majawrzosowa
24.11.13, 15:37
witam.
jestem mamą małej alergiczki. aby się nie rozpisywać: w okolicach czerwca nastąpiło znaczne pogorszenie stanu skóry. i tak się z tym męczymy do dziś. stosujemy steryd, jest kilka dni poprawy - i znów zmiany powracają

za radą pani doktor wyrzuciliśmy ostatnio drób oraz ryby - i nic. żadnej poprawy.
wyliczę, co dziecko je:
płatki jaglane, płatki gryczane, kasza jaglana, kasza gryczana, kasza jęczmienna, fasola żółta, , fasola zielona, groszek zielony, cebula , dynia, cukina, czosnek, wieprzowina, brukselka, brokuł, kopre, bataty, ser żółty, ziemniaki, wafle żytnie , chleb żytni, odrobina masła, olej słonecznikowy,rzodkiewki, majeranek. to mielimy od tygodnia za radą doktor. i nie ma absolutnie żadnej poprawy, mam wręcz wrażenie, że jest gorzej niż było.
podawaliśmy niedawno mleko, potem zamieniliśmy na sojowe, od kilku dni żadnego mleka ani nabiału nie je. córka ma 23 miesiące, według doktorki to za wcześnie na testy.
nie mam pojęcia, co teraz wyrzucić a może mogę coś wprowadzić?
jednego nie rozumiem. wiosną dziecko jadło naprawdę dużo więcej ( np. pomidory, nabiał, kukurydzę, ryby, paprykę itd) i stan skóry był o niebo lepszy. przełom nastąpił w zasadzie z nieznanych nam przyczyn.
doktor , której regularnie pokazujemy jadłospis dziecka, najwyraźniej nie ma pomysłu co szkodzi małej. a dużo teraz tego nie ma

dieta jest uboga.
teraz chyba wywalę żyto - i spróbuję piec chleb gryczany , bo już nie mam pomysłu co robić.