Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga

12.03.13, 19:09
Corka lat 8 jest alergiczka choc myslalam ze to juz koniec bo miala przerwe dwa lata.ma zawsze suche pokaslywanie z gardla, mowi ze ja tak gilgocze i drapie i nie moze powstrzymac.Robie to co zawsze wtedy ale nadal nic nie dziala.aerius juz prawie dwa tyg i flixotide, dzis dalam w nebulizacji berodual i tez zero efektu.corka co sekundy pokasluje.takie akcje byly u nas w listopadzie/ grudniu i luty/ marzec.ma z testow alergie na leszczyne, brzoze kurz i roztocza wiec teraz pewnie jest koniec leszczyny albo poczatek brzozy? Ale co zrobic z tym pokaslywaniem?? Moje uszy juz nie wytrzymujasad a ona biedna sie meczy
    • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 09:36
      Witaj!

      Wiem co czujesz.
      Ten sam problem dopiero co przerabiałam z synkiem (6 lat).

      Teoretycznie nie jest uczulony na nic (testy wszystkie wyszły OK), ale jego skóra i niektóre reakcje wskazują, że jest inaczej.

      Wiosnę co roku witamy kaszlem. Takim piejącym i suchym. Najgorzej jest w nocy, bo nie daje synkowi spać. Ale jak ostatnio cały dzień - niemal bez przerwy kasłał - to myślałam, że oszaleję!

      Przez okrągły rok dostaje Aerius. Teraz - przez 4 tygodnie ma brać Nasonex (krople do nosa) i u nas na kaszel bardzo pomógł Ventolin. Po podaniu Ventolinu synek kaszlnął jeszcze ze 3 razy i kaszel magicznie znikał. Najpierw dostawał doraźnie - 2 wdechy. Później - jak kaszel się trochę nasilił (była ładna pogoda), to zaczęliśmy podawać mu 3 x 1 dawka - niezależnie czy kasłał czy nie. Po ok tygodniu kaszel zdecydowanie się wyciszył.

      Zdarza mu się jeszcze pokasływać, ale wyjątkowo sporadycznie i najczęściej jak zasypia.

      Jeżeli kaszel wróci mamy rozpisaną kurację Flixotidem (125).

      Aha - i czasami pomaga nebulizacja samą solą fizjologiczną + zakręcenie na ile się da kaloryferów. Jak było za ciepło w pokoju (szczególnie w nocy) to naprawdę pomagało przykręcenie kaloryfera (max na 2 a nawet poniżej) i otwarcie na oścież drzwi.

      Pozdrawiam!
      • farfallina35 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 11:55
        Dziekismile
        U nas o tyle dziwne, ze nie pomaga ventolin i tego typu leki, nawet zwiekszanie dawek czy zmiana na inne choc corka tez byla poczatkujaca astmatyczka i pod kontrola alergologa.Dwa lata byl spokoj.Pasozyty tez byly leczone i ten kaszel ze oczywiscie to to tylko guru Ozimek przeleczyl i co? I dalej kaszel az w koncu samo minelo po jakims czasie.Nie moge sluchac teori ze wszystko co zwiazane z alwrgia, kaszlem, katarem= pasozyty ale niech kazdy mysli i robi jak uwaza.
        Mlodej zawsze robie nebulizacje z soli fizj lub leku, pokoj caly dzien wietrzony, grzejniki zima tez zakrecone, wlaczony oczyszczacz powowtrza przez 24/h razem z nawilzaczem w razie potrzeby.kurcze nie wiem juz co jej dawac bo to czeski film.A tak sie cieszylam ze wyrosla z tego i minelo a tu po 2 latach powrotsad do tego dzis obudzila sie z goraczka, a 3 tyg temu przechodzila wierusowke.
        Dzis mamy lekarza, zpbaczymy co da
        Pozdrawiam
        • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 12:12
          U nas najpierw Ventolin pomagał, później nagle przestał.

          Co do tego kaszlu jeszcze, to my też tydzień temu wylądowaliśmy u naszej pediatry i Młody miał robione prześwietlenie klatki piersiowej, bo niby panuje jakieś dziwne zapalenie płuc. Wirusowe, powodujące właśnie tylko kaszel. Często nie ma też gorączki i osłuchowo też niby okej. I to zapalenie płuc wychodzi tylko na prześwietleniu właśnie.

          U nas na całe szczęście okazało się, że to nie to i kaszel po regularnym podawaniu Ventolinu, zmienił się nagle z suchego, męczącego na taki wilgotny, odrywający się. Obecnie jest już w zaniku.

          Może warto córkę prześwietlić - dla świętego spokoju?!

          U nas taki kaszel występował też dość często jako efekt kataru i zapchanych zatok. Na pierwszy rzut oka kataru nie ma, ale po oczyszczaniu nosa mucofluidem i solą po dwóch / trzech dniach okazywało się, że jednak katar był i to w sporych ilościach. I z powodu zatkanego nosa, spływał sobie po gardle powodując kaszel.
          • farfallina35 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 14:41
            Ach o tym zapomnialsm napisac, ale zawsze moja pediatra wysyla nas przed rtg na crp i jesli bylby podwyzszony to wtedy a zawsze byl w normie i ten kaszel kiedys mijal.jak bylam u alegologa wtedy z tym dlugotrwalym kaszlem to kazala w koncu " przeleczyc" simamedem antyb trzy dniowym i wtedy jak pamietam przeszlo
            • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 14:53
              U nas ten kaszel jest charakterystyczny właśnie w okresie wczesnowiosennym.

              Tym razem jednak zdziwiłam się mocno bo pierwsze pokasływanie pojawiło się wyjątkowo wcześnie - bo już pod koniec stycznia. I najpierw było tak "śmiesznie", że synek kasłał tylko w nocy, a w zasadzie nad ranem (codziennie, punkt 5:00). Niestety z dnia na dzień kaszel się nasilał, aż którejś niedzieli kasłał niemal bez przerwy.

              W nocy - jak go złapało, to liczyłam sobie (nie mogąc spać), że kasłał w odstępach co 20 - 30 sekund. Myślałam, że oszaleję sad

              Jeszcze sobie przypomniałam, że nam lekarka poradziła, żeby w nocy kłaść mu pod głowę dodatkową poduszkę - tak żeby spał - jak to ona określiła - "Jak stara babcia" smile

              I muszę powiedzieć, że to trochę pomogło.

              Aha - i u nas na przykład kaszel nasilał się po wszelkich olejkach mentolowych (skrapiałam mu ubranko jak miał katar, żeby łatwiej mu się oddychało). I zawsze po tych kropelkach kasłał jak wściekły - więc czym prędzej zaniechałam, żeby się nie wykończył wink

              Rozumiem Cię doskonale, bo taki kaszel potrafi nieźle wykończyć psychicznie, nie tylko kaszlącego, ale i słuchaczy...

              A - i jeszcze sobie przypomniałam - próbowaliście z Pulmicortem do nebulizacji? U nas ostatnim razem lekarka się zastanawiała, czy by mu właśnie nie podać, ale w końcu orzekła, że jak Ventolin nie pomoże, to jednak Flixotide chciała wprowadzić. I jeszcze pamiętam, że w ubiegłym roku, przez kilka miesięcy podawałam synkowi Montessan, bo on ogólnie miał tendencje to reagowania kaszlem, zarówno alergicznie jak i w przypadku przeziębień wszelkich.
              • farfallina35 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 15:44
                U nas w nocy w ogole nie ma tylko jak sie obudzi zaczyna.
                Kiedys dostawalu pulmicort i berodual do nebulizacji a pulmikort to samo ma dzialanie co flixo ( przeciwzapalne)i ventolinto samo co berodual( rozszerzajace oskrzela)
                • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 15:50
                  No tak - rzeczywiście z tymi lekami jest tak jak piszesz smile

                  U nas jeszcze kiedyś lekarka stosowała taką technikę, że kazała podawać Ventolin i po jakiś 20 - 30 minutach dopiero Flixotide - że niby to miało lepiej działać.

                  A z gardłem / nosem u Twojej Młodej wszystko okej?!
                  Bo taki kaszel jeszcze to może być krtaniowy, tylko on wtedy jest taki bardziej "szczekający".

                  • farfallina35 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 13.03.13, 20:21
                    Tak wszystko ok, migdal tez.wrocilam od pediatry i kazala pdstawic wziewy bo i tak nigdy nie pomagaly, ma mocno przesuszona sluzowke gardla i teraz moze dlatego pokaslywac, wieusowka plus alergia( oba zna mala bardzo dobrze), zrobila nam tez crp z palca zeby wykluczyc atopowe zapalenie pluc( nie jest zwolenniczka od razu naswietlania dziecka tymbardziej ze jest tez onkologiem i hematologiem dzieciecym) i wyszlo ok.jestesmy na xyzalu jeszcze min mc i leki typowe na przeziebienie, nebulizacji i co sie da zeby nawilzyc sluzowke.
                    • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 14.03.13, 09:46
                      No to w sumie nie jest najgorzej.

                      Na suchą śluzówkę gardła dobrze działa ISLA - to takie tabletełki do ssania - na bazie alg chyba. Są różne smaki i najważniejsze - można spokojnie stosować u dzieci i kobiet w ciąży z tego co wiem.

                      Tu jest link jak to wygląda: www.salveopharma.pl/brand/isla/
                      • farfallina35 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 14.03.13, 12:10
                        Mam kochana wszystkie smaki i te bezsmakowe tezsmile tylko moja corka nie toleruje nic z rakich rzeczy i jest problem, uparta koza. Najlepiej mi jest jej wciskac syropy. Daje kapsulki do przegryzienia
                        • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 14.03.13, 12:56
                          Witamina A + E - w kapsułkach właśnie - działa nawilżająco smile

                          Ale nie wiem czy dzieciom można.

                          I już chyba mi się pomysły skończyły big_grin
                          • farfallina35 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 14.03.13, 14:26
                            Haha mi tezsmile ale dzieki za dotrzymanie towarzystwasmile teraz mam zajawke dlaczego nie moge zbic goraczki tzn dostaje ibufen przez 3 dni( dzis drugi) przeciwzapalnie ale goraczke ma 37,4 tyle ze boli ja glowa a po podaniu ma 37-37,2 i tak ja trzyma... Hmmm
                            • nochalopagus82 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 15.03.13, 09:36
                              Trzymam kciuki za Młodą!

                              Teraz mnóstwo jakiegoś paskudztwa w powietrzu fruwa i u do nas też jakiś wirus zawitał sad

                              Trzymajcie się ciepło!
                              • aleksa51 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 16.03.13, 07:32
                                Witam. Ja wam mogę podpowiedzieć że są preparaty do pryskania gardła o działaniu nawilżającym. My mamy głosal (o ile nie przekręciłam nazwy). Moim alergiko-astmatykom często pomaga jak gardło nie wiadomo czemu podrażnione.
      • dustmites Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 17.03.13, 11:43
        Prawda jest taka, że w pokoju alergika powinno być zimno, najgorsze co można zrobić to podkręcic kaloryfery. Drugim błędem jest niewietrzenie pokoju, dlatego w zimie alergicy częściej chorują, wiem, bo mam dwóch w domu. mamy w domu kominek i głównie tym palimy, kaloryfery mamy skręcone do minimum. W okresie zimy z pomoca jeszcze przychodzi firma Potema, która usuwa roztocza z materaca, wiem, że jest to duży problem, słyszałem że warto, ostatnio lekarz mi polecał. Można także wymrozic materac na zewnątrz, ale słyszałem , że roztocza ginął w temp poniżej -25stopni.
      • astmatyczka222 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 27.03.13, 21:18
        Pamiętaj tylko, że po Ventolinie skutek uboczny jest taki, że drży ci wszystko jak przy parkinsonie. Szukaj dalej, to nie jest najlepszy środek. Zajrzyj do mnie na stronę, to pomaga choć leków nie zastąpi twoj-zepter.manifo.com/therapy-air Pozdrawiam
    • astmatyczka222 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 27.03.13, 21:16
      U mnie tak się rozpoczynała astma, zajrzyj do mnie co pomaga twoj-zepter.manifo.com/therapy-air
      Pozdrawiam
    • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 11:46
      Witam! Gdy przeczytałam Twój opis zobaczyłam mojego synka. Ma 10 lat i z tym pokasływaniem walczymy już 3 roksad zaczyna się zazwyczaj w październiku a kończy w okolicach lutego...w nocy jest spokój a w dzień kaszle co kilkanaście sekund... martwie się o niego bardzo...lekarze, a bylo ich wielu zawsze wskazują na alergię, wysuszenie śluzówki. Syn brał Pulmicort z Berodualem w nebulizacji, Flixotide, Encorton, Metypred, Flonidan i Cezerę. Do nosa Otrivin i Avamys. Wynik? Bez zmian. Jak pokasływał tak pokasłuje... I to zawsze w tym samym terminie, potem wszystko mija jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki... Zaczęłam go pytać co czuje. Opisuje, ze łaskocze go coś w gardle, potem czuje coś ciepłego i musi przełknąć. Moja teoria jest następująca: winne są zatokisad w wyniku podrażnienia śluzówki przez alergeny dochodzi do nadprodukcji wydzieliny, która spływa do gardła i go łaskocze, zatem musi odkasłać... nie ma kataru, rtg i tk nie wykazują żadnych zmian ale ja wiem bo sama z tym problemem się borykam, że z zatok spływa wydzielina po tylnej cześci gardła... laryngolog przebadał syna i powiedział, że nic nie widzi! Zapytałam go o tę wydzielinę, odpowiedział, że to proces naturalny oczyszczania się zatok! Dziwne, że tylko w okresie od października do lutego się oczyszczająsad Dziwne, że gdy wychodzi na zewnątrz przestaje pokasływać. Zatem suche powietrze może podrażniać śluzówkę i koło się zamykasad Co robić? Nie mam pojęciasad
      • chalsia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 11:49
        Co
        > robić? Nie mam pojęciasad

        na początek dwie proste rzeczy:
        1). 4- 6 razy dziennie nawilżać nos wodą w sprayu
        2). zrobić testy na alergię na roztocza kurzu domowego (to się daje odczulać)
        • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 13:07
          Testy na roztocza ujemnesad
      • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 11:50
        Jeśli założymy, że to suche powietrze jest winne to jak wytłumaczyć brak objawów w nocy? Jedyne co mi przychodzi do głowy to poziome ułożenie ciała czyli wydzielina nie spływa do gardła... Może położymy nasze dzieci i zabronimy wstawania?wink)
        • emilianatalia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 12:26
          dziewczyny, poniewaz od miesiaca studiuje temat pasozytow w zwiazku z azs corki, ktorej zaden alergolog i dermatolog nie jest w stanie pomoc, wiem, ze czesto wiaze sie ich obecnosc w organizmach ludzkich wlasnie pokaslywaniem (glista ludzka). wklejam list dr Ozimka, od ktorego zaczelam interesowac sie w/w tematyka:
          www.vegatest.pl/list-dr-ozimek.html
          pewnie krazy on i na tym forum, ale i tak wkejam tylko na wszelki wypadek.
          • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 13:08
            Zakładając, że jest to faktycznie robaczyca jak wytłumaczyć brak objawów w okresie wiosenno-letnim????
            • chalsia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 24.11.13, 14:19
              a testy na alergię na grzyby (alternaria, cladosporium) były?
              • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 10:19
                Testy na plesnie wyszły pozytywnie... 2 lata temu przeprowadziliśmy się do nowego domu, nigdzie nie ma sladu grzyba!
                • chalsia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 10:50
                  a roślinki na parapetach stoją ?
                  • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 11:06
                    nie ma! całą noc przesypia spokojnie, za to w ciagu dnia jest koszmarnie!
                    • chalsia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 11:30
                      a próbowaliście stosować nawilżacze powietrza w domu ?
                      obniżyć temp w domu, dużo wietrzyć i dać nawilżacze?
                      • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 13:11
                        wietrzę dwa razy dziennie, temperatura 19 nie wiecej, wilgotność 50%. Pisząc nawilżacze masz na myśli te na kaloryfery czy nawilżacze parowe? Pozdrawiam, M.
                        • chalsia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 16:14
                          oczywiście nie kaloryferowe tylko jakieś mechaniczne na prąd

                          na razie kończą mi się koncepty sad
                        • e-kasia27 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 25.11.13, 23:21
                          A czy w domu i poza domem kaszle ta samo często?
                          No i czym się różni dieta w miesiącach październik - luty, od tej z pozostałej części roku?
                          Czego dużo je w tym czasie: jabłka, orzechy, miód, mrożone truskawki, kwaszona kapusta ...., może tran, albo jakieś witaminy mu dajesz, akurat w tej porze roku?
                          Może ustawiasz w domu jakieś suche bukiety, owoce, albo używasz jakieś zapachy, albo środki do sprzątania, których nie używasz latem, może to jakaś roslina, która latem stoi na balkonie, a zimą w domu, może to farba, którą są pomalowane kaloryfery i w czasie grzania wydziela coś, co mu szkodzi, może to kwestia zimowej pościeli(wełna, pierze?), albo zimowego ubrania(wełniane swetry, puchowa kurtka)?
                          • mo_na76 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 26.11.13, 08:27
                            Witam! Długo analizowałam Twoje pytania i cóż mogę powiedzieć... od kiedy syn skonczył 5 lat co roku o tej samej porze roku sytuacja się powtarza! 2 lata temu przeprowadziliśmy się do nowego domu. Był rok przerwy w objawach a teraz znów się powtórzyło. W szkole kaszel się jeszcze bardziej nasila... Jedynie na zewnątrz widać wyraźną poprawę... Lekarz twierdzi, że to wynik niższej temperatury i wilgoci...Nie mamy dywanów, zasłon, firan, pluszaków, kwiatów. Pościel antyalergiczna. Jeśli chodzi o suplementację to jest od 2 lat taka sama, nic nowego nie wprowadzamy. Syn jest generalnie niejadkiem, nie lubi nowych potraw, ma swoje stałe menu. Orzechów nie lubi, czekolady tak samo...Jedyne co mi przychodzi do głowy to... PIES! w okresie chłodów i mrozu częściej przebywa w domu... może o to chodzi??? Jednak testy nie potwierdziły alergii na kota i psasad
                            • chalsia Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 26.11.13, 12:23
                              no pies ewentualnie
                              ale objawy nasilają się w szkole

                              mnie to jednak najbardziej podchodzi pod roztocza
      • dyziaimama33 Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 14.03.14, 16:27
        Hej, Czytam Wasze posty i jakbym słyszała siebie jak opisuje swoje dzieckosmile, tyle ze u mojej córki, 5,5 r, objawy zaczynają się od lutego/marca a kończą w październiku.
        Już trzeci rok z rzędu mamy akie przyjemności, suchy kaszel, pochrząkania, sucha skóra, pociąganie nosem. W testach żadnych alergii, pokój wietrzony, nawilżony wszystko jak trzeba.
        Z diagnoz przerabiałyśmy już pasożyty, alergie, zespół niepełnego wchłaniania, grzybica,zatoki, nawet kaszel psychosomatyczny ze względu na to ze nie kaszle w nocy....był antybiotyk, rtg płuc, badania krtani, badania moczu, kału, krwi, testy alerg z krwi, wszystko co mozliwe.
        Efekt? Zaden. jak któraś z Was pisała, "jak za dotknięciem magicznej różdzki" mała zaczyna kasłać i tak samo przestaje, więc nie daje mi to żadnego jasnego obrazu co ją mogło uleczyć czy wywołać objawy.
        Ja się poddaje...
        Jak u Was? Pozdrawiam.

      • p.klosiewicz Re: Meczace pokaslywanie, nic nie pomaga 23.06.14, 20:51
        Bardzo ważne - przy dłuższym stosowaniu Avamysu koniecznie trzeba kontrolować dziecku u okulisty ciśnienie wewnątrzgałkowe i dno oka!
        W ulotce leku jest ostrzeżenie "może spowodować choroby oczu, takie jak jaskra (zwiększenie ciśnienia w oku)". Przekonałem się o tym na własnej skórze - wskutek dłuższego, codziennego stosowania Avamysu ciśnienie w moich oczach utrzymywało się na stałe ponad górną normą 21 mm Hg. W wieku ok. 20 lat pojawiły się u mnie pierwsze zmiany jaskrowe, o których dowiedziałem się przypadkiem w czasie kontroli u okulisty, a potem dokładnie zobaczyłem na GDx. Po zaprzestaniu stosowania ciśnienie spadło po paru tygodniach z powrotem do normy (ok. 12-13 mm Hg).
        Problem dotyczy ogólnie środków sterydowych, zwłaszcza kropli do oczu, ale także (jak np. Avamys) aerozoli do nosa.
Pełna wersja