Alergiczne zapalenie zatok.

26.03.13, 16:20

Myślałam,że nic mnie już nie zaskoczy u mojego syna (10 lat),a tymczasem od jesieni rozpoczęła się u niego alergia na pleśnie. Po powrocie z kościoła wyglądał jak mocno "wzięty", z katarem,rozkładający się.Po trzech epizodach i podejrzeniach alergii poszłam z nim prywatnie do alergologa,który potwierdził podejrzenie.Zapisał leki:Azomyr doustnie i Nasonex do nosa, ale choroba nie minęła, Sprawiało to wrażenie,jakby dołączyła się infekcja bakteryjna i musieliśmy podać antybiotyk.
Teraz jest podobnie-po kilku zimnych i mokrych dniach pojawił się wodnisty katar i mówienie przez nos przy pustym nosie.Leki pomogły tylko na chwilę,a pojawił się żółty katar.Nie mam już sił.Mały co chwilę chrząka. Czy słyszeliście o podobnych przypadkach i czym były leczone?
Lekarz mówi,ze myły dostaje najlepsze leki, ale zastanawiam się,czy naprawdę nie ma innych możliwości? Będę wdzięczna za pomoc.
    • isabe11e Re: Alergiczne zapalenie zatok. 27.03.13, 12:58
      Jak zielony katar to nie alergia

      A sprawdzalas robaki skoro choroby zaczely sie tak z nia na dzien?
      • isabe11e Re: Alergiczne zapalenie zatok. 27.03.13, 13:00
        A jak alergolog potwierdzil ze to alergia na plesn? Jakies badania czy kolejny magik ktory wizualnie to ocenil?
        • basiarach1 Re: Alergiczne zapalenie zatok. 27.03.13, 14:50
          Ja mam taką alergię,niestety przegapioną przez lekarzy i w tej chwili astmę. Jesienią gorzej się czuję i np.do wilgotnego i zimnego kościoła w ogóle nie mogę wchodzić.
          Dlatego kiedy zaczęło się u małego od razu domyśliłam się.Jednocześnie zrobiły mu się na twarzy suche czerwone zmiany.Pediatra mówił,że to zapalenie mieszków włosowych,ale smarowanie maścią pomagało tylko na chwilę.Dlatego machnęłam ręką na skierowanie i poszłam prywatnie do alergologa.
          Testy stwierdziły tylko alergię na żółtko-to na twarzy.Ale w gardle i nosie podobno były zmiany alergiczne.Testy wykazują tylko alergię na dwa grzyby(skórne):alternaria i cladosporia.Jeżeli mały uczulony jest na inne,a jest ich b. dużo,to nie ma wyniku w teście.
          Chciałam zrobić testy z krwi,ale lekarka powiedziała,że nie ma sensu,bo byłaby ta sama sytuacja. Nie wiem czy to prawda,słyszałam,że testy z krwi są dokładniejsze.
          W każdym razie orzekła alergię na podst.objawów klinicznych,a z wywiadu ze mną że jest to alergia na pleśń.Dała też odp.zaśw. dla księdza,bo mały jest teraz w wieku komunijnym.
          Ale po ubiegłotygodniowym rzucie i widocznym niedoleczeniu opadły mi ręce.Jesienią leczyliśmy go chyba ponad dwa miesiące,ciągle chrząkał,mówił,że ma kluskę w nosie,laryngolog zaglądał nawet endoskopem do trzeciego migdała i nic nie znalazł.
          Zakończyło to dopiero zejście infekcji niżej i antybiotyk.
          Nie wiem tylko,czy czegoś jednak nie przegapiono.Trudno jest u nas o dobrego alergologa,lakarka,do której chodzimy ma tak dużo pacjentów,że wygląda jakby miała już dość swojej pracy.Pozdrawiam.
    • karina9564 Re: Alergiczne zapalenie zatok. 27.03.13, 21:01
      Od trzech lat leczę się na alergię z testu nie wyszło abym była uczulona - ale z rozmazu krwi wynika jasno - podwyższone EOZYNOFILE oznaczają alergię . Jestem po czterech antybiotykach od pażdziernika - zapalenie zatok . Myślę że warto zastanowić się czy syn nie cierpi na to schorzenie.
      pozdrawiam
      www.alergologia.org/spis-publikacji/44-iv-zimowe-warsztaty-sekcji-dermatologicznej-pta-/824-Eozynofilie-rozpoznawanie-i-leczenie
      • basiarach1 Re: Alergiczne zapalenie zatok. 28.03.13, 00:09
        Ja przez ok 9 lat sądziłam,że choruję na zap. zatok.Z antybiotykami miałam podobnie,zazwyczaj zaczynało się jesienią,a później powracało w chłodnych miejscach lub w okolicach czerwca-lipca w czasie wysypu zieleni i dużej wilgotności.Zaden lekarz nie zasugerował mi alergii.Dziwiło mnie tylko,że mam zap.zatok,a nos prawie pusty,tylko wodnisty katar,a po kilku dniach potężna angina.
        Dopiero od roku wiem,że to alergia.Częściowo astma,a częściowo zap.zatok-biorę tylko do nosa Flixonase i pomaga.
        Dlatego u małego widzę również ten sam pusty nos z którego słychać pogłos zatokowy i lecącą "wodę".Zadnej infekcji.Tak mi również powiedziała p.alergolog,że nigdy taka nasilona infekcja nie zrobiłaby się w ciągu jednej godziny-do kościoła szedł zupełnie zdrowy, a wracał zupełnie chory.Mały ma szczęście,że ja już przez to przeszłam,bo pewnie też latami wędrowałby po lekarzach bez diagnozy.Martwi mnie tylko,że te leki,które dostał nie do końca pomagają.Czytałam,że czasami takie alergie nadkażają się bakteryjnie.Alergolog i laryngolog przyjmują oddzielnie,w różnych dniach i nawet prywatnie do naszej alergolog czasami trzeba czekać 2 tygodnie.Trudno zgrać wizyty akurat wtedy kiedy mały źle się czuje.Właściwie powinni razem coś uzgodnić,bo pisanie kartek się nie sprawdza.Mi byłoby b.żal,gdyby musiał dostawać znowu antybiotyk,bo ma słeby żołądek. Ciekawa jestem jak leczone są inne dzieci z podobnymi schorzeniami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja