Alergia? A jak nie, to co?

03.05.12, 20:47
Chcialam Was prosic o rade bo juz nie wiem co myslec. Moj synek ma 15 miesiecy. Zawsze mial sucha skore, ale nigdy nic sie z nia nie dzialo - wystarczalo codzienne smarowanie czzyms nawilzajacym. Ja od poczatku jadlam wszystko (karmiac piersia). On tez jadl w zasadzie wszystko (chociaz niezbyt chetnie) odkad zaczelismy rozszerzac diete. Problemow nie bylo. Az tu nagle pojawilo sie cos przypominajace AZS. Co ciekawe, wyskoczylo to swinstwow momencie, kiedy po serii chorob (rotawirus, przeziebienie, zapalenie oskrzeli) mlody zupelnie przestal jesc. Nie jadl nic. Tylko piers. I tak meczymy sie juz ponad dwa miesiace. Skora wyglada bardzo brzydko i to na durzej powierzchni - twarz, brzuch, plecy, zgiecia kokan, uda, szyja. Co ciekawe - nie swedzi. Maly drape sie tylko po szyi a i to sporadycznie. I jeszcze ciekawostka: wieczorem skora zawsze wyglada gorzej, niz rano. To normalne?
Pediatra kazal nawilzac, dermatolog kapac w krochmalyu. Nie pomaga. Przestalismy oboje jesc nabial (nadal karmie go piersia). Daje mu probiotyki, wiesiolka. Dostaje tez ketotifen (to na apetyt, ale w koncu to przeciwalergiczne, wiec mogloby pomoc). Nic sie nie poprawia. Robilismy badania na pasozyty - i w feliksiei test elisa i nic nie znaleziono.
Co to moze byc? Czy to w ogole alergia? A jesli tak, to dlaczego pojawila sie tak pozno?przez ponad pol roku dziecko jadlo wszystko i problemow nie bylo, a zaczely sie, jak jadlo tylko piers. Dziwne, nie?
Nie bylo w tym czasie zadnych zmian. Proszki do prania, kosmetyki wcaiaz te same. Zreszta probowalam ostatnio prac w mydle dla alergikow i nie pomoglo.
Macie jakis pomysl, co to moze byc?
    • e-kasia27 Re: Alergia? A jak nie, to co? 04.05.12, 01:24
      krakrakrakra napisała:


      > Zawsze mial sucha skore, ale nigdy nic sie z nia nie dzialo


      Skoro miał suchą skórę, to znaczy, że coś się działo.
      Sucha skóra, to jeden z wczesnych objawów alergii.


      > On tez jadl w zasadzie wszystko (chociaz niezbyt chetnie)


      Niechęć do jedzenia, to też jeden z objawów alergii.


      > Az tu nagle pojawilo sie cos przypom
      > inajace AZS.

      Nie nagle, tylko nie zwróciłaś uwagi na objawy.


      Co ciekawe, wyskoczylo to swinstwow momencie, kiedy po serii choro
      > b (rotawirus, przeziebienie, zapalenie oskrzeli) mlody zupelnie przestal jesc.


      To bardzo charakterystyczny scenariusz dla alergii.

      Niektórzy twierdzą, że alergia często ujawnia się po przejściu jakiegoś zakażenia, bo wirusy i bakterie mogą ją uaktywniać.

      Inni uważają (w tym ja też), że dziecko zaczyna chorować(zbiera wszystkie wirusy, bakterie, grzyby i pasożyty), w momencie, gdy organizm przestaje sobie radzić z nadmiarem alergenów.
      Wtedy odporność nagle się załamuje i zaczyna się chorowanie, oraz zaostrzają się objawy alergii.



      > Nie jadl nic.

      To też normalne, dla alergii.
      Są dwa scenariusze.
      Niektóre dzieci odmawiają jedzenia ,bo jedzenie im szkodzi, a inne uzależniają się od alergenów i jedzą ich coraz więcej, często nie chcąc jeść niczego innego.


      > Co ciekawe - nie swedzi. Maly drape sie tylko po szyi a i to
      > sporadycznie.

      Nie musi swędzieć.

      I jeszcze ciekawostka: wieczorem skora zawsze wyglada gorzej, niz
      > rano. To normalne?

      Tak, to normalne.


      > Pediatra kazal nawilzac, dermatolog kapac w krochmalyu. Nie pomaga.

      Pomóc może tylko całkowita eliminacja alergenów.


      Przestalism
      > y oboje jesc nabial (nadal karmie go piersia).

      Czy na pewno?
      Jeśli jesz jakiekolwiek gotowe pokarmy, to najprawdopodobniej nie przestałaś jeść nabiału, bo nabiał jest wszechobecny.
      Poza tym może być więcej alergenów, niż tylko mleko.

      >Daje mu probiotyki,

      Czy wybrałaś probiotyk, który ma na opakowaniu wyraźnie napisane, że nie zawiera białek mleka?

      wiesiolka. D
      > ostaje tez ketotifen (to na apetyt, ale w koncu to przeciwalergiczne, wiec mogl
      > oby pomoc). Nic sie nie poprawia.


      Leki antyhistaminowe niewiele działają na alergię pokarmową, mogą tylko częściowo łagodzić objawy, np. swędzenie.

      >Czy to w ogole alergia?

      Tak.

      A jesli tak, to dlaczego pojawila sie t
      > ak pozno?

      Pojawiła się wcześnie, ale jej nie widziałaś.
      Wyraźne, dokuczliwe objawy mogą się pojawić w każdym wieku, nawet dopiero po 50-tce.


      >przez ponad pol roku dziecko jadlo wszystko i problemow nie bylo, a za
      > czely sie, jak jadlo tylko piers. Dziwne, nie?

      Nie dziwne.
      Dziecko nie jadło niczego innego, bo było chore, wybrało do jedzenia to, co mu najmniej szkodziło.


      • krakrakrakra Re: Alergia? A jak nie, to co? 04.05.12, 11:01
        Dzieki za odpowiedz. Masz racje - nie pomyslalam o mleku zawartym w gotowych produktach. Oczywiscie wiem, ze potencjalnych alergenow jest duzo wiecej, ale nie bardzo mam mozliwosc je wyeliminowac. Ludzilam sie, ze mleko wystarczy... Problem polega na tym, ze maly bardzo niewiele rzeczy je. W pewnym momencie sytuacja byla na tyle dramatyczna, ze byl juz na krawedzi jadlowstretu. Trafilismy do psychologa, ktory ostatecznie kazal dawac mu probowac jak najwiecej roznych rzeczy, zeby dziecko samo wybralo co chce jesc i pozwalac mu na to, niezaleznie co to by bylo - byle tylko zlagodzic jego awersje do jedzenia jako takiego. Byly takie dni, ze proponowalismy mu po 40-50 roznych rzeczy. Wiekszosci nawet nie chcial sprobowac, albo chetnie gryzl, ale wypluwal. Ostatecznie kilka rzeczy zaczal jesc. Byly to: omlet, kotlet schabowy, pizza, zupa pomidorowa, sucha bulka, makaron, platki miodowe (takie do mleka), winogrona, ogorki i slone paluszki. Wszystkiego po kilka gryzow, ale przynajmniej waga przestala spadac i lekko drgnela w gore. Pic nie chcial. To znaczy bardzo chcial, ale wszystko bral do buzi i wypluwal. No i do tego piers co chwila, bo dziecko jest ciagle glodne. Potem przestalam mu dawac omlety i kotlety (bo jajko), zupe (bo smietana - bez smietany nie chcial) i pizze (bo ser). Wiec na ta chwile i tak odpadly nam wszystkie dania obiadowe. Jesli wyeliminuje inne potencjalne alergeny (miod, pszenica), to zostanie mu do jedzenia tylko ogorek i winogrona. Tymczasem ja niedlugo wracam do pracy, wiec nie bede mogla tak duzo karmic go piersia, a on MUSI cos jesc. Zreszta juz jest troche za duzy, zeby moje mleko bylo podstawa jego wyrzywienia... Jest jakies rozwiazanie tego problemu?
        I jeszcze jedna ważna rzecz. Mam tez starsze dziecko, ktore mialo kiedys zdiagnozowane przez dermatologa "niealergiczne atopowe zapalenie skory". Oczywiscie wiem, ze taka diagnoza to belkot i przypuszczam, ze to wcale nie jest azs, tylko jakies inne swinstwo do zludzenia je przypominajace. W kazdym razie na alergiczne nie wyglada, bo po wielu miesiacach prob eliminowania roznych alergenow nie doszlismy do niczego, natomiast w koncu odkrylam, ze branie okreslonej ilosci wiesiolka dziennie powoduje, ze po po tym calym "AZS" nie ma sladu. A wystarczy przestac brac i po kilku dniach problem wraca. I tak od kilku lat sobie radzimy. Innych przypadkow alergii, czy problemow skornych w rodzinie mojej, ani meza nie ma.
      • anetammm Re: Alergia? A jak nie, to co? 24.03.13, 01:35
        Zgadzam sie z e-kasia. Nie zauważyłaś tych objawów sad ja prawie 8 pierwszych miesięcy mojego synka walczyłam ze skórą, ostatecznie uważając, iz to tylko AZS i nie docierało do mnie, ze to alergia i to poważna. Skóra opanowana, teraz prawie 2 lata próbuje "wyśledzić" produkty, które go uczulają. Jestem na etapie: uczula go prawie wszystko. Cały czas sie zastanawiam czy to mozliwe sad Ale czytam te wszyskie wpisy i widzę, ze są i takie przypadki u tych naszych dzieciaczków.

        A swoja drogą to zawsze mnie dziwiło, jak mój mały w naturalny sposób eliminowała sam (nie chciał jeść) to co mu szkodziło. Te dzieci mają jakiś instynkt wrodzony aby się chronić. No chyba, ze mówimy o słodyczach...bo wtedy to nie zawsze działa smile
    • wiolka0072 Re: Alergia? A jak nie, to co? 17.07.12, 23:33
      Witam Panią!
      Proszę dać dziecku aloes do picia, który odczula,regeneruje cały przewód pokarmowy,żołądek,jelita,wzmacnia układ odpornościowy i immunologiczny-nie ma działań ubocznych, bo jest naturalnym antybiotykiem,i naturalną szczepionką. Gorąco polecam wszystkim dzieciom żeby nie chorowały.
      • pamari Re: Alergia? A jak nie, to co? 17.03.13, 10:39
        Ile można podawać aloesu 4 letniemu dziecku? Jak długo można podawać? Czy trzeba robić jakieś przerwy w podawaniu?
    • dziewczyna_prezesa Re: Alergia? A jak nie, to co? 23.03.13, 23:31
      krakrakrakra napisała:


      > Macie jakis pomysl, co to moze byc?

      Tak, znajomi. Z kim sie zaczelas spotykac, kogo poznalas, z kim sie poklocilas, ktos sie na ciebie wkurzyl, znienawidzil cie albo pozazdroscil? Z duzym prawdopodobienstwem tu mozesz szukac przyczyny. Jak ktos nienawidzi czy zazdrosci ci rodziny, zdrowia, domu, sytuacji itd, to ta energia pojdzie zawsze w DZIECKO. Bo jest najslabsze. Nie umie sie bronic, chlonie jak gabka, bedzie cierpiec glosno, ale bez wyjasnienia.
      Czasem w najblizszej rodzinie wystepuje tepienie lub w ostrzej wersji mordowanie energetyczne. Pospolicie ludzie nazywaja to urokami, ale to grozniejsze. Urok jest rozumiany jako cos krotkotrwalego, a ja mam na mysli staly doplyw negatywnej energii z zewnatrz.
      Rada- izolacja od osob podejrzanych o zlorzeczenia. Dodatkowo wizualizacja odbijania zlych energii od dziecka i tworzenia ochronnego kokonu energetycznego wokol dziecka. Mozna to zrobic na tysiac sposobow. Pomaga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja