Dodaj do ulubionych

7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach

24.09.12, 21:07
Powiedzcie jak długo mogą trwać kolki?moj synuś ma 7 miesiecy i strasznie sie meczy...przez pierwsze 2 miesiace mial bardzo intensywne potem zelzaly ale nadal mocne były aż w trakcie rozszerzania diety sie wzmagają słabo spi problem z wyproznieniem choc kupka nie twarda...kelik kukurydziany odpada owoce tez mega kolki odbijanie ulewanie bulgotanie jedynie sinlac jeszcze wmiare...ale zupki to koszmar proboiwalam juz roznych po 4 lyzeczki daje i strasznie mu sie gazuje i bulgocze juz w trakcie picia w brzusiu i w nocy...bnudzi sie placze nawet cycus nie pomaga a byl czas ze pomagal ...zasypia po 20...i budzi sie po 2-3 h ...a potem to juz walka w lozku z nim by sie uspokoil...i drzemie po 35-45min i tak do4 rano potem go bujam na sobie o 5 pierdzi czasami zrobi kupke...a jak nie to pomagam mu 2 razy dziennie rano i wieczorem rurka antykolkowa do pupci i nie wiem czy dobrze robie...ale jak tego nie zrobie nie da sie go nawet wykompac wylewa całą wodę z wanienki..jest wogole strasznie nerwowy placzliwy...a wczesniej (przed rozszerzeniem diety )wiecej sie smial byl pogodniejszy...teraz mam wraznie ze ma nonstop kolke...ma juz 7 miesiecy i jak ja mam mu dalej diete rozszerzac np o mieso jak on z malego sloiczka nie chce mi zjesc tych 4 lyzeczek...wogole czesto odbywa sie to tak ze najpierw najada sie duzo wsyzstko zjada nawet otwiera buzie przy karmieniu zupka...pozniej zapcyhaja mu sie jelita i je zoraz mniej az robi sobie glodowke i jest tylko na mleku tak jakby chcial sie z tego oczyscic...i nawet pozniej lepiej spi ..poczym znowu wraca mu duzy apetyt i historia sie powtarza...czy ktos tak mial?czy to tylko kolki?czasami z nerwow ciagnie sie za uszko drapie z tylku glowy...a ja psychicznie juz mam coraz mniej sił...i czuje sie jakbym go trula tym jedzeniem...
Obserwuj wątek
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 25.09.12, 21:35
        Dzisaj byłam....bo mały ogólnie źle reaguje na każdą rzecz potrawę co mu podam...najgorzej jest przy owocach i kaszsce kukurydzianej jak zauwazyłam...lekara stwierdziła że to zespół jelita drażliwego...i przepisała debridat już nie wiem czy faszerować go znowu chemią bo kiedyś już też miał przepisany jak miał 2 miesiące i nie widziałąm różnicy..lekarka proponowała znowu sprobówać...a wszelkie kropelki na kolki u nas wrecz potęgował krzyk dziecka przy oddawaniu gazów...z moroflogi wyszło że ma znowu(bo kiedyś już miał) lekką anemie...rurkę zaczełam częsciej stosować przy rozszerzaniu diety bo po 3 dniach nie był wstanie wycisnać jej przez gazy...nie dało się go kompac wylewał wszystko z wannenki ogolnie strasznie nerwowy jest kopie nóżkami...o nocach i jego śnie to już nie bede sie rozpisywać jest źle...non stop mu bulgocze w brzuszku przelwa sie...z rurka ogranicza sie ale raz dziennie bo sie strasznie meczy...na samym mleku robił kupke raz dziennie meczac sie z godzine z czasem ale robił...a teraz poprobowal i zaczal sie blokowac psychicznie i nawet nie parł...ja już nie wiem co robić sadide na usg brzuszka...ale nie wiem czy to wykaże coś...lekarka powiedziała że tak do roku możę to potrwać.CZy ktoś miał podobny problem lub syszał o nim?nie wiem co myslec jak pomoż dziecku...też nie chce stosować tej rurki ale inaczej nie spi ma przekrwione oczka placze jest nerowy i sie glodzi...po wyprozneniu apetyt wraca
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 10:01
            zauważyłam już błąd przepraszam ... dodam do objawów jeszcze:nadmierne pocenie karku i główki żywe krople przy zasypianiu i to zawsze jak ma problem z tymi jelitkami..lekarka mówiła że niektóre dzieci mają wzmożoną potliwość....ale mi się to nie podoba bo to jest tak jakby na tyle wysiłku by zasnąć....czasami z nerwów ciągnie się za uszko drapie...badanie moczu wyszło ok...tylko z krwi jest ta anemia...
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 13:05
            tak masuje go ..a na brzuchu leży cały czas...jak sie bawie z nim "pan samolocik" to masuje mu brzuszek..i wydala bączki z siebie...czasami udaje mu sie pierdziec bez płaczu ale najczesciej jest płacz przy tym...tez nie jestem za tą rurką....powiem tak byłam u 3 lekarzy u jednego prywatnie co powiedział że mogę raz dziennie mu pomoż w ten sposób...druga lekarka wlasnie mowila ze to rezleniwia zwieracz...ogólnie jest tak zauważyłam że jak się nie wypróżni to mu jeszcze bardziej bulgocze w brzuszku...
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 13:11
        Dziś nie ma kupki więc moj sie głodzi....jest 13 godzina a on zjadł od rana łącznie 60ml...moj twierdzą że jak po bebilon pepti inanie miał biegunke z nitkami krwi chociaż nie ma wysypki to jes tto nietolerancja na białko mleka...ale teraz ja stosuje diete karmie go tylko swoim mlekiem...nie dodam że chudne z dnia na dzien dieta stres nerwy robią jescze swoje...bo zmiast być lepiej jest coraz gorzej...nie potrafie mu rozszerzyć diety...dawalam mu tylko z babydream krem dyniowy..stoje w miejscu...jak alergia to chyba już na wszystko?a Twoja też sie tak głodzi że potem nic nie je?ma problem z wypróżnieniem?mojemu dzis nawet zupki nie daje bo mleka nie może dopić.meczy go czkawka....i dobija mu sie takim spienionym mlekiem.
        • de_buena_fe Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 15:23
          Akurat moja je, lubi kasze jaglana z moim mlekiem i jabluszkiem lub bananem, dynie z jabluszkiem lub brokula z kalafiorem. Jak jeszcze karmilam piersia tylko to byly kolki i czerwona, popekana, sucha skora na policzkach i w zgieciach rak i nog. Pol roku zajelo mi wynalezienie, ze alergentem jest pomidor (oczywiscie oprocz mleka i przetworow nabialowych, byla krew w kupie a do tego kupka byla rzadka i w kolorze szpinaku). Jak wprowadzilam stale pokarmy kupka sie poprawila, ale na policzkach nadal skupiska czerwonych pryszczykow tworzacych rumien. Juz nie tak jak kiedys, ale widac, ze nadal ja cos uczula. Znalazlam, ze w grupie alergentow z pomidorami jest seler, ziemniak i marchewka, wiec ok tyg temu przestalam jej podawac. Wysypka i kolki nadal sa (kolki rowniez swiadcza o nietolerancji jakiegos skladnika). Ogolnie dol i zgrzytanie zebow i bezsilnosc jak mi dziecko krzyczy w nocy nie mogac wycisnac baka sad a jak juz sie uda to taka seria jak z czolgu, budowlaniec by sie nie powstydzil a to jest malenka dziewczynka sad
      • ewk-a83 Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 14:10
        ale współczuję...ja mam drudą córkę. Pierwsza ma już 6 lat i miała może z cztery kolki, a druga ma 4 m-ce i nie czuję, że mam dziecko. Przesypia mi całe noce, żadnych kolek. Jeżeli chodzi o Twojego maluszka to moim zdaniem to nie jest normalne,biedactwo się męczy i Ty jesteś wykończona. Szukałabym pomocy u innego lekarza. Powodzenia. życzę wytrwałości i trzymam kciuki!
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 15:17
          dziękuję za ciepłe słowa...i pozazdrościć dzieciaczków...dla mnie to też nie jest normalne i nie jest to zwykla kolka...w dzien nie pije mi z piersi tylko z butelki non stop siedze na laktatorze...bo inaczej ma problem zeby wypic mleczko jak mial 2 miesiace przestal mi rosnac i nonstop wisial przy cycu a okazalo sie ze nie tyje i ze tylko podjada co chwile...tak mu w brzuszku cos przeszkadza by w pelni zjesc...
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 13:28
        narazie daje mu tylko krem dyniowy jak ma chwile takie że je...do alergologa już terminy tylko prywatnie i pojde dopiero w przyszlym roku bo byłam prywatnie u pediatry ogólnego który też miał doczynienia z alergiami...to powiedział że może być to pewna nietolerancja pokarmowa ale widzisz daje mu tylko krem dyniowy i jest potem blokada...ogolnie wszystko kreci sie wokol kupki...ja narazIe stracilam prace i nie mam sil juz drugi raz placic kase prywatnie bo tam ten lekarz nic nie pomógł..tyle sie dowiedziałam ze im dziecko mniejsze tym ciezej zdiagonzowac alergie z badan krwi...w kremie dyniowym jest ryż w kaszsce sinlac też..ale jak dawalam zupke marchew badz marchew ziemniak tez blokada...podaje mu laptopic lekarka tez przepisala debridat ale nie wiem czy go faszerwowac tą chemią bo jak miał 2 miesiace już brał i nie było różnicy...podobno jeszcze cos wiecej może powiedziec gastroendrolog wiec chyba jeszcze poporsze o skierowanie tam jak z usg brzuszka nic nie wyjdzie.
        • zuzalus Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 13:51
          Osobiście poszłabym do gastrologa a na razie spróbowała podać debridat i cierpliwości bo musi minąć trochę czasu zanim zacznie regulować wypróżnienia. U nas było tak, że wszyscy wmawiali mi kolkę a dziecko było nerwowe, płaczliwe, budziły ja gazy, generalnie mało spała a jak juz to krótko i często się budziła z płaczem, miała bulgotanie w brzuchu i czkawkę nawet kilka razy dziennie- to był 2 miesiąc jej życia kiedy zdecydowałam się na wizytę u gastrologa i po badaniach wyszedł refluks i zapalenie przełyku. Oczywiście nie twierdzę, że Twój Maluch to ma bo pewnie nie ale opisuję Ci tą sytuację i doświadczenia jakie ja mam ze swoją Małą. Dostała Debridat ale tak na prawde to dopiero po kilku tygodniach była duża poprawa, odstawiliśmy jej debridat dopiero ostatnio - 6 miesiąc i na razie jest ok.
          Pójdź do gastrologa i ewentualne daj ten debridat ale regularnie i bądź cierpliwa w oczekiwaniu na efekty.

          Powodzenia i trzymaj sie ciepło ja wiem co przeżywasz
          gdyby coś to pisz
          Ola
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 15:29
            Dziękuję...też kiedyś się nad tym zastanawiałam...lekarka stwierdziła że czkawka daltego bo jest ucisk na przepone ma przeplniony brzuch a sie nie wyproznia...ale napewno poporsze tez skierowanie do gstrologa bo jak psych juz nie daje rady...patrzec jak on sie meczy...tylko widzisz to by tlumaczylo czesc objawow...dzis np baczki puszcza a kupki nie chce przec(wczoraj ja widzialam bo uzylam rurki rozpurki wypuscil gazy widzialam kupke ale na tym koniec nie wyparl ja a ja juz nie draznilam mu odbytu i przestaje wogole z ta rurka bo to dla mnie chore)czy Twoja malutka miala problemy z wyproznianiem?bo ja mam wrazenie ze sie psych blokuje on i ze go to boli...
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 18:53
            Możesz mi opisać na czym polegało badanie u gastrologa? moj kiedys jak mial 2-4 miesiace mial bardzo silne czkawki i czesto...teraz ma mniej ale jak sa to sa silne że nim całym szarpie...czesto też połyka cos jakby nie wiem silne czy to pokarm mu podchodzi i takie jest "umm umm""nie umiem tego opisac poporstu cos tam polyka...i powiedz jak leczylas? tylko debridatem?
      • de_buena_fe Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 15:36
        Zazdroszcze wam, ze w pl mozecie tak sobie pojsc z dzieckiem do alergologa. Tutaj tylko z kartka od lekarza rodzinnego a ten cap uparcie twierdzi, ze na alergologa za wczesnie i on nic nie pomoze uncertain A juz pare razy zmienialam lekarzy, bo co jeden to durniejszy. Nie potrafili dobrze postawic mi diagnozy a lekarz w pl zrobil to od razu. Dietetyk dla kobiet karmiacych piersia... O matko, wiedzialam sto razy wiecej niz ona. Wlasciwie co sie od niej dowiedzialam to nie pij mleka (a juz bylam w szpitalu z krwia w kupce malej i wspomnialam jej i o sytuacji i o jej powodzie). Matko, szok. Rowniez zero pomocy w diecie eliminacyjnej. To wspomaga moja bezsilnosc i osamotnienie w problemie sad
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 16:47
          moja droga do alergologa trzeba MIEC skierowanie z rejonu..a w tym roku juz nie ma wolnych miejsc na nfz w litopadzie moge ise zapisac na wizyte w przyszlym roku....u Ciebie to typowy objaw alergii plus zmiany skorne...a ja mam szereg dziwnych objawow i nie moge dojsc z lekarzami do wlasciwej diagnozy i jak leczyc...oprocz tego co jakis czas ropieje mu oczko ogolnie ma zatkany kanalik nieodetkal sie ale nie bede robic sondowania...co do alergii z tego co sie doweidzialam to testy sa z krwi miarodajne jak dziecko ma ok 3 lat..a tak to metoda prob i bledow
          • de_buena_fe Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 18:34
            moja juz miala testy z krwi, oczywiscie nic nie wykazaly. tez jestem przekonana, ze to alergia, nawet asystentka tego lekarza mowila, ze to alergia. wiec lekarz przepisal masc.... zamiast szukac powodow czerwieni na policzkach on po prostu lub niestety chce tylko leczyc skutki.. robilas juz usg kiszeczek i zoladka? ja robilam jako pierwsze, ale nic nie wykazalo.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 17:45
          musisz wysztko wyleminowac co najbardziej uczula ...dieta eliminacyjna u ciebie jak karmisz jeszcze piersia ale zrozumialam chyba ze juz nie i u malej...a jezeli mojego uczula to nie wiem czy ryz moze uczulac ?ale ogolnie kazda zupka go blokuje....nie wiem czy to faktycznie ten zespol jelita drażliwego?czy z tego się wogole wyrasta?moj dzisiaj jedzie na samym mleku i kaszsce sinlac...jakbym miala duzo mojego mleka to tylko bym mu dzien na melku zrobila ale nie mam..mam pokramu coraz mniej sada nie umiem dojsc co jemu jest...nie moge rozszeryc mu diety na morle zle zaregowal na jablko brzoskiwnie tez...jeszcze miesa mu nie wprowadzilam bo nie mam kiedy jak jeden dzien je i daje mu 4-6lyzek jakies zupki a potem juz nie je...
          • de_buena_fe Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 18:29
            sa wypadki, ze alergentem jest kaszka ryzowa, z tego co mi wiadomo. kasza jaglana jest lepsza dla kiszeczek malenstwa niz ryzowa, poczytaj troche kaszkach jak bedziesz miala chwilke. Kaszke jaglana polecila mi kuzynka z Niemiec, u nich malym dzieciom daje sie przewaznie jaglana. Jest ona slodkawa, mozesz ja przyzadzic na wlasnym mleku (ja tak robie) co dodatkowo ochroni zoladeczek.
            • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 26.09.12, 21:26
              A próbowałaś mu ugotować zupkę domową?Moja córka też miała wzdęcia (co prawda nie takie silne jak Twój syn) Bąki ją wybudzały w nocy.Nie mogła jeść żadnych owoców, bo traciła apetyt i wyraźnie źle się czuła.Gdy dałam jej zupkę ze słoika, w której były pomidory nie chciała jeść absolutnie nic przez 8-9 godzin.Kilka kolejnych dni też było bardzo kiepskich z jedzeniem.Zaczęłam wobec tego jej sama gotować a do zupek dodaję kaszę jaglaną olej lniany.Od jakiegoś czasu wzdęcia ustąpiły, powoli wprowadzam jej owoce, na razie ze słoika, zaczynając od maleńkich ilości.W chwili obecnej je już banana za słoiczka, choć jeszcze bałam się podać jej cała porcję.Nie wiem, czy to kwestia zmiany diety, czy po prostu wyrosła i jelita dojrzewają.Córka ma teraz 9,5 miesiąca.
              Natomiast co do alergii pokarmowych, to lekarze wszystkim ją wmawiają, bo to najprostsze wytłumaczenie dla problemów dziecka, których nie potrafią zdiagnozować.Być może akurat Wasze dzieci alergię mają, nie twierdzę,że nie, ale ja z moją starszą córką nie wychodziłam od wszelkiej maści gastrologów przez 4 lata.Dziecko miało biegunki i wymiotowało a ja słyszałam,że ma alergię (choć nie wiadomo na co) lub się przejadło.Dopiero w wieku 6 lat, po przeprowadzonej gastroskopii uznano,że prawie na pewno ma celiakię, gdyż kosmki jelitowe są w fatalnym stanie.Gdyby diagnozę postawiono w wieku lat 2, dziecko nie miałoby takich spustoszeń w organiźmie.Dlatego nie dajcie się zbyć i jeśli czujecie,że coś jest nie tak,Waszym zdaniem, to nie ustawajcie w poszukiwaniach.Może będziecie mieć więcej szczęścia niż ja i traficie na lepszych lekarzy.
              • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 27.09.12, 08:58
                Próbowalam..nie smakują mu...mam problem zeby jedną łyżeczkę połknął...on wogole typowo slodkie smaki lubi...dlatego nawet mu dynia z ryzem smakuje z babydream...ale na nastepny dzien juz nie chce jesc sadokropne jest to co opisujesz....i takjest.... lekarze tylko co chwile inne leki przepisuja zamaist zdiagnozowac dokladnie problem i zbadac przyczyne wystepowania dolegliwosci a nie odrazu lekami leczyc....ja na sapke dostalam kropelki...ale znowu ma i nie bede mu dawac...musze poznac przyczyne ktora lezy albo w brzuszku albo w jelitkach i wsyzstko inne z tego sie porpostu bierze tak mi sie wydaje...
                • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 27.09.12, 09:20
                  A gdybyś próbowała do ugotowanej przez siebie zupki domieszać zupkę ze słoika? Na początku mało swojej zupy dużo słoikowej, potem stopniowo odwracać proporcje.Moja młodsza córka też lubi głównie słoiczkowe dania, ale zaczęłam jej gotować i tego się trzymam.Widzę,że lepiej się czuje.Co jakiś czas dodaję jej ok.pól słoiczka gotowej zupki dla urozmaicenia smaku.Na początku zaczęła jeść moje zupki chętnie, teraz chyba jej się przejadły, bo je tylko zabawiana.Muszę jej dać do łapki coś, co nie jest zabawką a jest nowe i ciekawe.Wtedy ogląda to i otwiera buzię.Jedna rzecz starcza tylko na kilka łyżeczek, potem muszę szukać nowego przedmiotu.Chętnie je tylko deserku, niestety.U nas jest tak samo z jedzeniem-jeśli zje coś, po czym się źle czuje, potem kompletnie nie chce jeść.Na zupkę z pomidorami się rzuciła, zjadła bez proszenia a potem ją zatkało-kompletnie straciła apetyt.Może Twój syn jest uczulony na ryż albo na dynie? Co jeszcze jest w składzie tej zupki? Do gotowych dań jest dodawane mnóstwo dodatkowych składników.Chyba najlepsze w tym zakresie są zupki Gerbera.Mają podstawowe składniki bez dodatków.Ja zawsze dokładnie czytam etykiety i staram się eliminować składniki, które są ryzykowne, lub mojemu dziecku szkodzą.Mam nadzieję,że w Waszym przypadku to alergia na jakiś składnik pożywienia lub nadwrażliwość jelit.Może z czasem wszystko się jakoś wyklaruje.Pisałaś, jeśli się nie mylę,że jeszcze karmisz piersią-jesteś pewna,że nie szkodzi mu nic, co Ty jesz?Jeśli objawy ma po gotowych daniach, starałabym się zmodyfikować mu nieco dietę-bo wygląda jakby ta dynia z ryżem mu jednak szkodziła.
                  • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 27.09.12, 14:33
                    Dzięki za pomysł spróbuje...mam już dynie kosztowała 10zł mniejszych nie było winknarazie wcislam w niego 1/3sloiczka dynia z indykiem z hippa...ma kolke ale pierdzi i placze...ale nie krzyczy ...mysle że już przed zupką był problem...bo strasznie źle mi sie go karmiło.....najgorsze że mi się wydaje że każde inne nowe jedzenie jest problem...a o uczuleniu na dynie jeszcze nie slyszlam....teraz probuje wetknac wniego troszke herbatki bo sie zaczopuje mi po zupce...wkazdym badz razie wczesniej sam zrobil kupke i puszcza baczki ale apetyt nie wrocil.,...wogole juz go boli brzuszek sadbylam juz na dietach eliminacyjnych....nie jem nabialu czasami zjem owoc...ale wydaje mi sie ze on tak czesto ma kolke ze nie jestem wstanie dojsc co z czego sad
                  • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 27.09.12, 15:10
                    A co do tamtej zupki to tylko dynia i mąka ryżowa olej rzepakowy ...dynia z indykiem ma jeszcze ziemniak...mi sie wydaje że on na wszystko tak dziwnie reaguje sad ale najgorzej owoce i kaszka kukurydziana i co do owoców....powiedz mi dawałaś swojej dalej owoce różne czy odpuściłaś na jakiś czas? bo się zastawiam czy mimo wszystko dawać po parę łyżeczek nie wiem tej moreli gruszki np...żeby sie jelita przyzwyczajały czy odpuścić i spróbować za jakiś czas...czy Twoja je tylko banana?ja sie boje banana bo tez czytałam gdzieś że może uczulać...ale z drugiej strony tylko on mi sie kojarzy że ma najmniej tych soków które owoce mają w sobie i one są ciężkie dla małych brzusiów do trawienia.
                    • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 27.09.12, 17:08
                      Moja córka je banana dopiero od.ok miesiąca a więc miała ponad 8 m-cy jak zaczęła jeść.Dawałam jej po 2 łyżeczki dziennie i obserwowałam co będzie.Stopniowo zwiększałam ilość (ale bardzo powoli) i teraz mogę ostrożnie stwierdzić, że chyba może go jeść.Ostatnio dawałam jej banana z morelami (Hipp) i na razie nic się nie dzieje.Ale wczoraj dałam jej buraki, w których było starte jedno małe jabłko.Puszczała olbrzymie bąki i w nocy trochę się wierciła i popłakiwała(ale tak tylko przez sen). Ona też źle reaguje na gotowe herbatki niemowlęce-puszcza po nich głośne bąki i jest marudna. płaczliwa.Daję jej do picia rumianek z glukozą i jego dobrze znosi.U Was problem jest, jak widzę poważniejszy.Wzdęcia mogą mieć wiele przyczyn-badałaś kupkę synka pod kątem bakterii, pasożytów itp.? Mojej córce wyszły w badaniach grzyby, potem grzybów nie było za to pojawił się gronkowiec złocisty.Ostatnie badanie było czyste ale muszę je powtórzyć bo wiem,że czasem wyniki są fałszywie ujemne.Córka ostatnio miała biegunkę(po powrocie znad morza-nie do końca wiem z jakiej przyczyny .Dostała nifuroksazyd i co bardzo dziwne dla mnie, genialnie się po nim poczuła-wzdęcia się zmniejszyły, apetyt niesamowicie poprawił.Poprzednio przez miesiąc przytyła 100 gram, po leczeniu ok.500 gram w ciągu 2 tygodni.Nie wiem jak to tłumaczyć.Musisz poszukać sensownego lekarza - gastrologa lub alergologa.Może coś doradzi.Nie wiem skąd jesteś ale jak widzisz, moje poszukiwania rwały długo i niewiele dały.U starszej córki prawidłową diagnozę prawidłowe przypuszczenia miała pediatra ze szpitala.Gdyby nie to,że przeciwciała w kierunku celiakii wyszły ujemnie być może była by zdiagnozowana wcześniej.Niestety, gastrolog z tego samego szpitala rozłożyła sprawę na łopatki bo nie drążyła.Może poszukaj na forach swojego regionu mądrego pediatry na początek.
                      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 28.09.12, 13:15
                        To zrezygnuje z owoców tylko nie mam pomysłu na deser...mały nie toleruje innych mlek a większość jest takich deserkow i nie chce go nonstop kaszkami zapychać..problem na pewno jest poważniejszy wczorajsza noc to co 35 ,min 45 min drzemanie...kupke zrobił już 2 razy ale ze śluzem...moj tak samo źle reaguje na herbatki...powiedz mi ten rumianek dajesz taki zwykły czy dla dzieci? bo daje mu herbatke uspakajacą i tez tak średnio reakacja po niej....ja się modle tylko żeby to nie było nic poważniejszego..lekarz prywatny stwierdził że nie ma grzybicy bo musiałby dużo antybiotyków jeść...moja dr powiedziła że nie widzi potrzeby też badania kału bo nie ma biegunek a przy pasożytach są...wczoraj dałam mu morelę i myślę zę to po niej taka reakcją odpuszczam owoce.Widze że go coś męczy...mam nadzieję że dojdę do tego co.i że mu to przejdzie. Jestem narazie bezradna ale coraz bardziej się boję że problem jest włąsnie poważniejszy.Jestem z południa Polski. Pozdrawiam i dziękuję za dobre rady.Aha i tak w skrócie dziś w nocy i rano zwracał pokarm...podchodzi mu do gardła non stop...cały czas podrażniona śluzowa i furczy na noskusada te pocenie głowki na spaniu też mnie nie pokoi nie uważam to za normalny objaw chociaz lekarka twierdzi że tak może być nie jest oznaką choroby.
                      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 28.09.12, 14:44
                        On na jablko najgorzej reagował przypuszczam że przez to że ma dużo soku w sobie i kwasów...ale nad tą grzybicą się zastanawiam czy jak wyszły grzybki w kale to mocz był ok?bo crp ma w porzadku i tak myślę że jakby była grzybica to crp miałby podwyższone...robiłaś test tylko w kale czy posiew moczu tez?czytałam o grzybach że pożywką są węglowodany czyli i owoce i słodkie i kasze ryże...mój stanął na wadze przez 2 tyg...i mowili że teraz mniej może rosnąć...i że może wzdłuż urosnał...ale jakos jak zaczał jesc to po tyg 100g było wiecej...a teraz znowu nie je i jestem pewną że waga stoi..jedynie udaje mi sie go butlą na lezaco na karmić...ale to w kilka podejsciach....odbicie i znowu polozyc go...i znowu ..ma pusty żołądek a mu sie odbija chce jesc pare lykow i koniec i tak co chwile.
                        • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 28.09.12, 15:04
                          Daję córce zwykły rumianek ekspresowy z apteki.Herbatek dla niemowląt nie daję wcale tylko rumianek albo wodę z glukozą.Tu masz link:
                          www.megapedia.pl/wzdecia-u-niemowlat.html
                          Ja bym na wszelki wypadek zbadała kupkę dziecka.Maluch się męczy a Ty szalejesz z nerwów bo nie umiesz mu pomóc.On może mieć np.refluks i wtedy go piecze w przełyku, więc się nie dziwię,że biedak nie może spać.Na deser moja córka dostawała czasem chrupki kukurydziane.A tak poza tym, jak przez jakiś czas nie będzie jadł deserów to nic mu się nie stanie.Zaobserwuj czy przez tydzień np.czy jest jakaś zmiana w zachowaniu synka.Moja córka w ogóle nie tolerowała surowizny. Ponieważ widziałam,że się po niej źle czuje, odstawiłam całkowicie owoce.Dawałam jej czasem gotowane jabłka z ryżem.Po ok.2 m-cach robiłam próbę podania deserku, dając jej 1-2 łyżeczki i z niepokojem czekając na reakcję.Poszłabym na Twoim miejscu do innego lekarza.Żeby było śmieszniej, ja z moim maluchem byłam u gastrologa przed wakacjami.Powiedziała,że córka jest zdrowa a wszystkie jej problemy wynikają z przekarmienia.Na moje argumenty,że nie toleruje owoców surowych czy ze słoika tylko się uśmiechnęła i popatrzyła na mnie jak na histeryczkę.Teraz córka je banany słoikowe ale cały czas obserwuję czy jej nie szkodzą.
                          Co do grzybicy to stwierdzono,że po antybiotykach (w wieku 6 tyg.miała śródmiąższowe zapalenie płuc-zaraziła się od siostry) i leczyli nystatyną.Gronkowca złocistego się nie leczy - dawałam tylko probiotyki (dicoflor).
                          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 28.09.12, 16:31
                            Nie mam dużo mleka więc będę go karmić dodatkowo sinalciem i tyle ile zje zupki. Nie wiem jak można stwierdzić dziecko które mało przybiera na masie że jest przekarmiane i z tego powodu ma kilkudniowy brak apetytu.W poniedziałek też idę do lekarza bo ma przesunięte szczepienie żółtaczki ( wogóle długo go trzymała 2 miesiące i miał bardzo wysoką wiec to tez moze wszystko powikłania z tego). Czytam o tych rożnych objawach to i to pasuje do refluksu i grzybicy i drażliwych jelit...plus coś z tarczycą jak się tak poci. Ale ogólnie podziwiam za wytrzymałość i odpornośc psychiczną mając w dodatku już dwójkę dzieci gdzie są jakieś problemy zdiagnozowane i nie.
    • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 28.09.12, 18:40
      Moja starsza córka od 2 lat jest na diecie bezglutenowej i od dłuższego czasu czuje się dobrze.Nadal musimy o nią szczególnie dbać, gotować niektóre posiłki specjalnie dla niej itp.ale to drobiazg jeśli ustąpiły bóle brzucha, biegunki i wymioty.Ja też jestem spokojniejsza, mimo,że czekamy jeszcze na wyniki badań genetycznych mających potwierdzić lub wykluczyć celiakię.Jest to uciążliwe (bo nie mogę jej zapisać np.na szkolne obiady, nie może pojechać z klasą na kilkudniową wycieczkę itp.) ale doszłam do wniosku,że dzieci mają gorsze choroby np.zagrażające ich życiu.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 30.09.12, 13:53
      Hej wypisz wymaluj to nasz przypadek to co opisujesz. Syn kończy 5 mc. Też mieliśmy kolki, po debidacie i beblionie pepti przeszły. Potem przyplatała się zakl. ukł. moczowego, problemy z jedzeniem, brzydkie kupy biegunkowe. Próbowałam już dwa razy rozszerzyć diete i wszytsko na nic - noce nie przespane, brzuch wzdęty, czkwaki, bolesne pierdy. Jeszcez jak dawałam jedną łyżeczkę to ok, dwie też ale czym więcej tym miałam wrażenie że jelita mu się klajstrowały, choć u nas było właśnie kup więcej na papkach. Daje debridat, espumisan, dicoflor, na razie odstawiłam wszytsko czekam na posiewy kału. Najgorsze że jemu aż się uszy trzesą jak widzi jakieś jedzonko co my jemy, aż mi go żal. Na samym mleku jest lepiej ale nie idelanie bo budzi się pare razy w nocy a już przesypial całe. Czekam na posiewy i chyba czeka mnie prywatna wizyta u gastrologa bo terminów nigdzie nie ma. Też jestem z południ, oklice Katowic.
      Ps. peditara bezradnie rozkłada ręce....
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 30.09.12, 14:05
        Ja jestem z okolic Bielska-Białej także ten sam rejon widzę. Ja zaczynam się martwić coraz bardziej...bo syn tak 2 dni temu zrobił w jednym dniu 2 kupki śluzowate papki w jednej dluga nic sluzu przypuszczam ze to po tej morli..od paru dni ma glodowke dzis kupka po 2 dniach zbita...i nitki krwi w kale i ciut śluzu...od papki ze śluzem do zatwardzenia z nitkami krwi...na mleku wlasnie jest lepiej a ja go mam malo a po pepti byla biegunka z nitkami krwi...to samo nan ha ..wiec nie wiem o czym to swiadczy mam nutre ale nie ma szans by mu to wcisnac.nam kolki i zdecia nie przeszly...coprawda sotowalam debridat tylko 3 tyg jak mial 2/3miesiace i nie widzialam żadnej różnicy.Co do nocy moj syn jeszcze żadnej nocy nie przespał...zdarzylo sie tylko pare noc 4-5 h w ciagu snu.
    • black-cat Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 30.09.12, 16:04
      Czy masz możliwość zrobienia pewnych badań prywatnie, nie czekając na skierowanie od lekarki? Mam na myśli chociażby badania na pasożyty. Nie zawsze przy pasożytach jest biegunka, sześciomiesięczniak moich znajomych miał bardzo podobne objawy. Pewnego dnia oprócz kupki w pieluszce znalazły się cztery spore glisty. Co więcej, wcześniej zakażenie pasożytami nawet w badaniach nie wyszłosad
      Przez 3 dni zbieraj kupę, daj do zbadania i po 10 dniach podobnie. Do tego koniecznie USG jamy brzusznej i dobry gastrolog. Podawaj Debridat, jest ok, ale działa dopiero po jakimś czasie. Ja kiedyś podawałam Laktulozę i działała świetnie, ale to było dość dawno temu, nawet nie wiem czy jeszcze się ją stosuje. Czy rozważałaś powrót na jakiś czas do karmienia wyłącznie piersią? Jeżeli karmisz z butelki, wybieraj smoczki, przez które mleko nie leci zbyt szybko, żeby dziecko nie łykało powietrza. Na noc układaj dziecko tak, żeby główka była wyżej (wydaje mi się, że można u nas kupić już specjalne materace dla dzieci z refluksem). Rurkę wyrzuć, przyniesie więcej szkody niż pożytku.
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 30.09.12, 17:50
        Niestety to nas czeka chyba tylko badania prywatne...a nie ukrywam że ciężko finansowo tylko z pensji męża.Poczytam o tej laktulozie ....a karmie tylko swoim mlekiem a z butelki dlatego że mały niejest w stanie pić z piersi tak mu coś w brzuszku przeszkadza po 2 miesiacu przestał mi przybierać na wadze jak byl karmiony samą piersią jak pobudziłam latkacje i zaczelam karmic z butelki waga ruszyła...tez nie jest to latwe karmienie ale mam wieksza przewage nad nim z butelka niz z piersi i wiem co ile wypija...niestety nie mam na tyle mleka zeby np wrocic tylko na pare dni na same mleko i zaczac odpoczatku rozszerzac mu diete.Dziękuję za rady. Rurki już nie używam od paru dni.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 30.09.12, 21:04
      Hej u nas kupy sa coraz gorsze, rzadkie ze śluzem. Cały czas myśle czy z pepti nie przejść na nutre bo na samym mleku też nie jest idelanie - noce przerywane pierdami. Jak jadł obiadki i deserki to w dzień też były jazdy. Przystaw debidat odczekaj tydzień a nuż pomoże. Mnie przeraża to bo strszy syn do roku wył całe noce, tak go brzuch bolał...nikt nam nie pomógł. Czekam na posiewy i chyba jeszcze badania na robale zrobie....
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 01.10.12, 11:51
        a po roku mu przeszło? bo moja dr mówi że włąsnie tak do roku to może trwać i mogę się pojawiać krawe stolce przy zespole jelita drażliwego....mój mąż twierdzi że lekarze nic nie dadzą żę musi z tego poporstu wyrosnąć...już sama nie wiem.. mój wczoraj placek taki jak u dorosłego z nitkami krwi a dziś bardzo bardzo luźna kupka ale bez nitek krwi chyba śluzu też nie było ale obudziło go to o 4/5 o 6 zrobił ...dziś troszkę wiecej zjadł 90ml (woda plus 3 lyzki kaszki sinlac bo nie mam jeszcze biologicznej jaglanej)ale i tak przed i po jedzeniu się prezy...przed jedzeniem wystawiał jezyczek i 3 razy ulał skisiałym mlekiem...też dziwne ze przed jedzeniem po noce...może dlatego bo zjadłam jeden plasterek sera żółtego bo tak to nie jadam nabiału.Powiedz czy Towojemu starszemu sie tez zdarzały na przemian takie kupki sluz nitki krwi przy wiekszym stolcu?i brak apetytu?
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 01.10.12, 13:50
      Ja dziś zaczęłam przechodzic na nutre, zobaczymy, choć jakoś optymistycznie nie jestem nastawiona. Starszy syn był też na nutramigenie ale nic mu to nie pomogło. Zawsze miał kupy biegunkowe ze śluzem, po 7 dziennie, dużo jadł mało przybierał. Teraz tak myśle czy nie miał jakiejśc bakterii bo przeszło mu jak ręką odjąć kiedy wziął antybiotyk summamed forte (miał wiedy zakażenie dróg oddechowych) Nagle zaczął robić normalne kupy, spać w nocy. My np w którymś momencie odstaiwliśmy całkiem mleko i był na samamy sinlacu i bananach - też na nic. Kup z krwią nie robił.
      Ja sama jestem w kropce, bo kiedyś tą dietę trzeba będzie rozszerzyć, a mam już dosyć schizów nocnych tymbardzije że właśnie niedługo wracam do pracy. Ja próbuje ten nutramigen, jak nie pomoże to gastrolog, jak on nie pomoże to se w łeb strzele...
      • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 01.10.12, 16:54
        Moja córka też się znakomicie poczuła po antybiotyku (zinnat) i potem po nifuroksazydzie.Więc jednak bakterie musiały ją męczyć.Od czasu jak zakończyła kurację nifuroksazydem robi piękne, plastelinowe kupki, baki zmniejszyły się o 90%, apetyt się poprawił niesamowicie i przytyła sporo.Może źródłem Waszych problemów też są bakterie lub pasożyty-zrobiłabym przede wszystkim posiew kału.To nieinwazyjne badanie a może bardzo pomóc.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 01.10.12, 21:11
          To muszę zrobić koniecznie ten posiew kału z tego co opisujecie...niestety w przyszłym tygodniu będę miała taką możliwość fizycznie by dowieść ka do zbadania.Narazie dziś strasznie ulewa wypija po 60ml co 3h...podałam mu i kwas foliowy na anemie i wit d i debridat od dziś próbuje ale wszystko mi zwrócił sadzobaczę jak jutro. A czemu córka brała antybiotyk? robiłaś posiew kału?Jakie bakterie mogą wyjść w stolcu?
        • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 01.10.12, 21:45
          Córka dostała Zinnat drugi raz, bo któregoś dnia obudziła się z potwornie czerwonymi i zaropiałymi oczami.Lekarka orzekła, że trzeba podać antybiotyk, bo i gardło miała juz czerwone itp.Moja starsza córka łapie dużo infekcji w szkole i przynosi do domu, niestety.Ostatnio też wszyscy mieliśmy katar przez nią przywleczony>Ja mam przychodnię blisko, więc pobrałam jednorazową próbkę kału do jednego pojemnika.Powtarzałam to w odstępach kilkudniowych 3 razy.Badania robiłam ze względu na wzdęcia i niemożliwość wprowadzenia owoców do diety dziecka.Spróbuj, to nie boli a wiele może wyjaśnić.Jeśli nic nie wyjdzie trzeba próby powtarzać ale i szukać dalej.
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 02.10.12, 11:45
            Dokładnie uważam to samo...niestety narazie z bezradności próbuje mu dać debridat...ale dziś aż 4 ułał mi po śniadaniu najpierw przygotowałam troszkę sinlaca wypił 20 ml i zaczął płakać ulało mu się a potem wypił 100ml mleka i dałam debridat ..4 razy ulał najpierw bardzo dużo...a potem po trochu. Noc ciężka o 3 godzinie kupka rzadka ale mało je więc dlatego pewnie.
    • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 01.10.12, 21:54
      Zapomniałam napisać,że gdy moja starsza córka miała duże problemy z biegunkami i bólami brzuszka dostała debridat. Przyniósł poprawę jej samopoczucia ale problem istniał nadal, gdyż on niejako jakby maskował niektóre objawy nie zwalczając do końca ich przyczyny (w naszym przypadku- w innym może działać doskonale). Prawdziwą rewolucją w naszym przypadku była dopiero gastroskopia i dieta bezglutenowa.Chodzi mi o to żeby odkryć prawdziwą przyczynę dolegliwości dziecka a dopiero potem faszerować go lekami jak to robią niektórzy lekarze.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 02.10.12, 07:47
      Hej nam w poprzednim badaniu wyszła jakaś patogenna ecoli, ale kazdy lekarz mówił ze to jest ok, choc dzwoniłam do laba i tam mówili ze jesli dziecko ma jakies probllemy brzuchowe to ok nie jest. niby biofurokssym jaki bralismy w szpitalu powinien ja wytepic, zobaczymy. kał na posiew powinien byc swiezy tzn nie trzymac go w lodówce. mój wynik ma byc w srode.
      wczoraj czesciowo był juz na nutrze, niestety lepiej nie było, dodatkowo zaczal ulewac...zobacze jak dzis
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 02.10.12, 11:49
        U mnie też nie ma lepiej co zresztą wyżej opisałam też dużo ulewa chociaż nic nowego nie wprowadzałam ...kisi mu się w żołądku nie wiem z jakiej przyczny ale dlatego tak ulewa i nie ma apetytu. a Co do coli to dlatego Ci tak mówiła bo niby my jesteśmy na nią odporni na tą bakterię w jakiś tam innych krajach powoduje problemy a u nas niby nie tak gdzies słyszałam.
    • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 02.10.12, 20:29
      Zauważyłam jeszcze dziś na języczku na czubeczku przebarwienia krostek takie ciemnobrązowe nie jest tego dużo tak w jednej linii na krawędzi języczka ok 5 mm wygląda to tak jakby był sparzony czubeczek języczka. Ciekawe czy mu to zjedzie czy jutro też będzie miał i co to jest?Wiecie może?
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 08:00
      Hej u nas wczoraj godzinna mega kolka - pewnie po nutrze, bo już wczoraj na tym jechał cały dzień. W nocy nie było najgorzej, budził się 3 razy, ale w sumie nie stękał , dałam jeść raz, raz smoczek. Zobaczymy jesczsze dziś jak będzie.
      Nie wiem co to jest na języku. A może poproś lekarke o nifuroksazyd??To na bakterie.
      I myśle sobie że warto zrobić badanie na obecnośc bakterii helicco pyrori.
      A jakbyś mu na 2-3 dni odstwiła caałkiem mleko i zobaczyła jak się zachowuje??
    • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 11:20
      Witam ponownie u mnie 2 noc bezsenna z jęczeniem i płaczem kupka dopiero o 8 cisnał godzine ale normalna tzn rzadka ze śluzem brak krwi. Jeśc dalej nie chce ani kaszki ani mleka ale mleka wiecej mu wcisne...zraz mu sie tam w żołądku odbija i cofie....i non stop co jakis czas mu sie odbija...nie ma lepiej jak sie wypróżni już zczayna dalej coś cisnąć. Mam próbkę kału znalzłam labolatorum co zrobią mi na grzyby na coli i helico koszt 90 zł ale oni gdzies to tam wysyłają więc dzisiejszą próbke jakby mąż jutro podrzucił to nie zabardzo. Więc chyba ją wyrzucę i jutro bede polować na kupkę bo jutro ma mąż luźniejszy dzień to bedzie wstanie odebrać ode mnie próbkę i podrzucić odrazu do labolatorium. Nie odstawie mleka bo sinlac jest gorszy niż moje mleko tzn wiecej ma gazów. Co do mlek jeszcze słyszłam o jakiś sojowych może pomoże...ale ja np nie mam juz sił wciskać mojemu innych mlek ledwo swoje mu wciskam. Jutro oddam próbkę jak dobrze pójdzie i bede czekać 1-2tyg a w nastepnym tyg mamy usg brzuszka. A po Twoim mleku jak się zachowywał?
      • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 12:22
        Czym prędzej go przebadaj, bo oboje strasznie się męczycie.To mi faktycznie wygląda na jakąś bakterię, ale mogę się mylić.Moja starsza córka była (przynajmniej objawowo) zupełnie zdrowa do wieku 1,5 roku.Jedynym problemem był brak apetytu po zupie z żółtkiem.Nie miała biegunek, wzdęć itp.Piła bebiko.Problemy zaczęły się po ostatnim szczepieniu na 1,5 roku.Dzień po szczepieniu zaczęły się papkowate kupki, potem dołączyły bóle brzuszka i nocne wymioty po mleku.Szukaj mądrego pediatry bo sensowny lekarz nie trzymałby dzieciaka tak długo bez badań.To nienormalne, zdrowe dziecko się tak nie zachowuje a czym to dłużej to trwa tym większe spustoszenie robi w jelitach.
      • e-kasia27 Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 14:04
        Przeczytałam wszystko, co tu napisałaś i moim zdaniem masz typowe problemy z alergią pokarmowa, a ściślej masz alergię układu pokarmowego, czyli objawiającą się głównie ze strony układu pokarmowego, co nie wyklucza pojawienia się wysypek i AZS w przyszłości.

        Nie rób badań i nie trać niepotrzebnie pieniędzy, jak ich nie masz w nadmiarze, bo to i tak nic nie da, nawet, jak grzyby wyjdą, a pewnie wyjdą, bo zawsze u alergików wychodzą w nadmiarze, to i tak leczenie tego lekami nie ma sensu, bo wrócą, jak przestaniesz dawać leki, a na dodatek leki na grzyby są bardzo szkodliwe dla dziecka.
        Z tego, co tu napisałaś wynika, że szkodzi nie tylko to, co dajesz dziecku bezpośrednio, ale też twoje mleko, czyli to co ty jesz.
        Więc zacząć trzeba od ustalenia twojej diety, takiej, żeby dziecku nie szkodziła.

        I nie może być od tego żadnych wyjątków - zjedzenie przez ciebie plasterka sera żółtego, może być przyczyną dolegliwości u dziecka trwających przez tydzień!

        Niżej wkleję ci dietę dla matki karmiącej alergika.
        Wybierz sobie z tego to, co uda ci się kupić i co chcesz jeść. I do dzieła!
        Taka dieta, też może być oczywiście szkodliwa dla twojego dziecka, bo w praktyce nie ma rzeczy , które nikogo nie uczulają, ale są tu wykluczone najgorsze alergeny, więc przeważnie wystarcza to do uzyskania poprawy.
        Poprawy u dziecka możesz się spodziewać najwcześniej po tygodniu twojej diety.
        dobrze by było, gdybyś karmiła dziecko w tym czasie tylko swoim mlekiem, ale jeśli to jest nie możliwe, to dziecku możesz dawać tylko to, co sama będziesz z tej listy jadła i to co dla takiego malucha się z tej listy nadaje.
        Zaprowadź sobie zeszyt, w którym będziesz dokładnie, z godziny na godzinę zapisywała wszystko co zjadłaś i wypiłaś, i jak dziecko się czuło danego dnia, to ci pomoże wyłapać rzeczy, które mu szkodzą.

        Sinlak w takim wypadku kłopotów z brzuszkiem może być bardzo szkodliwy, bo jest wzdymający i zatwardzający.
        Lepsza by była zupka ugotowana przez ciebie np. z: cukinia, kasza jaglana, dynia, batat, szpinak, olej słonecznikowy, albo owsianka: płatki owsiane, banan, siemię lniane - zmiksować po ugotowaniu.




        Dieta przeciwalergiczna dla matki karmiącej:

        Dozwolone do jedzenia są:

        -mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik i mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej

        - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana,
        jeśli nie zamierzamy wyłączać z diety glutenu, to dozwolone jeszcze są kasza manna, kuskus, makaron bez jajeczny, kasza jęczmienna i płatki owsiane oraz mąka pszenna, orkiszowa, żytnia

        - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek. sojowy, masło bez mleka (beviva omega3+6), margaryna zwykła(bezmleczna), smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy

        - jajka przepiórcze, kacze, gęsie, indycze - można sobie pozwolić zjeść, nie częściej niż raz w tygodniu i bacznie obserwować po tym dziecko

        - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka(rzadko!), kapusta pekińska (rzadko!), kukurydza, groszek, bób, fasolka szparagowa, soczewica, cieciorka i wszystkie fasole i soja(soja czasem może uczulać, gdy jest uczulenie na mleko, trzeba to mieć na uwadze i obserwować dziecko)( mogą też być z puszki, ale tylko takie o składzie woda, sól, cukier, kwasek cytrynowy, lub kwas askorbinowy), oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli ktoś ma dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.

        - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi, arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

        -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, tymianek, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, mączka chleba świętojańskiego(karob), rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, włoskie, pekan, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni

        - wafle ryżowe, kukurydziane, maca, chlebki sonko, chrupki kukurydziane(czytać skład, żeby mleka, serwatki i kazeinianu nie było), kajzerki zwykłe, chleb, ale tylko paczkowany z wypisanym pełnym składem na opakowaniu(bez mleka, serwatki, margaryny mlecznej), bułka tarta, ale tylko domowa z kajzerek bez mleka, chleb tostowy(bez mleka, serwatki) - to oczywiście jeśli nie wyłączamy glutenu

        - mleko ryżowe, owsiane, jaglane, sojowe(zwykłe i waniliowe, ale żeby nie miało w składzie marchwi), kukurydziane, orkiszowe, kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany), jogurty i desery sojowe naturalne i waniliowe, karmelowe, jagodowe(ale bez pektyny, jabłek i marchwi! i innych soków i owoców), serek sojowy naturalny(tofu), kawałki, kulki sojowe(ale tylko o składzie; soja, bez dodatków smakowych i przypraw), miód akacjowy, gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy, mniszkowy, koniczynowy(miody w małych ilościach i rzadko, bo mogą uczulać ), miód sztuczny, słody wszystkie(jeśli eliminujemy gluten, to słody ze zbóż odpadają!), cukier trzcinowy

        - dużo wody mineralnej średnio i wysoko zmineralizowanej

        Jeśli na takiej diecie wszystko będzie OK, to następnie włączyć do diety ziemniaki, pomidory, paprykę, bakłażan oraz ryby, ale nie wędzone i nie z puszki. Z puszki dopuszczalny jest tuńczyk w oleju i sosie własnym oraz łosoś, makrela, śledź - filety gotowane (w oleju), nie wędzone! i nie w żadnej zalewie, i nie w pomidorach(nawet wtedy, gdy już bezkarnie będzie się jadło pomidory)!

        Potem można spróbować wprowadzać do diety inne(normalne!) rzeczy, ale pojedynczo raz na tydzień jedną nową rzecz.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 20:42
          Dużo napisałaś dziękuję. Jeszcze raz spróbuję diety jak miał 1-2miesiące 3 tyg próbowałam diety i nie widziałam efektów raz lepsze raz gorsze dni nie wiadomo po czym więc po 2 miesiącu jak nie miał już tak intensywnych kolk powoli zaczęłam jeść wszystko i było tak samo lepsze i gorsze dni.Przyznam się że od czasu do czasu piłam mleko kozie...a ok 3 miesiąca jemu wprowadziłam też i pił 1 miesiąc te mleko kozie była poprawa ale potem pogorszenie po miesiącu zaczął ulewać i wtedy to go wogóle zaczęło strasznie gazować. Odstawiałam mleko i pił tylko moje bo też miał mały apetyt więc wystarczało i nigdy nie było dobrze. Raz na miesiąc podaruje mi noc że śpi 5-6 h a potem już bąki i co 45 min ale to są te złote dla mnie noce. Teraz spróbuje jeszcze raz diety i mojej zupki dynia z gołąbkiem a potem dodam ziemniak i marchewkę. Teraz dawałam dynia z zmienikiem bo nie sądziłam że zmieniak może szkodzić. Dzięki za diete bo aż tak dokładnej nie trzymałam się tzn co do rodzaju miesa i wedlin i pomidorów.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 21:12
          Zdziwiło mnie jedno w diecie matki mogę grzyby jeść?bo nazbierałam dużo brzozaków i już gdzieś przeczytałem że niby nie zabardzo więc dodałam śmietany żeby mąż zjadł tak to bym nie dodawała śmietany tylko zjadłabym z kaszą, którą wkońcu zjadłam samą bez grzybków sad.
          Czy mogę gotować zupki małemu na oliwie z oliwek?Jaki olej jest najlepszy?
          • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 21:34
            Jeśli jesz wszystko, mleko i pomidory a dziecko ma wrażliwy układ pokarmowy lub jest na coś uczulone to z tego powodu możesz mieć takie problemy.Pomidor i mleko to bardzo silne alergeny.W tym przypadku e-kasia ma rację.Moje dziecko jest karmione mm ale ja zapisuję wszystko co zjada i reakcję po tym pokarmie.Ja bym natychmiast zmieniła lekarza, bo nie ma nazwy dla takiego.To jaki przypadek jest uzasadniony dla wydania skierowania, jeśli nie wystarczy tyle miesięcy takich problemów jak Wasze? Nie wiem co to za lekarz ale chyba zaocznie studiował medycynę.Ja psioczyłam na moją przychodnię a okazuje się,że nasza to rewelacja.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 10.10.12, 11:35
          Dziękuję za dietę trochę pomaga ale nie ma idealnie. Podejrzewa jeszcze ryż bo bo wczoraj dodałam mu 3 łyżeczki dyni z ryżem ze sklepu do swojej zupki i jest już problem poza tym daje sinlac bo nie mam czym go zastąpić chciałbym mu dawać coś co polubi a za zupkami nie przepada. Nie chce wprowadzać glutenu owies odpada. Powiedz mi znasz jakąś kaszkę jaglaną bez kukurydzy i białka mleka krowiego?Bo ja z tych gotowych dla dzieci nie mogę znaleźć. Te zwykłe dla dorosłych np z kupca czy z janex nie wiem czy nie piszą ale nie widzę żeby było dodawane białko mleka krowiego czy może z taką kaszką zmiksować i spróbować?Co sądzisz?Dziękuję.
        • de_buena_fe Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 10.10.12, 15:38
          ''Należy odróżnić alergię pokarmową od nietolerancji pokarmów. Wystąpienie objawów nietolerancji pokarmowej nie jest związane z odpowiedzią układu odpornościowego. Opisane zjawiska alergia i nietolerancja mogą wystąpić oddzielnie lub jednooczasowo.

          Nietolerancję powodują dwa typy produktów :

          1. zawierają histaminę lub inne składniki o działaniu zbliżonym do histaminy (tyramina, dopamina, serotonina):
          - czekolada
          - pomidory, szpinak
          - truskawki
          - owoce morza
          - ser
          - śledzie
          - banany
          - makrele
          - papryka
          - orzechy
          - wino
          - kapusta kiszona
          - tuńczyk
          mięsa - cielęcina, wołowina

          2. doprowadzają do wydzielenia histaminy przez bezpośrednie działanie na komórki naszego organizmu
          - czekolada
          - pomidory
          - szpinak
          - truskawki
          - jajka, ryby
          - owoce morza
          - pomarańcze
          - przyprawy ( np. cynamon)

          Ponadto do przemysłowo przygotowywanej żywności dodawanych jest wiele składników, które mogą dawać objawy nietolerancji pokarmów. Są to następujące substancje o działaniu :
          - konserwującym, oznaczone na opakowaniu jako E 220-227, E 249-252, E 210-219
          - poprawiającym i wzmacniającym walory smakowe ( cynamon, mentol, wanilia, eugenol, glutaminiany E 550-553)
          - barwniki ( tetrazyna E 102, barwnik pomarańczowy S E 110, azorubina E 122, amarant E 123, erytrozyna E 127, barwnik czarny BN E151)
          - przeciwutleniacze (butyl-hydroksyanizol AE 321). ''
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 16.10.12, 16:09
            Hej! Dzięki fajny artykuł coś w tym jest na pewno. Teraz dopiero zauważyłam, że to napisałaś smile Ja narazie na diecie jak pisałam nie znikły wszystkie dolegliwości a i tak uważam osobnym problemem jest wypróżnianie mojego syna a osobno gazy... jem banany tylko na ten owoc sobie pozwalam zastanawiam sie po przeczytaniu tego czy nie weliminować....ale tak to bym juz jadla suchy chleb zbożowy big_grin a tka to sobie daje plasterki na chleb to moje sniadanie i kolacja obiad indyk z kaszami ryżami i burak...oprócz tego czasami siemie lniane żurawina otręby i banan zmiksowany taka przekąska na słodko. A Ty doszłaś na co jest jeszcze uczulona Twoją córka?
            • de_buena_fe Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 16.10.12, 23:07
              szczerze mowiac, jak sie w te alergeny wglebisz to okazuje sie, ze nie mozna nic jesc big_grin powyzej byla rada od jednej z forumowiczek co jesc wolno i widzialam tam mnostwo silnie alergizujacych pokarmow jak np arbuz smile ja jestem pewna, ze moja mala bdb toleruje jablko, gruszke i banana. z warzyw wszystkie rodzaje dyni, cukinie i gotowana marchewke. z kaszek jaglana i ryzowa. ja moge sobie zjesc bezjajeczno/bezglutenowy makaron i kuskus i ryz i tez jest w porzadku. z miesa (ale poki co tylko ja, malej jeszcze nie podaje, czekam az sie przyzwyczai do warzyw i owocow troche lepiej) tylko kaczka, indyk i kurczak ale biologiczny, chowany na zewnatrz. ogolnie brzmi niezbyt wyszukanie, ale z tych paru skladnikow nauczylam sie robic takie obiady, ze hoho big_grin
      • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 19:08
        Nie wiem czy taką mądrą radą jest nie robienie żadnych badań.Niektóre badania można zrobić państwowo, nie za wszystkie trzeba płacić.A jeśli okaże się że to jakiś pasożyt lub bakteria jest winowajcą? Albo przyczyna jest jeszcze inna? Mnie przez 4 lata wmawiano, że moja córka ma alergię.Tylko nikt nie był w stanie powiedzieć na co.Gdybym się nie uparła i nie drążyła, nie wyeliminowałabym z diety glutenu i dziecko cierpiałoby do dziś a ja razem z nim.A wcale nie nie widać było,że to właśnie gluten jej szkodzi, bo problemy były po zupełnie innych pokarmach.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 03.10.12, 20:30
          Mi nie chce dać doktorka skierowania na państwowe badania bo nie widzi wskazań.Zrobię jednak prywatnie narazie na te 3 bakterie bo w pasożyty nie wierze za długo już to trwa byłyby chyba widoczne w kale poza tym skąd?. A opowiem jeszcze mój przypadek jak byłam mała miałam 4-5 lat miałam owsiki dość długo dodatkowo wprowadziłam inne bakterie do organizmu przez drapanie rękami ran. Lekarze tylko przepisywali rożne maści na co różniejsze choroby nikt nie zlecił badania kału...wkońcu wylądowałam w warszawie w szpitalu z powodu coraz to większych ran pęcherzyki z krwią nie mogłam się załatwiać tak piekło tylko w wannie...tam zbadali kał i wyszła przyczyna.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 04.10.12, 07:58
      A po debridacie jakaś poprawa??? Jak dajesz dawkę.
      My kolejny dzień na nutrze, w sumie bardzo mało pierdzi, nie pręzy się nie wygina, kupa nadal brzydka. Ale nadal nie śpi w nocy, przy czym nie wyglada to jakby go bolał brzuch, budzi się i dostaje smoka, niestety dzis wstawała z 10 razy sad
      Z tego co piszesz to albo coś mu szkodzi, albo nadwrażliwe jelita. Przy bakteriach byłyby biegunki. Spróbuj poodstawić np. kaszki ryżowe, być na złupack tylko i odwrotnie. Może zamiast ryzy kleik kukurydziany.
      Ja dziś odbieram wyniki zobaczymy, przy czym u nas nie badją helico.
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 04.10.12, 14:00
        Już mąż zawiózł kał...kurcze może spróbować wciskać mu tą nutrę sadale nie mam sił..dzis na silę dałam mu zupkę płakał krzyczał...krztusił się..nie daje rady coś sobie zrobic do jedzenia jemu...go bujać bo sam nie zasnie...a po takich nocach co chwile mi pada w dzien i tylko na chwilę...non stop lacze i ejst marudny...narazie nie mam sił już wiecej pisać próbuje diety. Debriadt daje dwa razy 3,5 ml narazie nie widze poprawy ale to dopiero 2 dzien co nie ulewa.Odstawiłam wszystko daje swoje plus dynie zupke.Ja z moim musze spac w łozku jak sie obudzi po 1 razie to juz tylko jest jego drzemianie i trzeba go uspakajac.
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 04.10.12, 14:17
        Mojego dobujałam i śpi narazie mam spokój mogę zjeśćwinkhmm myślę że jeżeli już nie pręzy się to duży plus może faktycznie u Ciebie nutra pomoże czas pokaże bo u mnei też bywały noce co się budził ale nie płakał i nie prężył się wiec jeżeli z dnia na dzień bedzie lepiej to zasługa nuty. Ja raz przygotwałam moje 120+30 nutry i wypił tylko 80 nie było w kupce krwi ale było dużo śluzu.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 04.10.12, 19:55
      Odebrałam wyniki kału. Wyhodowali klebsielle pneumonie, wzrost skąpy, na szcęscie bo lekarka nas nie przeleczy. Powiedziała, że dopóki nie ma gorączki, ciągłych biegunek, przybieraa na wadze to tego się nie leczy. Tymbardzije że leczenie musiałoby być szpitalne, bo wg antybiogramu zwalczy to pare antybiotyków które są stosowane dożylnie, domieńśniowo. Mam podawać dalej probiotyki i tyle. Boje się go zasczepić bo po szczepieniu odporność spada i boje się żeby to dziadosto nie rozpanosyzło się. Na razie na nutrze nie jest źle, zobaczymy jak dalej. Do tego ząb na górze wychodzi bo już widać kropke białą.
      Anna a może to refluks, i pali go przełyk?? Musisz uderzyć do gastrologa i to jakiegoś sensownego nie z przypadku.
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 04.10.12, 21:04
        To najważniejsze, że nie ma jakieś poważnej infekcji bakteryjnej. Nie ma co dziecka też antybiotykami szprychować samo zwalczy. Mo jak miał bakterie w moczu podawałam probiotyki przeszło mu przez 3-4 dni miał pobierany mocz codziennie w szpitalu i raz było więcej bakterii raz mniej. Teraz ja czekam na wyniki pewnie za tydz najwcześniej. Szkoda że mój nie chce pić nutry sad Dziś miałam kryzys i psych i laktacyjny nie miałam mleka na podwieczorek zrobiłam zwykłą kaszke jaglana z glukozą i nie chciał pić...i niestety dałam mu sinlaca ale mało jedna łyżeczka 40 ml był później tak głody że wypił całą na noc 180ml mojego mleka które zbierałam na wieczór specjalnie od 16 i dostał mocnej czkawki. W środę mam usg to jak będzie refluks to powinno wyjść chociaż już spotkałam się z opiniami że czasami usg nic nie pokazuje. Dołuje mnie spych to że cały czas muszę siedzieć na tym laktatorze i jak mu wraca apetety nie mam tyle mleka a dziś już mu wraca-tylko zupki nie chciał jesc ale moje mleko spijał całe...i poprostu nie mam żadnego mleka które by wypił zamiast mojego a bardzo długo trwa mi odciąganie i zbieranie tego mleka sterylizacja ciężko pogodzić z obowiązkami i jeszcze jak jemu coś dolega to nosić. I coraz starszy jest i muszę mu jakoś coś wprowadzać do tej diety ale czasami tak patrze to wszystko mu szkodzi narazie glutnu nie wprowadzam a kaszkę chyba jaglana muszę na sile jedna łyżeczkę bo z butelki nie chciał chwycić. A co do szczepienia to kwestia chyba czy szczepienie wirusowe czy bakteryjne spytaj sie lekarki że na pewno nie ma żadnych przeciwwskazań.Wogóle miał dużą kolke krzyczał i nie wiem z czego jestem na diecie od wczoraj dostał tylko debriadt i zupke i po 3 h kolka hmm...mniej bulgocze mu w brzuszku ale bulgocze mimo wszystko myślę że to nie zasługa debrznian tylko odchorował morelę i to że zjadłam plasterek sera ..jak przestanie się przelewać w brzuszku całkowicie to uwierzę w debriadat jeszcze 6 dni go podam dziecku i odstawie jak nie będzie różnicy.
    • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 05.10.12, 07:37
      U mnie teraz tak wrócił chyba mu apetyt będę dawać zamiast kaszek 2 razy dziennie po pol słoiczka zupki chyba że uda mi się więcej mu wcisnać. Narazie Wczoraj mega czkawka na sen i po przebudzeniu też brzuchol ma pelny wypuszcza gazy ale kupki nie ma..noc z takich sobie ale nie najgorsza ale podplakiwal i trzeba bylo go bujać. JAk zaczął cisnąć kupkę/gazy dostał czkawkę.
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 05.10.12, 10:53
        Nie jednak dalej apetytu zrobił sam kupkę mało miał papka wsumie to moje zupki są rzadsze i mało dotego je. Po 3h odciągłam 125 ml wypił tylko 60ml nie bede go na sile karmić zupką. Zobaczymy zupka jest jałowa sama dynia z gołąbkiem. Do picia daje mu teraz zwykły rumianek troche rozcieńczam z wodą i dodaje glukozy.
        • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 05.10.12, 12:58
          Jeszcze dopisze z obserwacji miał 45 min kolke a rano wypił tylko 60 ml mleka jadłam i na kolacje i na sniadanie suchy chleb żytni plus wafel ryżowy. Dałam teraz debirdat i bede go karmic dalej swoim mlekiem reszta z rana plus to co odciaglam łącznie 140ml zobacze czy wypije narazie zupki mu nie daje.
    • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 05.10.12, 14:02
      I wybaczcie, że wszystko tu ze szczegółami opisuje ale może wszystko to jest ważne albo kiedyś komuś pomoże w przyszłości. Po debridacie wypił tylko 60ml znowu wyginał się ale pił wcześniej kolka czy cos typu kolka 45 min później ulał kisem śmierdzącym jestem na tej diecie to co alergia na wszystko?chyba że też na gluten?albo na debridat bo tam jest jakaś skorka pomarańczy. Jęzeli to refluks trwałby chyba cały czas teraz faktycznie trwa to bardzo długo...ale wczesniej jak były takie kacje to potem wracał apetyta teraz nie wraca....wszystko to wydaje mi się że jest objawem jakieś innej przyczy ale nie mam już pojecia jakiej może badanie kału coś wyjaśni w pon idę do reju bede prosić o skierowanie do gastroentrologa.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 08.10.12, 20:02
      Anna i jak tam u was??
      U nas w miare ok, kupy bardziej papkowate choć częstsze na nutrze. U nas chyba ide zeby, do tego przpałetała się kaszel i mam nadzieje że nie skończymy na antybiotyk. W któryś dzień dosypałam dwa razy do mleka po łyżeczce kleiku i wieczorem były sensacje i płacz sad Lekarka powedziała żeby nadal czekać i być na mleku.
      pozdr
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 09.10.12, 11:55
        Hej! Zazdroszczę Ci że Twój maluch pije nutre. Narazie musisz odczekać tzn u nas też 2/3 miesiące były intensywne kolki być może i uwas jest to objawem jakieś późniejszej alergii choc niekoniecznie ale bym uważała na rozszerzanie diety. Z kleikiem bym się wstrzymała bo nawet mój źle reagował na kukurydziany a ryż też stoi pod znakiem zapytania. Z tego co piszesz chyba nutra wam służy i pomaga więc narazie trzymaj się tego mleka i nic nie rozszerzaj. Jutro idziemu na usg brzuszka ale odziwo mojemu od wczoraj się polepszło i nieulewa się i nie bulga mu tak więc boję się ze nic nie zobaczymy ale najwaznijesze że jemu się polepszło. Chyba dieta zaczela działać ale za wczesnie by o tym mówić bo wczoraj pierwszy raz miałam normalną noc zobacze jak dzisiaj. Był ważony wczoraj spadł z wagi a w ciagu 2 m przytył tylko 300g więc nie jest zafajnie. Prawodpodobnie jest alergia i na białko i na coś jeszcze ziemniak pomidory marchewka nie wiem?oprócz tego i tak ma problem z kupką ale nie az taki jak kiedyś wiec może jelitka to tez osobny problem u mnie w miescie nie ma gastroenterologa a do takiego mam skierowanie.Jakiego kleiku dodawałaś ryż czy kukurydza? Ja nie mam co dawać małemu bo kaszki jaglane dla niemowląt zawierją białko mleka znalazłam jedną co nie zawiera ale znowu w składzie ma mąkę kukurydzaną zamówiła to na próbę ale mój nie trawił kleiku kukurydzainego wieć coś czuje że też bedzie klapa...szukam po necie co bym mu mogła dać bo owsianki też mu nie chce wporwadzać dopiero po 10 miesiacu a banan też alergenny jest i zalecany po 10 m. szukam powiem Ci i teraz otwierają mi się oczy że nie ma zawile dla alergików a mojego wiele rzeczy alergizuje.W piątek może bede miała wyniki z kału.Ile Twój ma dokładnie miesięcy?
        • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 09.10.12, 19:28
          Hejsmile Mój ma skończone 5 mc jest z 2 maja. Wczorajsza noc była cudna, pobudka o 1 na jedzonko a potem o 5 smile Ale nie napalam się że tak będzie bo na pepti początkoow też było pięknie.
          Próbowałam dać kleik ryżowy. Lekarka powiedziała że mam odpuścić, są dzieci co do roku ciągną tylko na mleku. Niestety u nas ostatnio dużo kup- dziśs chyba za 5, ladniejsze papkowate ale pupe odparzył mimo że przebierałam. Nie wiem zęby?? przeziębienie??
          A dajesz nadal debridat?? Dobrze że troche się polepszyło u was
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 10.10.12, 11:14
            A to duży chłopczyk można mu już coś powolutku wprowadzaćsmile
            Nie nie daje debirdatu bo strasznie ulewał i potem stracił też apetyt w składzie ma skórkę pomarańczy wiec chyba nie zafajnie dla alergików. Niestety wczorajsza noc jak i już dzisiejszy dzień nie jest fajny dodałam tylko 1 łyżeczkę więcej zupki sklepowej do mojej plus ogólnie sinalc tez ale małe dawki mimo wszystko reakcja na 2 dzień boje sie ze to ten ryż sad to nie wiem czym go bede karmić...narazie ulał dwa razy ale nie płakał przy tym strasznie jak zazwyczaj jak cos mu szkodzi ale moze sie reakcja dopiero rozkręcać bo wczoraj strasznie się wyginał podczas jedzenia sinlaca....czekam jeszcze na ta kaszkę jaglana z kukurydza miesiąc temu odstawiłam kleik kukurydziany z powodow brzuszka. Ja polecam Ci zamiast kleików kupić dynie puki jest sezon część pomrozić i zrobić mu delikatną zupkę na dyni.Marchewka znowu reguluje zestala stolec co by wam pomogła na wsze kupki ale jest alergenna.
          • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 12.10.12, 11:20
            JA dodaje teraz troszke nutry do mojego mleka na wieczór i wypija poza tym na wieczór mi najwięcej zawsze zje od160-180ml ma malutki żołądek chyba skoro tylko 1 posiłek potrafi zjeść taki. I nie widzę jakiś złych reakcji z tego mleka nie ma biegunki nitek krwi kupka ok ale kolki ma..może to i moje mleko chociaż jestem na diecie niestety nie wypije mi nutry samej przez caly dzien wiec narazie sie nie dowiem przyzywczaja go do tego samku moze kiedys sie wyjasni chociaż pisałaś że Twój starszy syn do roku nawet na nutrze miał kolki..mam pytanie uważasz żeby to była jakaś alergia?coś szczególnego zuważyłaś przy starszym synu jak rozszerzałaś diete? Widzisz mlodszy syn a tez ma problemy z kleikiem ale to przeciez nie odrazu alergia...czasami wydaje mi sie ze moj "alergicznie" reaguje na wszystko co nowe w diecie a niektórych produktów jak owoce nie jest wstanie wogole zatolerować. Chociaż Pani dr na usg jak było pytanie o kolki jak długo mogą trwać to zadała pytanie a na co jest uczulony...wiec zawyczaj jak kolki się ciągną to powodem jest alergia...ale to co moj na wszystko ma alergie na kukurydze ryz jagalna?możliwe to wogole?na owoce?
    • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 12.10.12, 11:12
      Jestem po usg wyszło, że nadal ma refluks (chociaż dużo mu sie nie ulewa ale męczą go czkawki jak sie nie wypróżni i więcej zje)mimo wszystko ulewa mu się więcej głównie wtedy jak coś mu z pokarmu nie pasuje. uważam, że to nie refluks jest naszą przyczyną dolegliwości, poza tym lekarka powiedziała że nie należy się przejmować że powolutku mu się zamyka odpływ. Poza tym te bulgotanie w żołądku nie jest zawsze z tym samym natężeniem...po owocach było największe i w kupce było dużo śluzu. Nie wiem czy wierzyć w całą tą alergie tzn wierze że z białkiem mleka jest coś nie tak nietoleruje i jak jestem na diecie ma mniej gazów ale mimo wszystko ma kolki i budzi go kupka, ale zrobi ją tylko jak jest papką jak jest już jak plastelina to on nie chce jej zrobić chyba się blokuje psych i nie nazwałabym tego alergią bo co ma alergie na ryż kukurydzę na każdy owoc pestkowy?i po kaszsce jaglanej też troszkę było nie tak nie ulewał ale miał problem z jej przetrawieniem bo dodalam do dyni dalam ciut glukozy-taki podwieczorek i najpierw 2 razy otworzył buzie a potem go naciągało na wymioty i nie chciał jeść i później był bardzo nerwowy. Więc zastanawiam się nad różnicą miedzy alergią a pewną niedojrzałością układu pokarmowego bo gdzieś jest miedzy tym granica nie może na wszystko mówić że to alergia.
    • toslawa Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 12.10.12, 13:38
      Hej a jak posiewy?? Dziwne to usg, bo ile razy ja jestem to mi mówią że zwykłe usg nie wykazuje refluksu. Trzeba podać kontrast do wypicia i dopeiro na zdjęciu wychodzi czy się cofa.
      U nas masakra, jednak aktybiotyk, wczoraj mi nim zwymiotował, dziś się udało. Znowu jelita bedą wyjałowione sad
      Ja myśle że u strszego w którymśc momencie przyplątała się jakaś bakteria czy coś bo jak pisałam przeszło mu po antybiotyku, biegunki i wszystko. Do tego był na żelazie, a ja rozrzszerzałam diete wg schematu, za dużo naraz itp, itd. Dlatego teraz jestem taka ostrożna wink
    • tiagusia Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 13.10.12, 20:19
      Może właśnie problem jest w tych słoiczkach.. ja sama dziecku gotuje i nic mu nie jest, raz się skusiłam i na wyjeździe dałam mu chyba gerbera to potem go tak brzuch bolał że pojechaliśmy od razu do lekarza bo nie wiedziałam co się dzieje. Spróbuj mu ugodować marchewe dać szyczypte soli i szczypte cukru. Dziecku też jedzenie musi smakować mimo wszystko. Możesz mu dodać pietruszke i ziemniaczka tak na początek. A w tych słoiczkach.. jakieś ryże, selery.. czytałaś skład.? niektóre z nich uczulają mimo że piszą że po 4mcu czy tam po 6 są różne składniki których dziecko jeszcze nie powinno jeść..
      • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 15.10.12, 11:01
        Dzięki.Przynajmniej wiem, że ten problem może trwać dłużej i nie oznacza jakieś choroby.... A jakie owoce dawałaś? Ja chciałam znaleźć same jagody czy banan ale wszędzie jest jabłko!mój dostał takiego zatwardzenia, że dziś dałam mu 2 łyżeczki jagód z jabłkiem. Zrobiłam też sama kompot z winogron i może on byłby lepszym rozwiązaniem. Czy oprócz gazów cierpiał na zatwardzenie i problemy z wypróżnieniem?
          • agnesgie Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 15.10.12, 15:24
            Nie wiem, czy winogrona są najrozsądniejszym pomysłem-powodują wzdęcia.Nie próbowałam co prawda robić z nich kompotu, może u Was przejdzie.Natomiast banana jak najbardziej można dostać samego-Gerbera i Hippa na pewno.Innych firm nie widziałam.Jagód bez jabłek chyba nie ma.Moja córka nie za bardzo toleruje jabłka-puszcza po nich silne bąki, a faktycznie są dodawane do większości deserków.
            • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 15.10.12, 21:12
              Mam już samego banana udało mi się znaleźć. Mały pod wieczór był już bardzo nerwowy i się napinał...chociaż kompot (winogrona nie ze sklepu tylko domowe) rozcieńczyłam z wodą i dużo wypił a u niego ciężko z dopijaniem mało pije innych płynów. Chce podać owoc który by rozluźnił stolce a nie powodował wzdęć. A jak Twoja córka reagowała po suszonych śliwkach?Banan chyba nie rozluźnia stolców...
            • anna_sto Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 16.10.12, 11:55
              Daj znać jak Twoja córcia będzie jadła jakiś jeszcze owoc oprócz bana, który nie będzie powodował wzdęć. Mam z własnych wyrobów maliny, ale to też chyba nie jest dobry pomysł jeszcze dodałam ciut cukru zamiast jak do reszty glukozy, mam też własne kompoty i ugotowane w słoikach brzoskwinie, gruszki i śliwki. Czy któryś z tych owoców najmniej gazował Twoją córkę?
        • julka1967a Re: 7 miesięcy i nadal kolki wzmożone po zupkach 17.10.12, 22:34
          Zaparcia miewa często. Od kiedy chodzi do przedszkola jest mi trudniej je kontrolować. W przedszkolu pije kakao, dostaje sok z marchewki a nawet wafelki w czekoladzie. Przed przedszkolem jakoś to było, co dwa dni z pomocą deserku z suszonych śliwek. Teraz śliwki a nawet czopek nie zawsze pomaga. Nadal nie daje mu jabłek pod żadna postacią, ale zwiększyłam ilość mleka modyfikowanego (bardzo je lubi, i strasznie za nim płakał). Jak na razie gazy nie wróciły. Zamiast jabłek daję mu deserki z gruszki. W wakacje jadał sporo borówek amerykańskich (mamy w ogrodzie ich bardzo dużo) i malin. Miałam na początku wrażenie że maliny go uczulają (drobna wysypka) ale chyba jednak nie.
          Marchewki też mu nie daję. Niewielkie ilości jada tylko w zupach (zawsze odrobina pływa).

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka