akaatowa
04.07.13, 00:25
Czy ktoś może mi coś doradzić, poradzić.
Na początku czerwca przyjechałam z córką do babci na weekend. Córka po 2 dniach zaczęła kaszleć (kaszel szczekający, taki oskrzelowy jak dla mnie) do tego katar, jak dla mnie były to typowe objawy przeziębienia. Podałam córce lipomal, flegaminę bo miałam wrażenie jakby jej się miało tam coś odrywać. Wróciłysmy do domu, leki podawałam jeszcze 1 dzień bo wszelkie w/w objawy mineły. Po 2 dniach córka dostała jakiejś wysypki (strasznie sie drapała, i pojawiały się bąble jakby ją pokrzywą poparzyć), po kilku godzinach wszystkie bąble zniknęły. Na drugi dzień byłyśmy u pediatry, dostała na odczulenie Xyzal. Wszystko było dobrze. 3 dni temu ponownie przyjechałysmy do babci, córka znowu kaszle tak samo jak wtedy, katar tez ma. Mam wrażenie, że coś ja tu uczula... tylko co? Babcia nic nowego w domu nie ma, wszystkie środki czystości itp takie same jak zawsze. Wysypki póki co nie ma.
Czy ktos może mi poradzić, co robić?