niedobór D3 i objawy "alergiopodobne"

09.11.13, 16:55
Ostatnio gdzieś mi się obiło o uszy, że niedobór witaminy D może dawać objawy podobne alergii (sucha skóra, skłonność do wysypek i łapania infekcji) i że podobno w Stanach jest moda na twierdzenie, że całe zło bierze się z braku D3, a brak D3 jest ogólny i zatrważający wink No ale ja, jako niedowiarek, zwłaszcza jeśli chodzi o rewelacje, mogące napędzić sprzedaż tego i owego pytam Was: czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Np. przypadek "alergii" wyleczonej przez podawanie D3? Dzięki!
    • parietaria Re: niedobór D3 i objawy "alergiopodobne" 10.11.13, 00:01
      Cześć Patyska,
      Nie mówią że całe zło bierze się z braku witaminy D3.
      Mówi sie że niedobór witaminy D3 może być czynnikiem zwiększającym ryzyko alergii.
      Naukowcy badając poziom witaminy D3 stwierdzili że niedobór tej witaminy wśród populacji jest coraz większy i z tego powodu zwiększa się ilość przypadków alergii pokarmowej.

      Ale na pewno nie można, ot tak sobie podawać witaminę D3. To nie cukierek.
    • dorek3 Re: niedobór D3 i objawy "alergiopodobne" 10.11.13, 12:46
      Ja teraz też jestem w trakcie zgłębiania tematu wit D3. Mam syna alergika i za tydzień robimy badania min na poziom D3. Po tym pediatra ustali wielkość dawki, bo sama na oko to trochę mam obawy. Infekcji młody już ma o wiele mniej ale liczę na polepszenie spraw skórnych/błon śluzowych.
    • porzeczka_mocna Re: niedobór D3 i objawy "alergiopodobne" 11.11.13, 21:50
      Ja miałam niedobór witaminy D - nie miałam żadnej osteoporozy, tak po prostu mi spadło. Z mojego punktu widzenia niedobór witaminy D to samo zło - częste infekcje, z głupiego przeziębienie nie mogłam wyjść przez 3 tygodnie, pojawiły mi się problemy z zatokami (wcześniej nie miałam), tarczyca też nie była do końca w porządku. Tyle, że ja nie jestem alergikiem (za to mam syna i męża alergika). Może powinnam synowi sprawdzić, choć jemu podaję standardowo witaminę D, tak jak to pediatrzy zalecają, więc chyba niedoborów nie powinien mieć (choć może warto i tak sprawdzić?)

      A co do mojego przypadku - infekcję łapię rzadziej, z przeziębienia wychodzę szybciej, zatoki przestały się odzywać. Jest lepiej smile.
Pełna wersja