Dodaj do ulubionych

Nawrót AZS

15.09.12, 22:51
Mamy, pomóżcie mi w analizie tego co się dzieje z moją małą.

Moja córka ma 17 miesięcy, od 5 miesięcy ma azs. Byliśmy u 2 alergologów, ale niewiele wiedzy wyniosłam z tych spotkań. Zrobiliśmy panel żywieniowy, panel wziewny. Wyniki w normie. Czego się spodziewać po badaniach krwi ówcześnie 14 miesięcznego dziecka. W każdym razie stosowałam dietę eliminacyjną, bez jaj, wieprzowiny, drobiu kurzego, pomidorów, ogórka nabiału krowiego (mleko Bebilon zostawiłam), ale również bez selera, pietruszki, cytrusów, oczywiście truskawek, czekolady, orzechów, bananów. Dziecko jest niejadkiem- pewnie dzięki alergii, bardzo, bardzo mi trudno ułożyć jej dietę tak, żeby dogodzić jej małemu podniebieniu.

Eliminacja niczego według mnie nie wniosła, wprowadziłam więc na powrót pietruszkę i seler, bo przecież chociaż zupę muszę na czymś ugotować (tylko do smaku wywaru). Dziecko przez dwa miesiace, mimo pielęgnacji, miało zmiany skórne i nalgle.... jakby ręką odjął. W ciągu 3 dni skóra się wygoiła i utrzymywała się gładka przez miesiąc! To była radość! Po miesiącu nieopacznie dziecko dostało od taty sok z dodatkiem banana a ja wprowadzałam w tym czasie ogórek. No i się zaczęło. Oczywiście "w porę" zorientowałam się co się stało. Ale na powrót- eliminacja bananów i ogórków nic nie dała. Skóra jest w fatalnym stanie. Tylko załamać ręce.

Nie rozumiem co się stało, że skóra wróciła na miesiąc do normy?
Nie rozumiem dlaczego ponowna eliminacja produków nie dała rezultatów?
Czy to możliwe, że to jednak uczulenie wziewne? Przez miesiąc coś nie pyliło...no nie wiem... szukam po omacku ( mąż jest uczulony wziewnie na wszystko).

Dziecko dostało niedawno pleśniawek, lekarz nie przepisał antybiotyku, teraz, po 4 tygodniach ma ich nawrót- czy to możliwe, że organizm córki jest zainfekowany przez grzyby, a to, że pojawiły się pleśniawki, jest jedynie konsekwencją osłabienia organizmu przez katar, a grzyb ją od srodka truje? Jakie badania zrobić, zeby się tego dowiedzieć? Jestem totalnie pogubiona. Póki co mała dostała antybiotyk od pediatry Flumycon.

A robaki? Czy to prawdopodobne, żeby przyniosła coś z piaskownicy? Mała nie chodzi do żłobka.

Alergolog każe nadal wprowadzać dietę eliminacyjną. Przepisała maść sterydową ( znowu) i leki przeciwhistaminowe. ( stosować? nie stosować? Córkę skóra nie swędzi). Co one własciwie dają, oprócz leczenia objawów. Czy nie obciążę dziecka znowu chemią?

Ja sobie zdaję sprawę, że odpowiedzi na te wszystkie odpowiedzi powinnam wyegzekwować od alergologa, ale lekarz nie przedstawia swoich doswiadczen z innymi pracjentami. A tu każda mama ma doktorat z alergologii i równie bogate doświadczenie co lekarz.
Mamy podradźcie coś.

Pozdrawiam,
i.mika

Obserwuj wątek
    • sonka_sonka Re: Nawrót AZS 17.09.12, 10:55
      proszę podaj miesiące w których doszło do polepszenia a potem do pogorszenia stanu skory i chociaż cześć Polski w której mieszkasz
      robaki, pasożyty, wszystko jest możliwe, tu Ci nikt na pewno nie odpowie bez zrobienia badań,
      inna sprawa, że zastanawia mnie dlaczego nie chcesz leków podać, które złagodzą objawy, pozwolą doleczyć skórę, przecież to nie jest na całe życie, podawanie chemii zamiast pozwolenia na to, żeby proces alergiczny ewentualnie doprowadził do nadkażenia bakteryjnego - dla mnie wybór jest oczywisty, ale każdy przypadek jest inny i to Ty decydujesz oczywiście
      należy pamiętać, że proces alergiczny toczy cały organizm, to nie jest tak, że jak nie ma wyraźnego kataru czy kaszlu i "tylko " jest wysypka, to nie ma tego w całym organizmnie na różnych poziomach
    • sonka_sonka Re: Nawrót AZS 17.09.12, 10:57
      organizmie
      i jeszcze jedno czy coś się zmieniło w domu, w otoczeniu kiedy wystąpił nawrót AZS, nie musisz pisać, ale się zastanów, mój syn miał nawrót AZS [ciężka postać] dwukrotnie z powodu stresu
      małe dzieci też podlegają stresowi - te czynniki mogły zbiec się w czasie
    • i.mika Re: Nawrót AZS 18.10.12, 23:53
      Przepraszam za przerwę, koszmarne perturbacje ze zdrowiem w domu- jak to jesienią. Dziecko dostało pleśniawki, które towarzyszyły katarowi, prawie nic nie jadła przez tydzień - złamałam się i podałam jej wszystko to, co podejrzewałam, że ją uczula- a co jedynie chciała jeść. A mianowicie 2 jajka na dzień, galaretkę z barwnikami, banana, śmietanę, maslo. Wiecej nie jadła, żadnych zup z marchewką, ziemniakiem, selerem, pietruszką. Po tym czasie dostała koszmarnej wysypki. (Ale humor jej się poprawił). Potem kilka dni jadła normalnie, skóra poprawiła się i znow dwa tygodnie ząbkowania- dwa trzonowce i powtórzyłam historię z dietą. Znów wysypało. Teraz od kilku dni je normalnie- wyrzuciałam z diety jajka oraz nabiał. Jest poprawa i to duża! Skóra zdrowieje!
      Ale mam pytania mimo wszystko:
      Czy mogę dawac żółtko, skoro przez kilka miesięcy po wprowadzeniu nie było na nie reakcji negatywnej (przynajmniej widocznej)?
      Czy to możliwe, że dziecko będąc najprawdopodobniej alergikiem wziewnym po ojcu (w testach z krwi oczywiście nic nie wyszło, mimo że wykonywane jeszcze były w lipcu, a ojciec uczulony jest wziewnie dosłownie na wszystko) jest po prostu uczulone na pierze, a dzięki temu że następuje alergia krzyżowa, uczula ją białko jajka ? Ostatnio wyciągnęłam dla siebie kołdrę puchową- może to ten moment nawrotu zapalenia skóry?
      W jednym z artykułów czytałam, że przepiórcze jajka rzadko uczulają, spróbować podać, czy jajko to jajko i basta?
      Na forum mamy opisują, że reakcja na białko jest bardzo gwałtowna, u nas nie. Może po prostu faktycznie rozważyć, że to stres zaostrzył zapalenie skóry?
      Zakładam, że pozostałe alergie wziewne też dadzą o sobie znać, jak przestrzec się przed nimi? Kombinować na zapas czy czegoś unikać?

      I jeszcze pytanie o mleko. Córka była dokarmiana mlekiem modyfikowanym od urodzenia, w mniejszym lub większym stopniu. Aktualnie ma 18 miesięcy. Mleko modyfikowane nie wywołuje u niej reakcji alergicznej (jak wyżej, przynajmniej widocznej)- nie chcę z niego rezygnować, bo dziecko co drugi tydzień staje się niejadkiem na kolejne dwa tygodnie, dzięki ząbkowaniu,a mleko trzyma ja przy życiu. Odnoszę wrażenie ( znow na czuja, bo jak inaczej przy alergii?), że uczula ją nabiał, masło, twaróg, ser żółty, jogurty, śmietana. Czy to w ogóle możliwe,ze jakiś inny czynnik może ją uczulać?

      Dieta córki teraz wygląda tak:
      Mleko modyfikowane 500ml
      Śniadanie: Pieczywo, wędlina-plaster szynki wieprzowej, parówka drobiowa lub miseczka makaronu lub kaszy gryczanej niepalonej, jaglanej.
      Obiad- zupy: ziemniak, marchewka, pietruszka ( bez selera), ogórek kiszony, kasze, ryż, makaron bezjajeczny, ziele angielskie, lubczyk, liść laurowy, sól
      Drugie dania: indyk ( mogę dawać?) lub krolik, rzadko schab, marchewka, ziemniak, kasze, szpinak, naleśniki bez jaj na mm, cukinia, brokuły, kalafior, fasolka szparagowa, ryż, sól
      deser: jabłko, banan (!)
      na słodko: herbata słodzona 0.5 łyżeczką cukru
      jeśli nie zje owoców- 150 ml soku marchew, morela, jabłko
      tłuszcze: oliwa z oliwek, olej ryżowy, margaryna do smarowania pieczywa MR

      Pozdrawiam,
      Iwona
      • domisar Re: Nawrót AZS 19.10.12, 08:16
        Jak na moje oko, to dieta twojego dziecka jest masakryczna - pod względem obfitości w najsilniejsze alergeny.

        i.mika napisała:

        > Dieta córki teraz wygląda tak:
        > Mleko modyfikowane 500ml
        zabronione

        > Śniadanie: Pieczywo, wędlina-plaster szynki wieprzowej, parówka drobiowa
        niedopuszczalne - sama chemia oraz mnóstwo niedozwolonych składników - białko mleka, soja, przyprawy, wypełniacze, dużo różnych E

        > Obiad- zupy: ziemniak, marchewka, pietruszka ( bez selera), ogórek kiszony, kas
        > ze, ryż, makaron bezjajeczny, ziele angielskie, lubczyk, liść laurowy, sól
        marczewka, pietruszka, lubczyk - silne alergeny
        ogórek kiszony - pleśnie, często dodają kwas mlekowy do zakwaszania, a poza tym kiszone ogórki w słoikach są zwykle w zestwie koper, czosnek - również silne alergeny


        > Drugie dania: indyk ( mogę dawać?) lub krolik, rzadko schab, marchewka, ziemnia
        > k, kasze, szpinak, naleśniki bez jaj na mm, cukinia, brokuły, kalafior, fasolka
        > szparagowa, ryż, sól
        no tu ponownie marchewka i mleko mm w nalesnikach, reszta w miarę bezpieczna

        > deser: jabłko, banan (!)
        > na słodko: herbata słodzona 0.5 łyżeczką cukru
        > jeśli nie zje owoców- 150 ml soku marchew, morela, jabłko
        i znowu marchewka

        > tłuszcze: oliwa z oliwek, olej ryżowy, margaryna do smarowania pieczywa MR
        w zwykłej margarynie sa podobno też białka mleka, serwatka czy coś tam


        Czy ty jesteś pewna choć 1 skladnika tej diety? Musisz wszystko uporzątkować, bo dziecko jest coraz starsze i będzie ci coraz trudniej. Jeśli robisz wszystko poomacku, to wyrzuć z diety najsilniejsze alergeny i to nieszczęsne mm. Karm dziecko tylko tymi produktami, które najrzadziej uczulają i obserwuj.
      • e-kasia27 Re: Nawrót AZS 19.10.12, 12:20
        i.mika napisała:

        > Ostatnio wyciągnęłam dla siebie kołdrę puchową- może to ten moment na
        > wrotu zapalenia skóry?


        W domu alergików nie powinno być pierza pod żadną postacią, bo nie dość, że samo pierze uczula, to na dodatek pierze, to idealna pożywka dla roztoczy.
        Nie jesteś jak widać dobrą żoną, skoro mając męża alergika śpisz pod puchową pościelą!


        > W jednym z artykułów czytałam, że przepiórcze jajka rzadko uczulają, spróbować
        > podać, czy jajko to jajko i basta?

        Może najpierw spróbuj ustalić, co dziecko może jeść, tak, żeby nie miało żadnej wysypki, a dopiero potem wprowadzaj nowe rzeczy?



        > Na forum mamy opisują, że reakcja na białko jest bardzo gwałtowna, u nas nie. M
        > oże po prostu faktycznie rozważyć, że to stres zaostrzył zapalenie skóry?

        Takk, tak, to na pewno stres, powinnaś koniecznie pojść z dzieckiem do psychologa, przeprowadzenie dogłębnej terapii metoda psychoanalizy na pewno mu pomoże a AZS mionie.


        > Zakładam, że pozostałe alergie wziewne też dadzą o sobie znać, jak przestrzec s
        > ię przed nimi? Kombinować na zapas czy czegoś unikać?


        Ustalić dietę, tak żeby dziecko nie miało żadnych zmian na skórze, wtedy alergie wziewne będą miały szanse się w ogóle nie pojawić, albo pojawią się z niewielkim nasileniem w okresie pylenia.



        > I jeszcze pytanie o mleko. Córka była dokarmiana mlekiem modyfikowanym od urodz
        > enia, w mniejszym lub większym stopniu. Aktualnie ma 18 miesięcy. Mleko modyfik
        > owane nie wywołuje u niej reakcji alergicznej (jak wyżej, przynajmniej widoczne
        > j)- nie chcę z niego rezygnować, bo dziecko co drugi tydzień staje się niejadki
        > em na kolejne dwa tygodnie, dzięki ząbkowaniu,a mleko trzyma ja przy życiu. Odn
        > oszę wrażenie ( znow na czuja, bo jak inaczej przy alergii?), że uczula ją nabi
        > ał, masło, twaróg, ser żółty, jogurty, śmietana. Czy to w ogóle możliwe,ze jaki
        > ś inny czynnik może ją uczulać?

        To co piszesz jest bez sensu. Mleko uczula w każdej postaci.
        Dopóki nie wyeliminujesz mleka całkowicie, to nie masz szans na zdrowie dziecka.
        I dopóki nie wyeliminujesz całkowicie mleka, to nie ma sensu wykluczanie żadnych innych rzeczy, bo to tylko działania pozorne, na które szkoda czasu i zachodu.


        > Dieta córki teraz wygląda tak:
        > Mleko modyfikowane 500ml
        > Śniadanie: Pieczywo, wędlina-plaster szynki wieprzowej, parówka drobiowa lub mi
        > seczka makaronu lub kaszy gryczanej niepalonej, jaglanej.
        > Obiad- zupy: ziemniak, marchewka, pietruszka ( bez selera), ogórek kiszony, kas
        > ze, ryż, makaron bezjajeczny, ziele angielskie, lubczyk, liść laurowy, sól
        > Drugie dania: indyk ( mogę dawać?) lub krolik, rzadko schab, marchewka, ziemnia
        > k, kasze, szpinak, naleśniki bez jaj na mm, cukinia, brokuły, kalafior, fasolka
        > szparagowa, ryż, sól
        > deser: jabłko, banan (!)
        > na słodko: herbata słodzona 0.5 łyżeczką cukru
        > jeśli nie zje owoców- 150 ml soku marchew, morela, jabłko
        > tłuszcze: oliwa z oliwek, olej ryżowy, margaryna do smarowania pieczywa MR
        >


        Ta dieta to same alergeny.
        I tak masz szczęście, że na takiej diecie dziecko nie oblazło ci jeszcze całkiem ze skóry i że jeszcze nie ma astmy,i że nie jeździsz co miesiąc do szpitala z powodu zapalenia płuc.
      • alabama8 Re: Nawrót AZS 28.10.12, 13:51
        Odnoszę wrażenie ( znow na czuja, bo jak inaczej przy alergii?), że uczula ją nabiał, masło, twaróg, ser żółty, jogurty, śmietana. Czy to w ogóle możliwe,ze jakiś inny czynnik może ją uczulać?
        To 18-sto miesięczne dziecko z alergią miało już z tymi pokarmami kontakt? I jeszcze całe jajka? Moje maleństwo ma prawie 10 lat, i jeśli chodzi o w/w produkty to do tej pory z żadnego z nich nie miał w ustach - raz powąchał żółty ser wink
        Twoja dieta jest tak chaotyczna, różnorodna że trudno cokolwiek napisać. We wrześniu piszesz o dość skrajnej diecie eliminacyjnej, a w poście z października już się pojawiają sery, nabiały, śmietany ... nie wiem czy traktować cię poważnie.
    • e-kasia27 Re: Nawrót AZS 19.10.12, 11:52
      i.mika napisała:

      > W każdym razie stosowałam dietę eliminacyjną, bez jaj, wieprz
      > owiny, drobiu kurzego, pomidorów, ogórka nabiału krowiego (mleko Bebilon zostaw
      > iłam),


      Zwykły bebilon, czy bebilon pepti?




      >
      > Eliminacja niczego według mnie nie wniosła, wprowadziłam więc na powrót pietrus
      > zkę i seler, bo przecież chociaż zupę muszę na czymś ugotować (tylko do smaku w
      > ywaru).


      Jeśli eliminacja nic nie dała, to trzeba było ją rozszerzyć, a nie wprowadzać z powrotem to, co już odstawiłaś.



      > Póki co mała dostała a
      > ntybiotyk od pediatry Flumycon.


      Flumykon, to nie antybiotyk, to lek przeciwgrzybiczy.


      > Alergolog każe nadal wprowadzać dietę eliminacyjną.


      Bo to jedyna rozsądna droga do uzyskania poprawy.

      Przepisała maść sterydową
      > ( znowu) i leki przeciwhistaminowe. ( stosować? nie stosować? Córkę skóra nie s
      > wędzi). Co one własciwie dają, oprócz leczenia objawów.

      Właściwie, to nic nie dają, tylko łagodzą trochę objawy.


      >Czy nie obciążę dziecka
      > znowu chemią?

      Flumycon bardziej obciąża, niż leki przeciwhistaminowe, na dodatek podawanie flumyconu nic nie da na dłuższą metę, bo jak nie wyeliminujesz z diety alergenów, to grzybica i tak wkrótce wróci.


      • i.mika Re: Nawrót AZS 20.10.12, 01:18
        Dzięki dziewczyny za szybką odpowiedź.

        No to od początku jak zacząć?

        Jakie mleko dla 18 miesięcznego dziecka, córka piła zwykły Bebilon3? Alergolog polecała sojowe, bo soja rzadko uczula, ale chyba nie jest to dobry wybór, jeśli dalej idę po omacku z alergenami?
        Czy półtoraroczne dziecko będzie w stanie pić jakiekolwiek mleko HA, ze względu na smak? Jeśli nie, to co dalej?

        Teraz tak, co mam córce dawać jeść. Kupiłam dynię, mam nadzieję, że nienaszprycowana środkami przeciwgrzybicznymi.
        Ona dobrze tolerowała marchew, ziemniaki, pietruszkę, seler do pierwszego roku życia, jak również jadła je przez ten miesiąc wygojenia skóry? Po 12 miesiącu, (przy wprowadzeniu jogurtu, ogórka, jajka) wynikły problemy skórne. Czy wycofać te warzywa z diety? Zaznaczam, że córka jest urodzona w kwietniu, równie dobrze mogły ruszyć wszystkie wziewne. Także nie mogę powiedzieć, że jej w tym momencie ta nieszczęsna marchewka, wieprzowina (której raczej unikamy), jabłka nie uczuliły. No po prostu nie wiem.
        Tylko miejcie błagam litość z tym wyrzucaniem jedzenia z diety, bo mała to niejadek, a raczej wybrzydzacz-fanaberka- nawet barszczu nie lubi, do nowego przekonuje się bardzo długo, zapomina smaki po wykluczeniu z diety, nic miłego. Stąd ciągle to mleko, dawno bym się pozbyła, ale nie mam po prostu pomysłu co w zamian.

        > Flumykon, to nie antybiotyk, to lek przeciwgrzybiczy.
        Też tak jej powiedziałam, ale się uparła, że antybiotyk, wiec pozostaje mi lekarzowi wierzyćwink

        Czym karmicie te swoje dzieci, jeśli z jednej strony część zieleniny i mięs uczula krzyżowo, a reszta bogata jest w histaminę lub powoduje wzmożone jej wydzielanie?

        Może jeszcze opiszę stan skóry córki, nie wiem czy to coś da, ale napiszę. Ma całe szorstkie plecki z czerwonymi plackami. Takie same plamy na pośladkach. Nie ma zmian w przegubach, ani na buzi. Nie drapie się. Nie ma biegunek.

        Śmiejcie się, ale ja naprawdę myślałam, że samo znikniesad Zwłaszcza po tym cudownym miesięcznym uleczeniu. Pomyslałam wtedy, że to była po prostu alergia kontaktowa. Poza tym nigdy nie miałam poczucia, że trzeba się tematem bardzo mocno zainteresować, bo przecież to na chwillę, alergie przechodzą do trzeciego roku życia, no głupota i już. Mojego naiwnego myślenia nawet nie zmącił fakt, że uczulenie mojego męża jest tak poważne, że jest bez przerwy na lekach, ze stanami astmatycznymi. Także jak będę wprowadzać dietę to dla naszej tróki. Może to coś da.

        Pozdrawiam
        i.mika
        • e-kasia27 Re: Nawrót AZS 20.10.12, 02:13
          i.mika napisała:

          > Dzięki dziewczyny za szybką odpowiedź.
          >
          > No to od początku jak zacząć?
          >
          > Jakie mleko dla 18 miesięcznego dziecka, córka piła zwykły Bebilon3? Alergolog
          > polecała sojowe, bo soja rzadko uczula, ale chyba nie jest to dobry wybór, jeśl
          > i dalej idę po omacku z alergenami?
          > Czy półtoraroczne dziecko będzie w stanie pić jakiekolwiek mleko HA, ze względu
          > na smak? Jeśli nie, to co dalej?


          Mleko HA nie nadaje się dla alergika, bo uczula prawie tak samo, jak zwykłe mleko, więc nawet o nim nie myśl.

          Sojowe możesz spróbować np. Humanę SL, podobno jest smaczna.
          Ale to nie prawda, że soja rzadko uczula.



          > Może jeszcze opiszę stan skóry córki, nie wiem czy to coś da, ale napiszę. Ma c
          > ałe szorstkie plecki z czerwonymi plackami. Takie same plamy na pośladkach. Nie
          > ma zmian w przegubach, ani na buzi. Nie drapie się. Nie ma biegunek.

          Zmiany tylko na plecach, to trochę dziwne miejsce, jak na alergika.
          Zawsze tak było, czy tylko teraz?
          Na czym to twoje dziecię śpi?


          • e-kasia27 Dieta Eliminacyjna 20.10.12, 02:41
            Dozwolone do jedzenia są:

            -mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik. Mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej

            - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana, teff
            jeśli nie zamierzamy wyłączać z diety glutenu, to dozwolone jeszcze są kasza manna, kuskus, makaron bez jajeczny, kasza jęczmienna i płatki owsiane oraz mąka pszenna, orkiszowa, żytnia

            - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek. sojowy, "masło" bez mleka (beviva omega3+6 oraz z witaminami), margaryna zwykła(bezmleczna), albo inne margaryny bez mleka i serwatki, smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy

            - jajka przepiórcze, kacze, gęsie, indycze - można sobie pozwolić zjeść, nie częściej niż raz w tygodniu i bacznie obserwować po tym dziecko - w twoim przypadku nie wprowadzaj jajek żadnych dopóki nie ustąpią całkowicie wszystkie zmiany

            - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka(rzadko!), kapusta pekińska (rzadko!), chrzan(ale taki w którym nie ma mleka, albo samemu utrzeć), kukurydza, groszek, bób, fasolka szparagowa, soczewica, cieciorka i wszystkie fasole i soja(soja czasem może uczulać, gdy jest uczulenie na mleko, trzeba to mieć na uwadze i obserwować dziecko)( mogą też być z puszki, ale tylko takie o składzie woda, sól, cukier, kwasek cytrynowy, lub kwas askorbinowy), oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli ktoś ma dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.

            - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi, arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

            -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, ocet ryżowy i zwykły, tymianek, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, mączka chleba świętojańskiego(karob), konopie, rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni, kawa, ale nie rozpuszczalna, kawa zbożowa(cykoria, buraki, żyto)

            - wafle ryżowe, kukurydziane, maca, chlebki sonko, chrupki kukurydziane(czytać skład, żeby mleka, serwatki i kazeinianu nie było), kajzerki zwykłe, chleb, ale tylko paczkowany z wypisanym pełnym składem na opakowaniu(bez mleka, serwatki, margaryny mlecznej, ziemniaków), bułka tarta, ale tylko domowa z kajzerek bez mleka, chleb tostowy(bez mleka, serwatki) - to oczywiście jeśli nie wyłączamy glutenu

            - mleko ryżowe, owsiane, jaglane, sojowe(zwykłe i waniliowe, ale żeby nie miało w składzie marchwi i pektyny), kukurydziane, orkiszowe, kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany), jogurty i desery sojowe, ryżowe, naturalne i waniliowe, karmelowe, jagodowe(ale bez pektyny, jabłek i marchwi! i innych soków i owoców poza jagodami), serek sojowy naturalny(tofu)(wędzonego nie wolno!), kawałki, kulki, kotlety sojowe(ale tylko o składzie: soja, bez dodatków smakowych i przypraw), miód akacjowy, gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy, mniszkowy, koniczynowy(miody w małych ilościach i rzadko, bo mogą uczulać ), miód sztuczny, słody wszystkie, cukier trzcinowy

            - ryby, ale tylko świeże, albo mrożone, ale bez żadnej gotowej panierki, absolutnie nie wędzone i nie z puszki.
            Z puszki można tylko tuńczyka w oleju i w sosie własnym, łososia w sosie własnym, oraz makrela, śledź - filety gotowane w oleju, bez żadnych przypraw i nie wędzone.
            (jeśli w rodzinie jest uczulenie na ryby, to nie wprowadzać ryb)


            Jeśli na takiej diecie wszystko będzie OK, to następnie włączyć do diety ziemniaki, pomidory, paprykę, bakłażan.
            Ryb z puszki w pomidorach nie jeść, nawet wtedy, gdy się okaże, że pomidory nie uczulają, ale koncentrat pomidorowy czysty bez dodatków wtedy można.

            A potem cebulę, por, szczypiorek, czosnek.

            Potem można spróbować wprowadzać do diety inne(normalne!) rzeczy, ale pojedynczo raz na tydzień , a jeszcze lepiej raz na dwa tygodnie, jedną nową rzecz.
            • i.mika Re: Dieta Eliminacyjna 20.10.12, 20:33
              Dziękuję Ci ogromnie za całą rozpiskę! Naprawdę ułatwiasz mi życie bardzo, ale to bardzo, bardzo! Szukanie tego wszystkiego w internecie zajełoby mi pewnie jeszcze parę ładnych tygodni, a i tam mogą być powypisywane bzdury.
              Dziecko śpi na materacu pianka-kokos. Plamy na plecach i pośladkach były za pierwszym i drugim razem, kiedy córkę wysypywało. Stąd między innymi myślałam, że to uczulenie kontaktowe. Zresztą alergolożka zadziwiały plamy na pośladkach- mówiła, że nietypowe, ale równiez mówiła, że w alergii nic nie jest typowe.
              Początkowo myslałam, że zmiany na pupie są od innej partii pieluch, ale nie. Potem, gdy puszczaliśmy ją bez pieluchy w lecie, to że może są od jakiegoś materiału w domu, dywanu? Ale skąd w takim razie na plecach, moze to wełna? Potem myślałam, że może od gumy w wannie, antypoślizgowej. Usunęłam matę, podłożyłam pieluchy tetrowe dziecko się poślizgnęło(trzymałam, żeby nie było), mialam dwa tygodnie niekąpane dziecko z traumą na kąpiele wodne, a skóra się nie poprawiła. Usunęłam Oilatum do kąpieli, zbiegło się to gojeniem skóry, jednoczesnie zmieliśmy proszek z Loveli na Bobasa. Uff...radość i miesiąc bylo dobrze i co z tegouncertain Do Oilatum nie wróciliśmy. Używamy białego jelenia i Exomegii do smarowania.

              No ale dobrze, nie cuduję już, skupię się poki co na diecie.

              Zadziwia mnie fakt, że na początek rozszerzania diety wprowadza się marchewkę, ziemniaka, jabłka. Ja naprawdę szczerze wierzyłam, że karmię dziecko w zdrowy sposób ( no może opróćz tych paróweksmile )

              Pierzyny wywiezione.

              Walczymy.

              Dziękuję jeszcze raz za pomocsmile Będę pewnie pytać jeszcze i jeszcze. Niektóre wypisane przez Ciebie produkty (m. in. topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka) to dla mnie czysta abstrakcja!
              Pozdrawiam serdecznie!
              i.mika
              • e-kasia27 Re: Dieta Eliminacyjna 20.10.12, 22:33
                Wełny żadnej też nie powinno być w domu alergika (angory, moheru, kaszmiru i filcu też), a już na pewno alergik nie powinien nosić wełnianych ubrań, ani ubrań z domieszką jakiejkolwiek wełny, zresztą alergicy sami instynktownie zwykle unikają takich ubrań, bo one są bardzo nieprzyjemne.
                Nie powinno też być żadnych piór i futer naturalnych.
                (Gładka wyprawiona skóra rzadziej uczula, jako "zwierzę", ale za to mogą uczulać chemikalia używane do wyprawiania skóry.)
                Dywany mogą być, ale syntetyczne.
                Jeśli masz w domu wełniane rzeczy, albo futrzaki(dywany, kapy, swetry...), to zwiń je na jakiś czas, owiń szczelnie folią, żeby nie było z nimi kontaktu, bo to może być też uczulenie kontaktowe.
        • domisar Re: Nawrót AZS 22.10.12, 08:58
          Coś mi się przypomniało - odnośnie zmian na pleckach i pupie. My mieismy taki epizod. U córki pojawiły się zmiany na plecach - najpierw pojedyncze krostki, potem coraz więcej, szorstka skóra, potem doszły czerwone place. I właściwie poza tymi zmianami skóra na całym ciele idealna. 2 miesiące kombinowałam z dietą. Usuwałam od końca kolejno wprowadzane produkty. Nic to nie dało, a zmiany się nasilały. Pomógł mi to rozwikłać alergolog - jednym rzutem oka. Że to alergia kontaktowa. I wtedy zajęłam się otoczeniem dziecka i w tydzień wykryłam sprawcę. I skóra znów była piękna. Nie uwierzysz co wywołało takie zmiany na plecach dziecka. Szampon emolium! A później to już nawet reagowała na balsam. Jak smarowałam całe ciało, to wszędzie skóra była w porządku, jedynie plecy obsypywało. A co najdziwniejsze skóra głowy i kark bez zmian. Zorientowałam się, bo zauważyłam, że pogarsza jej się po kąpieli, ale nie po każdej, tylko wtedy, gdy myłyśmy włoski. W każdym razie - ubieraj dziecko w białe bawełniane body (wszystko co przy ciele musi być białe), ubranka (te co przy ciele - body, podkoszulki, majteczki, rajstopki) pierz w płatkach mydlanych i płucz dwukrotnie. Odepnij kokos z materaca. I przez tydzień myj dziecko w czystej wodzie i niczym nie smaruj. Jeśli maluch ma czuprynkę, to myj włoski jak u fryzjera - musisz zaangazować drugą osobę i nad zlewem myj wyłącznie włosy i spłucz pod bierzącą wodą - tak by nie ściekał szampon na plecy dziecka. I zobacz, co się będzie działo. Juz po 3-4 dniach powinnaś widzieć, że zmiany łagodnieją (bledną). No i oczywiście żadnych wełnianych sweterków itp. Powodzenia smile
          • i.mika bułeczka maślana...mniam! 26.10.12, 21:19
            Dzięki za info! Poprzednim razem myslalam ze to Oilatum. Już nie używamy. Smarujemy Adermą. Nie wiem czy pomaga, raczej nawilża. Teraz to ewidentnie pokarmówka sad Bez jajek skóra się ślicznie goi. Wywaliłam wszystko to, co sugerowała Kasia. Wczoraj wprowadziłam troszeczkę marchewki, dziś również córa dostała ją w zupie; chciałam przeczekać 3-4 dni i zobaczyć czy dziecka nie wysypie. Dziś babcia postanowiła nakarmić wnusię bułką maślaną, bo przecież od śniadania minęła już godzina, a do obiadu zostało 1,5. Aż zzieleniałam jak się dowiedziałam. Babcia mi na to "ale przecież tam nie ma jajek ani mleka!". Córa już ma plamy na całym ciele. Cały plan w łeb. Znowu muszę zacząć od początku!
            • aska80 Re: bułeczka maślana...mniam! 26.10.12, 23:41
              Daj babci listę produktów, które mała może jeść i wytłumacz albo napisz czym grozi nieprzestrzeganie tych zaleceń. Ja tak zrobiłam, okresowo wymieniałam listę jak zmieniał się jadłospis wskutek tolerowania nowych rzeczy. I nie przejmuj się reakcją babci - zdrowie dziecka jest najważniejsze!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka