Czy pozbyliśmy się skazy?

05.09.13, 08:35
Wiem, że pytanie może i do lekarza, ale oni czasem sami ręce rozkładają. Mały po skończeniu roku miał przejść przez próbę z białkiem mleka krowiego. W pierwszej kolejności lekarka zmieniła nam nutramigen na pepti. I przeszło. Oprócz tego, że puszcza dużo bąków wszystko jest ok. Brzuch go nie boli. Zaraz po tej zmianie lekarka kazała wprowadzać białko. Zaczęłam od twarogu w małych ilościach, później doszło masło i jogurt. I tak wczoraj zjadł pół jogurtu naturalnego i masło na kanapce na śniadanie. Póki co nic mu nie jest. Po jakim czasie mogę występować zmiany wskazujące na skazę? Mam z tym problem, ponieważ przez długi czas walczyliśmy z liszajami na policzkach. Po miesiącu leczenia zeszły, ale znów pojawiły się samoistnie (nie wprowadzaliśmy nic nowego). Znów zaleczyliśmy i wprowadziliśmy ten nabiał. Obawiam się, że gdy znów pojawią się zmiany na skórze nie będę wiedziała czy to białko czy nie. Dlatego pytam ile czasu może zająć ujawnienie się skazy. Póki co ten nabiał synek dostaje już od tygodnia.
    • murwa.kac Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 10:05
      a jestes PEWNA ze to skaza byla?
      czy zwyczajowo na zmiany skorne przyjelas diagnoze?

      u nas liszaje na policzkach byly baaaaardzo dlugo.
      pediatra na moja sugestie o skazie popukala sie w glowe i spytala czy mocno mi zalezy, zeby dziecko mialo 'modna' chorobe wink

      olalam, nabial podawalam. skonczyl sie tragiczny wysyp zebow ze slinieniem - liszaje mocno zbladly. pozniej przypadkiem odkrylam, ze go chyba marchewka tak paskudnie wysypywala (jadl wczesniej codziennie i ktoregos razu tak wyszlo, ze przez jakies poltora tygodnia nie dostal wcale)
      ograniczylam marchewke, problem zniknal calkowicie.

      tez to mialo miejsce po ukonczeniu roku, a wiec wtedy, kiedy dziecko przestaje sie tak makabrycznie slinic.

      ja bym nabial dalej podawala i sie nie przejmowala.
      • aaaniula Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 13:14
        Tak, to była skaza. Około 5-6 tygodnia życia mieliśmy koszmarne kolki, zielone, śluzowate kupy i jedną wielką wysypkę. Wszystko przeszło po podaniu nutramigenu. Po jakimś czasie lekarka stwierdziła, że trzeba sprawdzić czy to oby była skaza (nie pamiętam ile miał mały, ale chyba coś koło 4- 5 miesięcy). Dodawaliśmy po jednej łopatce zwykłego mm do nutramigenu. Momentalnie bóle brzucha, ulewania, okropne, cuchnące kupy i cały wysypany.
        A te liszaje na policzkach, które teraz miał- nie wiadomo od czego były. Obecnie idą 3 zęby i to ten stan zaostrzało zapewne. Do tego był uczulony na jakiś syrop przeciwkaszlowy, była próba z nieszczęsną marchewką (opisywałam to tutaj). Potem odstawiliśmy wszystko na miesiąc a zmiany kwitły. Alergolog stwierdziła "prawo serii". No i zeszło po leczeniu, potem znów się pojawiło, teraz cisza. Tego nabiału już dostaje sporo, żadnych problemów z kupami, ze skórą. Mam nadzieję, że ta skaza przeszła...
      • d.d.00 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 13:29
        murwa.kac napisała:
        >
        > u nas liszaje na policzkach byly baaaaardzo dlugo.
        > pediatra na moja sugestie o skazie popukala sie w glowe i spytala czy mocno mi
        > zalezy, zeby dziecko mialo 'modna' chorobe wink
        >
        U nas zaczerwieniona buzia utrzymuje się juz 4 ms. Odstawialam wszystko i nic, zmieniałam mleka i nic.
        • murwa.kac Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 13:31
          co Ty mu duzo dluzej. 8 - 9 miesiecy trzymalo.
          nic nie robilam tylko smarowalam na zmiane linomagiem i mascia witaminowa, zeby mu to nie pekalo jak mocno sie podsuszylo.
          przeszlo samo.
        • aaaniula Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 14:29
          Kurcze, to czasem przypomina walkę z wiatrakami. Nas alergolog obstawiła lekami. Najpierw zyrtec i hydrocorisonum, które nie pomogły w ogóle. Potem dodała clemastynę, po której mały był tak pobudzony, że wieczorami biegał po domu i obijał się o meble. No i przyszedł czas na elidel. Przeszło jak ręką odjął. Więc myślę, że to faktycznie było "prawo serii". Nadreaktywność organizmu i tyle. Mam nadzieję, że już nie zobaczę tej wysypki smile
    • neffi79 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 12:42
      Poczytaj o alergiach i wysypkach, które "udają" skazę i pojawiają się w związku ze szczepieniami. Wiele matek nie łączy "alergii" swoich dzieci ze szczepieniami tylko slepo słuchają lekarzy dalej szczepiąc a dziecko i siebie skazują na koszmarne diety.
      Tak było u nas. Zdrowe dziecko, po pierwszej dawce 5w1 dostało wysypki, OK podobno wszystkie dzieci mają wysypki, po drugiej dawce powstały plamy, brzydkie kupy, ulewania, zaczęłam podejrzewać szczepionkę, jednak durna pediatra zbagatelizowała objawy i kazała szczepić dziecko całe w plamach, suchych plackach i miała gdzieś , że zgłaszam to jako NOP.
      Po 3 dawce mała schorowana, ja na restrykcyjnej diecie trafiamy do wspaniałej alergolog , która mówi wprost: to reakcja autoimmunologiczna na szczepienie, żadna skaza, masa dzieci to ma ale o tym się nie mówi. Szczepienia mamy odroczone i spokój, że nie truję własnego dziecka. Jak nabierze większej odporności to pomyślimy o dalszych szczepieniach.
      • neffi79 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 12:45
        aha i dodam, że mała od kilku miesięcy wcina nabiał, twarożek, mleko 3,2%, wsuwa jajka itp.
        jest nieszczepiona od 5 mca zycia, organizm się oczyścił i "skaza" zniknęła.
      • aaaniula Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 13:16
        I nie robili problemów z odroczeniem? Ja się bałam szczepienia świnka/odra/różyczka. No, ale jakoś przeszło...
        • neffi79 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 13:26
          MMR mamy odroczone szczególnie. Oczywiście, że były problemy i pewnie bedą w przyszłości ale ja się nie poddamsmile Ja nie z tych co mówią" aaa dobra, żeby nie mieć problemów to coś tam, dla spokoju zrobię"wink Tym bardziej, że w grę wchodzi zdrowie i powikłania, które moga sie ujawnić np. po kilku-kilkunastu latach. Cukrzyce, nowotwory, padaczki i inne cuda. Samo to, że w dzisiejszych czasach jest niesamowity wysyp tych chorób daje też do myslenia, dzisiejsza zywność i tak nas podtruwa więc po co dolewać oliwy do ognia.
          • aaaniula Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 05.09.13, 14:26
            Ja akurat jestem zwolenniczką szczepień. Albo inaczej, jestem przeciwniczką nieszczepienia dzieci jeśli nie ma przeciwskazań. Ale szanuję przekonania innych, więc cieszę się, że doszliście do celu smile
    • monika887 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 06.09.13, 11:40
      Mi to wygląda rzeczywiście na koniec skazy. mój mały też tak miał, od początku uczulony na mleko i inne dziwne rzeczy. Ok. 8-go miesiąca dostał jogurt, od tej pory, a ma już 19 mies. jada niemal codziennie, do tego sery białe i żółte. Mleko pije, ale kozie. O dziwo bardziej mu smakuje (tfuj). Wysypki brak, tzn. pojawia sie po podaniu innych uczulających rzeczy, na które tak magicznie alergia nie zniknela (ale licze na to ze wszystko w swoim czasie).
      Pzdr
    • aaaniula Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 06.09.13, 13:26
      No i oczywiście synek wysypany. Po ponad tygodniu jedzenia serów i jogurtów wokół ust pojawiła się czerwona wysypka. I nie wiem co robić... Dawać dalej nabiał? W końcu ostatnia wysypka wyszła "sama sobie" i bez odstawiania czegokolwiek zeszła. Ostatnio również były to początkowo czerwone plamy wokół ust, które później przeszły na policzki. Zdrowy rozsądek mówi mi żeby dawać dalej nabiał. Jeśli to będzie skaza- wysypka rozkwitnie. Dobrze myślę?
      • neffi79 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 06.09.13, 13:50
        bo to nie jest żadna skaza. u mnie było to samo.
        dlatego ja zaczęlam dawać nabiał, po rozmowie z moją alergolog, która jw. pisałam ma swoją teorię na temat modnych obecnie alergii u dzieci
        prawdziwe uczulenie na nabiał ma naprawde niewielka ilośc dzieci
        reszta to bładzenie, szukanie, i ostatecznie niewiadomo co uczula a matka jest skołowana.
        • neffi79 Re: Czy pozbyliśmy się skazy? 06.09.13, 13:58
          dodam, że gdyby było to prawdziwe uczulenie na nabiał , wyszłoby natychmiast a nie po tygodniu.
          prawdziwi alergicy muszą tak bardzo uważać na np. mleko, że ważna dla nich będzie informacja, że coś zawiera śladowe ilości mleka, bo nawet sladowa ilośc moze wywałać mega alergię (informacje od alergolog)
          u mnie było to samo: najpierw 4 miesiące winne mleko, potem pomidory, potem ryby, potem ziemniaki, miałam zalecenie od durnej pediatry jeśc ryż, indyka i brokuła. Taka dieta NIC nie dała. Dopiero alergolog wylała mi kubeł zimnej wody na łeb. I miała racje. Że dziecko ma nadwyręzony układ immunologiczny szczepieniami. Trzeba czasu by organizm się oczyscił, a jeśc mam wszystko i dziecko też. Nie zwracać uwagi na wysypki, nie używać sterydów i przestać się martwić.
Pełna wersja