alergolog w Warszawie

06.05.13, 15:57
Witam
moze ktos polecic sensownego lekarza (u dr Krazue juz bylismy, swietna i mila, ale nie pomogla).
Moj synek ma pol roku i bardzo duze zmiany skorne, w zasadzie wiekszosc cialka ma czerwona, a do tego drapie sie cale noce, do krwi.
Chodzilismy tez do dermatologa, niewiele pomoglo.
Oczywiscie emolienty i chyba wszystkie inne masci, robione tez, przetestowalismy.Podobnie jak ketotifen, zyrtec (koszmarna reakcja dziecka) oraz fenistil.
Jest tez na wysoko specjalistycznym mm.
    • e-kasia27 Re: alergolog w Warszawie 06.05.13, 22:10
      A czego oczekujesz od sensownego lekarza?


      Jeśli napiszesz coś więcej na temat alergii swojego dziecka, to może uzyskasz tu wystarczająco dużo informacji, aby doprowadzić skórę do porządku.

      Jakim mm karmisz, czy dostaje coś oprócz mm(jedzenie, napoje, witaminy...), od kiedy ma zmiany na skórze, i czym wtedy był karmiony, jaką macie pościel i materace, czy są w domu zwierzaki, skóry, futra, dywany, zapachowe środki....
      • croton Re: alergolog w Warszawie 06.05.13, 23:24
        zupełnie jakbym czytała o sobie i swoim synku....byłam u 3 alergologów,skóra synka wyglada fatalnie,współczuję bo wiem co przezywasz..
        u nas azs od 5 miesięcy,oddaliśmy kota,wymienilismy posciel,zwinelismy dywany,pierzemy w jeleniu,codziennie myjemy podłoge,nie podajemy zadnym witamin,tylko woda do picia i bebilon pepti,zrezygnowaliśmy na 2 tyg z owoców,warzyw i mięsa i niccc...poprwa jest tylko gdy samrujemy sterydem...
        • croton do e-kasia 27 06.05.13, 23:26
          e-kasiu,odpisałaś mi na forum "zdrowie dziecka",dziekuję i proszę o wszelkie sugestie,bo jak autorka ,wątku pisze i ja nie znalazłam pomocy u lekazry u ,których byłam z dzieckiem
          • e-kasia27 Re: do e-kasia 27 12.05.13, 01:39
            A jak była odparzona pupa na nutramigenie, to jadł sam nutramigen, czy jeszcze inne rzeczy?
            Bo jeśli jadł też inne, to ja bym spróbowała jeszcze z samym nutramigenem na dwa tygodnie - po tygodniu powinny zmiany na skórze choć trochę zblednąć i się wysuszać, jeśli nutramigen nie będzie uczulał.
            A potem dołożyć do tego ryż, batata, szpinak, potem fasolkę szparagową, dynię, cukinię, buraka, groszek, kukurydzę, kaszę gryczaną biała, kaszę jaglaną, kukurydzianą, płatki owsiane, indyka.

            Spróbuj zrobić dziecku testy płatkowe pokarmowe.

            Nie używaj żadnych kosmetyków do kąpania, tylko czystej wody, wody z siemieniem lnianym, wody z sodą, albo wody z nadmanganianem potasu.
            Do smarowania tam, gdzie skóra jest sucha, i czerwona, według mnie najlepszy jest krem ochronny z cynkiem Bambino, a na sączące się i pękające rany krem Bepanthen plus.

            Jeśli na samym pepti nie jest dobrze i na samym nutramigenie też nie będzie dobrze, to pozostają jeszcze mieszanki elementarne do wypróbowania: nutramigen AA, elecare, neocate, ale nie wiem, jak teraz jest z ich refundacją i które są aktualnie dostępne.
      • audrey2 Re: alergolog w Warszawie 07.05.13, 19:27
        oczekuję, że skóra sie poprawi na tyle, że mały przestanie się drapać
        może ktoś wpadnie na jakis pomysł, coś zauważy, czego my nie widzimy...
        teraz karmimy małego neocate, był na nutramigenie, około miesiąca, a wczesniej na bebilonie pepti
        zaczęło się od łzs, kiedy miał 5-6 tygodni, mineło samo (wtedy był na pepti)
        kiedy miał 3 miesiące poszliśmy do alergologa, bo raz, ze skóra stała się bardzo czerwona, na całym ciele, a dwa, ze zaczął się drapać
        zwierząt, kwiatów, ani dywanów nie mamy; od 3 miesięcy mniej wiecej pierzemy w orzechach, nie płuczemy w żadnych płynach
        kąpiemy od około 6 tygodni w krochamlu, nadmanganianie potasu lub w wodzie po prostu
        mały spi pod kocykiem poliesterowym i spi pod nim od samego początku, na przesceradle frotte, materac nie wiem, z czego jest,ale nie specjalny, eokoligiczny (zdaje się, ze kokosowo-jakiś)
        diete rozszerzamy od 2 tygodni, mały na razie tylko liże różne pokarmy (jabłko, banan, słodki ziemniak, marchewka), ale nie zauwazyłam, zeby go wysypało (choć szczerze mówiąc cieżko byłoby zauważyć roznice).
        Tak naprawdę pierwsze objawy skórne były już w 2 dobie życia, jeszcze w szpitalu, ale wygladało to zupełnie inaczej niż obecne problemy- nagle wysypało go białymi plamkami, troszkę przypominało to tradzik (popularne pryszcze). Wtedy był na piersi. Neonatolog uznała, że jest to uczulenie kontaktowe, przestałam używać chusteczek higienicznych, zaczełam go przemywać wodą jedynie.
        Uzywaliśmy też loveli, ale potem przeszliśmy na orzechy.
        To chyba wszystko...Jeśli jeszcze jakieś informacje bedą przydatne, pytaj smiało.
        dzieki
        • e-kasia27 Re: alergolog w Warszawie 12.05.13, 02:10
          audrey2 napisała:

          > oczekuję, że skóra sie poprawi na tyle, że mały przestanie się drapać
          > może ktoś wpadnie na jakis pomysł, coś zauważy, czego my nie widzimy...
          > teraz karmimy małego neocate, był na nutramigenie, około miesiąca, a wczesniej
          > na bebilonie pepti
          > zaczęło się od łzs, kiedy miał 5-6 tygodni, mineło samo (wtedy był na pepti)


          A dlaczego był na pepti?


          > kiedy miał 3 miesiące poszliśmy do alergologa, bo raz, ze skóra stała się bardz
          > o czerwona, na całym ciele, a dwa, ze zaczął się drapać
          > zwierząt, kwiatów, ani dywanów nie mamy; od 3 miesięcy mniej wiecej pierzemy w
          > orzechach, nie płuczemy w żadnych płynach


          A te orzechy wprowadziliście do prania, przed tym jak się zaczął drapać, czy po?



          > kąpiemy od około 6 tygodni w krochamlu,


          Krochmal bym, wyrzuciła, ziemniaki mogą bardzo uczulać.

          >nadmanganianie potasu lub w wodzie po p
          > rostu
          > mały spi pod kocykiem poliesterowym i spi pod nim od samego początku, na przesc
          > eradle frotte, materac nie wiem, z czego jest,ale nie specjalny, eokoligiczny (
          > zdaje się, ze kokosowo-jakiś)
          > diete rozszerzamy od 2 tygodni, mały na razie tylko liże różne pokarmy (jabłko,
          > banan, słodki ziemniak, marchewka), ale nie zauwazyłam, zeby go wysypało (choć
          > szczerze mówiąc cieżko byłoby zauważyć roznice).
          > Tak naprawdę pierwsze objawy skórne były już w 2 dobie życia, jeszcze w szpital
          > u, ale wygladało to zupełnie inaczej niż obecne problemy- nagle wysypało go bia
          > łymi plamkami, troszkę przypominało to tradzik (popularne pryszcze). Wtedy był
          > na piersi. Neonatolog uznała, że jest to uczulenie kontaktowe, przestałam używa
          > ć chusteczek higienicznych, zaczełam go przemywać wodą jedynie.
          > Uzywaliśmy też loveli, ale potem przeszliśmy na orzechy.
          > To chyba wszystko...Jeśli jeszcze jakieś informacje bedą przydatne, pytaj smiał
          > o.
          > dzieki



          O jabłku i marchewce na razie, nawet nie myśl.
          Batat może zostać, szpinak, burak, brokuł, dynia, cukinia.

          Uczulenie na skórze w drugiej dobie życia to raczej nie spotykane jest, szczególnie od tego, co zjadła mama. Takie sprawy wychodzą zwykle znacznie później, więc może ta neonatolog miała rację, że to było uczulenie kontaktowe.
          W szpitalu to najbardziej bym lateks podejrzewała.
          Nie masz przypadkiem uczulenia na gumowe rękawiczki, prezerwatywy, banany, awokado, kiwi?
          Piorące orzechy w takim przypadku nie wskazane, i jedzenie bananów, i spanie na kokosowym materacu - te kokosowe maty są zlepiane lateksem, i ssanie lateksowych smoczków.
          • audrey2 Re: alergolog w Warszawie 12.05.13, 20:33
            Pepti dlatego, ze zaczynal miec kolki. Probolwalismy bebilon comfort, ale nie pomagalo. Polecono nam pepti, ale szczerze mowiac dzis sadze, ze to byl blad. Przerazilo mnie to, ze dziecko dotad nieplaczace i spokojne zaczelo bardzo plakac. Polozna i pediatra twierdzily, ze to kolki, a ja posluchalam. Pewnie mial taki etap, moglo minac samo, ale wtedy podjelam taka decyzje.
            Co do orzeachow to szczerze mowiac nie pamietam. Na pewno mial juz zmiany skorne, ale sklonna jestem myslec, ze mogl sie jeszcze az tak bardzo nie drapac.
            NIe mam uczulenia na lateks, neonatolog obstawiala szpitalna posciel.
            Czyli w czym prac? Jelen?
            Masz jakies pomysly, skad mu sie to wzielo i co robic?Mam nadzieje, ze nie masz nic przeciw temu, ze pytam. Kazdy pomysl bedzie dobry, moze cos mi rozjasni.
            Jutro obdzwonie dwa kolejne szpitale z odzialami derma i alergologicznymi. zobaczymy
            • e-kasia27 Re: alergolog w Warszawie 13.05.13, 13:31
              Jak długo karmisz neocate?
              Czy był chociaż ze dwa tygodnie na samym neocate?

              Moim zdaniem powinnaś wyrzucić te orzechy i parać w Bobasie, Loveli, lub Jelpie i to najlepiej w płynie, a nie w proszku, bo płyn łatwiej się wypłukuje, po praniu włączyć na dodatkowe płukanie.

              Wyrzucić materac - kupić z pianki poliestrowej, są takie w każdym supermarkecie za 70-80zł.
              Wyrzuć też poduszki z pierzem, jeśli je masz i nie kładź dziecka na wełnianych kocach, skórach owczych. króliczych itp. unikaj też wełnianych ubrań.

              Karm przez dwa tygodnie dziecko tylko i wyłącznie neocate, bez żadnych herbatek, witamin, probiotyków , leków i bez rozszerzania diety.
              Zrezygnować w tym czasie z gotowania w domu wołowiny, cielęciny i czegokolwiek z mlekiem, śmietaną, serem..., kur i królików też dobrze by było w domu nie gotować, bo często też uczulają, gdy krowa uczula, w ogóle trzymać dziecko z dala od normalnego jedzenia, zamykać w pokoju z otwartym oknem, gdy się coś w kuchni gotuje i kuchnię dobrze wietrzyć.

              Nie używaj w domu żadnych chemikaliów do sprzątania, zapachów...
              Ogranicz do minimum swoje kosmetyki i swoje ubrania też pierz tak samo, jak te dziecinne.

              No i wyrzuć z otoczenia dziecka wszystko w czym może być lateks - gumowe zabawki, smoki, gryzaki... - lateks jest też w pieluchach niestety nie wiem czy we wszystkich normalnych jest, ale na pewno są pieluchy EKO bez lateksu.

              To ŁZS mogło wcale nie być ŁZS, tylko alergią na mleko, skoro minęło na pepti, a jeśli tak było, to znaczy, że dziecko może być bardzo silnie uczulone na mleko, skoro objawy pojawiły się tak wcześnie.

              Nie rozszerzaj diety, dopóki nie znajdziesz przyczyny obecnego stanu, bo potem to w ogóle będzie nie do ogarnięcia.
              Najpierw trzeba znaleźć takie mleko, na którym skóra się wygoi, albo znaleźć przyczynę uczulenia kontaktowego jeśli taka jest i ją wyeliminować.


              • audrey2 Re: alergolog w Warszawie 13.05.13, 23:26
                Wszystko ok, ale dlaczego nawet gotowac przy nim pewnych rzeczy nie moge? Uczuli go zapach? Rece myje w trakcie gotwania.pije kawe z mlekiem, ale nie karmie piersia, wiec w jaki sposob ma go uczulac mleko z mojej kawy? Tego nie rozumiem.co ciekawe, on ma skore zdrowa jedynie pod pieluszka, jednorazowka.
                • e-kasia27 Re: alergolog w Warszawie 14.05.13, 00:46
                  Zapach, to cząsteczki unoszące się w powietrzu, też mogą uczulać, gdy alergia jest silna.
                  Gdy tylko dolewasz mleko do kawy, to oparów unoszącego się mleka jest mało i nie powinny wywoływać problemów, ale jeśli przez dwie godziny gotuje się rosół, to całe mieszkanie jest przesiąknięte alergenami.
                  Jeśli Ty jesz alergeny, które go silnie uczulają, a potem go całujesz i przytulasz, to przenosisz na niego te alergeny.
                  Wiesz, ja potrafię mieć bąble na rękach i stopach tylko dlatego, że mój mąż w pracy(!) naje się papryki, a potem przyjdzie do domu, nawet nie musi mnie dotykać, ani specjalnie na, mnie chuchać, wystarczy że jest, że oddycha.
                  Mój syn reaguje w taki sam silny sposób ale na królika - dostaje wysypki, gdy ktoś z kim rozmawia, przebywa w jednym pomieszczeniu ma w domu królika, albo zjadł królika.

                  Na pewno część tych zaleceń jest bardzo na wyrost, ale aby znaleźć przyczynę na początku trzeba wyeliminować wszystkie potencjalnie możliwe źródła alergenów.

                  Jeśli pod pieluchą skóra jest zdrowa, to jest szansa, że to tylko uczulenie kontaktowe i to raczej nie na pieluchy.
                  Ale tylko szansa, bo przy pokarmówce zmiany najczęściej pojawiają się na twarzy, głowie, w zgięciach kolan i łokci, oraz na nadgarstkach i wierzchach stóp, potem szyja i plecy, brzuch, czasem na pośladkach i udach.
                  A odparzenia pupy miewa, czy nie?
                  • parietaria Re: alergolog w Warszawie 14.05.13, 01:54
                    e-kasia napisała
                    „Wiesz, ja potrafię mieć bąble na rękach i stopach tylko dlatego, że mój mąż w pracy(!) naje się papryki, a potem przyjdzie do domu, nawet nie musi mnie dotykać, ani specjalnie na, mnie chuchać, wystarczy że jest, że oddycha.”
                    No to jest poważny problem. Nie ma niestety metody oznaczania alergenów strawionej papryki w wydychanym powietrzu. Ale wszystko przed nami. Ważne jest także ilość spożytej papryki i czy jest to papryka ostra czy słodka. No i nasilenie na pewno zależy od tego w jakiej ilości papryka została zjedzona . Ale jak się naje w pracy to mija jakiś czas , wraca do domu Ty dostajesz bąbli, to chyba jest opóżniona reakcja. Ale ekspozycja długa. Mąż cały czas oddycha. No tak to by tłumaczyło te bąble. Ciekawe że bąble powstają tylko na rękach i stopach. Chodzisz boso? Czy jak masz skarpetki to te bąble też powstają? To naprawdę jest niespotykana reakcja.
                    Co by było gdyby chuchnął albo dotknął. Aż strach pomyśleć.
                    • e-kasia27 Re: alergolog w Warszawie 14.05.13, 08:47
                      Och Parietaria,
                      widzę, że jesteś bardzo miłą i empatyczną osobą, pewnie dlatego drwienie z czyjejś przypadłości sprawia Ci tak ogromną przyjemność.

                      Szkoda tylko, że Twoja wiedza na temat alergii jest tak znikoma, że pozwala Ci wierzyć w to, że to co tutaj napisałaś jest śmieszne, no..., chyba że w zamyśle miałaś, aby to inni mogli pośmiać się z Ciebie.


                      • parietaria Re: alergolog w Warszawie 14.05.13, 16:58
                        Stałaś się zakładnikiem swoich wyimaginowanych teorii. Zastanów się, piszesz do zdesperowanych matek które czytając takie rzeczy wpadają w jeszcze większą panikę. Rozumiem że kieruje Tobą chęć pomocy, ale czasami można bardziej zaszkodzić niż pomóc.
                        Szkoda mi tych matek które czytają „rewelacje” i w to wierzą. Ale cóż, świata nie zmienię.

                        Poza tym nie można wygłaszać autorytatywnych sądów po krótkich opisach, wyrokować czy dziecko powinno przyjmować leki, witaminy czy też nie. Rozważ to sobie.
                        • e-kasia27 Re: alergolog w Warszawie 15.05.13, 01:34
                          Cieszę się, że aż tak doceniasz moje umiejętności, ale niestety przedstawiane przeze mnie teorie nie są moje własne(a szkoda!).
                          Złożyła się na nie praca wielu pokoleń lekarzy(i pacjentów) poczynając już od Hipokratesa, który jako pierwszy opisał katar sienny, więc przypisywanie mnie tych zasług, jest lekko nie na miejscu.

                          A wyimaginowanymi nazywają je tylko laicy, którzy nie za wiele o alergii wiedzą.

                          No nie wiem, czy matka może wpaść w większą panikę, niż ta, którą wzbudza fakt, że żaden lekarz, u którego była nie potrafi pomóc jej dziecku, a jedyne co robi, to zapisuje coraz to nowe maści sterydowe, które mogą zniszczyć nie tylko skórę i tak cierpiącego już dziecka, ale i nadnercza.

                          Uważasz, że wyjaśnienie takiej spanikowane matce, co dzieje się z jej dzieckiem i jak może spróbować temu zaradzić, to wprowadzanie jeszcze większej paniki?
                          Ciekawe podejście.

                          Uważasz, że wyjaśnianie matce mechanizmów alergii, to szkodzenia dziecku?
                          Dlaczego?
                          Alergia, to choroba, którą można opanować tylko w jeden sposób - trzeba ja poznać i nauczyć się z nią żyć, innej alternatywy nie ma, to znaczy jest - bycie chorym przez całe życie.

                          Czemu Ci szkoda akurat matek, a nie szkoda Ci dzieci, które cierpią, a którym nikt nie daje szansy na wyzdrowienie?
                          Mnie jest szkoda dzieci, tych cierpiacych, przez to, że lekarze(nie wszyscy na szczęście!) niczego nie wyjaśniają, nawet, jak rzucą propozycję diety, to tak niedokładną i ogólną, że matka nie wie, co ma jeść, a czego nie, a potem wychodzą z tego takie kwiatki (było ich tu już na forum sporo), że mama je chleb żytni z dżemem i gotowane jabłka, chodzi głodna a dziecko jest coraz bardziej chore: obłazi ze skóry, wymiotuje, nie śpi całymi dniami, spada z wagi, ma anemię i krew z kale, pomimo ciągłego smarowania go sterydami i antybiotykami, i faszerowania go espumisanem, omeprazolem, ketotifenem, dipherganem, czy innymi chemikaliami, które na ogół nic nie dają, bo niczego nie leczą.
                          Myślisz, że takiej matce i takiemu dziecku można jeszcze bardziej zaszkodzić?
                          Naprawdę tak myślisz?

                          • audrey2 Re: alergolog w Warszawie 15.05.13, 07:12
                            Generalnie sluchanie wylacznie rad internetowych znajomych jest niebezpieczne.ale przeciez to info sie filtruje.rady ekasi sa restrykcyjne, ale tez nie zrobie dziecku krzywdy probujac je wprowadzic.a maly jest naprawde w kiepskim stanie, kiedy go wyjmuje z wozka w przychodni, pielegniarki I lekarka wydaja wspolne:o jej...
                            Jesli ekasia nie ma racji, prosze o wyjasnienie I/lub inne pomysly.
                            Jutro idziemy do jednego lekarza,za tydzien do dwoch kolejnych
                  • audrey2 Re: alergolog w Warszawie 15.05.13, 07:27
                    Pytalas o odparzenia pupy-nie mial nigdy.ma tez zdrowa skore na brzuszku, pod pielucha I troche powyzej pieluchy.uzywamy roznych jednorazowek I zawsze chronia cialko.tylko ze jesli to jest kontaktowe, to dlaczego buzia wyglada tak dramatycznie? Nawet jesli buzia czegos dotyka, to sporadycznie.brzuchem czy noga czesciej lub ciagle, wiec tam zmiany rozumialabym, ale twarz? Aa, moze ma znaczenie, ze od dobrych 3 msc slini sie ostro, ale zabkuje od niedawna.
    • lidek0 Re: alergolog w Warszawie 08.05.13, 21:44
      dr Głowacka www.alergomed.pl/
      • kruffa Re: alergolog w Warszawie 09.05.13, 16:00
        dr. Głowackiej nie polecam - była jednym z tych lekarzy, którzy tylko pogłębili alargię u córki, gdy była niemowlakiem. A było to 10 lat temu. Biorąc pod uwagę, że już wtedy nie była młoda, ale zadufana w sobie, teraz jest pewnie jeszcze gorzej.

        Kruffa
    • sonka_sonka Re: alergolog w Warszawie 09.05.13, 14:29
      dr Anna Zawadzka Krajewska - 22 648 73 92 - dojeżdżam do niej 230 km 3 rzy w roku na wizyty - bardzo kompetentna, konkretna
      wyprowadziła na prosta syna który najpierw nie odstawiał wziewów, a etraz włascicie nie choruje - tak w skrócie
      nadal pomaga nam walczyć o słuch córki - ciężkie nawracajace zapalenia uszu- alergia niezależna od IgE
      • agus7 Re: alergolog w Warszawie 13.05.13, 09:52
        Bylam u dr Zawadzkiej, faktycznie najrozsadniejsza z lekarzy ktorych odwiedzilismy. Autorytarna. Dzieciak nie moze latac po gabinecie i wsciekac sie, wiec na wizyte trzeba koniecznie isc w skladzie 2 doroslych + maly pacjent.

        Co do prania to pierz wylacznie w platkach mydlanych albo gotuj ubranka w samej wodzie. Ubrania i wszystko co ma kontakt ze skora wylacznie biale albo jasne (ciemne barwniki uczulaja). I tak jak e-kasia mowi zapomnij o standardowym rozszerzaniu diety typu jablko, marchewka... moje dziecko prawie dwa lata nie tknelo jednego ani drugiego. Teraz dostaje malutkie ilosci jablka, ale marchewka chyba dalej mu szkodzi (nie trawi jej nawet gotowanej).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja