Onanizm, a pasożyty

07.10.12, 11:16
Witajcie jestem mamą wcześniaka, który od jakiegoś czasu dziwnie mi się spina... nagrywałam go pokazywałam naszym rehabilitantom, psycholożce itp. każdy mówił co innego od zaburzeń emocjonalnych, po problemy z napięciem i oczywiście... padaczka... Ostatnio byłam z młodym u neurologa, który wykluczył padaczkę, bo stwierdził, że jeśli ja te jego napady jestem w stanie przerwać to jemu bardziej to wygląda na onanizm niż padaczkę... napisałam na naszym wcześniaczym forum i jedna z uczestniczek, bądź uczestników podała mi linka do Was forum.gazeta.pl/forum/w,578,71690836,,Potrzebuje_porady_onanizm_niemowlecy_.html?v=2
Przebrnęłam przez cały wątek szukając pomocy, ale nie jestem w stanie doczytać teraz wszystkiego będę to robić zapewne w nocy gdy synek będzie spać teraz tylko wykorzystuję jego drzemkę... Proszę napiszcie mi jak mam przebadać młodego, czy te wszystkie badania wykonam w Bielsku-Białej - tu mieszkamy, może ktoś zna jakiegoś lekarza, który mógłby nas przeprowadzić przez to małe piekło z Bielska, czy wogóle z woj. śląskiego... jak trzeba pojadę z nim na koniec świata bo nie mogę patrzeć jak młody mi się męczy głownie na wieczór gdy trzeba iść spać i przez sen.... co gorsza zaczyna się to powtarzać w ciągu dnia, czyli problem narasta... ja powoli już wymiękam, wydawało mi się że najgorsze mamy już za sobą - przedwczesny poród, pobyt w szpitalu i ciągłe wizyty u specjalistów.... a tu onanizm, którego wogóle możliwe, że nie ma??? Po wizycie u neurologa byłam z Wiktorkiem u pediatry, opowiedziałam o wszystkim wyśmiała padaczkę i podpisała się pod onanizmem... ale o tym żeby dziecku zrobić jakieś bardziej szczegółowe badania już nic nie powiedziała... ja już nie chcę skierowań, już i tak sporo pieniędzy wydałam na leczenie dziecka, dlatego proszę napiszcie mi jakie badania mam mu wykonać, gdzie z nimi iść, gdzie szukać pomocy? Myślałam już o jakimś porządnym psychologu, ale po co mi psycholog skoro problem może tkwić w ciele a nie umyśle???
    • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 11:50
      "U osob majacych pasozyty czesto wystepuje
      niedokrwistosc (niskie stezenie zelaza)." to by do nas pasowało... ostatnie badanie pokazało, że mały ma niedobór żelaza... pediatra zwaliła wszystko na wcześniactwo i dostaliśmy actiferol...
    • mammajowa Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 12:24
      3 próbki do felixa warszawskiego (linki na forum) z 2-3 odstępem pobrania. trzymamy w lodówce do czasu wysłania. badania na pasożyty + lamblie+ candida. no i szkiełka na owsiki można. późniejsze leczenie jest zależne od wieku dziecka.
    • e-kasia27 Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 18:00
      A możesz napisać, co to twoje dziecko właściwie robi, na czym to spinanie się polega?
      O onanizmie przez sen u roczniaka, to w życiu nie słyszałam, więc jeśli dziecko się męczy w czasie snu, to na pewno nie ma to nic wspólnego z onanizmem.
      Może problem z brzuchem, refluks(?),nadmiar gazów(?), swędzenie(?), ale na pewno nie onanizm.
      Jeśli go podniesiesz wtedy do pionu, to mu się przypadkiem wtedy nie odbija?
      Nie słychać jak coś przełyka?
      Nie puszcza potem bączków?
      Nie masz problemów z jedzeniem? Chętnie je?
      • kindddzia offtop 07.10.12, 18:03
        przepraszam najmocniej, ale moja corcia ma dokladnie takie "efekty" jak Kasiu opisalas - o czym to moze swiadczyc? moze zeby juz nie zasmiecac watku, to jakbys mogla odpisac w moim.. "czym zagescic Nutramigen". dziekuje i przepraszam jeszcze raz
      • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 19:17
        Wiki cały się spina, napina mięśnie brzucha, rąk i nóg tak, że ciężko coś z nimi zrobić do tego strasznie stęka, czerwienieje na buzi włącznie z tym że chwilami mam wrażeniem że brak mu tchu oczywiście po takiej "akcji" jest cały zlany potem i nie zależnie czy godzinę przed snem zrobił byczą kupkę czy też nie... nigdy (odpukać) nie mieliśmy problemów z jedzeniem, na początku były zaparcia, ale zmieniliśmy mleko i się skończyło... rzadko kiedy mi ulewał i je raczej wszystko chętnie, nie słyszę aby coś przełykał w śnie, może raz na jakiś tam czas puści jakiegoś bączka, ale naprawdę rzadko....i na tyle razy ile już przerywałam takie akcje biorąc go na ręce nigdy nie słyszałam aby mu się odbiło... zaczęło się od tego, że takie zachowanie miało przeważnie miejsce gdy zasypiał, gdy leżał sam w łóżeczku... później zdarzyło się kilka razy w wózku podczas spaceru, teraz doszło w nocy i czasami w dzień, gdy leży na płasko lub siedzi w krzesełku...
        • e-kasia27 Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 21:59
          Czyli, jak go bierzesz wtedy na ręce, to się rozluźnia?
          Może robi tak, właśnie dlatego, że według niego za mało bierzesz go na ręce?
          Może dziecko czuje się niedopieszczone i niedokochane?
          A to zachowanie jest wyrazem złości i niezadowolenia?

          Skoro da się to przerwać wzięciem na ręce, to na pewno nie jest to nic groźnego.
          • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 22:17
            kochana... wszyscy lekarze, rehabilitanci którzy razem z nami pracują twierdza ze za dużo czasu spędzam z małym, za często nosze go na rekach, za często ściskam... to jest dziecko - wcześniak które naprawdę ma dużo czułości z mojej strony aż za dużo jak twierdzi p. psycholog bo młody zaczyna to nagminnie wykorzystywać... z reszta już pisałam ze gdyby to chodziło o psychikę znalazłabym dobrego psychologa... ale jeśli problem jest już od dłuższego czasu i zaczyna występować w nocy gdy dziecko śpi i nie ma jak kontrolować swoich chęci aby ktoś wziął go na ręce to problem chyba tkwi gdzie indziej... dziecko które się rozbudza płacze bo chce być wzięte na ręce, a nie dziecko które śpi i stęka... Onanizm właśnie przebiega tak ze masz odwracać uwagę dziecka od tego co robi i wtedy przerywasz to zachowanie i dziecko się rozluźnia... ale jeśli na tym forum czytam ze przyczyną takiego zachowania mogą być pasożyty to szukam odpowiedzi w stronę pasożytów... pogrzebaniem w pieluszce dziecka dodatkowych stresów mu nie przysporzę a może odnajdę przyczynę problemów...
            • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 07.10.12, 22:23
              poza tym jeśli dziecko lezy obok mnie i taty w łóżku dotyka nas bokami głaszczemy go a on dalej sie spina to dziecku brak czułości???
            • e-kasia27 Re: Onanizm, a pasożyty 08.10.12, 00:34
              beatka126 napisała:

              > kochana... wszyscy lekarze, rehabilitanci którzy razem z nami pracują twierdza
              > ze za dużo czasu spędzam z małym, za często nosze go na rekach, za często ścisk
              > am... to jest dziecko - wcześniak które naprawdę ma dużo czułości z mojej stron
              > y aż za dużo jak twierdzi p. psycholog


              Pani psycholog może sobie uważać, co chce, a twoje dziecko może mieć na ten temat zupełnie inne zdanie!
              Niektóre dzieci potrzebują wisieć na mamie, jak małpka przez 24 godziny na dobę, bo dopiero wtedy się dobrze rozwijają i dobrze czują. A wcześniak może być właśnie takim dzieckiem.
              Mnie się też jeden( na trzy) taki egzemplarz trafił, chociaż wcale nie był wcześniakiem.
              Pozostałe spały same w łóżeczkach, bawiły się same, a jedno nie spało wcale, jak się za rękę przez całą noc nie trzymało, bo jak tylko ręki nie było, to się natychmiast z krzykiem budziła i cały dzień tylko na rękach, albo na kolanach, dobrze chociaż, że to mogły być ręce i mamy, i babci, i dziadka, a nawet wujka, bo jakby tylko mamy, to trudno by to było wytrzymać. Ale do spania mogła być tuż tylko ręka mamy, albo babci, nikt inny się do tego nie nadawał.
              Trwało to do czterech lat prawie, a potem raptem sama wpadła na pomysł, że chce mieć własne łóżko i z dnia na dzień ręka do spania przestała być potrzebna.




              bo młody zaczyna to nagminnie wykorzysty
              > wać...

              A jeśli pani psycholog twierdzi, że dziecko ma za dużo czułości i że dziecko roczne może to wykorzystywać, to jest to bardzo do du...y pani psycholog.



              z reszta już pisałam ze gdyby to chodziło o psychikę znalazłabym dobrego
              > psychologa...
              ale jeśli problem jest już od dłuższego czasu i zaczyna występow
              > ać w nocy gdy dziecko śpi
              i nie ma jak kontrolować swoich chęci aby ktoś wziął
              > go na ręce to problem chyba tkwi gdzie indziej... dziecko które się rozbudza pł
              > acze bo chce być wzięte na ręce, a nie dziecko które śpi i stęka...


              Stękać w czasie snu można z bardzo różnych powodów - mogą to być skutki stresu "z dnia", może nadmiar bodźców, może ma złe sny, może go coś boli (jest całkiem zdrowy, w ogóle nie choruje?)


              Onanizm wła
              > śnie przebiega tak ze masz odwracać uwagę dziecka od tego co robi i wtedy przer
              > ywasz to zachowanie i dziecko się rozluźnia...

              Zwykle jest tak, że jak dziecku przerywasz, to dziecko się denerwuje i wścieka, a nie rozluźnia.

              ale jeśli na tym forum czytam ze
              > przyczyną takiego zachowania mogą być pasożyty to szukam odpowiedzi w stronę p
              > asożytów... pogrzebaniem w pieluszce dziecka dodatkowych stresów mu nie przyspo
              > rzę a może odnajdę przyczynę problemów...

              Owszem pasożyty też mogą być, może go pupa swędzi, bo ma owsiki?
              Zajrzyj do pupy po zaśnięciu wieczorem, wtedy gdy zaczyna się kręcić i stękać, rozchyl pośladki i sprawdź - owsiki wychodzą do odbytu, aby składać tam jaja i wtedy najbardziej swędzi.


              • e-kasia27 Re: Onanizm, a pasożyty 08.10.12, 01:53
                Napady toniczne charakteryzuje stałe napięcie mięśni. Objawiają się one odgięciem głowy ku tyłowi, wyprostem i uniesieniem kończyn. Czasami zgięciem kończyn górnych i wyprostem kończyn dolnych, zaciśnięciem pięści i zębów, wyprostem kręgosłupa, zatrzymaniem oddechu, skrętem głowy i oczu, znieruchomieniem oczu. Może pojawić się drganie powiek, oczopląs oraz nagłe zaburzenia oddechu i zaburzenia naczynioruchowe.


                Czy ten opis przypomina to, co się dzieje z twoim dzieckiem?

                Robiłaś mu badania krwi: elektrolity, wapń, magnez, żelazo, hormony tarczycy, cukier ..? Może trzeba by zrobić?
                Może to tężyczka? Może hiperwentylacja? A może jednak jakieś zaburzenie neurologiczne?
                No ale neurolog, by się na tym nie poznał? Ani nikt inny?

                • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 08.10.12, 08:05
                  dopisałam wątek że jeśli dziecko leży między nami, więc wtedy nie brak mu czułości a dalej się pręży to jest problem.... a Ty dalej o braku czułości...
                  u nas to nie jest problemem... chyba nigdy w życiu nie miałaś styczności z skrajnym wcześniakiem i jego mamą... poza tym napady Wiktora wyglądają całkiem inaczej niż te które opisałaś...
                  wszystkie badania, które napisałaś Wiktor ma robione średnio raz na miesiąc góra dwa... dochodzę do wniosku, ze nie spotkałaś się z takim problemem, ja wyczytałam o nim na tym forum i wykorzystam informacje z archiwum, te najbardziej nas dotyczą...
    • ewelinas_83 Re: Onanizm, a pasożyty 08.10.12, 16:17
      Witam!
      My mamy identyczny problem z naszą córką. Napinanie zaczęło sie od 6 miesiąca życia i trwa do teraz(mała ma 14 miesiecy). Napina się w taki sam sposób jak Ty opisujesz, początkowo robiła to przed snem jak i w ciagu dnia, obecnie spina sie tylko przed snem. Robi dziwne miny , przyciaga do siebie rece , krzyzuje nogi. jest przebadana kompleksowo. i co? i niby to onanizm niemowlecy, ktory nie mija i nawet nie ma oznak ze jest lepiej, przed snem potrafi sie napinac naprawde dlugo. lekarze mowili prosze czekac az zacznie raczkowac to minie, pozniej az zacznie chodzic a to niestety nie mija. nie wiemy juz jak sobie z tym radzic.
      • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 08.10.12, 18:16
        Witaj!
        U nas ten problem zaczął się pojawiać wcześniej gdy młody czasami leżał w leżaczku, ale wtedy poprostu wyciągałam go z leżaczka i faktycznie, ale gdy mały zaczął pełzać, później raczkować to problem znikł, ale teraz pojawił się na nowo. Wszak wtedy tylko spinał nogi i wszyscy wiązali to z wzmożonym napięciem. Jesteśmy w trakcie badań aby wykluczyć podłoże bakteriologiczne i zobaczymy co będzie dalej. Na razie zmieniliśmy taktykę usypiania, wogóle tego jak wygląda nasz wieczór - o tuż Wiki jest kąpany po 19 zje kolację i jeszcze pozwalamy mu na zabawy, dopiero w momencie gdy jest zmęczony i zaczyna marudzić zabieramy go do łóżka i w mgnieniu oka zasypia... wtedy bynajmniej unikamy problemu spinania się przed snem. Na wcześniaczym forum wyczytałam o specyfiku "eye q", który ma łagodzić nadpobudliwość - są to specjalnie dobrane oleje z ryb. Na razie Wiktor dostał 2 pomniejszone odpowiednio do wieku dawki i po tych dwóch dniach przespał w miarę spokojnie 2 noce. Wyczytałam tez, że onanizm może wynikać z problem z SI - jeśli to się potwierdzi będę mu załatwiać terapię SI.
        • ewelinas_83 Re: Onanizm, a pasożyty 09.10.12, 09:26
          u nas wieczór wygląda bardzo podobniesmile, ale i tak jest napinanie.wielu lekarzy mowi, ze to juz jest nawykowe np. po przebytej infekcji drog rodnych, w ten sposob dzieci sie drapaly a pozniej nawyk pozostal i w ten sposob rozladowuja emocje teraz. o powiazaniu SI z onanizmem czytalam tylko w jednym poscie , nikt wiecej tego nie potwierdzil, ale jestem ciekawa jak bedzie u Twojego dzieciatka. a ma inne objawy zaburzen SI?
          • beatka126 Re: Onanizm, a pasożyty 10.10.12, 21:51
            Generalnie z tego co rozmawiałam z rehabilitantami, to u nas jeszcze za wcześnie na określenie zaburzeń SI - diagnozuje się je powyżej 2 roku życia, chyba że ktoś ma wyraźnie problemy. Dziś byliśmy na kontrolnej wizycie u pani doktor od rehabilitacji w naszym ośrodku rehabilitacyjnym - przydzieliła nam dodatkowo obok rehabilitacji psychologa... w przyszłą środę mamy pierwszą wizytę - zobaczymy co tamta pani powie... może już jutro będę miała wstępne wyniki badan z naszego laboratorium. A mogłabyś mi napisać jakie badania robiłaś swojemu dziecku?
            • ewelinas_83 Re: Onanizm, a pasożyty 14.10.12, 20:17
              Ja też sie pytalam w zeszlym tyg swojego rehabilitanta i powiedziałmi dokładnie to samo co Tobie,ze za wczesnie na diagnoze...Ale Ty pisalas,ze Twoje dziecko kiedys sie napinalo i przestało i teraz znowu. A w jakich okolicznosciach przestalo sie napinac? tak z dnia na dzien?my robilismy wszystkie badania na pasozyty, mocz , usg brzucha, badania neurologiczne i wszystko ok. Nie wiem co dalej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja