Prosty lek na alergię pokarmową - artykuł

20.08.12, 11:22
Ciekawy artykuł. Nie podaje linka, bo to ze stronki konkurencyjnego portalu, więc nie wiem, czy można. Pozwoliłam sobie przekopiować treść.
Współczesna medycyna poza dietą niewiele może nam zaoferować w kwestii leczenia alergii pokarmowej. Trwają prace nad szczepionką przeciw uczuleniu na rybę. Miła wiadomość, że coś w kwestii wszendobylskiego jaja się dzieje. Choć szkoda, że nie mleka...

"Alergię na jajka u dzieci można złagodzić – a nawet wyeliminować - żywiąc je przez pewien czas niewielkimi ilościami sproszkowanego białka jajecznego - wynika z pierwszych dużych badań poświęconych leczeniu alergii pokarmowych.

Z 40 dzieci, którym podano jajeczne białko w proszku, 11 pozbyło się alergii na jajka przed zakończeniem badań, a wiele z pozostałych mogło spożywać większe porcje jajek, przejawiając łagodne symptomy alergii lub nie przejawiając ich wcale - jak donosi opisujący badania artykuł opublikowany w czasopiśmie "New England Journal of Medicine".

Obecnie jedynym sposobem leczenia alergii na jajka jest unikanie spożywania ich oraz zawierających je produktów. Naukowcy informują, że po zjedzeniu jajka u alergików mogą wystąpić różne reakcje, od wysypki i biegunki po symptomy przypominające astmę oraz zaciskanie się gardła. Leczenie polegająca na całkowitym zakazie spożywania jajek różni się od leczenia innych alergii, jak na roztocza lub pyłek kwiatowy, gdzie pacjentom można wstrzykiwać najpierw małe, a potem coraz większe dawki tych alergenów w celu odczulenia ich.

– Tak naprawdę nie znamy obecnie sposobu leczenia alergii pokarmowych – mówi w wywiadzie telefonicznym Wesley Burks, główny autor badania oraz przewodniczący Wydziału Pediatrii na University of North Carolina School of Medicine w Chapel Hill. – Próbujemy odkryć, jakie jedzenie wywołuje alergię u pacjentów, i pomóc im unikać tego jedzenia.

Nowe badanie pokazuje, że "jest nadzieja na rozwój terapii" dla dzieci z alergiami na jajka - dodaje Burks zaznaczając, że należy kontynuować badania w celu potwierdzenia uzyskanych wniosków na większych próbach. Trzeba też ustalić, kto najbardziej skorzystałby na terapii, zanim lekarze zaczną zalecać dzieciom stosowanie jej w domu.
    • domisar Re: Prosty lek na alergię pokarmową - artykuł 20.08.12, 11:22
      Naukowcy informują, że zanim dzieci osiągną wiek 2,5 roku, około trzech procent z nich padnie ofiarą alergii na jajka.

      W badaniu wzięło udział 55 dzieci w wieku 5-18 lat, które miały alergię na jajka. Piętnaściorgu z nich podano placebo, podczas gdy reszcie dodawano do jedzenia niewielkie ilości białka w proszku. Z czasem dzieciom podawano coraz większe porcje startego białka, aż osiągnięto pułap około jednej trzeciej jajka dziennie.

      Po 10 miesiącach dzieci poddano próbie żywieniowej, aby sprawdzić, czy są w stanie zjeść ekwiwalent około jednego jajka. Próbę przeszło bez przejawiania znaczących symptomów 55 proc. tych dzieci, które przyjmowały białko w proszku, lecz nie zdało jej żadne z dzieci, które przyjmowały placebo. Po 22 miesiącach badacze poddali dzieci kolejnej próbie, prosząc je, aby zjadły ekwiwalent około dwóch jajek w formie sproszkowanej. Tym razem zdało go 75 proc. dzieci. Te z dzieci, którym się powiodło, przestały przyjmować jajka w proszku.

      Około dwóch miesięcy później poproszono dzieci, które pomyślnie przeszły próbę, aby zjadły tą samą ilość sproszkowanego jajka co podczas próby po 22 miesiącach, plus całe gotowane jajko. 11 dzieci, czyli 28 procent, zdało egzamin i mogło włączyć jajka do codziennej diety.

      "Ponad jedna czwarta dzieci z naszych badań całkowicie pozbyła się alergii na jajka, ale odnotowaliśmy także dramatyczną poprawę u tych, którym to się nie udało, co samo w sobie jest istotnym terapeutycznym osiągnięciem. Dzieci te przeszły od stanu poważnych reakcji alergicznych po pojedynczym kęsie ciastka zawierającego jajko do stanu, w którym jedzą jajka wykazując minimalne bądź żadne symptomy" – stwierdził w wydanym oświadczeniu Robert Wood, autor badań i dyrektor oddziału alergii i immunologii w Johns Hopkins Children's Center w Baltimore.

      Badanie sponsorowały Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) wchodzące w skład amerykańskiego Ministerstwa Zdrowia.
      • sonka_sonka Re: Prosty lek na alergię pokarmową - artykuł 20.08.12, 11:29
        niektórzy lekarze proponują pacjentom spożywanie niewielkich ilości produktu uczulającego np. kawałek żółtego sera codziennie ale mówimy o kawałku w stylu 5mmx5mm, no wiecie jak okruszek, co ma służyć wzbudzaniu odpowiedzi immunologicznej organizmu i stopniowemu jej przyzwyczajaniu, mieliśmy takie zalecenie u córki w sprawie zółtego sera, nasz pani doktor powiedziała jednak, że jeżeli tylko będziemy mieli wątpliwość, że dziecko gorzej się czuje pod jakimkolwiek względem to mamy tego zaprzestać, u nas nie przeszło, ale może jesteśmy w tej grupie, że "nie wyrośniemy"
    • e-kasia27 Nic nowego nie wymyślili 20.08.12, 16:21
      Nic nowego nie wymyślili, na takiej samej zasadzie działa od dawna stosowane w alergologii odczulanie i neutralizacja, i ...homeopatia, którą na dodatek ci sami lekarze, którzy wierzą w odczulanie, bardzo negują.

      Tyle, że działa z prawdopodobieństwem fifty-fifty - jednemu pomoże, drugiemu nie pomoże, a może po odczulaniu być jeszcze gorzej niż przed.

      Jeśli ma się bardzo dokuczliwe objawy, albo objawy zagrażające życiu, to oczywiście warto spróbować, ale czy warto próbować tylko po to, żeby można było koniecznie jeść jajka?

      Do każdej trucizny można się przyzwyczaić na tyle, żeby od niej natychmiast nie umrzeć, jak się ją zje przypadkiem, nawet do cyjanku, ale czy dlatego trzeba na siłę ten cyjanek jeść?

      Na dodatek te objawy alergii, które widać, nie zawsze są w rzeczywistości najbardziej szkodliwe dla organizmu.
      Co z tego, że po przyzwyczajeniu się do takiej np. trucizny, jak mleko, przestanie lecieć z nosa inie będzie wysypki, skoro jedzenie na co dzień mleka( bo przecież alergia przeszła!) doprowadzi do uszkodzenia nerek, albo cukrzycy?
      • domisar Re: Nic nowego nie wymyślili 22.08.12, 07:59
        sad Miałam nadzieję, że działanie tego leku, opiera się na "uczeniu" organizmu, że dany pokarm to nie wróg i że nie ma potrzeby reagowania w celu unicestwienia go. I organizm przestaje angażować układ immunologiczny po spożyciu alergenu.

        A tak uproszczając sprawę - na chłopski rozum. Teoretyzuję sobie tylko, bo jestem żądna wiedzy wink Sytuacja hipotetyczna, możliwie jak najmniej zawiła wink Czy w przypadku osoby o alergii IgE zależnej, która po spożyciu jaja ma wysoki poziom przeciwciał swoistych, po zastosowaniu terapii owym lekiem, w badaniach krwi IgE swoiste ma w normie. Czy to świadczyłoby o tym, że lek działa naprawdę? A nie jest to wyłącznie oswojenie organizmu z trucizną, który pozornie nie reaguje, a w rzeczywistości alergen sieje spustoszenie. I dowodem na to byłby wysoki poziom IgE swoistego pomimo braku jakichkolwiek reakcji alergicznych.
        • parietaria Re: Nic nowego nie wymyślili 22.08.12, 12:16
          domisar napisała:

          > sad Miałam nadzieję, że działanie tego leku, opiera się na "uczeniu" organizmu,
          > że dany pokarm to nie wróg i że nie ma potrzeby reagowania w celu unicestwieni
          > a go. I organizm przestaje angażować układ immunologiczny po spożyciu alergenu.

          W uproszczeniu dokładnie tak jak piszesz.
          Tylko nie nazywaj tego lekiem, bo to jest po prostu alergen podawany w określonych dawkach.
          Podobnie jest w odczulaniu na pyłki roślin czy roztocza. Podaje się określone stężenia alergenu w celu "blokowania" reakcji alergicznej.

          A jeżeli chodzi o poziom stężenia swoistych IgE dla białka mleka krowiego to na pewno w przedstawionej pracy będzie to podane. Zawsze w tego typu publikacjach podaje się jacy pacjenci zostali zakwalifikowani, wyniki testów przed i po terapii.





      • unhappy Re: Nic nowego nie wymyślili 22.08.12, 10:53
        > Nic nowego nie wymyślili, na takiej samej zasadzie działa od dawna stosowane w
        > alergologii odczulanie i neutralizacja, i ...homeopatia, którą na dodatek ci sa
        > mi lekarze, którzy wierzą w odczulanie, bardzo negują.

        Niestety - co do homeopatii, to nie wiadomo na jakiej zasadzie miałaby działać (o ile działa, bo póki co nie udało się dowieść, że działa) smile

        W "leku" homeopatycznym nie ma substancji czynnej, więc nie ma co uczulać - chyba, że substancje rzeczywiście znajdujące się w "leku homeopatycznym" - rozcieńczalniki, zanieczyszczenia, wypełniacze etc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja