omatko.boska
09.12.12, 21:30
Juz pisalam, ale gdzies moj watek sie rozplynal.
Syn ma od prawie roku drobne krostki na nogach, po porcji sera zoltego wysypalo na rekach, od ponad miesiaca nie podajemy mleka i przetworow, ani wolowiny, soja tez poszla w odstawke, a poprawy nie ma. moze delikatnie nozki sie oczyscily, ale za to poliki zsypalo. w miedzyczasie przeszlismy kuracje zentelem, bo syn mial lamblie. i teraz nie wiem, co dalej, czy wywalac kolejno produkty i droga eliminacji szukac, czy czekac nadal na poprawe i obstawiac, ze to krowa? wymusilam na lekarzu testy z krwi (Irlandia i o wszystkie badania trzeba walczyc jak lew) zrobili IGE specific ilus tam produktow, nie wiem, bo sam pediatra nie wiedzial!!! pobral krew i powiedzial, ze skontaktuje sie z labem i tyle. czekam na wyniki.
te krostki u syna nie swedza, nigdy nie swedzialy.
Cos przyszlo mi wczoraj do glowy- otoz syna mial kilka razy przyklejany taki plaster w szpitalu- przezroczysty- niby folia, ze jak sie przykleja to prawie go nie widac. i po zdjeciu tego plastra zawsze ma wielka czerwona plame, raz doszlo do pokrzywki, ktora utrzymywala sie ponad tydzien. czy to moze byc alergia na lateks? i czy w zwiazku z tym szukac przyczyny w krzyzowej alergii? (troche tych owocow jest m.in. banan, a syn zjada codziennie). zadaje te pytania Wam, bo lekarz nie ma bladego pojecia, o czym ja mowie

dodatkowo kilka dni temu posmarowalam synowi buzie oilatum (czesto stosowalismy od urodzenia), a tu po kilku minutach czerwone plamy na twarzy, na drugi dzien to samo, wiec oilatum ma cos co uczula-moze ten konserwant, ktory jest tez w zywnosci?
Druga sprawa z corka. od urodzenia na piersi, teraz 6 miesiecy ma. w miedzyczasie tez chcialam przejsc na mm, nie wyszlo, sucha skora, krosty na buzi i glowce, odstawilam mm, zeszlo po ok, 2 miesiacach,
Ale od 2-3 tygodni zaczelo wracac. nie wiem, czy ja cos zjadlam, pare razy zdarzylo sie jajko.
od tygodnia trzymam diete, jem:
kasze jaglana, gryczana, ryz,
indyk, wieprzowina
dynia, brokul, rzepa, ogorek, salata
oliwa z oliwek,
pieczywo chrupkie zytnie 95%, suchary pszenne
margaryna bezml,
zdarzy sie podkrasc synowi herbatniki organiczne bezml (w skladzie pszenica, owies i sok owocowy).
sucha napieta skora jest miejscowo na nadgarstkach po zewn stronie, przy kostkach po wewnetrznej stronie, pojedyncze male plamki pod kolanami.
niby poprawe widze na nadgarstkach, na lewym prawie juz nie widac, ale dzis rano pogorszyla sie stopa-nie dosc ze sucha to czerwona jest ta plama i jakby miala krosteczki.
nie wiem, co to moglo byc? czego ja sie nowu najadlam? czy to od pokarmow?
zaczelam juz kapac w samej wodzie, a dopiero po kapieli nawilzac skore. moze to od zupelnie czegos innego niz jedzenie? pomozcie, prosze, bo zwariuje? zebym choc mogla isc do lekarza i zapytac, a tu wszystko dla nich jest ok i normalne.
diety corce jeszcze nie zaczelam rozszerzac, we wtorek konczy 6 miesiac i nie wiem, co robic, zaczynac, czy czekac az wszystko zniknie? od czego zaczynac? prosze pomozcie.