proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać

23.06.04, 21:23
Witam Was Dziewczyny!!!

Bardzo sie cieszę, ze jest takie forum, ponieważ jestem daleko od domu
(mieszkam od maja w Niemczech) i nie mam tu wielu znajomych, a tym bardziej
koleżanek z małymi dziecmi, więc każdą sprawę związaną z dzieckiem konsultuje
telefonicznie z mamami(ale w spawch AZS są zielone, bo kiedyś nie było az
takich alergii), lub chodze do lekarza...ale ileż można chodzić z każdą sprawą
Moja córka 28 czerwca skonczy 3 miesiące...Mielismy już problemy ze skóra,
ponieważ mala dostała juz prawie ranek w zagięciach nóżek, koło stópek..a w
zgięciach kolanowych i łokciowych nie było także za ciekawie....pediatra
poradziła abym odstawiła proszek, a prałam w Loveli, przywiezionej z
Polski...zrobiłam jak zaleciła, i odeszło jak ręką odjął.Teraz piorę w
płatkach mydlanych. pod czas tamtych dni, mała miała łuszczącą skórę,
nabrzuszku najwięcej..ale wszytsko zniknęło.
Od niedawna....znowu mam z nią , a raczej z jej skórą problemy.Na twarzyczce
ma taką kaszkę, ale nie na calej części, tylko bliżej oczu, policzkach i
troszeczkę na czole..nawet chyba teraz ma na główce i jak patrze , to na
całym ciałku...najbardziej widac to jak sie popatrzy pod słońce, nie są to
czerwone plamy. Nie ma ani polakierowanych policzków, ani łuszczącej skóry na
policzkach, zgięcia sa bardzo aldne, bez jakich kolwiek zaczerwienień...ale
za to ma takie cosik, jakby liszajowate...nie ma to prawie koloru, pod czas
dnia, jedynie po kąpieli robią sie te miejsca czerwone, ale po pewnym czasie
dochodza do koloru skóry...ma tego najwiecej na przedramionach, trochę na
udach, po bokach ciałka....Nie ma ona zadnych czerwoncyh plam, o których tu
gdzieś czytałam...
Wiec dziewczyny prosze powiedzcie, czy to są objawy AZS, czy to poprostu za
bardzo wysuszona skóra?????A może uczulenie na coś??? Czy u Waszych
dzieciaczków także sie tak zaczynało, czy nie mam sie co martwić????
z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi
Pozdrawiam serdecznie
Zdezorientowana mama
    • kruffa Re: proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać 23.06.04, 22:05
      A co jesz? Karmisz piersią? Co dostaje dziecko?

      Pozdr
      • opolanka1 Re: proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać 23.06.04, 23:17
        Dziękuję za odpowiedź...

        Ja karmię tylko piersią, narazie wystarca pokarmu, z czego sie ciesze...
        Co do jedzenia, to po przeczytaniu wielu tutaj na forum wypowiedzi, widzę, ze
        jadłam niektóre uczuleniowe produkty np...miód, mleka nie pijam, ale przetwory
        mleczne, takie jak jogurt, serek żółty czy biały..Mieso, do niego siegam
        rzadko, no i ostatnio zjadłam banany i mała miala trochę problemów z kupka...a
        ha i ta nieszczęsna czekolada. Wlasnie a nawet jedna kossta zjedzona przeze
        mnie moze ja już tak uczulic, tzw..wysypać???
        Te objawy o których wczesniej napisalm, na Twoj nos, moga byc początkiem AZS???
        Z wielkimi pozdrowieniami, czekając na odpowiedź

        Jeszcze raz dziekuje za tak szybki odzew...to dla mnie bardzo ważne,
        szczególnie że jestem tu sama....
        • azoorek Re: proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać 24.06.04, 08:25
          To wyglada na skaze bialkowa- poczytaj sobie watek dieta karmiacej matki i
          probuj produktow- wyrzuc wszystkie uczulajace produkty. Ja wyrzucilam wszystkie
          gotowe produkty- wszystko robie sobie sama- dzemy (tylko z jablek), wedliny
          (pieke indyka), ciastka (bez jajek i bez mleka). We wszystkim siedzi syf, a
          moje dziecko jest b. wrazliwe. Na poczatku nie przejmuj sie- minie 3 tygodnie
          zanim zaczna byc widoczne efekty (ja musialam wyrzuci jeszcze ryz i marchew-
          chociaz uwazane sa za nieuczulajace)- przy duzych zmianach skornych powoli
          schodzi. Im dziecko starsze, tym bedzie lepiej- ale dieta i konsekwencja sa
          najwazniejsze- jak cos kupujesz czytaj uwaznie sklad (uwaga np. na polewy w
          tabletkach). U mnie np. nie ma uczulenia na chleb pszenno-razowy, a na bulki
          pszenne juz ma (rzekomo obie rzeczy bez dodadkow chemicznych). Musisz zaczac od
          ostrej diety i potem probowac nowych produktow.
          Jak masz jakies pytania to napisz na grue@poczta.onet.pl
          Z tym mozna wygrac- u mnie jest raz lepiej raz gorzej, ale przy trzymaniu diety
          jest ok.

          aga i michalek
    • kerstink Re: proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać 24.06.04, 08:21
      Z tego co piszesz moze to byc AZS, ale nie musi. Na twoim miejscu bym jednak
      poszla do pediatry/dermatologa/alergologa.

      Czy te miejsca swedza ?

      Jakie uzywasz kosmetyki dla dziecka ? Jakie masci ?

      Musisz tez troche odczekac, czy twoja ograniczona dieta przynosi jakis efekt.

      Kerstin
      • opolanka1 Re: proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać 24.06.04, 14:25
        Dziekuję za wszytskie odpowiedzi i podpowiedzi...

        Obserwuję mała. Buzię ma sliczniutką, zadnych czerwonych plamek, na ciłaku
        takze...tylko te liszaje, ale trzeba sie przyjrzeć aby dostrzec...
        nie używam żadnych kosmetyków, tylko szare mydełko do mycia i parafine ciekła
        do smarowania...jeszcze krem natłuszczający z wiesiołka....
        Mała sie wogóle nie drapie..właśnie czy takie dziecko 3 miesięcznę, to już samo
        potrafi się drapac???
        Pediatra powiedziął, ze to nie jest AZS...ale zawsze przeciez można sie
        pomylic...Nie chcę tylko popaśc w panikę i zwariować......Ale rosądnie wszytsko
        przeanalizowałm i tak jak radzicie, odstawie wszystko co zwiazane z biakiem
        krowim...tylko z e ja tak lubię nabiał.....ciezko będzie, ale dla małej wszystko

        Prosze jeszcze o rady, jeśli takowe macie...
        Dziekuję za wsparcie i odpowiedzi

        • kerstink Re: proszę o radę, bo nie mam się tu kogo zapytać 24.06.04, 14:42
          Chyba ciezko takiemu dziecko sie drapac, ale moze byc niespokojne z powodu swiadu.

          Mysle, ze powinnas odczekac rezultaty wprowadzonych zmian. Oczywiscie mozna
          kombinowac z kremami, proszkiem, ale jak nie bedzie poprawy.
          K.
Pełna wersja