Przestraszyłam sie na dobre

02.07.04, 15:47
muszę się z wami tym podzielić bo jestem pod silnym wrazeniem tego co wczoraj
zobaczyłam, na tyle silnym ze śniło mi sie to w nocy.
Wczoraj byłam w jednym z supermarketów zrobic zakupy typu ryz i wafle
ryżowe.Kiedy stałam w kolejce do kasy moja dwuletnia Baśka zaczęła robić miny
do kogos kto stał za nami. Okazało się że była to mniej więcej dwunastoletnia
dziewczynka, która stała, piła napój typu JUPIK, czyli sama chemia i
zakjadała czekoladę uśmiechając się serdecznie do Bachy.
Nie wyobrarzacie sobie nawet jak ta dziewczynka wyglądała. Buzie jak upiór,
czerwone plamy, wysypka, rozdrapane krosty. Szyja tak "pootwierana" jakby
ktos przejechał po niej czyms ostrym. Ręce i plecy jeden strup od drapania.
Coś takiego do tej pory widziałam tylko na fotkach. To było coś strasznego.
I wiecie co załamałam sie i przestraszyłam.
Od dnia kiedy u Bartosza rozpoznano AZS ( 4 miesiące temu ) jestem na super
ścisłej diecie. Młody wyglada cudnie. Przy każdym wprowadzanym nowym
produkcie do mojej diety strasznie sie boje że go wysypie i ze znowu się
zacznie, ale ciągle miałam nadzieję że trzy no może cztery lata i wyrosnie.
Żę nie bedzie dziwolągiem i kiedyś zje sobie coś w stylu Big MAc,.
Wczioraj niestety wszystkie moje nadzieje szlag trafił. Cały wieczór ryczałam
jak głupia.
Pozdrawiam smutno
Aga
    • jannar Re: Przestraszyłam sie na dobre 02.07.04, 18:28
      Czesc,
      Wiem dokladnie o czym piszesz, bo ja tez z tego powodu czasem mam ochote wyc.
      Moja mama pracuje w szkole i tam jest chlopak, ktory chodzi do 4 klasy i szyje
      ma cala w pregach, rece i buzie w strupach. Teraz i tak podobno wyglada
      znacznie lepiej niz jeszcze dwa lata temu, bo jest w trakcie odczulania, a
      uczulony jest na ROZTOCZA, bo to jest podobno najgorsze i najdluzej trzymajace
      uczulenie. Mama z nim rozmawiala, mowila ze jest bardzo pogodnym i madrym
      chlopcem. Duzo wie o swojej chorobie. Powiedzial, ze najgorsze sa noce bo go
      bardzo swedzi i drapie sie przez sen, no i ze rodzice przez to sa bardzo
      nerwowi i zloszcza sie na niego, no i jeszcze ze mama smaruje go cutibaza, bo
      na elidel ich niestac. Chlopczyk jest z biednej rodziny wiec tam sie nim nikt
      tak nie przejmuje jak my.
      Mnie tez przeraza ta wizja, staram sie o tym nie myslec, chociaz ja drapalam
      sie do krwi gdzies od 16 do 22 lat tez w nocy no i jak sie spocilam, ale teraz
      tego jakos w ogole nie pamietam. Wiem ze przechodzilo mi nad morzem, a nasilalo
      sie bardzo jak sie spocilam. Teraz po ranach nie ma ani sladu, wiec mam
      nadzieje, ze jak sie zacznie w okresie noworodkowym to szybciej minie.
      Wszystkim mamom i ich dzieciaczkom tego zycze.
      Aswoja droga to jestem ciekawa, czy jest tu jakas mama, ktora pisala o AZS u
      swojego malucha i juz wyrosl, niech sie odezwie prosze i doda man otuchy.
      Asia
    • aga_piet Re: Przestraszyłam sie na dobre 02.07.04, 21:47
      A dziwicie się, że dziewczynka w supermarkecie tak wyglądała? Dałybyście
      swojemu rozdrapanemu dziecku Jupika i czekoladę?
      A swoją drogą, nie chcę zapeszać – mój czterolatek blednie z dnia na dzień (w
      pozytywnym znaczeniu). Myślę że słońce, zioła od Chińczyków i wiek. Mam
      nadzieje że TO JUŻ...
      Czego i Wam życzę
      Aga
      • wroc.aga Re: Przestraszyłam sie na dobre 03.07.04, 13:01
        Agusiu, a może za surowo oceniasz? Bo jeśli ta biedna dziewczynka jest uczulona
        na roztocza czy pyłki to co jej szkodzi czekoladka? Z dziesięciorga dzieci
        wyglądajacych bardzo podobnie każde może być uczulone na coś innego, prawda?
        Chociaż gdy przeczytałam pierwszy post to włos mi się zjeżył na głowie jak
        można dziecko karmić takimi pustymi kaloriami. Mam nadzieję, że nasze pociechy
        przynajmniej nauczą się w miarę zdrowo odżywiać.

        Pozdrawiam, Agnieszka.
        • renpul Re: Przestraszyłam sie na dobre 05.07.04, 12:16
          Dwunastoletnie dziecko jak bardzo chce to oszuka rodziców i kupi sobie samo to
          czego mu nie wolno. Niestety! to kusi.
      • aga_piet Re: Przestraszyłam sie na dobre 05.07.04, 14:01
        Biję się w piersi. Napisałam z rozpędu krytykę rodziców dziewczynki, a sama
        czasami grzeszę i pozwalam zjeść mojemu synowi coś zakazanego. Trza z tym żyć.
        Mea kulpa. Belka w oku mym...
        • jana_mama_misi Re: Przestraszyłam sie na dobre 05.07.04, 16:13
          Aga, coś w tym jest, jak ja widzę dziecko w wózku z płonącymi polikami i
          zajadajace sie batonikiem czekoladowym to sie denerwuję. Bo pyłki pyłkami, ale
          u takich małych dzieci duże jest jednak prawdopodobieństwo ze to jednak alergia
          pokarmowa. No i taki maluch czekolady jeść nie musi.
          Natomiast kiedy w wózku widze zdrowe dziecko z czekoladką, to mnie skręca z
          zazdrości. Misię zreszta też, ona nie rozumie jeszcze dlaczego młodsze oda niej
          dziecko może jeśc czekoladę.
          Pozdrawiam Jana
          • aga_piet Re: Przestraszyłam sie na dobre 05.07.04, 18:54
            No tak, ale mam także 7 mies. być może niealergiczkę (jem wszystko, reaguje
            tylko na surowe mleko przeze mnie wypite, więc coś tam się dzieje ale mało).
            Więc wprowadzając jej nowe pokarmy staram się uważać i profilaktycznie nie
            dawać nic ryzykownego.
            No i dzisiaj z piekarni wychodziła mama takiej samej na oko dzidzi jak moja i
            buch – bułę dzidzi do wózka. Szczena mi opadła, bo nawet niealergikowi bym buły
            nie dała. A potem sobie myslę – co mnie to – czy ja mam monopol na wiedzę o
            żywieniu niemowląt? Przecież jest wiele szkół. Jedni dają to, drudzy tamto.
            Przez alergię mojego syna znacznie spadła u mnie tolerancja i zdrowy rozsądek.
            Trza się za siebie wziąć.
            Pozdrawiam
            Aga
            • szylwi Re: Przestraszyłam sie na dobre 06.07.04, 07:56
              wiem o czym mówisz! ja tez oczy otwieram ze zdziwienia gdy moja koleżanka karmi
              o miesiąc młodsze nie-alergiczne dziecko.
              no ale danonek u 9 -miesiecznego dziecka to chyba przesada co? czy ja
              przesadzam?
              • anies75 Re: Przestraszyłam sie na dobre 06.07.04, 09:26
                niealergiczne dzieci moga jeść przetwory mleczne (jogurty) po 6 mcu życia
              • anies75 Re: Przestraszyłam sie na dobre 06.07.04, 09:29
                danonek w tym wieku u zdrowego dziecka to już normalka
            • anies75 Re: Przestraszyłam sie na dobre 06.07.04, 09:25


              a ja dawałam bułe 8 m-cznemu synkowi, odrobinke tylko
              nie miał uczulenia na pszenicę ani na gluten i buła była ok
              • szylwi Re: Przestraszyłam sie na dobre 06.07.04, 10:12
                ja wyczytałam w kilku miejscach że danonki dpoiero po roczku, ale tak jak ze
                wszystkim są różne szkoły
                • anies75 Re: Przestraszyłam sie na dobre 07.07.04, 11:01
                  bo danonki to świnstwo
                  lepsze sa jogurty bakuś, zwykły bakoma, serki bakuś itp
                  danonki to chemia
Pełna wersja