czy niezbędne mm?

12.10.13, 10:15
Syn ma 10,5 mca. Od ok. 3 miesiąca miał rozpoznaną nietolerancję pokarmową - padło gł. na mleko i przetwory. Odstawiłam je u siebie i wyraźnie objawy zelżały. Objawy nietolerancji (ulewanie, bóle brzucha) pojawiają się już rzadko przy wprowadzaniu nowych produktów. Jeśli wystąpiął robię przerwę i proponuje po 3-4 tyg ponownie. Z tydz temu, z polecenia pediatry, wprowadziłam jogurt (1łyżeczka - przerwa - 2 łyżeczki) itd. Nie widzę żadnych objawów niepkojących. Po co ten cały wywód? Otóż, nie planowałąm tak szybko, ale jestem zmuszona odstawić syna od piersi. Czy w tej sytuacji (stopniowo zmniejszające się kp, właściwie nie przyjmowanie nabiału nielicząc kilku łyzeczek jogurtu) konieczne jest mm?
Syn jada b. dużo warzyw, 2-3x dz dostaje mielony świeży sezam i siemie lniane,słonecznik, wcisna mięso, różne kasze. Sama gotuję, nie jada żadnych dzieciecych "kaszek"

PS. jestem bardzo negatywnie nastawiona do mm. Nie potrafię tego uzasadnić ale czuję wewnętrznie, że to jakiś szwindel stulecia. Możecie się ze mnie śmiać smile Jednoczesnie nie jestem terrorystką laktacyjną, żeby nie było...
Pełna wersja