magdi1985
20.08.13, 18:09
Moja córeczka (6 m-cy) w wieku 2 m-cy przeszła zakażenie rotawirusem. Zaraziła się od starszego brata. Do tego czasu była karmiona piersią, do momentu aż starszak nie wylądował w szpitalu i ja straciłam pokarm. Dostała w tym czasie Bebilon Pepti. Wszystko było pięknie, ale miała mega zaparcia. Kupki były prawidlowe, ale co 2-3 dni. Dostała Nutramigen. W międzyczasie synek wrócił ze szpitala i zaraził młodszą rotwirusem (bo podejrzewano u niego zapalenie trzustki i nie mieliśmy pojęcia, że to rotawirus). I zaczęła się biegunka. Która nie chciała się skończyć. Kupki wyglądały jak brązowo-zielony śluz z masą grudek. Długi czas była na tym Nutramigenie, bo lekarz twierdził, że to biegunka poinfekcyjna (w kupce pojawiła się też raz krew). Na własną rękę zmieniłam na bebilon pepti mct i jedna kupa ładna, druga już zielono brązowy śluz z grudkami. Pod koniec z kolei na tym bebilonie pare pienistych kupek. Ja trafiłam do lekarza gastroenterologa, który orzekł, że to alergia. Dostała NEOCATE LCP. Początek bardzo nieciekawy

Mega biegunka, wzdęcia, kolki, gazy. Coś koszmarnego. Potem niby się to wyrównało... ale biegunka zdarza się do dziś (znów pienista kupka ze śluzem co pare dni). Ogólnie mam wrazenie, że mleko to nasila jej bardzo wzdęcia. Nasza pediatra twierdzi, że to może wina osmolarności (360), która drażni przewód pokarmowy i proponuje Humanę SL. Gastroenterolog zaś upiera się przy alergii na NEOCATE, ale nic innego w zamian nie proponuje.. Dodam, ze każdy porobiotyk nasila u niej wzdęcia. Miałam kiedyś podobny problem z synem - po Nutramigenie śluz, pieniste kupki, z grudkami. Zmiana na mleko sojowe i jak ręką odjął. Nie to dziecko

Nie wiem, co robić. Lekarze są bezradni i myślę, że jeśli ja sama czegoś nie wymyślę, to moje dziecko się wykończy (waga ładnie mimo to rośnie - od przejścia na neocate w miesiąc 1 kg). Dodam, że każda próba wprowadzenia nowego pokarmu kończy się biegunka tzn. strawiony jest kleik/sinlac i tu kupka jest zwarta a obok niestrawione mleko (!)