nikkee
27.09.13, 20:00
Mojemu dziecku pomijając wysyp z azs zaczeły się robić krostki zakończone grudką ropy. Młoda to rozdrapuje. Przypomina to ospe, ale ospą nie jest. Pierwszy raz wysypało ją takimi krostami w maju, w liczbie miliona. Wszystkie rozdrapała. Lekarz stwierdził ospe i dał antybiotyk na zakarzenie skóry. Po 2 tyg inny lekarz stwierdził, ze to nie była ospa. Skóra sie wygoiła, śladu nie zostało, a ospa zostawia dzioby po rozdrapaniu.
Teraz powtórka. Tym razem zaczeły sie jej robic czyraki na nogach, dużo czyraków. Dostała kolejny antybiotyk, po którym była nieznaczna poprawa, i po skończeniu go miała juz kilka kolejnych czyraków. Teraz jeszcze doszły te krostki z ropą
Co gorsza, mi na palcu zrobiła sie zanokcica, i dodatkowo wysypuje mnie takimi samymi krostkami. Ja jestem zdrowa, starszy też, dziecko ma azs. Starsze dziecko dostało czyraka na ręku, zagioł sie i porobiły sie krostki w okolicy czyraka.
I teraz pytanie, co to za cholerstwo? Może to być paciorkowiec, gronkowiec? Mogliśmy sie od młodej zarazić? Lekarz kazał smarowac to sterydem, smaruje ale mam wątpliwości czy dobrze robie. Od wtorku ma mieć naświetlania lampami.
Poradzcie coś...