do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną

06.08.04, 21:45
Kochana Kruffo,

Jestem mamą 11-tyg Uli (pisałam i rozpisywałam się o sobie na wątku pytanie
do Chalsi, nie wiem, czy pamiętasz?) i mam do Ciebie pytanie a propos diety
eliminacyjnej.

Od miesiąca jadałam: wieprzowinę, indyka, pieczywo Chaberka kukurydziano-
ryżowe, wafle ryżowe, brokuły, marchew, buraki, ziemniaki, chrupki
kukurydziane Flipsy, jabłko pieczone raz dziennie, a piłam wodę, kawę, lekką
herbatę raz dziennie, dodatkowo Prenatal 1 raz dziennie, cerazette i calcium
pantethonicum. Po dwóch tygodniach nie było żadnej poprawy na skórze córci,
więc po debatach forumowych odstawiłam ponad dwa tygodnie temu indyka,
marchew, kukurydzę i kawę.
Niestety, nie ma żadnej poprawy (może znikoma "chwilami"), a ja się
zastanawiam co dalej? Wczoraj byłam z malutką u pediatry i okazało się, że na
wadze nie przybywa za dobrze (zjechała z siatki centylowej) i pojawił się
wątek ewentualnego dokarmiania. Kolejną wizytę mam za dwa tygodnie i mała ma
przytyć conajmiej do 6 kg. Dla pełności problemu powiem, że masa urodzeniowa
3550, po 6 tyg 5100, po 11 tyg 5660 (za mało!!!).
Oczywiście zdenerwowałam się okropnie, skutkiem czego dziś wciskałam w nią
cycusia co godzinę smile)). To jeszcze nie koniec problemów - ja zaczęłam mieć
problemy z morfologią, a właściwie z żelazem. Zawsze miałam zmniejszoną
przyswajalność tego pierwiastka, ale teraz jest źle. No i waga zjeżdża mi za
mocno - w ciąży utyłam z 67 kg do 93 (wzrost 176 cm), a teraz po 11 tyg ważę
69 kg i wyglądam jak "śmierć" jak określają wszyscy wokół....
Płakać mi się chce, bo nie wiem już co mam dalej odstawiać przy tak znikomej
diecie, boję się sobie zaszkodzić, a ta wizja dokarmiania mnie dołuje
totalnie...
Pomóż, please!!! Co robić?

Dominika i Ula
    • walker22 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 06.08.04, 22:31
      Nie nazywam się Kruffa, ale odpowiadam na część Twego postu. Moja Pola ma teraz
      9 tygodni i 3 dni temu byłam u pediatry, która aktualną masę ciała (5040)
      określiła jako idealną (masa urodzeniowa 3500), więc nie bardzo rozumiem czemu
      Twoja Ula ważąc w 6 tygodniu 5100 miałaby być za chuda...
      A jeśli chodzi o dalszy ciąg Twego postu... Ja też jestem na diecie
      eliminacyjnej, też jestem załamana ilością (a raczej małością) produktów przeze
      mnie spożywanych, też się boję zaszkodzić córeczce, tyle, że u mojej Poli
      uczulenie schodzi. Jeśli wychodzi, to wiem na co, bo jem tylko 1 nowy produkt
      danego dnia. I czekam. Jeśli wszystko jest ok przez przynajmniej 3 dni, jestem
      szczęśliwa. Jak na razie udało mi się z arbuzem, brokułami i cukinią. Oprócz
      tego jem jeszcze kurczaka, indyka, ziemniaki, i piję wodę, sok z aronii bez
      cukru (cukru nie mogę) i herbatę czarnąbez cukru także (koszmar!). Odstawiłam
      kukurydzę (uczulała po 3 godz), ryż (po 1 dniu), a więc odpadło całe chrupkie
      pieczywo (glutenu nie mogę), ale i tak go nie lubiłam, więc jest ok... Staram
      się tak myśleć. U mnie jabłko i marchewka bardzo uczulają, więc nie próbowałam
      w ogóle. Skąd Ty wzięłaś listę rzeczy, które możesz jeść?
      Pozdrawiam, gosia i pola
      • chalsia Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 06.08.04, 23:52
        Walker, z diety wynika,że nie jesz jajek. Skoro tak, to powinnaś odstawić
        kurczaka (w ogóle kurze mieso).

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • chalsia Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 07.08.04, 00:03
      No to tym razem ja smile))

      Dwa tygodnie temu równie dobrze mogłabyś odstawić jabłko, ryż, ziemniaka i
      marchew.
      Jaki z tego wniosek - za często zmieniasz. Dwa tygodnie to za krótko.
      Jak na razie jedz, to co jesz i obserwuj dalej, a za 2 tyg (przy braku lub
      niewielkiej poprawie) odstaw to co proponuję.

      Zelazo niech Ci lekarz przepisze, a sama opychaj się do oporu tym, co możesz
      jeść.

      Co do dziecka - cóż, alergicy często tak mają. I żyją. I mają się dobrze. Mój
      synek od 3-go miesiąca zycia przestał normalnie przybierać i spadł poniżej 3-go
      centyla i dłuuuuugo tak było. Zaczął lepiej przybierać jak skończył rok, gdy
      zaczął brać Zyrtec. Na bilansie dwulatka wylądował w 30 centylu.

      Ja tam podejrzewam rownież pigułkę. Ona nie składa się z samego
      hormonu.Skontaktuj się z producentem i dopytaj z czego jest zrobiona.

      Dokarmianie - nie ma się czego bać. Jeśli chcesz dalej karmić piersią to
      ściągaj mleko regularnie i dokarmiaj dziecko mieszając swoje mleko z np.
      Nutramigenem. I lepiej (mimo, ze jest to upierdliwe) dokarmiaj
      strzykawką/łyżeczką/takim specjalnym kubeczkiem, co by Ci się maluch nie
      odzwyczaił od wysiłku ssania przy butelce.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • df32 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 07.08.04, 07:55
      Dzięki dziewczyny za rady,

      Walker - dzięki za odzew. Dietę skomponowałam sama czytając posty na forum,
      trochę z panią alergolog, która zdecydowanie chciała ją rozszerzyć o gluten,
      ale nie dałam się.
      Generalnie chciałam wyeliminować od początku jej stosowania produkkty
      uczulająca "na pewno", a zostawić te, które "nie powinny uczulać". Jak widać,
      nie powinny, nie znaczy nie uczulają....

      Chalsia - dzięki za rady. Postosuję dotychczasową dietę jeszcze tydzień, a
      potem odstawię ryż i jabłko (i może pigułki antykoncepcyjne o zgrozo!)
      Doradźcie tylko co zjadać na śniadanie i kolację do wędlin jako "chleb". Może
      przejść na żytni Chaberka? Do tej pory wcinałam wafle ryżowe z gotowaną
      wieprzowiną.

      A propos wagi mojego dzieciątka to zastrzeżenia są co do ostatniego przyrostu
      między 6 a 11 tyg (przyrost wyniósł 560 gr, co wg pediatry jest niskim
      przyrostem). Zobaczymy, bo wydaje mi się,że nad tym musimy popracować obie -
      częstsze przystawianie mam nadzieję odniesie skutek pozytywny i mała za dwa
      tygodnie przybędzie odpowiednio.

      Tak w ogóle to jestem załamana, stąd może ucieka mi wiara we wszystko co robię.
      Mała dostała skierowanie do neurologa, bo nie ciągnie główki z pozycji leżenia
      na plecach, co mnie dodatkowo chyba dobiło (w rodzinie mamy przypadek porażenia
      mózgowego i jestem mocno przewrażliwiona i głupoty chodzą po głowie), ale to
      już nie temat na to forum.

      Dzięki dziewczyny za cenne uwagi, będę się odzywać co dalej.
      Dominika
      • aska_f Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 07.08.04, 09:30
        Dominika, na temat diety nie będę się wypowiadać, bo całą moją wiedzę mam od
        Chalsi (pozdrawiam! smile Ja chciałam Ci napisać apropos nie przybierania na wadze
        i dokarmiania. Mój synek przestał przybierać na wadze ok. 3 miesiąca, wtedy też
        wystąpiły pierwsze objawy uczulenia (wysypka na policzkach). Pediatra
        zbagatelizowała wysypkę, mówiąc że trzeba się martwić że nie przybiera i zacząć
        dokarmiać. MIałam to co ty - dziecko ma 2 tygodnie żeby przybrać na wadze, a
        jak nie to wprowadzamy coś nowego. Wtedy jeszcze nie miałam kontaktu z forum,
        więc to co mówił lekarz wydawało się logiczne sad Synek nie zaczął przybierać,
        lekarka ok. 4 miesiąca kazała zacząć wprowadzać kaszkę ryżową, marchewkę,
        jabłko (lekarka uznała że mały je wystarczająco mleka z piersi, nie ma co mu
        dawać bebilonu, bo niedobry, a jest wystarczająco duży na inne produkty). No i
        tak zrobiłam, czego długo żałowałam.
        Mimo wprowadzania nowych rzeczy dziecko nie przybierało na wadze bardzo długo
        (z 50 centyla spadł poniżej 3-go na długo). W 6 miesiącu przeszłam na dietę i
        dopiero gdy po jakimś czasie doszłam z alergią do ładu - tzn. wyeliminowałam
        alergeny młody zaczął przybierać na wadze i teraz jest super - ostatnio
        minęliśmy 25 centyl smile) Teraz synek ma 15 miesięcy, je już prawie wszystko,
        uczulają go (z tego co wiem, bo mało rzeczy smyk chce próbować) - mleko,
        banany, groszek, fasola.

        Strasznie długo mi się napisało i chaotycznie bo młody przeszkadzał, ale mam
        nadzieję że może to Cię troszkę uspokoi w sprawie tej wagi. Dokarmiać jak masz
        zacząć to na pewno tak jak mówi Chalsia, mieszając mleko, a nie tak jak mi
        radziła lekarka (zresztą świetny pediatra tylko o uczuleniach mało wie...). I
        naprawdę moim zdaniem jak dojdziesz do ładu z alergią to waga sama ruszy.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Aśka
      • kruffa Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 07.08.04, 09:47
        Dziewczyny juz ci odpowiedziały, ale dodam swoje 3 grosze smile))

        1. co do pigułek - gdzies o oczy mi się ostatnio obiło jak czegoś szukałam na
        forum, ze zawiarają serwatkę. Nie jestm na 100% pewna - tak więc sprawdż
        dokładnie co zawierają, a najlepiej ktoś kto się zna na czytaniu składów leków -
        możesz poprosić w aptece - wyłóz co i jak (numer na biedną styraną matkę dobrze
        działasmile)) - na pewno ci pomogą. Zamień się w detektywa i dopytaj o kazdy składnik
        I tak naprawdę to te pigułki chyba bym odstawiła, no ale to sa moje przekonania
        (do pigułek w ogólności). Pomijając już wszytsko to jest to chemia, a jaj mamy
        unikać. Z drugiej strony łykany wapno i witaminy.... Pomyśl czy są ci one
        nieznędne wink (przepraszam smile)

        2. co do wagi - kiepskie przybieranie jest jednym z objawów alergii. No ale tu
        cię pocieszę,ze twoja w prównaniu z moją małą przybiera rewelacyjnie. U mnie
        było jeszcze gorzej. Dzisiaj mała ma 14 m-cy i wazy coś koło 10 kg. Gdy w końcu
        znajdziesz winowajcę - sytuacja powinna ulec poprawie. A na razie się ciesz, że
        kręgosłup ci nie wysiada smile). Ja bym jeszcze nie dokarmiała.

        3. Co do neurologa - oczywiscie skonsultuj, ale tez nie martw się za bardzo. Mam
        wielu znajomych z dziećmi (byłam chyba jedną z ostatnich która nie miała dzieci)
        - kazdy gdzieś dostawał skierowanie - najcześciej potem wszytsko było ok. No ale
        niczego nie mozna zaniedbać. Ja dostałam skierowanie na ponowne badania w
        kierunku fenyfoketonuri etc (te które robią w szpitalu) - o mało nie zawriowałam
        - okazało się że wszytsko było ok, ale musieli to sprwadzić.
        Matki na początku ogólnie bywają przewrażliwione. O swoim rajdzie po lekarzech
        już nie wspominam, o mojej matce tez kiedyś pisałam - a uchodzimy za osoby
        trzeźwo myślace ha ha ha.

        A co to za wędliny - przejęzyczenie, czy kupujesz coś w sklepie?

        Głowa go góry!!! Wszystko będzie ok, tylko niestety swoje trzeba przecierpieć.
        Po prostu szukaj.

        Pozdr
        Kruffa
    • df32 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 07.08.04, 21:36
      Dziewczyny,

      Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za porady i słowa otuchy. Usiadłam przy kompie
      załamana, przeczytałam i juz jestem silniejsza psychicznie smile)). Co ja bym bez
      Was zrobiła!!!!

      Oczywiście z wędlinami to przejęzycznie, ale w moim skrócie myślowym oznaczaja
      one - jasna sprawa - schabik środkowy albo karkóweczkę duszoną w wodzie z oliwą
      z oliwek. No i co ja mam jeść za pieczywo do tych "wędlin"? W piekarniach wokół
      same niejadalne dla mnie, a może ten chlebek żytni Chaberka? Jak myslicie? No
      bo skoro kukurydzę wywaliłam, wywalę ryż, to nie mam pomysłu co dalej?

      Tabletki cerazette chyba faktycznie odstawię, popytając wcześniej w aptece,
      zwłaszcza, że drogie jak nie powiem co.
      Z wagą mnie uspokoiłyście i nie poddam się, choćby nie wiem co! Zażądam wydania
      recepty na nutramigen i koniec!

      Zatem pigułki do kosza, witaminy i wapń zostawiam, bo mam nieciekawą
      morfologię, dołożą mi do tego jeszcze pewnie żelazo, a mam nadzieję, że ono
      chociaż nie uczula?!?
      Będę zdawać relację, co i jak. Trzymajcie się cieplutko i jeszcze raz dzięki!
      Trochę mniej podłamana Dominika



      • chalsia Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 07.08.04, 22:34
        Pamiętaj, ze żytni chlebek = gluten.
        Jak trzeba to i bez pieczywa można się obejść. To przecież jest tymczasowa
        dieta.

        Pozdrawiam,
        Chalsia

        PS.mój synek przybierał po 300g więc 560g to dużo !!!! Teraz ma 2,5 roku i waży
        13 kg.
        • bea_mama Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 10.08.04, 20:03
          Naczytalam sie duzo o diecie eliminacyjnej (Chalsia, ty to masz doskonla wiedze
          na ten temat) na tym i innych watkach na forum. Sama tez ja dlugo stosowalam.
          Mam jenak pytanie. Moja p.doktor powiedziala, ze w przypadku alergii nalezy
          robic rotacje zywnosci, tzn. nie mozna jesc codziennie tego samego (mowie o
          matce, ktora karmi piersia dziecko i jest na diecie eliminacyjnej), bo wtedy
          dziecko uczula sie wlasnie na te "bezpieczne" pokarmy. Ja np. przez dlugi czas
          jadlam brokuly, na ktore Zuzia nie byla uczulona, a po 4 m-cach takiej diety,
          wyszlo, ze jest na nie uczulona. Wiec jak to jest? Czy naprawde mozna sie
          uczulic na cos, gdy sie to spozywa zbyt czesto? Czy p. doktor ma racje?
          • chalsia Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 10.08.04, 22:43
            Tak być może, ale nie musi. Każdy przypadek jest indywidualny. No i jest
            kwestia potencjalnej alergenności danego składnika np. ryż bardziej niż królik.
            Oczywiście, że lepiej by było jeść mniejsze ilości i z mniejszą częstotliwością
            większą ilość produktów. Ale jak nie można, no to cóż.
            Po prostu jedz mniej wafli ryżowych w jakieś konkretne dni a więcej czego
            innego. Nikt tu nic mądrego nie wymyśli.
            Ja przez 10 miesięcy jadłam codziennie wafle/chleb ryżowy i chlebek
            kukurydziany. I było OK (a dziecko ma obydwoje rodziców alergików). A u kogos
            innego może nie być OK.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
    • df32 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 10.08.04, 21:19
      Bea, wyjęłaś mi to pytanie z ust.
      Tak się właśnie dziś na spacerze zastanawiałam, że jedząc trzy razy dziennie
      wafle ryżowe - moje dziecko chyba w końcu się na nie uczuli sad((, bo już
      naprawde nic innego nie przychodzi mi do głowy.
      Pytałam tu w tym wątku dziewczyny, co wobec tego, skoro załozyłam wcześniej, że
      uczula kukurydza (a gluten z zasady wyrzucony z diety), mam zjadać na śniadanie
      i kolację jako podstawę do wędliny (gotowanej w domu).
      Czy mam trzy razy dziennie wcinać buraki, ziemniaki i wieprzowinę? Jak poddałam
      ten pomysł mnężowi, już nawet On - a jest naprawdę wytrwałym i trzymającym moją
      stronę przyjacielem - sceptycznie popatrzył na mnie i oznajmił, że podziwia
      moją wytrwałość, ale to już chyba jakieś "przegięcie"?!?

      No i czy nie powstanie błędne koło - czy uczulenie nie pójdzie w stronę
      buraków, albo ziemniaków?

      Ja juz zaczynam się poddawać i chyba z powrotem wrócę do indyka, kukurydzy,
      marchwi i jabłka, bo zaczynam mieć odruchy wymiotne na myśl o waflach ryżowych.
      Zwłaszcza, że poprawy jak nie ma, tak nie ma.... chwilami mam nawet wrażenie,
      że jest gorzej....

      Chalsia, Kruffa i wszystkie mądre i doświadczone głowy - co Wy na problem Beaty?
      Pozdrawiam,
      Dominika + alergiczna Ula
      • chalsia Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 10.08.04, 22:45
        Nie pamiętam ile trzymasz taką dietę. Jak poniżej 3 tygodni, to nic by, na
        razie nie zmieniała.
        Są takie dzieci, u których zmiany ustępują wolniej - w 4-5 tygodni a nie w 3. I
        to też trzeba "własnoręcznie" sprawdzić.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • kornak Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 11.08.04, 23:18
          Ja jeszcze chcialam slowko o diecie i pigulce Cerazette. Dostalam ja od mojego
          ginekologa, ale nigdy nie zaczelam jej brac, bo wyczytalam, ze jako substancje
          pomocnicza zawiera LAKTOZE !!!!!

          Tak wiec - Cerazette - won z diety !
          Pozdrawiam
          Marta
          • kornak Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 11.08.04, 23:30
            To jeszcze raz ja. Dziewczyny, a co sadzicie o melonach w diecie mamy malego
            alergika ? Bo tak mi sie chce jakichs owocow, buuuuuu!
            Na szczescie ostatnio dostalam kilka wiejskich czystych papierowek, to sie
            najadlam.

            Moze pamietacie moje watpliwosci po czym obsypalo moje malenstwo:
            marchwi/Calgelu czy Viburcolu. Kiedy ustapily objawy ponowilismy probe z
            marchwia. Iga je marchew codziennie od piatku (dzis sroda), wiec chyba marchew
            przeszla.

            Mam teraz inny problem. Od wczoraj wrocilam do pracy, a moje malenstwo zostalo
            pod opieka niani. I choc niania chodzi o podtyka jedzenie naszemu 5-cio
            miesieczniakowi, to wydaje mi sie, ze dzienne menu ma zbyt ubogie. Dzis np. od
            7.30 do 16.45 Iga zjadla tylko 105 ml sciagnietego mleczka (a sciagnelam 260
            ml), pol sloiczka jabluszka zmieszanego z kleikiem ryzowym na wodzie (z 2
            lyzeczek) oraz 30 ml soku jablkowego.
            Dodam, ze moja Iga jest niezmiennie w 3 centylu i boimy sie,ze moze teraz
            stracic na wadze. Zwlaszcza, ze bardzo intensywnie sie rusza: pelza, a nawet
            probuje raczkowac. Ma wiec spory ubytek energii zwiazany z poruszaniem.
            Ile powinno zjesc takie malenstwo ? Ze 3x 100 ml mleczka + przekaska z jablka i
            sok ?

            Kornak
    • df32 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 23.08.04, 22:10
      Hej, to znowu ja,
      Moja maleńka ma już 3 m-ce, a ja nadal na diecie eliminacyjnej (dla
      przypomnienia - wafle ryżowe, ziemniaki, buraki, wieprzowina, oliwa z oliwek,
      kawa i woda). Malutkiej zaczęło się poprawiać jakiś tydzień temu i nawet wiem
      dlaczego - w tabletkach cerazette jest jak wół składnik - laktoza. Uskrzydlona
      zaczęłam wprowadzać powoli inne pokarmy - pieczywo kukurydziano-ryzowe chaberka
      i indyka. Przeszło bez większych zawirowań. Kolejny krok dwa dni temu -
      pieczywo żytnie chaberka (chciałam sprawdzić gluten).
      No i dziś tragedia - pojawiły sie wielkie czerwone plamy na plecach i brzuszku
      (o dziwo, nie krostki na policzkach jak do tej pory), a kupa ze śluzem, az
      przykro sad(((. Czy ten inny objaw, niż jestem przyzwyczajona to również objaw
      alergii, tym razem na gluten?
      Kiedy mogę zrobić kolejną prowokację poprzez zjedzenie glutenu? Za miesiąc,
      dwa, czy później?

      Jedyne co dobre i czym mogę się pochwalić, to przyrost wagi - przez ostatnie
      dwa tygodnie z 5660 do 5900. A to zasługa częstszego przystawiania do piersi.

      Pozdrawiam Was serdecznie,
      Dominika
      • chalsia Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 24.08.04, 18:12
        Jeśli na jakiś produkt dziecko reaguje alergicznie, to ponowną próbę z tym
        samym produktem powinno się zrobić nie wcześniej niz po 2 miesiącach.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
      • walker22 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 25.08.04, 17:00
        czesc df32, chalsiu, dziekuje za tego kurczaka, ze ja glupia nie pomyslalam!
        juz jakis czas nie jem i jest ok.
        jesli chodzi o pieczywo, to df32, mozna dac rade bez,naprawde, ja nie jem juz
        ponad miesiac zadnego pieczywa, na sniadanie banany (moj jedyny slodyczek...),
        nektarynki, wedlina (jem te ze sklepu, ale ze skladem na opakowaniu, no i
        mieszkam w holandii, wiec pewnie wedliny tu troche inne, najwazniejsze, ze nie
        uczulaja) i czasem zagryzam (takie male szalenstwo) chipsami ziemniaczanymi z
        sola... czekam potem z wytesknieniem na obiad i wcinam indyka z cukinia i
        ziemniakami, czasem brokuly. od czasu do czasu robie sobie swieto w postaci
        krewetek (tez wyszly, ze nie uczulaja, ale zawsze moga zaczac jako owoce morza,
        wiec sie ograniczam). pije sok z aronii fortuny (znajomy nawiozl mi 3 zgrzewki
        po 12 sztuk...co bedzie jak sie skonczy, nie wiem...tutaj soki albo cytrusowe,
        albo jablko...holenderska monotonia...) nieslodzony i rozcienczam go jeszcze na
        wszelki wypadek woda. generalnie czuje sie tragicznie, mam ochote rzucic sie na
        ciastka i bagietki, ktore pozera moj maz, marze o herbacie z cukrem (pijalam
        10/dziennie), jajecznicy, itp...nie moge pisac, bo od razu mi sie chce jesc.
        ja na razie z glutenem nie eksperymentuje, syn mojej siostry ma celiakie,
        coreczka podejrzenie o celiakie, wiec u mnie istnieje obciazenie rodzinne. ale
        lekarz i tak, mimo tego z glutenem i nabialem kazala sie wstrzymac do 12 mies.
        jesli chodzi o dzwiganie glowki, to wczoraj bylam u pediatry w niemczech (w
        holandii chodzi sie do rodzinnego, i on ma sie niby tak samo znac na stanie
        zdrowia noworodka i moim), ktora stwierdzila, ze do 4 miesiaca jest to norma.
        moja pola tez nie chce dzwigac glowki gdy podaje jej sie rece. przed wyjazdem
        bylam w warszawie w centrum bobatha, zeby potwierdzic czy wszystko z pola jest
        ok. rehabilitantka pokazala cwiczenia, ktore warto robic z mala, stymulujace
        wlasciwe podnoszenie glowki i w ogole rozwoj, ale tez stwierdzila, ze nie widzi
        powodow do zmartwien (jeszcze). dodam, ze pola tez niedlugo konczy 3 miesiace.
        moze zanim pojdziesz do neurologa, albo oprocz tej wizyty, sprobuj z bobathem,
        naprawde duzo sie dowiedzialam.
        calusy,gosia&pola
    • df32 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 25.08.04, 21:00
      Hejka, to znowu ja smile))

      No i doigrałam się : gluten wychodzi trzeci dzień w postaci wysypki na całym
      ciałku i twarzycce również. Obiecuję, że z eksperymentami koniec: na pewno
      teraz dopóki nie zejdzie wszystko, a potem może indyk?
      Chalsia, dzięki za szybką i konkretną odpowiedź. Strasznie to długo - ale cóż
      zrobić.

      Walker, dzięki za wspracie! Byłam u neurologa, też dowiedziałam się, że nic się
      nie dzieje (jeszcze), dziecko zdrowe i jestem umówiona z rehabilitantką
      poleconą przez panią dr. Lekarz pokazała nam, jak malutka nosić, jak kłaść na
      brzuszku (generalnie ma z niej być taka kluseczka, a nie wygięty pałąk z główka
      odchylona do tyłu), a resztę już z rehabilitantką będziemy przerabiać. Czy
      mogłabyś jednak powiedzieć dokładniej gdzie byłaś i ewentualnie u kogo. Bardzo
      mnie zaintrygowałaś tym centrum bobath. Mój e-mail:
      dominika.falinska@neostrada.pl

      Dzieki i pozdrawiam mamusie i latorośle,
      Dominika
      • walker22 Re: do Kruffy - cd zmagań z dieta eliminacyjną 25.08.04, 21:49
        jutro napisze wiecej,teraz trzymam moja polke a ona spi...po kolce...podam na
        razie str www.terapia-ndt.waw.pl/
Pełna wersja