mamaleonka
25.10.13, 17:00
Witam, już kiedyś opisywałam swój problem
forum.gazeta.pl/forum/w,578,142513859,,uczulenie_na_pszenice_gluten_.html?v=2, ale mówiłam tylko o najstarszym synu. Teraz chciałabym prosić o pomoc w zdiagnozowaniu trójki moich dzieci.
Ja i mąż jesteśmy alergikami, wg testów jestem uczulona na wszystkie wziewne (najbardziej trawy i zboża), a z pokarmowych wyszło mi mleko, pomidor i mąka żytnia. Mąż robił tylko wziewne, wyszło standardowo trawy, bylica itd. Dzieci obciążone alergią. Najstarszy syn 6 lat: do tej pory testy skórne i z krwi niczego nie wykazały, jedynie najświeższe testy wykazały uczulenie na psa (+1). Psa oczywiście nie mamy. Młodszy syn (3,5 lat): testy z krwi ujawniły alergię na ziemniaki, orzechy laskowe, grzyby i pleśnie. Najmłodsza córka (1 rok): testy z krwi wykazały uczulenie na jajo, mąkę pszenną i mleko. Z diety wyłączyłam już dawno temu: mleko, jaja i mięso kurze, jabłka, marchew, orzechy, miód, kakao, (…

i nieszczęsną mąkę pszenną. W obliczu testów wyłączam również ziemniaki. Ogólnie mówiąc problem mam ze zbożami. Najstarszy syn nie lubi jeść wielu rzeczy i jest bardzo intuicyjny. Ze zbóż dostawał orkisz, kukurydzę, ryż i żyto. Orkisz mu w miarę podchodzi, ale ani ryżu nie chce jeść, ani kukurydzy. Grykę w nawet niewielkich ilościach próbowałam przemycić w omlecie (raczej tego nie robię, ale chciałam sprawdzić), to wyczuł od razu i nie chciał jeść. Żyta nie powinnam dawać ze względu na to, że ja mam na nie testy pozytywne, najmłodszej córce wyszła w testach pszenica, więc zakładam, że uczulenie na nią wszystkie dzieci mają. Poza tym u synów zawsze była jakaś tam subtelna reakcja na pszenicę, więc nie dawałam. Orkisz zatem też odpada, bo to też pszenica. Poza tym nigdy nie było super na tym orkiszu. Po bułkach kukurydzianych i makaronie kukurydzianym mają brak apetytu. Teraz sama nie wiem, czy to dodatki sztuczne tak działają czy kukurydza. Ryż wątpliwy ze względu na niechęć jego jedzenia. Kasza jaglana u córki powodowała silne kolki. Sama nie wiem, czy można jakoś komponować dietę dzieciom bez zbóż? Jak już poprzednio radziła e-kasia, najlepiej byłoby odrzucić ww. zboża i żywić się gryką. Chciałam to zrobić, ale dzieci nie chcą się do niej przekonać. Jak gryki nie chcieli, to wróciłam do orkiszu… Wydaje mi się, że to te zboża im tu wszystko psują i pozbycie się ich z diety wyszłoby na dobre. Ale co w zamian? Zostaje tylko mięso, warzywa i owoce. A co robić, jak warzyw też nie bardzo chcą jeść? Mąka zawsze była jakimś ratunkiem, można zrobić naleśniki, makaron, ciastka i wiele wiele innych. Strączkowych też nie jedzą. Pomyślałam, że na razie odstawię żyto, orkisz i będę dawać ryż i kukurydzę. Ale do nich też nie mam przekonania. Na koniec jeszcze taka zagadka: córka jedząc płatki kukurydziane z mlekiem gryczanym w proszku dwa razy wymiotowała. Czy to alergia czy może zaszkodziły sztuczności w płatkach czy mleku? Starszy syn ma niedowagę, często choruje, krew w stolcu, podwyższoną amylazę. Młodszy ma aktywny refluks i zaczynają jemu też dokuczać braki apetytu i problemy jelitowe. Na razie waga w porządku, ale tylko na razie. Córka jak zje coś podejrzanego to dostaje liszajów, odparzeń. Katar wiadomo… Ewidentnie coś nadal uczula pomimo tej diety. Pewnie te mąki. Tylko jak się znów za to zabrać? Tak na marginesie, zmieniłam alergologa na jeszcze gorszego… Wg Pani alergolog najstarszy syn alergii nie ma, bo w testach z krwi nic nie wyszło poza psem!!! Myślałam, że to żart. Ale nie. W międzyczasie zaliczyliśmy gastrologa i laryngologa, którzy trochę wspierają zdrowie dzieci, ale tylko trochę.
Teraz odstawiam ziemniaki, może u młodszego syna coś się poprawi. Ma luźne kupy, takie jakby puszyste. Chcę odstawić zboża, ale nie wiem, co dać w zamian, np. zamiast kanapek do szkoły albo zamiast makaronu. Macie jakieś pomysły, sugestie, rady? Już i tak dzięki temu forum i stałym ekspertkom wiele się nauczyłam. Ale nadal to za mało. Na lekarzy nie ma co liczyć, niestety…