mętlik w głowie po wizycie u alergologa.

22.10.13, 09:36
Dzień dobry, po raz pierwszy, na tym forum.
Jak w tytule - bo jak zwykle przetrawiam wiedzę podaną przez lekarza w trakcie wizyty w dordze powrotnej do domu.I już w domu mam mnóstwo pytań. a wizyta za pół roku...
Przedsatwie sytuację. Dziecko, 3lata, 4 miesiące.
Alergia pokarmowa nie IgE zależna na białko mleka krowiego objawiająca sie opóźnioną reakcją - ból brzucha. Reakcja nawet na sladowe ilości np serwatki. Alergia na białko kurze, truskawki, pomarańcze, gorczyce - natychmiastowa wysypka odpowiednio na na policzkach, pokrzywka na udach oraz podskórne bąble na wewnetrzynych stronach dłoni (najgorsza forma) - od razu moge zorientowac sie co zakazanege zjadło dziecko, choć raczej si to zdarza wyjątkowo sporadycznie(bardzo rygorystycznie trzymamy dietę)
Od roku dziecko ma wprowadzone produkty sojowe. od pól roku - nabiał kozi. Brak jakiejkolwiek reakcji alergicznej na w/w produkty.
Zamiast jajek kurzych dostaje przepiórcze (wprowadzone w okolicach 11-miesiąca, musiałabym sprawdzic w zapiskach w domu, a nie piszę z domu).
Z innych objawów - kazda choroba konczy sie zapaleniem oskrzeli. Dziecko dostaje 2,5 ml aeriusu dziennie. Od niecałego roku kłopoty z uchem (opieka laryngologiczna, laryngolog twierzi, ze to typowe ucho alergika- znbiera sie płyn, lekki stan zapalny, ale nie na tle bakteryjnym lecz z powodu kiepskiej wentylacji spowodowanej zapchaniem nosa). Odkąd dostaje 4mg montelukastu dziennie jest lepiej.
Kazda próba odstawienia aeriusa - to niemalze natychmiastowa choroba (jesien ub roku) - ale dochodzil jeszcze element w postaci pierwszego roku chodzenia do placówki z dziecmi tu - złobka)
Dziecko od poczatku było karmione mieszanie piers plus dokarmiane Nan HA - kolki, zaparcia, zlikwidowało to dopiero wprowadzenie w 3 mies zycia Nurtramigenu (bebilon pepti był zle tolerowany, serwatka). W 4 miesącu dziecko samo odstawiło się od piesi, było jeszcze karmione jakies 2 miesiące mlekiem sciąganym i nutramigenem.
Matka w trakcie karmienia była na diecie bez białek mleka krowiego. Wczesniej w ciązy - nie tolerowała go takze (ma to jakieś znaczenie?????), jedynie serek topiony nie powodował reakcji obronnej organizmu w postaci wymiotów.
Matka alergik.
No to tyle.
A teraz mój mętlik w głowie.
Lekarka stwierdziła, ze alergia na pewno nie ige zalezna bo gdyby tak było byłaby reakcja na soję i kozę.
Albowiem bialka podobne tylko w róznej konfiguracji. Tak samo jak z kakao, pomidorem tunczykiem, śledziem,kapustą tudzież kilkoma innymi produktami, których nie zapamietałam sad
Mały moze jesc pomidory i kakao (od 3 miesięcy w małych ilościach od czasu do czasu dostaje. Bez reakcji)
Jajka przepiórcze to te sama białka co kurza.

Skoro to te same białka to dlaczego jedne proudkty szkodzą , a inne nie? Moze tez szkodzą (przedzierają sie przez sluzówkę jelita i podstępnie atakują inne organy wewnętrzne ) tylko wyraźnych objawów nie ma??? Na moje pytanie czy dawac tę soję i koze, w sumie bez entuzjazmu zgodziła sie. Ale zaczęłam mieć watpliwości.
Czy dawać mu to kakao 9no nie codziennie i przez cały dzień...)

Lekarka wspominała, coś o testach płatkowych, i ze mogą nie wyjsć bo dziecko nie otrzymuje białka krowiego. O co chodzi? Bo chyba nie załapałam...

Moze ktoś mi pomoże rozwiać wątpliwoći?
    • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 09:38
      aha, wołowina i cielęcina ni powodują reakcji w postaci bólu brzucha. Raz tylko cielęcina to spowodowała, ale za młoda była...
      • chalsia Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 10:17
        alergia IgE-niezależna na białko mleka krowiego nie wyklucza alergii IgE-zależnej na inne produkty

        na Twoim miejscu nie dawałabym ani kozich produktów, ani soi, ani kakao

        jaja przepiórcze są jednak zdecydowanie inne niż kurze - moje dziecko kurzych nie może a przepiórcze są OK

        w związku z przebiegiem chorób należy zbadać poziom IgE, IgG, IgA i IgM, by ocenić nie tylko poziom alergizacji organizmu ale też jego odporność

        u nas było podobnie, choć może nie aż tak mocno co do chorób (nie każda kończyła się zapaleniem oskrzeli, a zapalenia ucha były ze 3-4 razy) - pocieszę, że z wiekiem odporność organizmu rośnie i choroby są nie tak częste albo tak ostre

        moje dziecko miało (i częściowo ma nadal) obniżoną odporność z powodu alergii poliwalentnej - w naszym przypadku zasada działania była prosta - początek przeziębienia/choroby - podawanie środka zwiększającego odporność przeciwwirusową (Izoprinozina lub Grioprinozina) oraz wziewów sterydowych przy kaszlu (plus inne leki typu syropy czy przeciwgorączkowe czy do nosa z powodu kataru). Bywało, że po 3 dniach nie działo się gorzej i miało się ku lepszemu - wtedy Izo/Grioprinozina i wziewy przez 7-10 dni i dziecko "samo" wychodziło.
        Jeśli po 3-4 dniach nie było poprawy/było gorzej - musiał wejść antybiotyk (wtedy odstawia się Izo/Grioprinozine).
        Moje dziecko nie chodziło do żłobka, ale jak poszło do przedszkola do maluchów to chorowało w każdym miesiącu co najmniej 1-2 tyg.
        • chalsia Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 10:21
          testy płatkowe - chodzi o to, że jeśli dziecko ma zerowy kontakt z mlekiem krowim, too mogą nie wyjść - przed testami np. na 2 tyg przed trzeba przeprowadzić prowokację i podać alergen

          moje dziecko miało alergię IgE-niezależną na mleko krowie i gluten, ale na soję było uczulone
          nota bene z czasem alergia IgE-niezależna na mleko krowie i gluten przekształciła się w igE-zależną
          • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 11:54
            No dobra, ale czym grozi podawanie soi, kakao i kozy?
            Obecnie dziecko toleruje te pokarmy dobrze. Gdyby był uczulony IgE zależnie - reakcja byłaby natychmiastowa, lub opóżniona (IgE niezależnie).
            Czy podawanie sojowych kozich produktów moze spowodować przekształcenie dotychczasowej alergii na białko mleka krowiego w IgE zależną? Tak wiem, czasami alergie prechodzą w te ige zależne, ale tu mi chodzi o to głownie, czy ta nieszczęsna soja, kakao, koza tunczyk moze to spowodowac?


            Badania bedziemy wkrótce powtarzać, miał badania wielu przeciwciał, gdy miał kilka miesięcy (wszystko w normie)


            Chorobcia, jezeli te soje i koze trzeba wykluczyć to trudno, ale zubozy to dietę, no i bedzie przykre dla dziecka. teraz w przedszkolu, jak mają serek waniliowy na podwieczorek, moj mały wie, ze w domu dostanie swoj kozi. i nie jest mu przykro, gdy ma dla siebie kanapkę.
            Sama, z własnego dziecinstwa pamiętam, jak to jest gdy sie widzi co innio jedzą, a samemu nie mozna. Tyle, ze za moich czasów, nie było zbyt wielu możliwości zamienników...
            Chcałabym zminimalizowac synowi te doznania...

            No i pójde z torbami. nutramigen refundowany jest do trzeciego roku życia. a puszka to 40 zł, zrtarcza na 4-5 dni. (2x250 ml) Wrrrr......
            • chalsia Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 12:19
              > Czy podawanie sojowych kozich produktów moze spowodować przekształcenie dotych
              > czasowej alergii na białko mleka krowiego w IgE zależną? Tak wiem, czasami aler
              > gie prechodzą w te ige zależne, ale tu mi chodzi o to głownie, czy ta nieszczęs
              > na soja, kakao, koza tunczyk moze to spowodowac?

              > Obecnie dziecko toleruje te pokarmy dobrze. Gdyby był uczulony IgE zależnie -
              > reakcja byłaby natychmiastowa, lub opóżniona (IgE niezależnie).

              dziecko często i mocno choruje - to nie wystarczy ?
              chcesz by się astma rozwinęła ?

              > Chcałabym zminimalizowac synowi te doznania..

              każda mama by chciała, by jej dziecko nie miało przykrych doznań
              ale w życiu nie jest to możliwe
              jak to mówią - trzeba być twardym, a nie miętkim smile


              nie ma związku
              • chalsia Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 12:20

                > > Czy podawanie sojowych kozich produktów moze spowodować przekształcenie d
                > otych
                > > czasowej alergii na białko mleka krowiego w IgE zależną? Tak wiem, czasam
                > i aler
                > > gie prechodzą w te ige zależne, ale tu mi chodzi o to głownie, czy ta nie
                > szczęs
                > > na soja, kakao, koza tunczyk moze to spowodowac?

                nie ma to związku ani takiej prawidłowości
              • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 12:30
                co do choróbsk wyjasniłam nizej.
                smile
                Na razie chucham i dmucham smile
              • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 12:39
                e, no ja nie z tych, co pod kloszem trzymaja, ale akurat tego chciałabym mu zaoszczedzic. Bedzie miał jestzcze sporo okazji do przykrości. Ale bedzie ciut starszy to inaczej sie to znosi. No dobra, troszeczkę inaczej.
                (Mam tylko nadzieję, ze nie usłyszy, jak jego mama, o swojej parchatości....zbyt wiele...)
    • e-kasia27 Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 11:54
      momas napisała:

      > Aler
      > gia na białko kurze, truskawki, pomarańcze, gorczyce - natychmiastowa wysypka
      > odpowiednio na na policzkach, pokrzywka na udach oraz podskórne bąble na wewnet
      > rzynych stronach dłoni (najgorsza forma) - od razu moge zorientowac sie co zaka
      > zanege zjadło dziecko, choć raczej si to zdarza wyjątkowo sporadycznie(bardzo r
      > ygorystycznie trzymamy dietę)


      z tego wynika, że dziecko nie powinno jeść ani kurzych jajek, ani kurczaków, ani żadnych roślin różowatych(jabłek, gruszek, malin, śliwek, moreli, brzoskwiń, nektarynek...), a moga też szkodzic wszystkie rosliny baldaszkowe(marchew, seler, koper, pietruszka, kminek, lubczyk...), oraz zadnych rosli kapustnych(kapusty, kalafior, brokuł, rzodkiewka...).


      > Od roku dziecko ma wprowadzone produkty sojowe. od pól roku - nabiał kozi. Brak
      > jakiejkolwiek reakcji alergicznej na w/w produkty.


      No nie wiem, czy brak, bo zapalenia oskrzeli i uszu, to przede wszystkim domena mleka zarówno krowiego, jak i koziego.
      Soja często nadaje się do jedzenia dla alergików uczulonych na mleko.


      > Zamiast jajek kurzych dostaje przepiórcze (wprowadzone w okolicach 11-miesiąca,
      > musiałabym sprawdzic w zapiskach w domu, a nie piszę z domu).

      Jaka przepiórcze często przechodza, u uczulonych na jajka kurze, ale nie nalezy z nimi przesadzać i lepiej jeśc rzadko a duzo, niz często a mało.



      > Matka w trakcie karmienia była na diecie bez białek mleka krowiego. Wczesniej w
      > ciązy - nie tolerowała go takze (ma to jakieś znaczenie?????)


      to tylko dowód na to, że mama tez uczulona na krowę, a dziecko to po niej odziedziczyło.



      > A teraz mój mętlik w głowie.
      > Lekarka stwierdziła, ze alergia na pewno nie ige zalezna bo gdyby tak było była
      > by reakcja na soję i kozę.


      Nie wiem skąd takie przypuszczenia, według mojej wiedzy może być i zależna i niezależna, ale jak chce wam zrobić testy płatkowe, to bardzo dobrze, zrób.



      >
      > Skoro to te same białka to dlaczego jedne proudkty szkodzą , a inne nie?

      Bo po pierwsze nie wszędzie są wszystkie białka, a po drugie nie wiadomo na które akurat białko jest uczulenie.
      Zasada jest taka, że jak uczula jedna rzecz z grupy alergenów krzyżowych, na początek należy odstawić cała grupę produktów, a jak objawy alergii całkowicie ustąpia, to wprowadzać pojedynczo i sprawdzać, czy szkodzi.
      Tyle tylko, że jeśli objawem alergii jest zapalenie uszu, albo zapalenie oskrzeli, czy ciągłe chorowanie, to takie sprawdzania można sobie o kant tyłka potłuc.
      Wtedy generalnie odstawia się wszytko na rok, dwa, a jesli to zmniejsza chorowanie, to potem mozna sobie pozwolic od czasu do czasu na jakies odstepstwa od diety i jeśli to nie wywołuje chiroby w najbliższym czasie, to można sobie na takie odstepstwa pozwalać od czasu do czasu.

      Moze t
      > ez szkodzą (przedzierają sie przez sluzówkę jelita i podstępnie atakują inne or
      > gany wewnętrzne ) tylko wyraźnych objawów nie ma???


      Może tak być.
      Nie zawsze są wyraźne objawy, pomimo szkodzenia.


      Na moje pytanie czy dawac t
      > ę soję i koze, w sumie bez entuzjazmu zgodziła sie. Ale zaczęłam mieć watpliwo
      > ści.

      Kozie bym wyrzuciła, soje od czasu do czasu można zostawić.
      Dobrze by było zrobić testy na soję zanim ją odstawisz - płatkowy, skórny, z krwi, tylko szkoda dziecko tak męczyć.


      > Czy dawać mu to kakao 9no nie codziennie i przez cały dzień...)
      >
      > Lekarka wspominała, coś o testach płatkowych, i ze mogą nie wyjsć bo dziecko ni
      > e otrzymuje białka krowiego. O co chodzi? Bo chyba nie załapałam...

      O to że jak się czegoś nie je, to testy wszystkie mogą wyjść fałszywie ujemne.
      Ale je koze, więc mleko krowie tez powinno wyjść, a jak nie wyjdzie, to trudno.
      Płatkowe nie bolą, więc stresu nie bedzie wielkiego.
      Niech koniecznie zrobi dla pszenicy, jajka, marchwi, albo selera, jabłka, ziemniaka, pomidora, banana, burka ,kalafiora, albo kapusty wtedy bedziesz miała ogólny wgląd w sytuację.

      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 12:26


        > z tego wynika, że dziecko nie powinno jeść ani kurzych jajek, ani kurczaków, an
        > i żadnych roślin różowatych(jabłek, gruszek, malin, śliwek, moreli, brzoskwiń,
        > nektarynek...), a moga też szkodzic wszystkie rosliny baldaszkowe(marchew, sele
        > r, koper, pietruszka, kminek, lubczyk...), oraz zadnych rosli kapustnych(kapust
        > y, kalafior, brokuł, rzodkiewka...).


        No ale cżeść je nie wszystko, bo niektórych nie lubi - i zadnych objawów!!

        Czyli co nie dawac?Ze względu na alergie krzyzową?
        Mimo braku objawów?

        to co ona ma jesc? sad sad

        >No nie wiem, czy brak, bo zapalenia oskrzeli i uszu, to przede wszystkim domena
        > mleka zarówno krowiego, jak i koziego.
        > Soja często nadaje się do jedzenia dla alergików uczulonych na mleko

        Koza została wprowadzona na wiosnę tego roku. Po zakończeniu cyklu chorób oskrzelowo płucnych w lutym (a trwały od wrzesnia ub r. często sad )

        Ucho zaczęło sie w zimie przed wprowadzeniem kozy, teraz jest bardzo ładne, ale ciągle mały bierze montelukast i aerius. Na poczatku, nie udało sie i wywiazało sie zapalenie ucha, czyli antybiotykt, potem luty marzec były jeszcze sterydy do nosa by szybko poprawic wentylacje ucha by nie dopuscic do zapalenia.


        > Zasada jest taka, że jak uczula jedna rzecz z grupy alergenów krzyżowych, na po
        > czątek należy odstawić cała grupę produktów, a jak objawy alergii całkowicie us
        > tąpia, to wprowadzać pojedynczo i sprawdzać, czy szkodzi.

        no generalnie zasade znam i stosuję, wiec, wiem, ze np takie maliny mu nie szkodzą, a w sezonie je je na potęgę... zal by mi było ich zabierac.
        a skoro one sa krzyzowe dla ryskawek. to dlaczego taka zasada nie mogłaby obowiązywać w przypadku mleka krowiego i koziego?
        Hę. strasznie bronie tej kozy, ale... wyjasniam potem.
        smile

        > Tyle tylko, że jeśli objawem alergii jest zapalenie uszu, albo zapalenie oskrze
        > li, czy ciągłe chorowanie, to takie sprawdzania można sobie o kant tyłka potłuc
        > .
        > Wtedy generalnie odstawia się wszytko na rok, dwa, a jesli to zmniejsza chorowa
        > nie, to potem mozna sobie pozwolic od czasu do czasu na jakies odstepstwa od di
        > ety i jeśli to nie wywołuje chiroby w najbliższym czasie, to można sobie na ta
        > kie odstepstwa pozwalać od czasu do czasu.
        >

        Dzieciak od lutego (az sie boje pisac) praktycznie nie zachorował.(tfu, tfu, tfu przez lewe ramie). No na poczatku przedszkola był glut do pasa, ale to wg mnie norma, wszystkie maluch w grupie tek miały.Teraz nawet bezglutowo.
        Czyli zdrowy mimo wprowadzenia kozy (był to jakis kwiecien).
        Z drugiej strony o rok starszy, juz po doswiadczeniach z grupą dzieci - moze nabrał odporności?


        strasznie mi szkoda byłoby ją odstawic, bo soja i koza bardzo ratują nas w codziennym komponowaniu menu.
        Ale zdrowie najwazniejsze,.

        Na margnesie
        Prof Kaczmarski przestrzega przed przepiórczymi, bo to są bardzo podobne białka
        www.umb.edu.pl/photo/pliki/aktualnosci/2012/alerg_kaczmarski.pdf
        no to co dawać? jak nie ma objawów? zapobiegawczo?
        No nie chcę popadać w paranoję, ale... nie naopiszę co o tym myśle.
        Najgorsze jest to, ze kazdy mówi co innego... (tak wiem, w sumie alergia to ciągle mało zbadany teren, choć znacznie lepiej niz np te30-40 lat temu)

        Ps2 matka miała cos co kiedys diagnozowano jako skaza białkowa. potem mogła jesc. Ale w ciązy wróciło... Moze dzieciak informował, ze tez mnie moze smile
        a po ciązy przeszło.AZS jak był, tak jest i będzie. Należe do tego niewielkiego procenta, który nie wyrósł.
        sad

        • chalsia Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 12:34

          > Ps2 matka miała cos co kiedys diagnozowano jako skaza białkowa. potem mogła jes
          > c. Ale w ciązy wróciło... Moze dzieciak informował, ze tez mnie moze smile
          > a po ciązy przeszło

          ja alergię sienną miałam 2 razy w życiu - raz w czasie ciąży i raz w mocno stresującym okresie życia - co należy czytać tak, że w normalnych okolicznościach nie mam objawów na pyłki traw, natomiast przy obciążeniu organizmu (tu - ciąża/stres) objawy były - ale jestem na nie uczulona anyway

          to teraz sobie sama wykoncypuj jak z Twoim dzieckiem jest/bywa
          może być tak, że jak ma kontakt z jednym/kilkoma alergenami to nie ma objawów, ale jak jest ich więcej, albo się coś znaczącego w życiu dziecka dzieje (np. choroba, nowe środowisko), to objawy są
        • e-kasia27 Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 15:04
          momas napisała:

          >
          > No ale cżeść je nie wszystko, bo niektórych nie lubi - i zadnych objawów!!


          Może byc tak, jak Chalsia napisała, że jak je mało, to objawów nie ma , jak zje więcej mogą się pojawic, tak często bywa przy alergii IgE niezalej, że objawy zależą od ilości.


          >
          > Czyli co nie dawac?Ze względu na alergie krzyzową?
          > Mimo braku objawów?

          To Twoja decyzja, każdy sam decyduje, jak chce życ.


          >

          > Koza została wprowadzona na wiosnę tego roku. Po zakończeniu cyklu chorób oskrz
          > elowo płucnych w lutym (a trwały od wrzesnia ub r. często sad )
          >
          > Ucho zaczęło sie w zimie przed wprowadzeniem kozy, teraz jest bardzo ładne, al
          > e ciągle mały bierze montelukast i aerius. Na poczatku, nie udało sie i wywia
          > zało sie zapalenie ucha, czyli antybiotykt, potem luty marzec były jeszcze ste
          > rydy do nosa by szybko poprawic wentylacje ucha by nie dopuscic do zapalenia.


          Może też byc tak, że te choroby nie mają nic wspólnego z alergią - dzieci po pójściu do przedszkola chorują, bo znoszą wszelkie zarazki z nowego otoczenia, może przejdzie i po sprawie.


          >
          > no generalnie zasade znam i stosuję, wiec, wiem, ze np takie maliny mu nie szko
          > dzą, a w sezonie je je na potęgę... zal by mi było ich zabierac.
          > a skoro one sa krzyzowe dla ryskawek. to dlaczego taka zasada nie mogłaby obo
          > wiązywać w przypadku mleka krowiego i koziego?
          > Hę. strasznie bronie tej kozy, ale... wyjasniam potem.

          Może tak byc, w stosunku do mleka zasada jest taka sama,można byc uczulonym wyłacznie na krowę, można byc uczulonym wyłącznie na krowę, może kozie nie szkodzi, tylko jak to sprawdzic, skoro nie ma jednoznacznych objawów, a jednak ogólnie objawy alergii cały czas są?
          Jest tylko jeden sposób, najpierw trzeba doprowadzic do sytuacji, że objawów absolutnie żadnych nie będzie przez długi czas, a dopiero potem można sprawdzac te wątpliwe rzeczy.


          >
          >
          > Ps2 matka miała cos co kiedys diagnozowano jako skaza białkowa. potem mogła jes
          > c. Ale w ciązy wróciło... Moze dzieciak informował, ze tez mnie moze smile
          > a po ciązy przeszło.AZS jak był, tak jest i będzie. Należe do tego niewielkiego
          > procenta, który nie wyrósł.

          No, ale nie możesz pisac, że tylko w ciąży wróciło, bo jeśli cały czas masz AZS, to znaczy, że cały czas masz objawy alergii i cały czas najprawdopodobniej jesz, coś co ci szkodzi - gdybyś przeszła na dietę, razem z dzieckiem ( a tak jest o wiele łatwiej gotowac), to może AZS by wreszcie zniknęło?
          (najprawdopodobniej, bo niestety można miec AZS też od rzeczy niezjadliwych)

          • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 18:36
            azs mam nie tylko od pokarmowych. Jem razem z dzieckiem, oprócz kozy, której nie znoszę, bo bym zwariowała gotując osobno - w rodzinie mam jeszcze jednego osobnika wymagającego diety...

            ja mam ige zalezną alergię,ige ogólne jest hiper wysokie. Nawet nie opłaca sie robic pojedyńczych, bo mozna by z torbami pójsc. tongue_out, ale ja zyje juz lat wiele, wiec pi razy oko wiem o co chodzi u mnie.
            A w ciązy nabiał powodował reakcje wymiotne, nie wysypkowe.

            Pomyślę co z tą kozą.... i pewnie podejmę wkrótce jakąś decyzje....
            • e-kasia27 Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 19:34
              Jak masz wysokie IgE to testy skórne też powinny wychodzic, a to nie jest takie drogie.
              Warto by było dokładnie wiedziec, na co jesteś uczulona, bo dziecko dziedziczy alergię głównie po matce, więc jest 99% pewności, że jest uczulone na to samo, co Ty.
              Jednak nasilenie alergii i reakcje mogą byc zupełnie inne niż u Ciebie, w zależności od tego, co na przykład w ciąży i w czasie karmienia jadłaś i z czym potem dziecko miało często do czynienia.

              To, że w czasie ciąży nabiał powodował reakcje wymiotne, a bez ciąży nie, to wcale nie znaczy, że jak reakcji wymiotnych nie ma , to nie ma reakcji w ogóle - jak się jest na coś uczulonym, to zawsze jest jakaś reakcja, tyle że nie zawsze ją widac.
              Mleko to dla każdego alergika największa trucizna.

              Jeśli ten drugi osobnik wymagający diety, to też Twoje dziecko, to wszyscy powinniście przejśc na dokładnie taką samą dietę, bo najprawdopodobniej jesteście wszyscy uczuleni na to samo.
              • momas Re: mętlik w głowie po wizycie u alergologa. 22.10.13, 19:37
                eee... to inne schorzenie... sad nie związane z alergią.

                to co w ciązy jadłam (piec produktów na krzyz) dziecko tez moze. No, oprócz serka topionego...smile
Pełna wersja