anetammm
26.08.13, 23:43
dwa tygodnie pilnowania i obserwowania żeby czegoś nie zjadł czego nie może, dwa tygodnie obserwowania czy inne czynniki zewnętrzne (wziewne) nie spowoduja znowu jakiejs reakcji alergicznej. Po powrocie szaleństwo sprzątania i prania wakacyjnych brudow

na moment spuzczony z oka zjada ciastko. Zatem cała noc z głowy, obserwowanie czy nic sie nie stanie, bo juz lekko podpuchnięty. Generalnie mówiąc..."super" urlop, "super" powrót, a ja jestem super wykończona. Jakby to powiedziec, nie mam już siły

To tak trochę nie na temat ale wiem że Wy zrozumiecie