Dokumenty i upezpieczenie dla alergika

20.02.13, 14:44
Witam,
Mam 1,5-rocznego syna alergika (je ok. 15 produktów), jakoś dajemy radę, ale chcielibyśmy wreszcie się ruszyć na jakąś wycieczkę (w tej chwili myślę o którejś z greckich wysp). Już wszystko obmyśliłam, że weźmiemy ze sobą cukinię i buraka, wszelkie kaszki, które je. Problem jest z mięsem, bo je tylko królika, ale tydzień bez mięsa pociągnie. Oczywiście apartament z aneksem.
I teraz mam 3 pytania:
- jakie wykupić mu ubezpieczenie, czy taka alergia to jest choroba przewlekła i dopłacać na wszelki wypadek.
- czy macie jakieś papierki od lekarzy potwierdzające, że dziecko jest alergikiem (to by się i w Polsce przydało, jak lekarz nie chce mleka przepisać) przetłumaczone np na angielski?
- i ostatnia kwestia: zestaw antywstrząsowy. Zastanawiam się, czy w ogóle jest możliwe, że ja laik będę mieć coś takiego przy sobie (moge jakiś kurs przejść). Niestety jest ryzyko, że syn będzie pouczulany na leki (mój ojciec-lekoalergik 2 razy umknął śmierci tylko dlatego, że sąsiadka była pielęgniarką) - ostatnio po syropku dostał pokrzywki i spuchła mu rączka.

dzięki wszystkim za odpowiedzi.
    • halszka111 Re: Dokumenty i upezpieczenie dla alergika 21.02.13, 10:00
      Co do mięsa: ja robie dziecku mięso (jeleń albo sarna) w wekach na wakacje - wg. przepisu z kuchni polskiej - potem na miejscu trzymam te weka w lodówce na wszelki wypadek.
      Nigdy żadnych specjalnych ubezpieczeń nie kupowałam ani innych cudów nie kombinowałam, ale nie wiem jak Twoje dziecko reaguje na alergeny, miało wstrząs?
      • wilhelminaslimak Re: Dokumenty i upezpieczenie dla alergika 21.02.13, 21:16
        A jak wekujesz to mięsko? Bo powiem szczerze, ja już z wekowania zrezygnowałam jak raz pojechaliśmy na wakacje z zawekowaną dynią i wszystko po 2. dniach było spleśniałe. Dramat był! Dobrze, że syn był jeszcze na tyle mały , że do końca wyjazdu dociągnął na samym mleku.
        • halszka111 Re: Dokumenty i upezpieczenie dla alergika 22.02.13, 10:37
          Wekowanie mięsa: najpierw gotuję mięso, najczęściej w połowie gotowania dodaje marchew ale to nie jest konieczne, jak juz sie ugotuje, to wsadzam do wyparzonych słoików (wieczka też wyparzam) i troche je upycham, zalewam tym co zostało z gotowania czyli tym miesnym rosołem, przynajmniej do połowy wysokości słoika - jak jest za mało to dolewwam troche wrzatku, zakręcam słoiki, odwracam do góry dnem i czekam aż ostygną. Potem sterylizuję przez godzinę (woda musi wrzeć przez godzinę) i potem po 24 godzinach jeszcze raz przez godzinę, czyli potrzeba na to dwóch dni. Jak wyjazd krótszy to sterylizuję tylko raz i zawsze trzymam słoiki w lodowce. Robię tak od kilku lat i jest ok.
    • anulka-am Re: Dokumenty i upezpieczenie dla alergika 21.02.13, 20:56
      Niedawno wróciliśmy z wakacji. Przy wyborze hotelu kierowaliśmy się przede wszystkim tym, żeby był aneks kuchenny i blisko sklepy. Na miejscu gotowałam dla synka, wszytko co może jeść było na miejscu w sklepach. Z domu zabrałam tylko kaszki. Żadnego dodatkowego ubezpieczenia nie kupowałam.
      • hanka20074 Re: Dokumenty i upezpieczenie dla alergika 24.02.13, 15:43
        żadne z towarzystw ubezpieczeniowych nie podaje konkretnie nazwy choroby przewlekłej, jedynie definiuje je jako stan wymagający przyjmowania stale lub okresowo odpowiednich leków
        zatajenie podczas wykupu ubezpieczenia ww stanu moze spowodowac tym że jeśli(tfu tfu) cos by się jednak stało i dziecko wymagało by interwencji medycznej bądź nie daj boże pobytu w szpitalu, towarzystwo ubezpieczeniowe ma prawo odmówić refundacji leczenia lub zwrotu kosztów leczenia
        i nie ma przeproś, znam osobiście takie przypadki
        oczywiście nie musimy dopłacać za choroby przewlekłe, decyzja należy do kupującego
        życzę udanego wyjazdu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja