Dodaj do ulubionych

Bieladztwo- prośba o poradę

10.10.12, 14:38
Dziewczyny,
Mojej córce ( 5 lat) pojawiły się na ręczkach takie białe wyblakłe plamy. Dziś byłam z nią u dermatologa i lekarz stwierdził bieladztwo. Jestem przerażona..sad( Lekarz kazał smarować te zmiany Protopic ( młoda ma tez alergię a co za tym idzie AZS i w stanach mocnego zaczerwienienia stosujemy własnie tą maść) oraz mocno nawilżać. Mam zamiar oczywiście jeszcze to skonsultować z innym lekarzem, ale juz swoje wypłakałam...

Czy są tu rodzice, którzy walczą jakoś z tą okropną chorobą ?
Co mogę realnie zrobić ? Może macie jakiegoś specjalistę, którego możecie polecić ?

Obserwuj wątek
    • pamplemousse1 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 10.10.12, 14:44
      Nie ma na to lekarstwa tak naprawdę.
      Mi zalecono raczej nie opalać się, popijać dziurawiec, i tyle.
      Mi pierwsze plamy wyskoczyły w podstawówce (dłonie, stopy, coś tam na twarzy delikatnie), ale bardzo delikatnie i w zasadzie nigdy nie postępowało. Tego i wam życzę.
      Głowa do góry!
      • adria.nek13 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 19.11.13, 13:52
        Witam moj syn w maju zachorowal na bielactwo,stwierdzone przez dermatologa Mial kilka plam duzych na twarzy.Oczywiscie lekarz stwierdzil ze to jest choroba nieuleczlna.Moja siostra kiedys bardzo mi polecala ziola szwedzkie Marii Treben(mozna kupic w sklepie zielarskim i przygotowac nalewke)podobno pomagaja na wszystko. Pomogly robilam synowi oklady na noc, wczesniej trzeba posmarowac skore mascia z nagietka,trwalo to kilka miesiecy . Lekarz nie mogla uwierzyc stwierdzila odbudowe barwnika. Bardzo sie ciesz ze bende mogla komus pomoc Pozdrawaim


        • lubuss2 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 07.06.15, 07:39
          Cześć, U mojego syna 3 lata w tamtym roku dermatolog stwierdził, że ma bielactwo. W sumie Kilka plam, na ręku, nodze, brzuchu i twarzy. Kazał obserwować. W tym roku zauważyliśmy, że plamy się rozmnozyly. Zacząłem szukaćiinformacji i trafilem na Twój post. Proszę napisz czy z dłuższej perspektywy nadal jesteś zadowolona ze stodowania opisanej metody leczenia i czy efekt się utrzymuje? Z niecierpliwością czekam na odpowiedz. Możesz pisać bezpośrednio na: lubus@o2.pl
          • lidek0 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 07.06.15, 17:29
            Nie rób sobie nadziej, na prawdziwe bielactwo nie ma lekarstwa. Teraz musicie uważać na słońce, używać wysokich filtrów. Chorował na to mój tato, ma to moja mama i mój maż. Długo mogłabym opisywać próby leczenia, setki wizyt u lekarz i jedna diagnoza: każdy zalecany preparat to naciąganie na pieniądze, nie da się tego wyleczyć. Poza tym wątpię, czy ktoś po 2 latach wróci do tematu, lepiej od razu napisać bezpośrednio do autorki postu.
    • lejdi111 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 10.10.12, 14:45
      zaraz, zaraz a czy te wyblakłe plamy nie pojawiły się czasem tylko i wyłącznie w miejscu smarowania sterydem? Mój młody też alergik z ATS przez jakiś czas smarowany sterydami i posiada takie plamy sad. Ja sama przez jakiś czas podejrzewałam bielactwo.
    • babsee Re: Bieladztwo- prośba o poradę 10.10.12, 14:47
      Lekarz dermatolog ktory stwierdza taką chorobą na podstawie jedynie oględzin, to debil i nalezy go zmienic jak najszybciej.
      U mojego chrzesniaka podejrzewana bielactwo-dostal skierownie na specjalne badanie,ale dermatolog ktory to skierownie wypisal, stwierdzil,ze wg niego to liszaj płaski a nie bielactwo.I tak tez sie okazalo.Wyleczone zwyklą mascią.
      • hanah.vic Re: Bieladztwo- prośba o poradę 10.10.12, 14:55
        Dziewczynki, zmiany na skórze są w innych miejscach niż te smarowane asterydem, stąd tez właśnie wziął się mój niepokój. Traz widać je bardziej na skórze, bo córka wróciła z urlopu z nami w połowie wrzesnia, ma opalona skórę i te zmiany widać bardziej.
        babsee czy mogłabys mi napisac na czym polega taka badanie ? mój lekarz stwierdził bieladztwo córki właśnie na podstawie oględzin skóry i nic nam nie mówił o żadnych dodatkowych badanich...
    • iguaniec Re: Bieladztwo- prośba o poradę 11.10.12, 01:14
      Z całym szacunkiem to nie jest jakaś okropna choroba...
      Bielactwo dotyka wielu ludzi i nie jest zaraźlwe.
      Nie ma powodu do histerii,trzeba się z tym pogodzić i polubić. Postarać się żeby dzieciak nie wpadł w kompleksy. Po prostu w tych miejscach nie ma barwnika. Nie ma na to lekarstwa, ale w wielu przypadkach plamy zanikają z biegiem lat.
      Głowa do góry, gorsze rzeczy ludziom się przytrafiają.
    • melancho_lia Re: Bieladztwo- prośba o poradę 11.10.12, 07:51
      Czemu to taka straszna i okropna choroba?
      Mąż ma bielactwo a poza tym jeszcze piegi. Pierwsze plamy i siwe włosy pojawiły się w dzieciństwie.
      Z tym naprawdę można normalnie życ, nie nalezy tylko się opalać (plamy bielacze są bardzo wrażliwe na działanie słońca) i stosować wysokie filtry.
      Na bielactwo się nie umiera.
    • mus.zka Re: Bieladztwo- prośba o poradę 11.10.12, 09:07
      Niestety nie ma na to lekarstwa. U mnie pierwsze objawy wystąpiły w podstawówce a u mojej siostry już w przedszkolu. Obie mamy po kilka plam na ciele i jak na razie nie dochodzą nowe, a i te się nie powiększają. Mam nadzieję, że i u was będzie podobnie. Pozdrawiam
      • hanah.vic Re: Bieladztwo- prośba o poradę 12.10.12, 14:58
        Dziś byłam z córką u zaufanej pani dermatolog- potwierdziła że plamy córki to bieladztwo.
        Na dzień dobry kazała nam zrobic badanie krwi pod kątem tarczycy oraz cukrzycy. Mamy także pojawić się w połowie listopada na badanie lampą Wooda. Okazało sie że że także miękczak zakaźny, którego córka miała odpuścił i nie ma ponim śludu, więc dobrze że chwilę poczekaliśmy i nie daliśmy się namówić na łyżeczkowanie.
        Przed nami długa droga, cieszę się jednak że wkońcu ktoś nas potraktował poważnie...
    • camel_3d terpia laserowa 11.10.12, 09:15
      zadzwonilem do znajomej dermatolog..
      w niemczech mozna kupic urzadzenia, ktore pomagaja w leczeniu...tzn moze bardziej w zmniejszaniu widocznosci bielactwa. Mam mi dosac dzs nazwy tych urzadzen to ci wysle.
      Z tego co powiezdiala wyleczyc sie nie da...o ile faktycznie to bielactwo. Skonsultuj jeszcze z 2-3 dermatologami.
      • hanah.vic Re: terpia laserowa 11.10.12, 09:47
        camel_3d bardzo dziękujesmile
        Jutro mam kolejną wizytę u zaufanej dermatolożki. Oprócz tego że przyjmuje prywatnie, pracuje tez w szpitalu dermatologicznym na Koszykowej w Warszawie. Prowadziła już mojego męża w jednej chorobie, bardzo nam pomogła, więc mam nadzieje że i tym razem diagnoza bedzie trafna.
        Dziś już mi trochę odpuściło, muszę jakoś przełknąc tę żabę. Najbradziej mi żal córki, bo to dziewczyna plamy są na rękach, nóżkach i jeszcze zmiany po stosowaniu maści sterydowych, eh...
        Najbradziej jestem wkurzona że chodzę z nią co 3 miesiące do dermatologa na kontrolę i nikt sie nie poznał, ani na tym że córka ma mięczaka zakaźnego ani na tym bieladztwie. Za każdym razem o powyższych chorobach córki dowiadywałam się "niechcący", bo coś mnie zaniepokoiło...
    • aljoszka U nas było podobnie 12.10.12, 18:07
      A ja bym jednak poszła jeszcze do innego dermatologa. Mój syn też alergik, do drugiego roku życia miał bardzo silne AZS. AZS mineło,ale w wieku około dwóch lat również po wakacjach pojawiły się białe plamy.Nadmienie,ze sterydów właściwie nie używaliśmy, jeśli już to tylko za uszami, gdzie bardzo pękała mu skóra. Byłam z nim wtedy u dermatologa i powiedział mi wtedy,że alergicy, a tym bardziej atopowcy mają prawo mieć różne takie zmiany. Plamy znikneły jakoś po pół roku. W tej chwili syn ma prawie 6 lat i ani śladu po białych plamach. Głowa do góry, to nie musi być bielactwo, a jeśli nawet jest, to tak jak pisali moi przedmówcy, na to się nie umiera.
    • grave_digger Re: Bieladztwo- prośba o poradę 11.02.13, 11:48
      Pisze się BIELACTWO

      Ale do rzeczy.
      AZS plus bielactwo - śmiem twierdzić, że twoje dziecko jest zarobaczone
      Cytuję fragment artykułu ś.p. dr Ireny Wartołowskiek, warszawskiej alergolog odrobaczającej wszystkich swoich pacjentów bez wyjątku.

      " Przedstawię obecnie wyniki leczenia w Poradni. W stanie astmatycznym po podaniu antybiotyku i ustąpieniu duszności podaje środki przeciw pasożytom nie tylko chorym dzieciom, ale i całemu otoczeniu dziecka. Takie odrobaczanie daje trwałe ustąpienie duszności zarówno u dzieci jak i u ich rodziców. Ponieważ leki podaję całej rodzinie, zauważyłam zaskakujące zjawiska. W najbliższym otoczeniu dzieci uzyskują wyleczenie wielu chorób.
      1) ustępuje nie tylko astma, ale wszelkie nawrotowe infekcje dróg oddechowych, mijają ostre nawrotowe zapalenia krtani i tchawicy, mijają nawrotowe anginy ropne;
      2) mijają choroby psychiczne, mijają drgawki, nadciśnienie, ruchy mimowolne, bóle głowy, wymioty związane z chorobą lokomocyjną, u dwojga dzieci ustąpiły spacery somnambuliczne, mija moczenie nocne: opisałam 94 przypadki, a wśród nich u jednego 17-letniego astmatyka, moczącego się od urodzenia ustąpiły obie te dolegliwości;
      3) mija niedotlenienie serca - zmiany alergiczne zachodzące w ścianie naczyń daje ich przepuszczalność, w związku z czym płyn surowiczy wychodzi z łożyska naczyniowego do przestrzeni międzykomórkowych i odsuwa komórkę serca od naczynia odżywiającego;
      4) mijają choroby nerek. Już Pirquet pisał, że zmiany w nerkach to nie tylko sprawa infekcji, ale przede wszystkim zachodzą tu zmiany alergiczne;
      5) ustępują choroby skóry od banalnych pokrzywek do najcięższych postaci o charakterze atopowym. Mija łuszczyca, mijają plamy bielacze;
      6) ustępują choroby przewodu pokarmowego (wyprowadziłam nawet troje dzieci z zespołu upośledzonego wchłaniania);
      7) mija anemia, lamblie dywanowo wyścielając kosmki jelita cienkiego, zwłaszcza w jego górnym odcinku, stanowią mechaniczną przeszkodę we wchłanianiu żelaza, (żelazo wchłania się w górnym odcinku jelita cienkiego). Mam wszelkie podejrzenie, że przyczyną białaczki są pasożyty. Jestem przekonana, że w patogenezie krzywicy utrudnione wchłanianie witaminy D3 jest również spowodowane obecnością lamblii; pasożyty torują drogę wirusom i blokują ciała odpornościowe. Przeleczone dzieci i ich rodzice nie zapadają na grypę. Dzieci nie chorują w czasie epidemii na świnkę, ospę wietrzną, na odrę. Może w tych spostrzeżeniach leży jakaś nadzieja w walce z wirusowym zapaleniem wątroby;
      9) normalizują się wyniki badań laboratoryjnych (OB, ASO, obniża się poziom seromukoidu); 10) u rodziców ustępują bóle kręgosłupa. Jaki może być mechanizm powstawania tych bólów? Można je tłumaczyć zmianami alergicznymi o typie komórkowym."

      Jeśli jesteś zainteresowana tematem odrobaczania, wszystkie jej artykuły znajdziesz w internecie.
      • dobrarada00 Re: Bieladztwo- leczenie s k u t e c z n i e 18.02.13, 15:52
        Witam wszystkich zainteresowanym leczeniem bielactwa. Większość moich zmian bielaczych wyleczył prof.dr hab. Waldemar Placek, przyjmujący w Gdyni. Leczenie polegało na przeszczepie naskórkowym (przez 1 płytkę pobraniowa urządzenie zasysa naskórek z 8 otworów równocześnie - okrągłych z naskórka zdrowego) Można w tym samym czasie pobierać 2 płytki, czyli 16 małych kółek. Zabieg jest prawie bezbolesny, trwa do 4 godzin, podobny do wizyty stomatologicznej. Koszt 800 zł za płytkę + konsultacja do 300 zł. Po "zabiegu" naświetlania ciągnęły się u mnie prawie rok. 3 razy w tygodniu; najpierw po 5 minut, potem do 15 min. Naświetlania PUVA ma większość wojewódzkich poradni dermatologicznych, więc można w strefie zamieszkania się naświetlać. Profesor Placek Jest liderem w polskiej dermatologii, nielicznym w Europie wykonującym przeszczepy naskórkowe, stąd kosztownym. Wykształciła się u boku profesora kadra doktorów dermatologów, również wykonujących przeszczepy naskórkowe. Kolejne przeszczepy robiłem właśnie u doktora Toboły. Dr Jacek Toboła przyjmuje w Gdyni, przy ul. świętojańskiej 135 / 2. Polecam - terminy bardzej dostępne, niż u profesora, a ceny lżejsze. Innym doktorem u boku prof.Placka jest dr Piotr Szlązak. Być może w Bydgoszczy jest ktoś podobny; profesor bywał szefem Akademii Medycznej w Gdańsku i w Bydgoszczy.

        W naświetlaniu repigmentacja następuje w momencie, gdy dochodzi PRAWIE do opażenia. Wtedy białe robi się różowe, a obrzeża zdrowe ciemnieją, czyli opaliły się. 50 minut przed naświetlaniem przyjmowałem po 3 tabl. Oxoralem, popijąc lub przegryzając czymś, co jest tłuste; powoduje to fotouczulenie - czyli szybciej niż po samym słońcu.

        Dla tych Państwa, którzy jak czytam wypowiedzieli się, że co to właściwie za choroba, że to tylko plamki, jak inne znamiona, czy piegi, to widać podejście do swojego męża, widać troskę i zrozumienie.

        Ja plamy nabyłem w wieku niemowlęcym na większości tułowia i kończynach, a po każdym skaleczeniu się w dzieciństwie po zejściu strupa powstawała nowa biała plama.
        Przez całe dzieciństwo i nie tylko każdy znajomy pytał: a co ty tam masz, a dlaczego, a nieznajomi śledzili wzrokiem. Te pytania porównać tylko z pytaniem "a ty jesteś normalny?" A ja się zarażę od ciebie? A to cię boli? Fuj wygląda ohydnie...


        W dzieciństwie jedyną metodą pigmentacji plam bielaczych było EKSPONOWANIE tych miejsc do SŁOŃCA. I pomagało, tam, gdzie przez 3 miesiące letnie padało słońce, tam po kilku latach dochodziło do całkowitej repigmentacji.

        Właściwości dziurawca - powodują fotouczulenie, czyli po dziurawcu, jak po Oxoralenie. Nie rozumiem tylko, dlaczego pić dziurawiec i chować się przed słońcem. Powtórzę: to właśnie EKSPONOWANIE na słońce lub lampy naświetlające może powodować repigmentację, nie zaś chowanie się. To jakby wystoić się na bal i zostać w domu? Ma sens? Co innego zasłaniać (w miarę możliwości) miejsca zdrowe, które nie muszą być podrażniane słońcem. Dawka słońca też z rozsądkiem, ma dojść PRAWIE do popażeń, a nie że ma dochodzić do popażeń.

        Co do tych badań wykrywających (identyfikujących) bielactwo powiem tyle, że może je proponować ktoś, kto was nie wyleczy, bo i tak nie wie jak to ugryźć. Wymienieni przeze mnie specjaliści na pewno przy pierwszej konsultacji są w stanie zidentyfikować, czy mają do czynienia z bielactwem. Kto się czymś zajmuje zawodowo, to nie musi w tych sprawach chodzić do wróżek.

        Jeśli natomiast lekarz przy okazji konsultacji podejrzewa nieprawidłowości tarczycowe, czy pasożyty, czy inne choroby, to oczywiście należy się tym też zająć. Nie wierzcie jednak, że wyleczenie z pasożytów, czy wykonanie kosztownego badania wyleczy was z bielactwa. Nie badanie, a działanie.

        Pozdrawiam wszystkich walczących z bielactwem, a także "pseudo-życzliwe ciocie doba rada", licznie udzielające komentarzy w tym temacie.

        Dodam, że kiedyś też byłem na niewłaściwej drodze. Nie kupowałem wprawdzie urządzeń do walki z bielactwem, lecz w Olsztynie u doktora Sobieraja (nie mam pewności, czy to nazwisko nie było fikcyjne) zapłaciłem około 1 tys. zł za przeprowadzenie analizy pierwiastkowej włosa, która to dała wyniki, mówiące jakie suplementy muszę przyjmować (kupić), aby mi minęło. I przyjmowałem około 3 miesiące po 30 tabletek dziennie. Szczęście, że mam jeszcze wątrobę, Byłem młody, to pewnie szybciej się regenerowała. Bo po takich pomyłkach, to minie, ale tylko zapał do walki z chorobą.

        wujek dobra rada
        • ka.kru Re: Bieladztwo- leczenie s k u t e c z n i e 11.05.15, 16:46
          Witam, jakiś czas temu dostałam od Pana maila gdyż chciałam skontaktować sie w sprawie leczenia bielactwa. Pisałam na tego maila ale nie dostałam odpowiedzi, czy ma Pan moze nowy adres? Jeżeli tak to czy mogłabym prosić o namiary? Chciałam spytać w sprawie leczenia u prof. Placka. Z góry dziękuje za odpowiedz. Pozdrawiam
          • dobrarada00 Re: Bieladztwo- leczenie s k u t e c z n i e 08.06.15, 00:53
            Witam. Co do prof.Jacka Placka to informacji bez problemu udziela jego gabinet w Gdyni Derm-Art, Pan profesor prowadzi tam normalną klinikę prywatną i zwyczajnie można się tam zarejestrować. Proszę pytać o koszty. U boku profesora kształcił się nie jeden doktor, w klinice przyjmują też inni, np. dr Szlązak. Przeszczepy naskórkowe w Gdyni wykonuje także dr Jacek Toboła, kiedyś u profesora. W Gdyni jest też lek.med. Leszek Roter, bez przeszczepów, ale też naświetlanie! Póki istniały wojewódzkie przychodnie dermatologiczne, to można było tam z NFZ chodzić na naświetlania za darmo. Warto pochodzić na początek na naświetlania do specjalisty, a potem kupić sobie lampę - np na portalu aukcyjnym lampka na pojedynczą żarówkę puvb 311, najtańszą, nie przesadzać z wariantami, bo to i tak to samo. O światłolecznictwie jest fajna książka, warto się zaopatrzyć. Proszono o kontakt, lecz nie podano kontaktu do siebie. Pozdrawiam
    • k-janasz Re: Bieladztwo- prośba o poradę 20.02.13, 15:53
      Witam,
      Mój mąż i syn (6lat) mają bielactwo.
      Mąż od ponad 2 lat leczy "skórę"w Warszawie na Towarowej (dodam że z efektami) naświetlaniem lampami i lekami homeopatycznymi, witaminy . Syn bierze tylko homeopatki, witaminy i pod lampą już prawie nie widać białych plam u niego. Pani doktor która ich prowadzi podała taki pozytyw bielactwa że przynajmniej raka skóry nie będą mieli smile. Powiedziała też żeby młodego tylko smarować kremami przy palącym słońcu by go nie poparzyło a tak to wystawiać na słoneczko bo ono w tej chorobie jest sprzymierzeńcem.
      Chłopaki przy o kazi badań sprawdzających równowagę hormonalną i pierwiastkową dostali zalecenia do odwiedzenia endokrynologa .
      Zawsze lepiej wszystko sprawdzić.
      • martuska-0206 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 22.04.13, 12:32
        Witam. czytajac Pani wpis podniosła mnie pani na duchu bo widz ze z wyleczeniem bielactwa sa jakies szanse. Czy mogłaby Pani napisac cos wiecej na temat tej przychodni ( szpitalu) Ile kosztuje wizyta?? Jakis kontakt do nich. moja mail marta4107@buziaczek.pl Prosze o kontak na mail bardzo bym była wdzieczna za odpowiedz
        • hanah.vic Re: Bielactwo 22.04.13, 14:32
          Moi drodzy,
          Po kilku miesiącach biegania od lekarzy do lekarzy nareszcie udało nam się trafić na fantastycznego lekrza, który- mam nadzieję, postawił właściwą diagnoze. Ale od początku..
          Przed wizytą u lakarza zrobiam Młodej szereg badań; głównie badanie tarczycy ( z krwi) oraz dodatkowe badania immunologiczne. Wszystkie wyniki okazały się w normie. W Warszawie trafiliśmy do dr. Łukomskiej ( dermatolog specjalizujący się w bielactwie), która po dokładnym przeanalizwaniu wyników badań i obejrzeniu córki, wykluczyła bielactwo. Rzeczywiście córka jako dzicko chore na AZS ma prawo mieć rózne zmiany na skórze. Zaleciła nam spożywanie produktów bogatych w beta-karoten i kontrolę za 3 misiące. Musze Wam powiedzieć, że już po miesiącu takiej kuracji zaczełam zauważać znacze zmiany w zabarwieniu "chorych" miejsc. W chwili obecnej w miejscach gdzie stosowany był sterd, chora skróra nie różni się już niczym od zdrowej. Nastapiła repigmentacja. Nadal satosujemy kurację z beta-karotem i mamy wizytę u pani doktor w maju. Mam nadzieję że te drobne plamki które nam zostały z czasem całkim zejdą. Bardzo wszytskim dziękuję za słowa otuchy i wszelką pomocsmile
          PS. Wszytkim chorym na bielactwo życzę powodzenia w walce z tą chorobąsmile
          • ayfi Re: Bielactwo 12.03.14, 09:50
            napisz coś więcej proszę na czym polega ta kuracja - dieta bogata w betakaroten?
            czy są to soki z marchewki? czy dajesz raczej gotowane warzywa?
            moja córka też ma takie plamy
            do tego uczulenie na słońce
            ale jak daję jej sok z marchewki to mam wrażenie, że jest gorzej
            zimą na ten sok nie reaguje
            już od tego głupieję
      • monikaop28 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 12.07.14, 18:24
        Witam,

        czy mogłaby Pani opisać dokładniej terapię i zastosowane leki u Pani męża i synka???
        Ja też choruje na bielactwo już od 15 lat i niestety na początku choroba postępowała powoli a teraz od kilku miesięcy szalej i dlatego szukam sposobu przynajmniej powstrzymania tej choroby. Za odpowiedź z góry dziękuję.
      • joannagryglewska Re: Bieladztwo- prośba o poradę 29.05.16, 17:20
        OD KILKU DNI TO MAM,DZIS POJAWILY SIE KOLEJNE BIALE PLAMY KTORE NIE SWEDZA I NIEDA SIE
        ICH POKRYC NICZYM NAWET SAMOOPALACZEM. CZY TO BIELACTWO??
        CZY TEZ LUPIEZ PSTRY?? BYLAM U DERMATOLOGA I ON SAM NIEWIE CO TO.MYJE SIE NIZORALEM
        SMARUJE CLOTRIMAZOLUM A DZIS KOLEJNE PLAMKI WYSKOCZYLY NA RAMIONACH I NOGACH

        www.fotosik.pl/zdjecie/411361ca0755bd55
          • pina_july Re: Bieladztwo- prośba o poradę 10.09.14, 10:54
            Witam,
            od 12 lat choruję na bielactwo nabyte. Z tego powodu postanowiłam napisać pracę licencjacką na ten temat. Jeśli ktoś z Państwa chciałby się podzielić swoim doświadczeniem i leczeniem, bardzo proszę o kontakt paulina.czechowska92@gmail.com.
            Najbardziej interesują mnie sposoby leczenia i efekty (może ktoś posiada zdjęcia)
            Będę bardzo wdzięczna za wszelką okazana pomoc
    • 1982dominika Re: Bieladztwo- prośba o poradę 08.06.15, 07:19
      kochani dwa lata temu mojej pięcioletniej córce też zdiagnozowano bielactwo i to dwóch dermatologów ,a to był po prostu drożdzak czyli jakaś postać grzybka wyleczono nas mascią za ok. 10 zł wszystko zeszło i nie wróciły żadne plamy a dobry dermatolog to skarb ,dodam że wcześniej leczono nas protopikiem ,a ja o mały włos nie wpadłam w depresję także polecam wizyte u kilku specjalistów nie koniecznie prywatnych ,bo nam pani dermatolog pomogła z przychodni od razu stwierdziła że to nie jest żadne bielactwo
      • pat-kow Re: Bieladztwo- prośba o poradę 26.09.15, 22:33
        No jasne Masz racje Dobry lekarz wie jak zbadac czy to bieelactwo czy grzyb czy jeszcze cos innego Tak na oko to chlop w szpitalu zmarl Potrzebna jest odpowiednia aparatura .
        Jak uda sie tobie podjechac do warszawy to zajrzyj do Poradni leczenia bielactwa na Towarowej 22 tel 226521955. Tam zdiagnozuja ci w 5 min czy to bielactwo czy grzyb . Nie taki diabel straszny
    • dobrarada00 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 18.06.15, 15:39
      Witam. Bielactwo nabyłem jako kilku miesięczne niemowlę. Obecnie zostało mi kilka malusieńkich zmian, prawie nie widocznych. Jak już kiedyś pisałem moje leczenie polegało na fotochemioterapii, czyli oxoralen + naświetlanie w kabinie PUVA u prof.Placka, po wykonanych najpierw przeszczepach naskórkowych. Naświetlania 3 razy w tyg.przez 1,5 roku. Większość pigmentu wróciła. Po kilku latach bezczynności leczenia dokończyłem same naświetlania lampą z allegro PUVB 311nn.
      Nie interesując się od lat prawie wyleczonym bielactwem znalazłem ostatnio rewelacyjną stronę:

      www.medonet.pl/dolegliwosci,dolegliwosci-profil,1696117,1,bielactwo-nabyte,index.html

      Jedyne, co mi się nasuwa po zaprezentowanych tam technikach leczenia, to tylko to, że te metody leczą.
      Oczywiście każdy pacjent jest inny, ja miałem nabyte, może inaczej jest przy bielactwie od urodzenia, ale opisane techniki są skuteczne na pewno dla większości, więc dlaczego nie iść tą drogą.

      Rada dla nowych chorych idących pierwszy raz do dermatologa; pytajcie dermatologa, czy wyleczył kiedyś kogoś z bielactwa. Nie pozwólcie na ćwiczenie na sobie różnych sterydów, czy protopiku przez lekarzy, którzy nigdy nikogo nie wyleczyli z tej konkretnej choroby. Nie chodźcie do lekarzy, którzy mówią, że bielactwo jest nieuleczalne. Jest uleczalne, dla mało kogo w 100%, dla niektórych inną techniką, ale jest uleczalne. Nie każdy dermatolog ma pozytywne doświadczenie z bielactwem, może każdy leczy grzyba, ale nie każdy bielactwo. Jest dużo lekarzy leczących bielactwo, gdzie leczenie nie polega na próbach "a może inny steryd pomoże" - dla takiego leczenia NIE, dla takiego lekarza NIE.

      Na wyszukiwarkach internetowych jest mnóstwo ofert gabinetów leczących technikami któregoś PUV, czy przeszczepów naskórkowych opisanych w linku. Jeśli traficie Państwo do takiego, co pisze o sobie, że leczy bielactwo, łuszczycę (bo tak samo się leczy) i stosuje wymienione techniki i dodatkowo ma wyleczenia, to macie i Wy szansę.
      Nie jestem medykiem, tylko pacjentem i jeśli taki lekarz zaleci steryd, czy protopik, to warto spróbować.
      Ale powtórzę jeszcze raz - jeśli steryd i protopik zaleci lekarz, który nie zajmuje się leczeniem bielactwo - to szukaj innego lekarza.
      Oczywiście ja nie miałem do czynienia z rozrostem bielactwa, czy nawrotem, tylko ze stabilnymi wieloletnimi plamami bielaczymi.

      Niemniej znów powtórzę; idź tylko do takiego lekarza, który się w bielactwie specjalizuje.
      Kilka nazwisk z pomorza podałem we wcześniejszych wpisach. Wyszukiwarka pomaga znaleźć, kto się zajmuje leczeniem bielactwa przez naświetlanie.
      Możliwe, że taki lekarz nie zaleci Tobie leczenia przez naświetlanie, ale jeśli się tą metodą aktywnie zajmuje, to jest właściwy.

      Mam nadzieję, że istnieją lub kiedyś pojawią się inne metody leczenia bielactwa.
      Może ktoś leczy dietą, ktoś suplementami pierwiastków. Mi to pachnie placebo. Oby przyjmowanie suplementów, witamin i pierwiastków nie miało negatywnego wpływu na wątrobę. Nie powiem, czy przez przyjmowanie czegoś można wyleczyć. Ja polecam naświetlania, a jak możesz - to po przeszczepach naskórka.

      Pozdrawiam
      • ka.kru Re: Bieladztwo- prośba o poradę 18.06.15, 18:50
        Witam,
        Dziękuje dobrarada00 za wszelkie informacje i pozytywnie nastawiajace wpisy, ze z ta choroba trzeba walczyć i czasami udaje się z nią wygrać. U mnie sytuacja wyglada w ten sposób ze na bielactwo zachorowalam w wieku 14 lat ale jedyne plamy jakie miałam to były malutkie plamy przy oczach, którymi w ogóle się nie przejmowalam. Aż nagle od roku (obecnie mam 30 lat) wszystko ruszyło, myśle ze spowodowane to zostało zajęciem w ciążę i urodzeniem dziecka. No i niestety choroba nagle zaczęła się mocno rozpgrzestrzeniac, pojawiły się plamy na dłoniach, rękach, brzuchu i pachwinach i cały czas plamy się powiększają i jest ich coraz to wiecej. Staram się działać od razu smarować miejsce protopicem lub innymi masciami, kupiłam tez lampe uvb 311 ale nie za bardzo to wszystko pomaga choć niektóre plamy jakby się sciemnialy. Dotychczasowi lekarze nie potrafili za bardzo zaradzić temu wszystkiemu, dlatego w lipcu wybieram się do prof Placka licząc ( po Twoich wpisach) ze ten lekarz zna się na rzecY i będzie potrafił temu zaradzić. Dodam jeszcze ze w ciąży okazało się ze mam niedoczynnosc tarczycy i hashimoto choć tutaj poziom tarczycy udało mi się unormowac. Czy byłaby możliwość dostać namiary mailowe od Ciebie żeby moc się bezpośrednio skontaktować? Pozdrawiam
      • awkl Re: Bieladztwo- prośba o poradę 19.06.15, 09:48
        Prosze wierzyć w leczenie lekarzy którzy lecza bielactwo. Moj syn leczy sie pol roku, miał bardzo duże plamy na nogach (wielkości jego dłoni), były bardzo widoczne. Dzis nie ma po nich śladu...moze jak ja wiem gdzie były to jestem w stanie dopatrzeć sie. Syn był naświetlany lampami, bierze duża dawkę vit D, B itp. Byłam załamana bo plamy pod lampa w trakcie badania wychodziły mu juz na twarz , klatkę piersiowa ... Ale no naprawde dzis nogi sa czyściutkie nic nie widać!
          • pat-kow Re: Bieladztwo- prośba o poradę 26.09.15, 22:29
            Moja corke skutecznie wyleczono w poradni leczenia bielactwa na ul Towarowej 22 w Warszawie Poradnia nazywa sie AFPV/venus Tam prowadzil nas dr Majewski i Bourion ta z Paryza ( nie wiem czy dobrze pisze nazwisko ) bardzo wnikliwie dopytala sie o wszystkie nasze sprawy medyczne Corki nasze ( rodzicow) i dziadkow . Okazalo sie ze nasza corka cierpiala na noeprzyswajalnosc B 12 Czeste anemie itp TO udalo sie pokonac . Reszte uzupelnilismy lampami UVB 311 . Nie bojcie sie tych lamp Zreszta ona wam dokladnie wytlumaczy na czym to polega Nie wierzcie ze same smarowania wystarcza. naprawde dziala UVB i slonce . Tylko zadjcie konkretnie jak z nich korzystac My mielismy to szczescie ze znalazlo sie szybko miejsce u nich w kabinie wiec corcia byla pod stalym nadzorem tej Bourion co pozwolilo na dosc szybkie wyleczenie przy nie az tak duzej ilosci tych seansow UVB Moja kuzynka leczyla sie w kielcach lampami to trwalo to znacznie dluzej mimo ze zmian miala mniej Ale tam nie pilnowali tak jak w warszawie . Bywalo ze podnosila ale nie zawsze czas naswietlan Pelne zaufanie duzo cierpliwosci systematycznosc i szanse na wyleczenie ma kazdy z tego swinstwa W mojej rodzinie z autoagresji jest RZS Tego nikomu nie zycze Dobrze ze xcorcia tego nie zlapala tylko to bielactwo bo RZS to nie wiem Chyba bym sie zabila ze zgryzoty
            • ania2601 Bieladztwo- prośba o poradę 15.10.15, 14:48
              U mojej 8-letniej córki stwierdzono bielactwo w czerwcu. Od czerwca postępuje błyskawicznie. Jako 6 latka miała kilkanaście czarnych znamion na ciele. Zrobiliśmy wideodermatoskpię i lekarz uznał, że ten tym tak ma i że znamoina będą się rozwijały. Miałam je poza smarowaniem filtrami dodatkowo smarować sztyftem z bardzo wysokim filtrem. Tak też robiłam, tyle, że po ubiegłorocznych wakajach u córki pojawiły się białe echał dookoła części znamion. Uznałam, że jest to po prostu odbarwienie po sztyfcie. Gdy te zmiany zobaczyła Pani ortopeda - dała mi skierowanie do onkologa. Onkolog obejrzał i powiedział, że ten typ tak ma i nie jest to kancerogenne. 1 czerwca córka wróciła do domu po szkolnych zawodach a ja zdębiałam. Miała białe plamy na paluszkach i wokół jednego oka. Trafiłam na Wołoską i tam powiedziano mi, że córka ma bielactwo, a te białe obwódki wokół ceiemych znamion to - znamiona suttona - czyli westęp do bielactwa. Zdębiała. Dostałyśmy skierowanie na badania pod kątem tarczycy i protopic do smarowania. W czerwcu tarczyca wyszła OK, propopikiem smaruję do dziś, ale plamy bardzo się rozwinęły. Na dzień dzisijeszy córka ma obwódki wokół oczu i odbarwiają się już brwi, brodę, kolana, kostki, łokcie i paluszki u rąk. W ubiegłym miesiącu udało mi się dostać na Towarową. Pani Bourion stwierdziła, że rzeczywiście bielatwo jest poważnie zaawansowane. Zaleciła szereg badań. Okzało się, że ma podwyższone przeciwciała tarczycowe (mimo, że w czerwcu były OK), podwyższoną bilirubinę i podwyższony cynk. Co więcej przekroczenia są również w morfologii (w rozbiciu %). Czekam na kolejną wizytę u doktor Bourion i boję się o moje dziecko sad
              • joannagryglewska Re: Bieladztwo- prośba o poradę 29.05.16, 17:19
                OD KILKU DNI TO MAM,DZIS POJAWILY SIE KOLEJNE BIALE PLAMY KTORE NIE SWEDZA I NIEDA SIE
                ICH POKRYC NICZYM NAWET SAMOOPALACZEM.

                CZY TO BIELACTWO??

                CZY TEZ LUPIEZ PSTRY?? BYLAM U DERMATOLOGA I ON SAM NIEWIE CO TO.MYJE SIE NIZORALEM
                SMARUJE CLOTRIMAZOLUM A DZIS KOLEJNE PLAMKI WYSKOCZYLY NA RAMIONACH I NOGACH

                www.fotosik.pl/zdjecie/411361ca0755bd55
                • awkl Re: Bieladztwo- prośba o poradę 29.05.16, 20:08
                  Nikt nie jest w stanie Pani powiedziec czy to bieladztwo jesli nie zrobi badania w ciemni lampa! prosze zmienic lekarza jezeli gdyba czy to bieladztwo i nie skierowal na badanie w ciemni. mialam tak z synem, chodzilam po takich "patalachcach" ze trzy lata zeszlo sie zanim okreslany przez przynajmniej pieciu pseudo dermatologow lupiez pstry okazal sie niestety bieladztwem
                • joanna.tredowicz Re: Bieladztwo- prośba o poradę 27.01.20, 19:08
                  joannagryglewska napisał(a):

                  > OD KILKU DNI TO MAM,DZIS POJAWILY SIE KOLEJNE BIALE PLAMY KTORE NIE SWEDZA I NI
                  > EDA SIE
                  > ICH POKRYC NICZYM NAWET SAMOOPALACZEM.
                  >
                  > CZY TO BIELACTWO??
                  >
                  > CZY TEZ LUPIEZ PSTRY?? BYLAM U DERMATOLOGA I ON SAM NIEWIE CO TO.MYJE SIE NIZO
                  > RALEM
                  > SMARUJE CLOTRIMAZOLUM A DZIS KOLEJNE PLAMKI WYSKOCZYLY NA RAMIONACH I NOGACH
                  >
                  > www.fotosik.pl/zdjecie/411361ca0755bd55



                  Naprawde z tego co widac i mowisz nie jest to jednozanaczne. Jezeli jestes z Warszawy wstao do dr Bourian na ul Towarowej . Jezeli ona nie powie tobie co to jest to nie masz co po innych chodzic po innych gabinetach dzic
      • joanna.tredowicz Re: Bieladztwo- prośba o poradę 27.01.20, 19:57
        Ja leczylem sie u dr Bourian w Warszawie na ul Towarowej i sie wyleczylem . TRwalo to dwa lata ale ja mam juz 50 lat . po mnie zaczela leczyc sie corka . Tez sie wyleczyla . Badania byly robione od poczatku leczenia do konca podsumowujace . Dokladnie wyjasnila dlaczego i po co sa te nie inne leki . Nie balismy sie zadnego przedawkowania ani rozwalenia sobie zoldka czy watroby bo nie bylo czym ale i tak badania byly robione na biezaco. IByly tez naswietlania ale NB UVB 311 nanometrow . Jak powiedzialam jej ze bylem leczony PUVA tzn z ta chemia czyli z tym psoralenem ktory ty brales prze dwa lata to ona zlapala sie za glowe. Kazala mi natychmiast zbadac oczy i watrobe poza tym tarczyce caly panel i jeszcze cos tam . U mnie wyszlo kilka stanow chorobowych ale wynikajacych raczej z budowy wewnetrznej ciala niz z jaiegos zakazenia sie bakteriami czy wirusem niedoleczonym . Corka Joanna ma Hasimoto i miala niedoczynnosc Tarczycy o jakiej nawet nie wiedziala ze ma, Dopiero w badaniach na bielactw0 wykryto jej ze ma i to powazny problem Teraz na czczo bierze hormony na pol godz przed sniadniem ale czuje sie dobrze.Szkoda ze wczesniej nie wykryli choroby tarczycy ale udaloi sie synowi. W sama pore zaczal sie ja leczyc v .Niestety zachorowal od niedawna tez moj syn . Mlodszy od corki o 3 lata . ZAczal leczenie u dr Bouran w Bog wie ile. Na szczescie mnie sie udalo . Teraz kolej na syna . Mysle ze maj , czerwiec b edzie po bolu. A dr Bourian polecam. Specjalizuje sie w bielactwie . Z reszta z tego co pisze to polecac chyba nie potrzeba. POwodzenia dla wszystkich. To jest nieestetyczna choroba , a Bourian postawila nas wszytskich na nogi. TYlko syn dokonczy plamki na UVB bez oxyralenu i
        • bzyk26 Re: Bieladztwo- prośba o poradę 03.04.22, 11:16
          Potwierdzam . Zs sobą jeździłam po całym świecie żeby się wyleczyć. Później wyszłam za mąż . Przeszło mi ale jak moje dzieci zaczęły chorować na to samo tez udałam się do Bourion . Najstarsza jesf córka i o nią najbardziej się martwiłam żeby nie przechodziła tego co ja ( dziewczynka ) . Aktualnie jest wyleczona . Później plamki pokazały się u młodszego syna . Leczyliśmy go w 2017 . Z nim tez mamy spokój . Mam jeszcze jedno najmłodsze dziecko ale wiedząc co dolega w rodzinie profilaktycznie zrobiliśmy mu bad . Powtórzyły się tylko genetyczne ( jelita ) wiec wiemy co robić . Teraz chce wziąsc się za siebie moje plamy maja tyle samo lat co ja ale nie poddaje sie chociaż mam już dużo mniejsza motywacje niż wtedy jak byłam panna i nie miałam jeszcze dzieci . Zobaczę . Napewno się odezwę bo aktualnie czuje się prawie jak ekspert w tej chorobie a szczególnie w zaprzeczaniu ze jast nieuleczalna . Trzeba tylko mieć szczęście żeby trafić na odpowiedniego specjalistę od bielactwa i nie wierzyć w cuda . To ze wyleczalne to nie znaczy ze dotyczy to wszystkich . Po mnie będę lepiej wiedzieć jak to jest ze starszymi plamami i u ludzi w moim wieku i po urodzeniu trójki dzieci

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka