brzuzia
16.07.13, 23:17
Witam,
Moja Córeczka ma 10 miesięcy, azs od 2 miesiąca życia....drapie się okropnie już tak długo, i tak mi jej szkoda, załamuję ręce i nie wiem już jak jej pomóc. Skóra raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy zmiany nie zeszły. Teraz jest wysypana, sucha (jak zdejmuję jej ubranko, to sypie się z niej biały kurz). Najgorszy ten świąd

swędzi ją całe ciałko, noce są ciężkie, ale i tak się cieszę, że z reguły jest tylko jedna większa pobudka.
Karmię ją piersią, jestem na diecie, zrzuciłam już 10 kg, ale w tym jej cierpieniu pierś, to ukojenie.
Mam problem, bo córeczka nie chce nic jeść

zjada tylko kaszki na mleku nutramigen aa, je kleik ryżowy i kaszkę jaglaną. Inne rzeczy wyjmuje paluszkiem z buzi, odwraca się, nie chce, mimo, że jest głodna. Chce albo kaszkę, albo cyca.Zjadłaby jeszcze słodkie owoce, brzoskwinie, jabłka, ale nie daję jej tego, bo mogą uczulać. Bardzo się o nią martwię, ma już 8 zębów i wydaje mi się, że są słabe, chyba ukruszone, z białymi plamkami. Boję się o jej kości.
Pod koniec lipca idziemy do szpitala na działdowską. To już w akcie rozpaczy, bo lekarz alergolog mówi, że zrobiła co mogła...
Alergia wyszła na wiele produktów: mleko krowie, jaja, orzechy, ziemniaki, roztocza...
Bierze zyrtec, ale on w swędzeniu nie pomaga. Nic nie pomaga. Co to może być? Kupka badana raz i nie było robali.
Do tego od kilku miesięcy (mniej więcej od kwietnia) Córeczka ma nawracający katar i kaszel. Lekarze ją badający nie słyszą nic w płucach, dają jakieś syropy i wodę morską do noska, ale to nic nie pomaga.
Czy to może być alergiczne??
Córeczka ciągle ma naderwane uszka, no i typowe zmiany w zgięciach, całe nóżki, rączki, szyja, czasem plecy, buzia... czasem się sączy.
A ja przez te 8 miesięcy nie znalazłam alergenu
Powiedzcie, czy jest szansa, że to minie samo...?
Pozdrawiam!