momas
22.10.13, 09:36
Dzień dobry, po raz pierwszy, na tym forum.
Jak w tytule - bo jak zwykle przetrawiam wiedzę podaną przez lekarza w trakcie wizyty w dordze powrotnej do domu.I już w domu mam mnóstwo pytań. a wizyta za pół roku...
Przedsatwie sytuację. Dziecko, 3lata, 4 miesiące.
Alergia pokarmowa nie IgE zależna na białko mleka krowiego objawiająca sie opóźnioną reakcją - ból brzucha. Reakcja nawet na sladowe ilości np serwatki. Alergia na białko kurze, truskawki, pomarańcze, gorczyce - natychmiastowa wysypka odpowiednio na na policzkach, pokrzywka na udach oraz podskórne bąble na wewnetrzynych stronach dłoni (najgorsza forma) - od razu moge zorientowac sie co zakazanege zjadło dziecko, choć raczej si to zdarza wyjątkowo sporadycznie(bardzo rygorystycznie trzymamy dietę)
Od roku dziecko ma wprowadzone produkty sojowe. od pól roku - nabiał kozi. Brak jakiejkolwiek reakcji alergicznej na w/w produkty.
Zamiast jajek kurzych dostaje przepiórcze (wprowadzone w okolicach 11-miesiąca, musiałabym sprawdzic w zapiskach w domu, a nie piszę z domu).
Z innych objawów - kazda choroba konczy sie zapaleniem oskrzeli. Dziecko dostaje 2,5 ml aeriusu dziennie. Od niecałego roku kłopoty z uchem (opieka laryngologiczna, laryngolog twierzi, ze to typowe ucho alergika- znbiera sie płyn, lekki stan zapalny, ale nie na tle bakteryjnym lecz z powodu kiepskiej wentylacji spowodowanej zapchaniem nosa). Odkąd dostaje 4mg montelukastu dziennie jest lepiej.
Kazda próba odstawienia aeriusa - to niemalze natychmiastowa choroba (jesien ub roku) - ale dochodzil jeszcze element w postaci pierwszego roku chodzenia do placówki z dziecmi tu - złobka)
Dziecko od poczatku było karmione mieszanie piers plus dokarmiane Nan HA - kolki, zaparcia, zlikwidowało to dopiero wprowadzenie w 3 mies zycia Nurtramigenu (bebilon pepti był zle tolerowany, serwatka). W 4 miesącu dziecko samo odstawiło się od piesi, było jeszcze karmione jakies 2 miesiące mlekiem sciąganym i nutramigenem.
Matka w trakcie karmienia była na diecie bez białek mleka krowiego. Wczesniej w ciązy - nie tolerowała go takze (ma to jakieś znaczenie?????), jedynie serek topiony nie powodował reakcji obronnej organizmu w postaci wymiotów.
Matka alergik.
No to tyle.
A teraz mój mętlik w głowie.
Lekarka stwierdziła, ze alergia na pewno nie ige zalezna bo gdyby tak było byłaby reakcja na soję i kozę.
Albowiem bialka podobne tylko w róznej konfiguracji. Tak samo jak z kakao, pomidorem tunczykiem, śledziem,kapustą tudzież kilkoma innymi produktami, których nie zapamietałam

Mały moze jesc pomidory i kakao (od 3 miesięcy w małych ilościach od czasu do czasu dostaje. Bez reakcji)
Jajka przepiórcze to te sama białka co kurza.
Skoro to te same białka to dlaczego jedne proudkty szkodzą , a inne nie? Moze tez szkodzą (przedzierają sie przez sluzówkę jelita i podstępnie atakują inne organy wewnętrzne ) tylko wyraźnych objawów nie ma??? Na moje pytanie czy dawac tę soję i koze, w sumie bez entuzjazmu zgodziła sie. Ale zaczęłam mieć watpliwości.
Czy dawać mu to kakao 9no nie codziennie i przez cały dzień...)
Lekarka wspominała, coś o testach płatkowych, i ze mogą nie wyjsć bo dziecko nie otrzymuje białka krowiego. O co chodzi? Bo chyba nie załapałam...
Moze ktoś mi pomoże rozwiać wątpliwoći?