cashmere_me
13.06.13, 09:38
Dziewczyny, opadam z sił. Może coś doradzicie.
Dziecko 7 miesięcy - od urodzenia na nutramigenie. Mimo to ciągle były problemy z brzuszkiem (gazy, strzelające kupy). W posiewie kału wyszedł gornkowiec złocisty, a ostatnio także lamblie. Dziecko zostało wstępnie przelecznone. Zaczęłam wić próby z rozszerzaniem diety. Ryz- liszaje na policzkach. Kasza jaglana (Holle) - zwiększone ulewanie. Dynia (z ogródka teścia) - ulewanie i 4 kupy dziennie (gdzie zawsze była jedna). Nie wiem już co podać. I czy robić siedmiodniwowe przerwy na obserwacje? Dziecko jest głodne, chyba mleko mu nie wystarcza (dostaje 6 razy 150 ml), budzi się w nocy, jest niespokojny.
Powiedzcie, czy brak reakcji skórnych (tak jak w przypadku ryżu, co było ewidentne), to nie jest objaw alergii? Czy samo ulewanie i więcej kup mogą być po prostu normalną reakcją organizmu na nowość i potrzeba czasu na zaakceptowanie? Już tracę głowę. Za 2 miesiące wracam do pracy, muszę więc ruszyć z rozszerzaniem diety. Co podać, co będzie bezpieczne?