Grzyby (takie do jedzenia :-)

30.06.04, 23:13
Oczywiście nie chodzi mi o to czy można dzieciom dawać, tylko zawsze
zastanawiała mnie „ciężkostrawność” grzybów. Wiem że wynika to z budowy
grzyba (chityna), czy wywar też jest w związku z tym ciężkostrawny? A co z
przenikaniem wywaru i ewentualnej „ciężkości” do mleka matki?
Pytania być może nie na to Forum, bo tu inne problemy, ale mamy tu takich
expertów że ho ho smile
A pytam bo do krupniku lubię parę grzybów dać...
Pozdrowionka
Aga
    • alpiot Re: Grzyby (takie do jedzenia :-) 02.07.04, 14:40
      Witaj Miłośniczko Grzybów
      Lekarz powiedział, że do ujawnienia się alergii u mojej małej walnie
      przyczyniło się zjedzenie przez dwa kolejne dni z rzędu zupki grzybowej z
      borowików szlachetnych. Grzyby to podobno jeden wielki alergen, który nie jest
      słynny z powodu unikania jedzenia grzybów przez matki karmiące kierujące się
      właśnie ciężkostrawnoscią grzybów, a przede wszystkim bardzo dużym
      prawdopodobieństwem zatrucia. Toksyny grzybów niejadalnych oraz jadalnych ale
      nieodpowiednio przetworzonych, przechowywanych, suszonych itd. mogą w ciężkich
      przypadkach uszkodzić system nerwowy u człowieka dorosłego, nie mówiąc o
      najgorszym.
      Ja widzę takie rozwiązanie Twojego problemu: jedząc krupnik wąchaj grzybka wink.
      Pozdrowienia
      Aga
    • aga_piet Re: Grzyby (takie do jedzenia :-) 02.07.04, 16:52
      Dzięki. Powącham smile
    • aga_piet Re: Grzyby (takie do jedzenia :-) 02.07.04, 21:50
      A dajmy na to, tak pieczarka. Niby to grzyb, ale jakiś inny i nawet widziałam w
      składzie jakiegoś słoiczka, bodajże Bobo-Vity.
      • alpiot Re: Grzyby (takie do jedzenia :-) 03.07.04, 07:21
        Pieczarka, to wg mojego lekarza, taki mały wyjąteczek. Jedankże i tutaj należy
        poczekać do momentu aż dziecko wykaże tolerancję na wszystkie inne alergeny
        oprócz mleka i jajeksad. Dla mnie jest ciekawe na czym taka pieczarka rośnie,
        bo nie myślę aby w Polsce była wystarczająca populacja koni, która pozwalałaby
        w sposób ekologiczny uprawiać te piękne owocniki w ilości potrzebnej całemu
        naszemu narodowi i jeszcze dla innych państw członowskich UE.
        I jeszcze sobie przypomniałam, że grzybów nie podaje się też dzieckom z powodu
        gąbkowej wręcz superchłonności w temacie metali ciężkich.
        Pozdrowienia
        Aga
    • aga_piet Re: Grzyby (takie do jedzenia :-) 03.07.04, 10:43
      O tym akurat słyszałam, szczególnie po Czernobylu sad
      Tak czy siak, zawsze miałam lekkiego straCHA jedząc grzyby (dzieci nie jedzą).
      Teraz – karmiąc pozbyłam się problemu.
      Wracając do pieczarek, z odżywczego punktu widzenia czytałam o ich wielkich
      walorach. A sposób produkcji... – płynnie przejdźmy do wątku „Cała prawda o
      naszych dietach”
      Pozdrawiam
      Aga
Pełna wersja