bogna_78
14.06.12, 23:23
mam pytanie - czy jeśli nie zaobserwowałam u syna jak na razie objawów uczulenia na trawy, które własnie pylą (brak kataru, czerwonych oczu... itd), to mimo wszystko nie powinnam podawac mu produktów spoż. reagujących krzyżowo z trawami? w biorezonansie wyszło uczulenie na trawy, ale ja tego nie zaobserwowałam (no nie twierdze, że bezgraniczne wierzę w tę metodę, ale sporo innych rzeczy się sprawdziło). dodam, że na najprawdopodobniej syn ma uczulenie na pyłki brzozy (juz nie pyli), bo był i wieczny katar, i duszności nocne, i nie mógł jeść jabłek, marchwi i innych krzyżowych dla brzozy. tydzien temu wprowadziłam jabłko (zimą nie uczulało) i jest masakra, dziecko całe wysypane, drapie się jak szalony - czy to możliwe, by raptem jabłko uczuliło samo w sobie? czy jednak jest to reakcja na pylące trawy?