aicwe123
08.04.13, 17:20
Witam. Bardzo proszę o poradę, otóż mój synek ma 10 tyg. jego historia zaczęła się tak: kilka dni po urodzeniu dostał wysypkę na twarzy, pediatra stwierdził, że to trądzik noworodkowy, przy tym kilka razy zwymiotował(był karmiony bebiko+mleko z piersi), zmieniono mu mleko na bebilon pepti, wymioty ustały ale wysypka się pogorszyła do tego ciemieniucha na główce (żółte łuski i mocno zaczerwienione plamy) oraz żółte łuski na uszkach i brwiach, pediatra stwierdził, że to łojotokowe zapalenie skóry, po tyg. przeszło(kąpać i smarować emolientami), potem na całym ciele oprócz plecków i strefy pieluszkowej dostał kolejną wysypkę ale troszkę inaczej wyglądającą: kaszka, czerwone krostki i bardzo mocno sucha skóra wręcz łuszcząca się także na główce, na szyjce i za uszkami skóra mocno zaogniona z jakimś dziwnym wysiękiem, pękająca, czerwone policzki. Jak dla mnie objawy azs ale lekarz zmienił mleko na nutramigen do tego fenistil stwierdził, że jest za mały na azs, że to skaza tyle tylko, że ja zaczęłam odciągać mleko z piersi już kilka tyg. i zamrażam żeby sprawdzić czy faktycznie jest to skaza ale żadnej poprawy nie ma. Byliśmy u dermatologa też nic konkretnego nie powiedział, przepisał maści robione z hydrokortyzonem, które miał stosować 5 dni, była poprawa może 1-2 dni i teraz znowu to samo. Synek ciągle się drapie po buzi i za uszkami jest bardzo niespokojny ma problem z zasypianiem. Nie wiem już na prawdę co to może być, ponieważ teraz jest karmiony tylko nutramigenem więc nie wiem co może go uczulać...