Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz

06.08.12, 15:51
Witajcie, po wielu latach wracam na forum z tym jednym watkiem. Witajcie, Dziewczyny, ktore pamietam z naszych rozmow (2004-2006): widze Sigvaris i Kerstink, i kilka innych kochanych osob, ktorych doswiadczenia byly i sa b. cenne dla mam alergikow.
Pisze na szybko, bo za chwile musze wyjsc, ale rzucam haslo do sprawdzenia wszystkim mamom, ktore chca drazyc temat: zakwaszenie organizmu/kwasica/acydoza. Tyle lat musialo minac, zeby wreszcie ta odpowiedz sie pojawila po latach ciezkiej walki, najpierw przez ponad 2 lata z AZS, a potem kilka lat infekcji, zapalen ucha i wszelkich laryngologicznych, z wiecznie niedroznym nosem na czele.
Acydoza/kwasica czy zakwaszenie organizmu (wszyscy jestesmy obecnie zakwaszeni jedzac i pijac to, co nam sprzedaja) jest jeszcze ignorowana przez wiekszosc lekarzy. Nie musze Wam chyba mowic, ze nam zaden lekarz w latach alergii nie pomogl, nawet habilitujace sie panie doktor. Jedyne, co pomagalo, to doswiadczenia mam na tym forum i wlasne poszukiwania tym zainspirowane. Wiem, ze gdybym nie musiala dawac mleka zastepczego - najpierw Nan itp., potem Bebilony, w tym Pepti i sojowy (okazaly sie najgorszym alergenem powodujacym rozdrapane rany na raczkach i nozkach coreczki) i gdybym nie wykonala serii szczepien (ostatnie w wieku ok. 2 latek wyzwolily najciezszy AZS), nie doszloby do alergii pokarmowej na taka skale. Nasza historia jest dluga, ale nie o tym chce teraz napisac.
Prosze, poczytajcie o w/w sprawie, temat jest szeroki i powazniejszy, niz sie moze zdawac. Na zachodzie temat jest juz szerzej omawiany (polecam strony angielskie i niemieckie w kontekscie alergii oraz ksiazke mikrobiologa Younga "pH Miracle").
Dlaczego jestesmy totalnie zakwaszeni? Poniewaz nie tylko zywnosc z chemicznymi dodatkami, konserwantami, czy chocby cukrem i koszmarna sola (wszechobecne!), ale i dostepna nam woda (chlor+inne chemie, poczytajcie...) sa juz silnie zakwaszajace. Leki, chemiczne dodatki, metale ciezkie, nawozy i przetworzona zywnosc, z chlebem z piekarni wlacznie, powoduja silne zakwaszenie organizmu zarowno u ludzi, jak u zwierzat. Dodatkowo czesc zasadotworczych warzyw i owocow nie zawsze zachowuje te wlasciwosci, gdy sa pryskane i pochodza z zakwaszonych gleb. Wiem, ze w wiekszosci nie jest nam latwo dbac o rownowage zasadowo-kwasowa - 80% zasadotworczych pokarmow i napojow kazdego dnia... jest to trudne, ale wykonalne, jesli chcemy przywrocic rownowage organizmom naszych dzieci i nas samych. My juz mamy efekty i trzymam kciuki za te z Was, ktore zechca sprobowac. Pozdrawiam
- Gagia
    • moonik1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 06.08.12, 22:19
      czytalam gdzies, ze zakwaszenie sprawdza się badając ph moczu, tak? ja jestem alergik, a ph moczu mam niezmiennie 7. czy moze o cos innego chodzi?napisz cos wiecej.
    • e-kasia27 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 06.08.12, 23:52
      Pleciesz głupoty, Gagia1!
      Jeśli już chcesz się bawić w odkwaszanie organizmu, to musisz wiedzieć, że to nie ta kolejność.

      To nie zakwaszenie jest przyczyną alergii, ale alergia przyczyną zakwaszenia.

      Walka z zakwaszeniem, to taka sama walka z wiatrakami, jak walka z grzybicą(candidą), bo każdy alergik, ma rozmnożoną w nadmiarze candidę i zakwaszony organizm, jeśli nie stosuje diety wykluczającej alergeny.
      Można oczywiście leczyć grzybicę lekami i nawet na chwilę uzyskać poprawę, ale ona szybko wróci, jeśli nie wykluczy się z diety wszystkich alergenów.

      Z zakwaszeniem organizmu jest dokładnie tak samo.

      Jak chcesz, aby dziecko było zdrowe, to wyklucz na stałe wszystkie pokarmowe alergeny, inaczej nic nie pomoże na dłużej.
      Problem alergii będzie ciągle wracał i to w coraz gorszej wersji.
      • gagia1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 01:00
        @e-kasia: Nie bardzo rozumiem, co to za styl "pleciesz glupoty !", od kilku lat nie bylam na tym forum i nie przypominam sobie, by sie tu w tym tonie wtedy rozmawialo.

        Nie wiem, od ilu lat masz do czynienia z alergia, ale ja od prawie 9, wiec naprawde wiem, co mowie. Bylo troche czasu na 'eliminowanie alergenow" (dieta eliminacyjna pani alergolog doprowadzila nas do skrajnego pogorszenia), czasu na testy, odczulania i cala mase 'wynalazkow" - wszystko to moge wyrzucic do kosza, bo nigdy nie pomoglo.

        Nie zamierzam sie tu z nikim wyklocac - wystarcza mi to, co wiem na nasz uzytek i nie musze o tym dyskutowac. Dla tych mam, ktore chca znalezc pierwotna przyczyne i trwaly skutek rzucam haslo - materialow na ten temat jest duzo, wiec google na pewno was naprowadzi.

        Nie polecam tez zadnych cudownych wynalazkow, oprocz naturalnych produktow mocno 'zasadowych', np. zawierajacych np. naturalny wapn (kupowany w aptece z dodatkami typu sacharoza, cukier i inne ulepszacze nie ma juz sensu) - same znajdziecie zapewne wiele fajnych sposobow, wiec nie bede sie rozpisywac.

        Samo mleko zastepcze , podobnie jak wszystkie produkty mocno przetworzone, jest juz wystarczajaco zakwaszajace, by dac maluchom podloze do kolejnych rzeczy, typu candida i lamblie, i cala reszta tu na forum. Nie ma znaczenia, czy bedzie mlekiem dla alergikow, czy jakims zwyklym Bebiko. Tyle, jesli mowa o naszych poczatkach AZS i zapewne niejednego malego alergika.




        • e-kasia27 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 01:32
          gagia1 napisała:

          > @e-kasia: Nie bardzo rozumiem, co to za styl "pleciesz glupoty !", od kilku lat
          > nie bylam na tym forum i nie przypominam sobie, by sie tu w tym tonie wtedy r
          > ozmawialo.


          Przepraszam, jeśli Cię uraziłam, ale na prawdę nie wiem, jak inaczej mogłabym nazwać, to co napisałaś.



          > Nie wiem, od ilu lat masz do czynienia z alergia, ale ja od prawie 9, wiec napr
          > awde wiem, co mowie.


          Znacznie dużej, niż 9 lat i na znacznie większą skalę, niż przypadek jednego dziecka i wiem, że ci się tylko wydaje, że wiesz, co mówisz.


          Bylo troche czasu na 'eliminowanie alergenow" (dieta elimi
          > nacyjna pani alergolog doprowadzila nas do skrajnego pogorszenia),

          Nie dziwię się.
          Diety proponowane przez dużą część alergologów, niestety to do siebie mają, że zwykle zamiast poprawy uzyskuje się pogorszenie.
          Trzeba mieć cholernie dużo szczęścia, żeby trafić na takiego lekarza, który będzie umiał pomóc.


          >czasu na tes
          > ty,

          Zupełnie nic w ich nie wyszło?


          odczulania i cala mase 'wynalazkow" - wszystko to moge wyrzucic do kosza, b
          > o nigdy nie pomoglo.

          Tu akurat masz świętą rację.
          To można śmiało wyrzucić do kosza, bo zwykle nic nie pomaga.



          >
          > Nie zamierzam sie tu z nikim wyklocac -

          Ja tez nie zamierzam się z nikim wykłócać.
          Jeszcze raz przepraszam.

          wystarcza mi to, co wiem na nasz uzytek
          > i nie musze o tym dyskutowac.


          Nie musisz, ale może byś jednak chciała?


          Dla tych mam, ktore chca znalezc pierwotna przyc
          > zyne

          Problem w tym, że to nie jest pierwotna przyczyna, tylko skutek.


          >i trwaly skutek

          I żadnego trwałego skutku nie będzie.
          Chyba, że przy okazji zmienisz dietę na taką, w której nie będzie alergenów, które was uczulają.


          > Samo mleko zastepcze , podobnie jak wszystkie produkty mocno przetworzone, jest
          > juz wystarczajaco zakwaszajace, by dac maluchom podloze do kolejnych rzeczy, t
          > ypu candida i lamblie, i cala reszta


          Nie ta kolejność.
          Powinno być tak:
          Samo mleko zastępcze, podobnie jak wszystkie produkty mocno przetworzone, jest już wystarczająco ALERGIZUJĄCE, by dać maluchom podłoże do kolejnych rzeczy typu candida i lamblie, i zakwaszenie i owsiki i cała reszta


          > Nie ma znaczenia, czy bedzie
          > mlekiem dla alergikow, czy jakims zwyklym Bebiko.

          Masz rację!
          Każde mleko jest trujące, to dla alergików też, tylko trochę mniej.


          • gagia1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 15:37
            @monik, badanie pH moczu nie jest miarodajne - to, o czym mowa w kontekscie acydozy i alergii i co "odkryli" ostatnio naukowcy, to zakwaszenie utajone na poziomie tkanek. Badanie pH tkanek byloby najbardziej sensowne, ale nie wiem, czy obecnie w Polsce mozliwe.
            Wiele osob przed laty, dzieki postom sigvaris na temat pasozytow (nikt wczesniej nie pomyslal, a zwlaszcza zaden lekarz, ze niemowle moze miec np. lamblie) dowiedzialo sie o inwazji candidy albicans. Dzisiaj temat przestal byc egzotyczny, juz otwarcie przyznaje sie, ze candida jest prawie u kazdego w 'cywilizowanym' swiecie - stala sie dolegliwoscia cywilizacyjna.
            Co do dyskutowania, moge rozmawiac, czy dyskutowac wowczas, gdy dyskytanci nie obrzucaja sie nawzajem bezargumentowymi "glupotami", bo to na starcie niszczy wczelka dyskysje. Mysle, ze e-kasia moze pokusic sie o chocby chwilowa postawe 'otwartego umysly', zamiast autorytarnie negowac a priori (czyli z gorywink i to w tak niewybredny sposob. Chyba, ze e-kasia uwaza sie za eksperta i nie chce, by jakas 'inna teoria' wchodzila tu w parade.
            Wierze, ze tak nie jest i skoro w kilku kluczowych punktach jestesmy zgodne, zechcesz przesledzic inny tok rozumowania, sprawdzic to i owo na wlasna reke, a potem ostatecznie zdecydowac, czy chcesz ten punkt widzenia odrzucic. Ostatecznie nic sie nie stanie - badania naukowe, zw. z nowymi odkryciami polegaja na tym, ze na poczatek przyjmuje sie dotad nieakceptowalna teze, aby sprawdzic, co z tego wyniknie. Rezultaty bywaja czasem zaskakujace i przynosza rozwiazania tam, gdzie nikt juz sie ich nie spodziewal.

            Zachodnia medycyna nie ma nic do zaoferowania w kwestiii alergii z wyjatkiem pogarszajacych sprawe lekow (ciezka chemia, sterydy, 'antyhistaminy' blokujace naturalna reacje organizmu i powodujacych bledne kolo. Kiedys na tym forum pojawila sie zupelnie inna 888i opcja - pewien lekarz z Chin osiagnal wyjatkowa poprawe u bobasa z AZS. Stosowal chinskie ziola i... rosol z kury (koniecznie wiejskiej, nieszprycowanej niczym). Jakby to dziwnie nie brzmialo, wart odnotowania jest fakt, ze byl to jedyny sukces, o jakim dowiedzielismy sie w Polsce w tym temacie, choc zapewne niejeden urazony lekarz wysmial sprawe. Mnie to nie przeszkadza, bo wiekszosc lekarzy nie jest juz dla mnie zadnym autorytetem, a lubie nieszablonowe rozwiazania, o ile odnosza skutek. Zostawmy jednak rosol w spokoju - bylam ciekawa, jak radzi sobie w takim razie tradycyjna medycyna chinska (TCM) - ma 5000 lat (medycyna zachodnia w obecnym ksztalcie zaledwie 100 w zaokragleniu) i jest wciaz skuteczna i coraz czesciej wybierana przez zdesperowanych Europejczykow, ktorym nic innego nie moze pomoc.
            Jest juz sporo polskich publikacji dot. TCM (polecam nazwisko Dioloza w wyszukiwarkach); wiele mam alergikow korzystalo tez z ksiazki "Odzywianie wedlug Pieciu Przemian" B. Temelie i jej wersja "...dla matki i dziecka". O ile wiem, udalo im sie sporo osiagnac pod warunkiem konsekwencji i dostepu do prawdziwie ekologicznych produktow (dla mnie to akurat nie takie latwe). Inspirujace moze byc stwierdzenie, ze w TCM "pojecie alergii nie istnieje" - istnieje za to zaburzenie naturalnej rownowagi, ktora zapewnia przede wszystkim odpowiednie odzywianie (a z tym u nas najtrudniej). Mowa tam m.in. o fatalnym wplywie bialego cukru (obecnie czysto chemicznego wytworu - totalnie zakwaszajacego organizm. Chinczycy nie uzywaja pojecia zakwaszenia, ale nadmiaru wilgoci (nadmierna produkcja sluzu) i wychlodzenia organizmu. Patrzac na skale produktow w diecie chinskiej, zarowno mleko, jak cukier, pszenica itp. sa najbardziej wychladzajacymi produktami produkujacymi wilgoc. Niektorzy moze skojarza zwiazek z uczuleniem na plesnie, grzyby itp. We wspomnianej diecie nie ma dla nich miejsca - dla ludzi w naszych stronach to niezbedne skladowe posilkow. Ale idzmy dalej, zostawiajac na razie TCM, Temelie i reszte (trop do sprawdzenia dla chetnych mam)
            Cukier jest wszechobecny we wszystkim, co kupujemy w sklepach - do tego dochodzi rafinowana sol. Mielismy niedawno 'afere solna' -latwo sobie wyobrazic, ze ujawnila ona najpewniej powszechny proceder. Wklejam fragment tekstu wiazacego sie z acydoza, a opisujacego wplyw tej soli na nasz organizm:
            Dawno temu sól była bardzo wysoko ceniona w społeczeństwie! Rzymska armia otrzymywała często płatność w postaci soli (nasze słowo Salary (wynagrodzenie) pochodzi od tego słowa). Podobna do białego cukru rafinowanego, uznawana za białe złoto, została przerobiona na białą truciznę! Ciało uznaje sól kuchenną za agresywną truciznę komórkową. W celu neutralizacji i pozbycia się nadmiaru soli organizm musi poświęcić swoją wodę komórkową. Na każde 0,035 uncji chlorku sodu, którego nie można wyeliminować, organizm zużywa 23 razy większej ilości własnej wody komórkowej w celu zneutralizowania soli! Jeśli poziom soli jest nadal zbyt wysoki, organizm odwodnia się na poziomie komórkowym.
            (solhimalajska.pl/content/lecznicze-dzia%C5%82anie-soli)

            Dla porownania 2 linki dot. bialego cukru (analogia z w/w 'sola spozywcza')
            dziecisawazne.pl/zdrowy-przedszkolak-dlaczego-warto-ograniczyc-spozycie-bialego-cukru/
            www.ezoforum.pl/zdrowie-moda-uroda/15135-cukier-bialy-nieprzyjaciel-warto-wiedziec.html (to ezoforum wyszlo mi jako pierwsze w wyszukiwarce - haslo cukier bialy, sklad chemiczny moze Wam rowniez przyniesc odp. na sklad chemiczny bialego cukru, z chlorowaniem wlacznie).

            Jesli mowa o zakwaszeniu - obydwa w/w naleza do najsilniejszych zakwaszaczy. Do tego dochodza wszelkie substancje toksyczne - polepszacze maki, syntetyczna wit. C (!), konserwanty, barwniki, spulchniacze, chlorki i wodorochlorki i co by tam nie bylo (etykiety sa dlugie, prawda?smile Sa takze rzeczy, ktore nie sa wymieniane w skladzie (znajoma z tzw. biznesu mleczarskiego opowiadala, jak to sie panowie z mleczarni popili i ze smiechem opowiadali, co dodaja do nabialu, zeby sie nie psul, a czego nie da sie wykryc (!) - substancja powodujaca ataki serca, silne nadcisnienie i wiele innych ciezkich stanow - nazwy niestety nie pamietam, chociaz kiedys moze dopytam. Wystarczylo mi, ze to jest cos, co sie tam wrzuca bez naszej wiedzy i konsumenci nawet nie wiedza, ze sie truja.
            Kiedys kupowalam sol morska w zdrowej zywnosci - przestalam, gdy sie okazalo, ze nie moge dostac takiej, co nie ma antyzbrylacza. Jak sie okazuje, antyzbrylacze sa czesto na bazie aluminium.
            Nie wiem, czy e-kasia zagladala kiedys na fora candidy, ale robilo to kiedys wiele obecnych tutaj mam. Mozna tam znalezc obszerne wyjasnien procesu zakwszania, acydozy czy jak by to nazwac. Mysle, e-kasiu, ze terminologia jest tu wzgledna. To co ty nazywasz "alergenami" ja nazywam toksynami. Wplyw niemal wszystkich toksyn daje odczyn kwasny. Skumulowane do maximum powoduja ciezki kryzys, immunologia staje na glowie i to, co jest zwane alergia, jest proba zwalczenia przez organizm inwazji trucizn. Gdy dolozymy do tego szalejaca w tym radosnie candide lub inne, jest to koszmarem dla organizmu.

            Jeszcze jeden link z obszernym tekstem
            www.eioba.pl/a/1o8q/wplyw-zakwaszania-na-stan-zdrowia-organizmu
            Osobiscie absolutnie nie wierze w propagowana przez lekarzy teorie, ze alergia ma tlo genetyczne. Gdyby tak bylo, nie slyszelibysmy o naglym nasileniu alergii np. u zwierzat (kiedys nie do pomyslenia - ale wtedy nie jadly przetworzonych i 'ulepszanych' karm komercyjnych, a mieso nie bylo szprycowane tym, o czym ostatnio slyszymy). W zwiazku z tym nie przyjmuje do wiadomosci, ze AZS jest dozywotnie
            • gagia1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 16:04
              ...i na pewno nie spoczne, dopoki nie udowodnie sobie, ze tak nie jest. To jest moj wybor i nie zmuszam ciebie, e-kasiu, abys myslala podobnie, mozesz stac na stanowisku, ze nic i tak nie pomoze. Mam w pamieci jak cudownie zdrowa i spokojna byla moja Coreczka na poczatku. Wspomnialam tez o szczepieniach: szkoda, ze nie wiedzialam wtedy, ze w tych szczepionkach sa ciezkie swinstwa, toksyczne i nieusuwalne (afery z tym zwiazane sa Wam znane zapewne, lacznie z zatruciami rtecia). C.d.n. smile. Dzis widac, ze jej rowiesnicy zapadaja na te choroby i tak, pomimo szczepien, a wiec wmawianie nam, ze to powodowanie takiego kryzysu wprowadzaniem szczepionki do organizmu malenstwa, ktore dopiero zaczyna sie rozwijac, zabezpieczy je przed chorobami, jest bzdura. Od czasu, gdy po potrojnej szczepionce w wieku ok. 1,5 roka czy 2 lat moje dziecko mialo kilkudniowa goraczke i ciezki obolaly odczyn na 5 cm na raczce, nie szczepie. Pielegniarka potrafila jedynie paszcze rozdziawic i dukac jakies wyrazy 'zdziwienia'. Wplyw tych szczepionek byl w naszym przypadku przynajmniej w polowie przyczyna AZS, a moze i bardziej - wlasnie po nich na dobre wszystko sie zaczelo.
              Odpowiedz na pyt. o testy - jedyne sensowne testy, ktorych wynik doswiadczalnie sie potwierdzil, to byly testy BICOMU (rezonans biomagnetyczny). Oczywiscie p. alergolog ciezko sie na nas obrazila, bo uwaza to za "czary-mary". Ale to jedyne, czego nie zaluje i co bylo drogowskazem, czego unikac itd. Wyszly oczywiscie zupelnie inne rzeczy, niz obstawiali lekarze. Ich wyelinowanie przynioslo radykalna poprawe. Ciekawostka moze byc, ze wyszedl m.in. bialy cukier. Jesli chcesz wiedziec, e-kasiu, czy udaje sie nam bez cukru - niestety, nie. Zawsze znajdzie sie ciocia, babcia, kolezanki i koledzy, ktorzy zechca mojemu dziecku dogodzic i napas lakociami. Probujemy ograniczyc do maximum, a obecnie jak najmocniej rownowazyc.

              Drogie Dziewczyny i e-kasiu, napisalam b. dlugi post, a to juz sie nie miescilo w limicie znakowwink Nie zmieszcze tu wszystkiego, co jest w tym temacie - niech te z Was, ktore to ciekawi i chca doswiadczalnie sprawdzic na wlasna reke, poszukaja info na ten temat. Moge dorzucac tu jakies linki. Oto jeden z wielu, chociaz pewnie nie najbardziej wyczerpujacy temat.
              www.osrodekterapiinaturalnej.pl/index.php5?show=artykul&idKat=3&idArt=23&lang=_pl
              A na marginesie, do wszystkich mam majacych problemy z candi/lambliami i alergiami: niezwykle skuteczne jest srebro koloidalne, byc moze latwiejsze do podania nawet mniejszym dzieciom. Sa na rynku 2 ksiazki opisujace dawkowanie i wplyw na organizm, obalajace mity o rzekomych zagrozeniach forsowane przez koncerny farmaceut. Stosowalam zamiast antybiotykow, przy leczeniu najrozniejszych rzeczy - efekty sa wrecz blyskawiczne. Dziala na wirusy, grzyby, pasozyty, roztocza i conajmniej na 650 gat. bakterii nie powodujac wtornej opornosci (!). Moze to sie komus tu przydasmile
              Pozdrawiam,
              Gagia1

              • parietaria Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 17:36
                Prawidłowy pH krwi mieści się w zakresie 7,35-7,45.
                Ciekawa jestem co znaczy ten kwaśny odczyn krwi? 6,8 pH? pH 7,2 ?


                Cytat ze strony :
                "Kiedy mamy kwaśny odczyn krwi, czego przyczyną jest nadmiar toksyn, tworzą się fantastyczne warunki dla rozwoju różnego rodzaju drobnoustrojów chorobotwórczych. My sami dla siebie hodujemy te „piękne” stworzonka, a one nas „pożerają”. "

                Takie teksty mnie nie przekonują. Poza tym kolejna "galeria" uzdrawiających produktów.
                To wszytko wybudowane na tym co wiadomo od dawna.
                To że przetworzona żywność, cukier w nadmiarze mogą szkodzić nie jest żadną rewelacją.
                Wiele osób przeżywa "cudowne" ozdrowienie kiedy zmienia swoje złe nawyki żywieniowe.

                A to żeby jeść warzywa w celu odkwaszenie to popieram w 100 %



                • gagia1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 18:04
                  @parietaria, nie wrzucam tu galerii uzdrawiajacych produktow - linkowane strony przytaczam nie ze wzgledu na ich produkty, ale opis zjawiska, ktory moze kogos interesowac, w sumie pierwsze z brzegu zaleznie od pytania. Byloby zdecydowanie lepiej, gdyby kazdy, kogo temat interesuje, na wlasna reke go sobie przesledzil. Unikniemy wtedy podejrzen o reklame, do ktorej nie mam zamiaru sie przykladac, bo z zasady nie slucham reklam. Jesli ktos chce drazyc temat, byc moze znajdzie sobie naturalne metody 'rownowazenia', czy leczenia, nie nabijajace kabzy zadnym producentom. Ja korzystam z tych naturalnych. Nie jest przypadkiem, ze np. czyste ziola (w tym np. czarny bez, echinacea i wiele innych), srebro oraz slawetne skorupki jajek sa silnie alkalizujace i pomagaja przy infekcjach, wzmacnianiu odpornosci itd.

                  Nie jest tez moim zamiarem zapodawania wam rewelacji, ani przekonywanie kogokolwiek. Napisalam o tym dla tych, ktorzy moga chciec cos w tym znalezc dla siebie. Od tylu lat wiedzialam o acydozie, chocby dzieki tematowi candidy na tym forum, mimo to krecilam sie wokol tematu przez dlugi czas, nie doceniajac go w pelni. Wiem, ze wiecie o cukrze, o soli, konserwantach i reszcie. Co do warzyw i owocow, coraz trudniej znalezc czyste, nieskazone chemia. Pozostaje jeszcze woda - miejmy nadzieje, ze mineralna w butelkach jest rzeczywiscie pelnowartosciowa.

              • domisar Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 08.08.12, 08:15
                Medycyna chińska jest mi obca - i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała się z nią zaznajamiać. Ale przypomniało mi się coś a propos chińczyków. Nasza alergolog powiedziała (po kolejnym międzynarodowym sympozjum), że w Chinach problem alergii praktycznie nie istnieje. I kluczową sprawą jest brak mleka i jego przetworów w kuchni chińskiej. Brzmi logicznie - bo mleko to najsilniejszy alergen, a w europie niestety wszechobecne - ostatnio znalazłam w lizakach (nie wiem po co w lizaku mleko w proszku?). I wielu alergikom wykluczenie mleka z menu pomaga pozbyć się wszelkich objawów alergii.
                Tak czy owak, super, że u was jest lepiej i że efekty diety są widoczne. Oby tak dalej.
              • wiki11110 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 06.11.12, 21:49
                Wiec nie tylko ja korzystam z tego 'czary-mary" w przypadku swoich dzieci. Jest to zaskakujące ale po odstawieniu tych alergenów, które wychodza podczas badania skóra dzieci jest idealna. Juz drugi raz sie o tym przekonałam, ba mam kilka przypadków w rodzinie potwierdzajacych to, ze testy Bikomedem są miarodajne. Odczulanie różnie ponieważ córce alergia na mleko krowie i drożdże wróciła po 3 latach, ale grunt, ze wiem czego mamy unikać a to juz coś. Mojej córze teraz wyszła jeszcze Candidia, wiec mamy dodatkowa diete bez pszenicową i bezcukrową (na ile sie daje unikać cukru). Dodam, ze poważnie podejżewałam alergie córki mna pokrzywę i babkę lancetowata a u syna na roztocza i potwierdziło się. O ile u dorosłego może to byc autosugestia o tyle u dziecka nie ma o tym mowy. Mało tego u małego wyszła ALternaria i po wyrzuceniu wszystkich kwiatów doniczkowych z domu katar ustapił w ciągu dwóch dni - 'cud' - nie sądzę!
              • sueno Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 10.11.12, 15:11
                Czxy mozesz podac tytuly ksiazek o srebrze koloidalnym.
    • zibi_online Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 18:55
      czarnuszka w kapsułkach - szukaj w suplementach na stronie www.millux.istore.pl - i po alergii
      • gagia1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 19:32
        No i mamy juz reklame...wink
        Nie znam czarnuszki w kapsulkach. Nie mam zadnego zdania na ten temat, ale zapewne wolalabym wyprobowac czyste ziele zamiast gotowego produktu kolejnego producenta.

        Tu jeszcze cos na temat szczepionek - zapewne temat nieraz tu walkowany, ale wklejam
        www.samozdrowie.info.pl/grypa-a-szczepienia/
        • parietaria Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 07.08.12, 23:12
          Nie było moja intencją wskazywać że coś reklamujesz.
          Po prostu stwierdziłam że jest to kolejna strona gdzie prezentuje się jakieś teorie a tak w zasadzie wszytko sprowadza się do zakupu różnych preparatów.

          Natomiast wiadomym jest ze przetworzona żywność, stosowane dodatki chemiczne są tak wszechobecne że trudno się z nimi nie stykać. Wystarczy poczytać etykietki dołączone do produktów. Nie dziwi zatem fakt że zrezygnowanie z ich jedzenia czyni cuda.
          Co innego zjeść kaszkę , która się sama rozpuszcza a co innego zjeść ugotowaną w domu np. kasze jaglaną czy tez zjeść jakiś dziwny serek homogenizowany czy deserek mleczny a co innego zjeść np. jogurt naturalny czy twaróg itd, itd przykłady można by mnożyć.

          A jeżeli chodzi o cukier , to w płatkach śniadaniowych dla dzieci jest go pełno. Wystarczy pocztać na opakowaniu.











    • lukka Re: Skad alergie? Od pasożytów 02.09.12, 21:22
      Ja też mam odpowiedź na pytanie skąd alergie, ale inną, niż twoja - od robali, czyli pasożytów.
      Poczytaj wątki o pasożytach i "wyleczeniu/zmniejszeniu" alergii po odrobaczeniu. My to przerobiliśmy
    • luk737 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 10.09.12, 17:56
      Cześć.
      Ciekawe o tym zakwaszeniu organizmu. Też trochę o tym poczytałem. Przekonałem się na własnej skórze, że zanim prawidłowe odżywianie da jakiś pozytywny skutek kilka razy można się do tego czasu "przekręcić" . Dlatego jako alergik który przeszedł nie jedno (bardzo bardzo delikatnie mówiąc) chciałbym polecić kilka rzeczy, które operacyjnie od razu przynoszą ulgę, a także dwie rzeczy które dobrze jest stosować systematycznie po to żeby w dłuższym terminie było lepiej lub dużo lepiej.
      Są różne objawy alergii (właściwie co człowiek to inne), ja mam do "sprzedania" patenty nie dla tych którzy kichają czy łzawią, ale dla tych co zalewa im zatoki (także ucho, uszy), oskrzela i płuca, co też prowadzi do astmy.
      Na oczyszczanie płuc, oskrzeli, pozbywanie się kaszlu dobrze jest jeść w tych okresach kaszę jaglaną np na śniadanie (oczywiście ugotowaną, może być na mleku) z dużą ilością rodzynek, te naprawdę bardzo szybko działają i można je pożerać również o innych porach dnia.
      Bardzo dobre rezultaty daje picie majeranku. To dla wszystkich którzy kaszlą. Nawet dwie szklanki dziennie. Przed wyjściem na pyłki i przed położeniem się spać. Wsypujesz łyżeczkę majeranku i zalewasz wrzątkiem, 10 minut, czy 15 i możesz "przesitkowane" pić.
      Naprawdę pomaga. Czasami na równo z seretide albo i skuteczniej, a w końcu zdrowe zioła a nie jakieś dziadowskie sterydy! Samo połączenie rodzynek kaszy jaglanej i majeranku już daje naprawdę niezłe rezultaty i ładnie oczyszcza oskrzela i płuca.
      A perespektywicznie no to faktycznie postawić na jedzenie ze wsi, nie pryskane, bez konserwantów i oczyszczanie organizmu. Polecam książkę dr Ewy Dąbrowskiej "Ciało i ducha leczyć żywieniem" Dobre rezultaty daje też akupunktura przeprowadzona w 9 seriach ale przez fachowca. Dobrego fachowca.
      Trzymajcie się!
      • lilia-wodna Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 13.09.12, 11:10
        A ten majeranek to jaką ilością wody zalać? Szklanką, połową szklanki?
        Dziękuję za odpowiedź.
        • gagia1 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 03.11.12, 13:51
          Do luksmile dzieki, ze napisalas o majeranku, a zwlaszcza kaszy jaglanej - najbardziej alkalizujacej/zasadotworczej sycacej potrawiesmile Jest znana z leczniczych wlasciwosci, w tym usuwania nadmiaru sluzu. Warto zauwazyc, ze wszystkie skuteczne ziola, lecznicze potrawy, lacznie z czystym wapniem stosowanym do stopowania alergii, sa mocno zasadotworcze. A wiec poprawa nastepuje przy alkalizacji, zrownowazeniu pH - musi byc tym mocniejsza, im wieksze zakwaszenie organizmu.
          Podkreslam, ze mowimy o zakwaszeniu utajonym - na poziomie tkanek; pH krwi ujawnia je w max. fazie.

          Co do pasozytow i wszelkich robali - podobnie jak wirusow, bakterii i powszechnej candidy - rzecz w tym, ze moga funkcjonowac TYLKO w kwasnym srodowisku. A wiec najpierw pojawia sie zakwaszenie, a potem robale - nie ma innej opcji. Gina przy podaniu silnych 'alkalizatorow' (polecam forum candidy, gdzie o tym kiedys byla mowa - odpowiednia dieta to podstawa, by sie jej pozbyc)
      • aleksandra1977 Re: Skad alergie? Wreszcie mam odpowiedz 05.11.12, 12:42
        > Bardzo dobre rezultaty daje picie majeranku. To dla wszystkich którzy kaszlą. N
        > awet dwie szklanki dziennie. Przed wyjściem na pyłki i przed położeniem się spa
        > ć. Wsypujesz łyżeczkę majeranku i zalewasz wrzątkiem, 10 minut, czy 15 i możesz
        > "przesitkowane" pić.

        Akurat z majerankiem to dosc znany sposob. Pomaga nie tylko alergikom (przy zalozeniu, ze nie sa uczuleni na to ziolo). Jest tez masc majerankowa - dla malucha latwiej zastosowac smarujac ja pod noskiem niz podac majeranek do picia.
        Mozna tez zrobic kanapke z majerankiem posypujac nim pieczywo z maslem/margaryna - rownie dobrze sie sprawdza przy infekcjach drog oddechowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja