróbować wprowadzić do diety, to co wyszło na takim niskim poziomie i obserwować, co będzie.
    • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 03.05.12, 10:11
      e-kasiu, dziękuję za obszerną listę produktów (na indyka niestety wyszła alergia). Stosujemy dietę eliminacyjną-ale efektów nie ma, ja nie wiem co uczulasad Alergolog zalecił podawanie peritolu, ale dla mnie to jak "maskowanie" problemu-bo leczenie polega chyba raczej na znalezieniu alergenu, a nie hamowaniu go chemią. Moim podejrzanym jest nadal Nutramigen, ale lekarz nie chce zmienić ani na sojowe, ani na mieszankę elementarną. Zastanawiam się, czy nie byłoby szkody dla dziecka gdyby np.przez tydzień nie dostało żadnego mleka. Bo jak inaczej sprawdzić, czy to wina Nutramigenu? Pozdrawiam.
      • chester28 do e-kasi27 03.05.12, 14:41
        Dopiero teraz zauważyłam, że oprócz wykazu produktów napisałaś też obszernego posta z odpowiedziami na moje pytania-jeszcze raz dziękuję. Z soją pytałam alergologa-nie chce przepisać mleka sojowego. Rzeczywiście możemy zrobić prywatnie IgE dla soi, testów skórnych prywatnie nikt nie chce zrobić u takiego dziecka-podzwoniłam trochę po prywatnych gabinetach.
        Z testami płatkowymi mam poważne wątpliwości co do odczytu-wg mnie rumień na Nutramigenie po48 i 72 godzinach nie różnił się(ale to tylko moje wrażenie)a jeden z lekarzy uznał go na ++, a następnego dnia inny już na -. Czy jabłko jest aż tak silnym alergenem, że nie polecasz? Bo akurat na minus nam wyszło.
        Kasiu, celiakia jest u nas wykluczona, ale wczoraj otrzymałam informację, że wycinki z gastroskopii wykazały przewlekły stan zapalny dwunastnicysad. Wizyta u gastrologa za miesiąc, ale poczytałam trochę i wynika z tego, że to może być od alergii lub lamblii.
        A może tych alergizujących produktów jest u nas tak dużo, że lepiej rzeczywiście dać ten peritol? (zyrtec i ketitofen na syna nie działają). Wiem jednak z doświadczenia, że gdy syn przytyje po peritolu, to lekarze nie będą chcieli go dalej diagnozować-zbagatelizują problem. Tak było poprzednio po peritolu, ale co to za tycie-tylko po tabletkach. Jestem kompletnie zagubiona w tym wszystkim. Podaję dziecku tylko te produkty, które uznawane są za mało alergizujące, ale to nic nie pomaga. No ale dostaje wciąż Nutramigen, więc to jest punkt zaczepienia- jedyna "stała" w jadłospisie.
        Pozdrawiam.
        • aska80 Re: do e-kasi27 04.05.12, 19:39
          E-kasiu27 dziękuję za odpowiedź (przepraszam autorkę wątku za podpięcie się). Otóż syn nie ma żadnych objawów po produktach, które wyszły na poziomie 1. Jednak jak pytałam o to ponad rok temu, to poradziłaś, żeby je wykluczyć z diety plus alergeny krzyżowe. Tak też zrobiłam, teraz nie wiem czy słusznie. Teraz po pyleniu brzozy przymierzamy się do kolejnych testów. Syn nawet teraz jak już zaczął się sezon pylenia nie ma żadnych objawów alergii, mimo, że wyszło mu jabłko i seler na poziomie 2 odczyn. Ciekawe to wszystko. Na przykład na kota wyszedł mu odczyn 4 - a może być w pobliżu kota, w pomieszczeniu gdzie jest stale i był kot i nic kompletnie mu się nie dzieje. Dziwne to wszystko. Pozdrawiam
        • e-kasia27 Re: do e-kasi27 04.05.12, 19:51
          Sprawdź te lamblie.
          Oprócz badania kupy, można zrobić test z krwi na przeciwciała dla lamblii.


          Ja bym peritolu, ani ketotifenu tak małemu dziecku nie dała, a peritolu to nawet dużemu bym nie dała. Moim zdaniem skutki jego zażywania mogą być dużo gorsze od alergii.



      • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 04.05.12, 19:35
        Szkody na pewno nie będzie, ale po tygodniu, to marna szansa, że coś się poprawi.
        W tak krótkim czasie, może się skóra trochę poprawić, ale na pewno nie apetyt i waga.

        Do kupienia mieszanki elementarnej potrzebna decyzja lekarza, ale sojowe można po prostu kupić w aptece np. Humana SL, Prosobee.
        • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 04.05.12, 19:57
          Kasiu, kupiłam mleka roślinne BIO ryżowe i orkiszowe wzbogacone wapniem. Kiedyś próbowałam podać synkowi takie migdałowo-ryżowe, nie chciał, ale może dlatego, że było dość słodkie, a on nie lubi słodkiego smaku. Ale zmierzam do tego, czy przez krótki czas mogę podać zamiast Nutry takie mleko roślinne z dwiema łyżkami Sinlaca? (więcej nie przejdzie, bo sinlac jest słodki)
          Wiem, że mleka roślinne nie mają tych składników odżywczych co mleko modyfikowane czy hydrolizat, ale zawsze to jest "coś"zamiast. Chodzi o to też, że synek lubi sobie butlę mleka rano i wieczorem wypić(i w ciągu dnia też chętnie by pił) i nie chcę go tego pozbawiać. I jeszcze tylko dodam, że syn w pierwszym roku życia miał niechęć do Nutry, a teraz pije z miłą chęcią. I czytałam, że czasem dziecko nie ma chęci na coś co je alergizuje, ale później jak alergia pogłębia się, to zaczyna ten produkt lubić. Ale to jest tylko hipoteza gdzieś wyczytana i może to jakieś niesprawdzone opinie?
          Pozdrawiam
          • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 14:50
            chester28 napisała:

            > Kasiu, kupiłam mleka roślinne BIO ryżowe i orkiszowe wzbogacone wapniem. Kiedyś
            > próbowałam podać synkowi takie migdałowo-ryżowe, nie chciał, ale może dlatego,
            > że było dość słodkie, a on nie lubi słodkiego smaku. Ale zmierzam do tego, czy
            > przez krótki czas mogę podać zamiast Nutry takie mleko roślinne z dwiema łyżka
            > mi Sinlaca? (więcej nie przejdzie, bo sinlac jest słodki)

            Półtoraroczne dziecko może takie mleko roślinne pić, ale nie zamiast jedzenia, bo w nim, ani białka nie ma, ani kalorii w odpowiednich ilościach, zwłaszcza, że ma problem z wagą. Zwiększ może ilość mięsa w diecie, żeby białka nie było za mało i tłuszcz jakiś dawaj dodatkowo, jak żadnego mm nie będzie.
            Zamiast sinlaku możesz spróbować kupić w aptece nutriton, to zagęstnik do mleka przy ulewaniu dla maluszków, ale ma w składzie tę samą mączkę chleba świętojańskiego, co w sinlaku, a może nie jest tak bardzo słodki, jak sinlak.
            Może ktoś inny wie, co jest bardziej słodkie, bo ja nigdy nie próbowałam ani sinlaku, ani nutritonu.


            > Wiem, że mleka roślinne nie mają tych składników odżywczych co mleko modyfikowa
            > ne czy hydrolizat, ale zawsze to jest "coś"zamiast. Chodzi o to też, że synek l
            > ubi sobie butlę mleka rano i wieczorem wypić(i w ciągu dnia też chętnie by pił)
            > i nie chcę go tego pozbawiać.

            Po jedzeniu, jako napój dla przyjemności, jak najbardziej może być.


            I jeszcze tylko dodam, że syn w pierwszym roku ż
            > ycia miał niechęć do Nutry, a teraz pije z miłą chęcią.

            Mógł się przyzwyczaić do smaku, po prostu.


            I czytałam, że czasem d
            > ziecko nie ma chęci na coś co je alergizuje, ale później jak alergia pogłębia s
            > ię, to zaczyna ten produkt lubić. Ale to jest tylko hipoteza gdzieś wyczytana i
            > może to jakieś niesprawdzone opinie?

            Tak też może być.
            Niektórzy alergicy, wręcz uzależniają się od rzeczy, które ich uczulają.


            Czytałam na forum "Zdrowie małego dziecka", że udało wam się dostać do nowego lekarza.
            Może znajdą jakąś przyczynę i coś się wyjaśni.
            Powodzenia.
            • e-kasia27 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 14:53
              Odezwij się, jak coś nowego będziesz wiedziała.
            • aleksandra1977 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 15:36
              Nutriton jest mi bardzo dobrze znany - dwojka dzieci z refluksem dala mi niezla praktyke z tym preparatem. Nutriton nie jest slodki - jedynie zmienia konsystencje plynow, niezaleznie od tego, czy dodamy go np. do mleka, soku, czy wody. Mozna nim zageszczac rowniez zupe, czy sosy. Nutriton nie wplynie na smak plynu i zagesci go w zoladku (zalozenie jest takie, zeby wypic plyn najpozniej w ciagu 15 minut od polaczenia go z nutritonem, by nie zdazyl zgestniec w szklance, czy butelce).
              Jesli chodzi o napoje zbozowe, to najmniej slodki bedzie owsiany, a najslodszy ryzowy, quinoa i wlasnie z dodatkiem migdalow, czy kokosa
    • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 19:54
      Dziękuję za odpowiedzi. Jedziemy niebawem do Warszawy i mam wielkie nadzieje, że syn zostanie w końcu zdiagnozowany, wierzę, że w końcu ruszymy z miejsca.
      Z "mlek" roślinnych udało mi się kupić tylko ryżowe i orkiszowe,w sklepie eko, w którym się zaopatruję pojutrze mają mieć dostawę i może jakieś inne zboża będą. Staram się więcej mięsa teraz podawać, piekę mięsa na kanapki,itp.mam nadzieję, że syn dodatkowo nie schudnie bez Nutryuncertain
      Mam tylko takie pytanko do aleksandry77, czy nutriton ma jakieś wartości odżywcze? Czy spełnia tylko rolę "zagęstnika"? Bo wtedy może lepiej z tym sinlakiem próbować, nawet jeśli mało go zjada?
      Pozdrawiam
      • aleksandra1977 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 20:30
        nutriton to jest zagestnik, a nie kaszka, czy jakis inny odrebny posilek.
        Jego glownym skladnikiem jest maczka chleba swietojanskiego uzupelniona w maltodekstryny (tzw. poli- i oligosacharydy otrzymywane z czesciowej hydrolizy skrobii).
        Az sprobowalam nutritonu przed wsypaniem go do plynu i faktycznie ma lekko slodkawy smak, ktorego w zaden sposob nie czuc po rozpuszczeniu w wodzie, czy mieszance mlekozastepczej.
        Ja go traktuje na zasadzie zagestnika na rowni z maka ziemniaczana, czy kukurydziana, zarowno do potraw slodkich jak i nieslodkich.
        Na pewno nie da sie nim najesc i nie pelni takiej roli jak sinlac, ktory jest kaloryczny, wg mnie jest przeokropnie slodki, zapach, wyglad straszny i zadna sila swiata mnie nie zmusi, by go zjesc.
        • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 20:46
          Masz rację z tym Sinlakiem, jest słodki i mdlący. Teraz niby zmienili formułę i na pudełku jest info, że ma"nowy,delikatny smak", ale wg mnie niewiele się zmienił. Mój synek ma takie okresy, że zje sinlak, ale przełamany smakiem kwaskowatych owoców, ale ma okresy, że nie ruszy. Teraz dodaję do tego mleka ryżowego, ale jedno z drugim daje chyba nieciekawą kombinację.
          Dziękuję za info i pozdrawiam.
          • aleksandra1977 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 07.05.12, 23:15
            a probowalas np. kaszke jaglana albo kukurydziana? z powodzeniem mozna je laczyc z mieszanka mlekozastepcza lub zrobic je na wodzie.
            Mozna tez sprobowac amarantusa, jako dodatek np. do zupki
            • chester28 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 08.05.12, 11:28
              Udało mi się kupić -ale to w ubiegłym roku-kaszkę jaglaną i 3zboża Holle, ale później zamknęli już delikatesy BOMI w moim mieście i niby miałam zamówić, ale nie zamówiłam. Teraz daję synkowi kasze jaglane, płatki orkiszowe,(takie "jak dla dorosłych") itp.na śniadanie, ale rzeczywiście do tych mlek roślinnych by pasowały-złagodziłyby tę słodycz. Dzięki za info, bo nie znałam tej marki, a cena w porównaniu z Holle, jest bardzo konkurencyjna. Kupiłam też kiedyś amarantus ekspandowany i dodawałam do deserów itp., ale w formie takich dmuchanych kuleczek niezbyt do synowi wchodziło. Pozdrawiam
              • bogna_78 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 08.05.12, 11:57
                ja kiedyś skusiłam się na kaszki tej firmy (jaglaną i jeszcze jakąś) - były koszmarne, w składzie każdej przeważająca była kukurydza. w smaku okropne, konsystencja chropowata, mały w ogóle nie chciał ich jeść. potem męczyłam się z nimi nie wiem ile czasu, dosypując trochę do Holle, bo szkoda mi było wywalić (zamówiłam hurtem). od tamtej pory tylko Holle - zamawiam na allegro. koszt ogromny, ale co zrobić (ja daję 2x dziennie kaszę).
                no ale może wam podejdzie, co dziecko, to inne upodobaniasmile
                • aleksandra1977 Re: testy punktowe i płatkowe-czy są miarodajne? 08.05.12, 12:32
                  akurat ta firma to byl tylko przyklad.
                  Nam akurat jaglana nie podpasowala, ani Holle, ani zadnej innej firmy.
                  Holle mozna kupic online bezposrednio u importera:
                  sklep.victualia.com.pl/component/option,com_virtuemart/page,shop.browse/category_id,32/Itemid,1/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka