mallgosia76
09.10.13, 13:18
Kochane opiszę wam moją historię,podpowiedzcie co robić!
Mam 5.5 mies córeczkę z krórą jestem obecnie 3 tydzien w szpitalu....z diagnozą zap płuc/oskrzeli.ale od opczątku....
Pod koniec sierpnia zaczęło bulgotać jej w. Nosku(takie gęste smary,bez możliwości wyciągnięcia) pediatra:jest ok,pewnie sapka.
dalej mi to nie daje spokoju laryngolog:jest ok. W międzyczasie szczepienie bez przeciwskazań.Mała zaczyna rano pokaszliwać najpierw sucho,potem mokrawo.Wzywam pediatrę.Sól morska do noska,nic jej nie jest...
Kaszel nasila się.Pediatra:inhalacje mucosolwan,pulmicort- zaleganie flegmy w oskrzelach.po tygodniu bez zmian włączamy antybiotyk augmentin....po kilku dniach.....ojej mamy zapalenie płuc- szpital!
W szpitalu jesteśmy od 23 września .tu zinnat dożylnie i cały czas jedziemy na inhalacjach.
Zap płuc już nie ma oskrzela cały czas zawalone...Małej zalega flegma,słabo kaszle!
Boże jak to już długo trwa! Jak ją wyleczyć?
Czy może to mieć podłoże alergiczne?(starszy syn alergik). Czy można wykonać takiemu dziecku testy z krwi? Może włączyć jej nawet na wyrost leki typu zyrtec,ketotifen?
Kochane mamy alergików,poradźcie co robić! Lekarze raczej olewają moje sugestie...
Karmię ją tylko piersią (diety nie stosuję,może trzeba?)błagam ! pomóżcie !