brzuzia
09.07.13, 12:55
Witajcie,
Moja Córeczka ma 10 miesięcy i w ostatnich dniach ma katar oraz kaszel. Byliśmy u pediatry, w oskrzelach, płucach czysto, ale po gardle spływa gęsta wydzielina. Córeczka dostała sporo leków, nie zrozumiałam czy jest stan zapalny, czy nie...
Dostała: mucosolwan (smak owoców leśnych), viburcol (czopki uspokajające), mucofluid, roztwór do nosa, woda morska do nosa, cebion i ibufen (smak malinowy). Bierze też na stałe zyrtec.
Wczoraj wieczorem dostała tą końską dawkę leków. I nad ranem bardzo płakała, ciężko ją było uspokoić, cała szyja sączyła się, była mokra i czerwona i bardzo swędząca...w ogóle skóra się pogorszyła, ale jest i infekcja i ząbkowanie.Zjadłam też wczoraj sporo drożdży a karmię piersią, ale alergii na drożdże nie potwierdziłam, ani nie wykluczyłam. Mam jednak wrażenie, że może jakiś lek ją uczula i bardzo boję się podać jej kolejne dawki.
Rano obudziła się z gorączką i podałam eferalgan.
czy ktoś tutaj może coś doradzić? co robić dalej? Oczywiście, mogę pójść do przychodni, ale jeśli trafię na innego lekarza, to jest duże prawdopodobieństwo, że dostanę inny zestaw leków.
Czy w aptece nie ma leków w miarę bezpiecznych dla alergików? bo oczywiście te smaki, to w każdym syropie..
Będę wdzięczna za szybką odpowiedź.
Pozdrawiam