izu222
03.03.13, 07:23
Witam. Synek, lat 4 od zawsze miał podejrzenie alergii na mleko, jabłka. Piszę podejrzenie, bo objawów skórnych nie było, i nie ma do dzisiaj. Testy z krwi pokarmowe i wziewne ujemne. Testy skórne, panel wziewny ujemne. Panelu pokarmowego alergolog na razie nie zleciła, bo synek je wszystko a objawów skórnych nie ma.
Pisząc synek je wszystko, bardzo przesadzam - jadłospis ma bardzo ograniczony, ale to i my temat.
Zdaniem pediatry prowadzącej nas "od zawsze" alergia jest - synek bardzo często choruje. Chorował już jako niemowlak i stąd wzięło się podejrzenie alergii, objawów skórnych nie było, kupy też były ok.
Zapalenia oskrzeli z obturacją, w tym roku dwa zapalenia płuc - z lekką gorączką. Oprócz tego ciagłe infekcje górnych dróg oddechowych, kaszel i katar praktycznie non stop. Poziom immunoglobulin w normie. Ale synek jest głębokim wcześniakiem i zdaniem innej pediatry to chorowanie wynika właśnie z tego.
Dwóch alergologów w zasadzie alergię wykluczyło - brak objawów skórnych, ujemne testy....
No ale w tyle głowy cały czas mamy zdanie naszej pediatry, tylko jak wykluczyć potencjalne alergeny?
Czy istnieją może jakieś badania, które mogłyby nas jednoznacznie upewnić czy alergia jest czy nie ma? Obserwacja jak już wspomniałam jest utrudniona, ze względu na brak skórnych objawów, a jak rozumiem infekcja musi mieć chwilę na "rozkręcenie się".