anjaka1983
06.09.13, 13:21
Mój 6miesięczny synek praktycznie od narodzin ma zatkany nosek - nie ma kataru, a mimo to głośno furkocze. Kiedy odkaszlnie, furkotanie na jakiś czas przechodzi. Dodatkowo, w wieku miesiąca młody miał zapalenie oskrzelików i od tego momentu co jakiś czas lekarze wykrywają, że w oskrzelach coś mu zalega. Inhalujemy, przechodzi, a po jakimś czasie wraca.
Synek przez dłuższy czas miał też problemy ze skórą, wykwity itp. Podejrzewaliśmy alergie na mleko - dokarmiam Bebilonem HA od drugiego miesiąca. Problemy skórne przeszly jednak po emolientach i kremie nawilżającym, więc przeszły też nasze podejrzenia. Ale furkotanie w nosku i problemy z oskrzelami pozostały. Młody pije teraz mm dwa razy dziennie, i od razu po karmieniu robi kupkę - na ogół normalną, czasem w kolorze jedzonych codziennie warzyw, czasem bardziej żółtą - mleczną, ale czasem zdarza się też zielonkawa. Zaczynam się znowu zastanawiać, czy nie ma uczulenia na mleko, ale brakuje mi reakcji skórnych. Czy możliwe, że jedynymi objawami są furkotanie w nosie i problemy z oskrzelami? Z góry dziękuję za poradę