domisar
01.07.12, 18:04
Córka od 4 dni ma biegunkę. Pediatra jak zwykle zlał temat. Ale ja zaczynam się denerwować, bo już mamy jedną pseudo biegunkę za sobą. I strasznie się boję, żeby historia się nie powtórzyła. W pierwszym dniu mała zrobiła 4 kupy, z których każda następna była coraz luźniejsza. Wieczorem dostała gorączki, prawie pod 40C. Gorączka ustąpiła po dobie, biegunka niestety nie. W sumie córka robi około 5-6 kup dziennie o konsystencji żelu z dużą ilością śluzu, mimo, iż je ryż z pieczonym jabłkiem i jagodami - raz nawet z domieszałam tam smecty i nic, jak leciało z niej tak leci. Ogólnie jest pogodna wesoła, ma apetyt... więc się martwię, czy to aby nie pokarmówka dała znów znać o sobie. Podzielcie się proszę doświadczeniami w tej kwestii.
Ile dni miały wasze dzieci biegunkę, jeśli wywołał ją błąd dietetyczny?
Czy robiłyście badania kału na wirusy i bakterie? Na stronach laboratoriów zbyt wielu pozycji nie ma, a wirusów i bakterii jest mnóstwo.
No i podejrzewam też pasożyty. Bo mała zjadła piasek z piaskownicy kilka dni temu. Gdzie dać - do Felixa?
Wiem, że czasem wystarczy po prostu przeczekać, ale ja mam bardzo złe doświadczenia w tej kwestii i nie zamierzam marnować tym razem czasu.