podawanie alergenu w małych ilościach tak czy nie?

12.04.13, 09:01
Witam, mam prośbę o podzielenie się Waszymi doświadczeniami w sprawie alergii pokarmowej. Po prześledzeniu forum widzę że opinia lekarzy alergologów jest podzielona...
Nasza pani doktor zaleca mojemu synowi podawanie co jakiś czas rzeczy które go uczulają -(poparte testami skórnymi i płatkowymi i obserwacjami). M.in. nabiał, marchew, pietruszka, ziemniak, ryż i wiele innych... Twierdzi że całkowite odizolowanie od alergenów spowoduje że organizm zupełnie się odzwyczai od trawienia tych pokarmów i podanie po dłuższym czasie może spowodować bardzo silną reakcję.
Bardzo jestem ciekawa Waszych doświadczeń i opinii specjalistów do których chodzicie ze swoimi dzieciakami.
    • sonka_sonka Re: podawanie alergenu w małych ilościach tak czy 12.04.13, 22:56
      Nasza Pani Alergolog tez uważa, że należy próbować, ale po prau próbach o jednego i drugiego dziecka wycofala się z tego na podstawie zbyt silnych reakcji alergicznych. Powiedziała, że metoda jest co do zasady słuszna, ale nie w przyoadku moich dzieci. Dlatego mamy zakaz prób i ja się tego trzymam, bo uważam, że są dzieci, którym nie powinno się tej metody zalecac i od tego jest lekarz, ktory powinien wraz z rodzicem zadecydowac o tym na podstawie wywiadu czy metoda ta jest właściwa.
    • wilhelminaslimak Re: podawanie alergenu w małych ilościach tak czy 13.04.13, 14:34
      Ja jeszcze tak nie robię, ale pewnie w przyszłości będę. W tej chwili rozszerzam diete 1,5-roczniakowi i nic co wiem, że go uczula nie podaję. Jakkolwiek skrzętnie notuję, co i jak silnie go uczulało. I to na co reagował nienajgorzej (czyli np. wysypka dopiero po tygodniu podawania) pewnie w przyszłości będę co jakiś czas podawać.
      Jakkolwiek sa takie rzeczy, których nie mam zamiaru mu serwować: marchewka, wieprzowina - bo po tym od razu wymiotował.
      • kubusiowawawa Re: podawanie alergenu w małych ilościach tak czy 13.04.13, 21:38
        Dziękuję Wam za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
        U nas sytuacja jest o tyle nietypowa że dziecko jest już dość duże - 8 lat.
        I tak w przypadku mocnych alergenów typu pomidor czy seler to nawet nie ma szans w śladowych ilościach podać bo od razu jest kichanie... ale już przy nabiale czy ryżu i ziemniaka to musiałby trochę zjeść żeby zareagować, dlatego co jakiś czas podaje mu w niewielkich ilościach.
        Kieruję się zaleceniami naszej pani dr, aczkolwiek bardzo interesuje mnie podejście innych lekarzy w podobnych przypadkach.
Pełna wersja