Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy)

28.11.13, 06:18
Witam. Właśnie dowiedziałam się, że jestem w ciąży.
Chciałabym odżywiać się rozsądnie i hipoalergicznie ( od roku jestem na ostrej diecie i jeszcze karmię ( 19m syna - alergika). Nie wiem co robić dalej z tym karmieniem, zaprzestać?
W pierwszej ciąży jadłam wszystko i dało to opłakany skutek dla dziecka.
Słyszałam o diecie w ciąży - Kruffy, ale nie potrafię jej odnaleźć w archiwum.
Czy ktoś mógłby mi pomóc w tym temacie, proszę też o jakieś osobiste Wasze sugestie odnośnie hipoalergicznej diety w ciąży. Będę bardzo wdzięczna. Nie wiem co jeść, i ile, żeby uzupełnić dotychczasowe ewentualne niedobory i zadowolić pokarmowo nienarodzonego maluszka.
    • kina82 Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 28.11.13, 23:52
      jakiś czas temu pytałam o to samo, co prawda nie karmię już dawno ale chciałam uchronić nowego malucha przed tym co przeszłam ze starszakiem. Zarówno na tym forum jak i od 2 alergologów otrzymałam odpowiedź, że nie powinno się stosować diet p/alergicznych w ciąży i nie ma dowodów na to, że one coś dają.
      A co znaczy, że twoje wszystkojedzenie w ciąży dało opłakany skutek dla malucha, skąd wiesz, że miało jakiś wpływ? U nas alergia zaczęła się w 5 tyg życia...
    • kruffa Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 29.11.13, 10:25
      To nie jest żadna moja dieta, ale zalecenia alergolog moich dzieci smile
      Wiem, że kilka innych matek, które urodziły pierwsze dzieci bardzo alergiczne było na tej diecie "diecie". Kolejne dzieci rodziły się z alergią (bo to geny i na to nic się nie da zrobić), ale sytuacja normowała się bardzo szybko. Moje drugie dziecko w porównaniu ze starszą siostrą to niealergik wink
      Ogólnie była to tzw. zdrowa dieta - zero żywności z jakimikolwiek dodatkami
      nabiał: jadłam biały ser, kefir, masło i naturalny jogurt; alergolog twierdziła że nie muszę wycofywać, przed porodem, ale ja ze strachu przez ostatni miesiąc przed porodem wycofałam z diety; całą ciążę nie piłam mleka (np. do kawy)
      jajka: tylko w przetworach - ciasta, naleśniki itp, choć na koniec też wycofałam
      mięsa: wszystkie, choć cielęcinę i wołowinę na koniec wycofałam, wędliny tylko domowe
      mąki/kasze: wszystkie, choć maksymalnie ograniczyłam pszenicę
      warzywa: ograniczyłam max. (a potem wycofałam) pomidory, paprykę i selera
      owoce: bez cytrusów, malin, poziomek, truskawek, winigron, jadłam
      napoje: ja akurat piłam sporo zielonej, ale może być słaba herbata i kompty/soki domowe, żadnych soków ze sklepu
      przyprawy: sól, mało pieprzu, majeranek, koperek itp - ogólnie pochodzące z naszej sterfy klimatycznej - czosnek i miód tylko ewentualnie w celach leczniczych
      bakalie: w sumie tylko rodzime owoce suszone, żadnych orzechów, migdałów, kokosa itp
      słodycze: domowe, bez bakalii, cukrów wanilinowych, zapachów (niektórzy potrafią dodawać).

      Ogólnie zdrowa dieta. Wyniki badań miałam o wiele lepsze niż w pierwszej ciąży i ogólnie lekarze byli zadziwieni.

      Kruffa


      • kalia-99 Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 29.11.13, 13:40
        Bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam.
    • brzuzia Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 29.11.13, 15:31
      Hej Kalia,

      Gratulujęsmile

      Na Twoim miejscu odstawiłabym małego od piersi. Dieta Kruffy wygląda całkiem rozsądnie. Intuicyjnie jadłabym podobnie, czyli odstawienie mleka, ale od czasu do czasu przetwory mleczne, masło, jogurty itd. No i przede wszystkim zdrowe jedzenie.

      Jak tam Twój synek?

      Pozdrawiam Was ciepło i jeszcze raz gratulacjesmile
      • aga_mama_zosi Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 29.11.13, 16:04
        A ja bym nie odstawiała dziecka, zwłaszcza alergika. Można karmić piersią będąc w ciąży, można karmić dwoje dzieci. Twoje mleko jest najlepsze. Nie karałabym synka za to, że mama zaszła w ciążę, zabierając mleko i pierś. Takie jest moje zdanie.
        Sama zaszłam w ciąże kiedy synek miał 1,5 roku i karmiłam go w ciąży oraz ponad 2 lata karmiłam dwójkę dzieci. Obecnie karmię tylko młodszego.
        --
        • kalia-99 Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 30.11.13, 06:16
          Witaj Brzuziu.
          Ta ciąża bardzo mnie zaskoczyła ( zrobiłam test). To na razie jej wczesny początek, na jej potwierdzenie do ginekologa idę 9 grudnia.

          Zapytam ginekologa odnośnie tego karmienia w ciąży. On jest mądry i jest dla mnie autorytetem. Osobiście odstawiłabym małego i zaczęła się wreszcie normalnie odżywiać. Mąż nie może przeżyć tego, że synek straci to mleczko. Cały czas mnie ostro przekonuje, żebym mu tego nie odbierała...

          Mamy jednak ogólnie tę poprawę po odstawieniu mięsa. Mięso strasznie u nas bruździło. Jednak mały nie ma idealnej skóry. Ostatnio rączka była strasznie wysypana i swędząca. Teraz plecki są mocno wysypane... Skórka przy odbycie zaczerwieniona. Widocznie nadal je jakieś alergeny, ale te nie powodują już takiej skórnej masakry jak wówczas to mięso.
          Mały nie śpi, budzi się co godzinę, co dwie. Stale coś go męczy w tym swoim spaniu. Z jedzeniem też jest nieciekawie. Śniadanie jeszcze jakoś wepchnę, ale obiadu to nie da rady. Dziubnie coś z łyżeczki, rozpłacze się, że ma to jeść i szarpie mnie za bluzkę.
          Kolację to już mu mąż wpycha, ale bez specjalnego zabawiania to by jej nie tknął.
          Martwi mnie strasznie to wszystko. Już nie wiem już co i jak mam gotować. Czekam desperacko na książkę dr Myłkowej o przepisach dań dla alergików. Może to coś pomoże??

          A co u Was? Co mała teraz je?
          Brzuzia, czy Ty przypadkiem nie masz już dwoje dzieci?
          Pozdrawiam Cię. Pa.
          • kruffa Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 30.11.13, 11:17
            A nie pomyślałaś że odstawienie od piersi własnie może dziecku pomóc? Z tego co piszesz dziecko ciągle coś uczula. Po odstawieniu byłabyś w stanie lepiej kontrolować jego dietę.
            Ja odstawiłam córkę gdy miała pół roku i była to najlepsza decyzja. Córce nie zaszkodziło - wręcz pomogło.

            Kruffa
            • oliwkawawa Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 03.12.13, 13:21
              Potwierdzam to co napisała Kruffa. To bardzo zdrowa dieta, oczywiście jeśli ktoś będzie jadał różnorodnie z wymienionych składników. Wyniki krwi miałam lepsze niż w I ciąży, gdzie już w 4 miesiącu musiałam brać żelazo. Przytyłam o połowę mniej! A drugie dziecko w porównaniu z synem (ma 5,5 r i nadal silna alergia nie ustępuje) nie jest wcale alergikiem.
              Polecam.
              Dodam jeszcze, że drugie dziecko również inaczej szczepiłam. Zupełnie inaczej, to mogło tez mieć wpływ na rozwój (a raczej zahamowanie w córki przypadku) alergii.
              • chalsia Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 03.12.13, 13:28
                w świetle zalinkowanego artykułu wychodzi, że jednak odpowiednia dieta w ciąży może pomóc

                wyborcza.pl/1,75476,15061991,Wiesz__ze_moze_cie_dreczyc_strach_dziadka_lub_ojca_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
    • patyska Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 30.11.13, 19:50
      Gratuluję smile
      Kruffa jest moim słoneczkiem (Olka, dawaj do mnie na bloga, jest o Tobie, i to nie raz smile) ale dietę, której zasady przekazuje, uważam za zbyt restrykcyjną. To dlatego, że słyszałam o kilku przypadkach, gdy po takiej diecie rodziły się jeszcze bardziej alergiczne dzieci. No chyba, że dieta zewoluowała i nie jest już tak ostra. Ja w drugiej ciąży jadłam normalnie z wykluczeniem wszystkich smrodów typowych sklepowych, fast foodów i ogólnie tzw. śmieciowego żarcia. Córka urodziła się tak miernie alergiczna, że aż trudno uwierzyć po tym, co przeszłam z synem.
      • brzuzia Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 30.11.13, 20:16
        Kalia, ja niestety mam na razie tylko jedno dzieciątko, ale myślimy o kolejnymsmile

        Ja na Twoim miejscu odstawiłabym małego od piersi, nie dość, że dieta, ograniczenia, to jeszcze karmienie w ciąży jest dyskusyjne samo przez się...
        ja bardzo bałam się odstawienia od piersi mojej biednej, bo drapiącej się Córeczki, ale naprawdę nie było tak źle, przestawiła się na butelkę, bo mleczko jakieś pić musi...

        my właśnie byliśmy tydzień w szpitalu na działdowskiej, diagnostyka i tzw. ''podleczenie"smile
        zrobili jej testy z krwi i o dziwo alergia na mleko, białko jaja oraz gluten jeszcze wzrosła. Ma wszystko w skali 6 sad Nie rozumiem tych zależności, bo ona nie jada tych rzeczy w ogóle.

        Stan skóry nie jest najgorszy, świąd chyba nie co mniejszy, noce odrobinę lepsze...ale jak to u nas stan taki nie najgorszy nie trwa długo...ale kto wie, może tym razem trochę się przedłuży i da trochę wytchnienia Córeczce. Na razie jemy: neocate, kleik ryżowy, kaszkę jaglaną, ryż, brokuły, indyk, kalafior, dynia, cukinia, trochę owoców....kukurydza...ogólnie błądzę i nie wiem co podawać a czego nie...i akurat u nas odstawienie od piersi niewiele pomogło w tym zakresie.

        A Wy co teraz jecie? Bierzecie jakieś leki? Kąpiesz Synka w samej wodzie?

        Kiedy znów macie wizytę u dr. Myłek?

        Pozdrawiam ciepło!
        • oliwkawawa Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 03.12.13, 13:28
          Z tym odstawianiem od piersi to powinna być bardzo przemyślana i indywidualna decyzja. U nas akurat odstawienie syna od piersi spowodowało lawinę alergicznych objawów. Karmiłam rok, i przez ten rok kontrolowałam jego stan doskonale dietą. Był w bardzo bardzo dobrym stanie jak na alergika (oczywiście nie oszukujmy się że wszystkie objawy ustąpią, to niemożliwe, jelita nadal są bardzo przepuszczalne). Po odstawieniu wszystko na nas spadło-AZS, alergiczny niezyt nosa, astma i pokarmówka się pogłębiła. Jadł wcześniej jaja, po odstawieniu dostał wstrząsu po jaju.
          Dlatego córkę karmiłam ponad 2,5 roku. Ma się naprawdę świetnie. Ma tendencje do suchej skóry, i czasem ją swędzi. Ale to pikuś w porównaniu do syna. Może jeść wszystko (szkoda że nie chce tongue_out ). I wcale nie chorowała, po odstawieniu glut nas nie opuszcza sad
        • kalia-99 Re: Dieta przeciwalergiczna w ciąży ( Kruffy) 03.12.13, 15:51
          Hej!
          Brzuzia nie myśl o kolejnym dzieciątku tylko działaj!, tak to będziemy razem w ciąży i w 2014r urodzimy!, być może uda nam się urodzić zdrowe dzieci - bez alergii!, już mamy nawet dietę !
          Poczekam z tym odstawieniem do 9 grudnia do 1 wizyty, chcę mieć pewność ginekologiczną, że to ciąża i bla bla bla.

          Też nie rozumiem tych zależności u Twojej małej. Co na to alergolog? jak to tłumaczy?

          Może odstaw tę kukurydzę. Moja alergolog mówiła, że kukurydza obecnie wiele straciła i nie nadaje się już do jedzenia dla alergika, potrafi już tylko szkodzić.

          Nie dziwię się, że błądzisz.... można zdurnieć od tego wszystkiego. Staraj się podawać naturalne jedzenie, nigdy słoiczków, żadnych chrupek itp. wynalazków. To będzie dla małej najzdrowsze i najlepsze. Bazuj na owocach i warzywach, kaszach, dobrych olejach, ekol. drobiu, rybach i tyle. Nic więcej się zrobić nie da. W ogóle w tej całej alergii - azs 25% przypadków jest pochodzenia niewiadomego. I to jest bardzo smutne.

          Pytałaś kiedyś dlaczego raz jest lepiej raz gorzej, przy tej samej diecie. Bo to jest choroba przewlekła, skłonna do nawrotów, polepszeń, pogorszeń czasem bez wiadomych przyczyn...

          Cieszę się, że macie poprawę skórki i snu. Może to zwiastuje jakąś poważniejszą poprawę. Oby.
          Jecie zdrowo. Dodaj jakieś wartościowe oleje, oliwę. Może amarant, mleko ryżowe z wapniem, jednak mała ma wapń zapewne w neocate...

          My teraz jemy: ryż, mleczko ryżowe z wapniem, mleczko migdałowe, migdały cięte, figi, daktyle, płatki owsiane z zarodkami bio, płatki ryżowe, jagody, chleb żytni na zakwasie bez drożdży, ciasteczka owsiane ze sklepu eko, wafle ryżowe ( tylko kupca - tradycyjne), amarant, korab czasami, czasem banan, czasem pieczone jabłko, warzywa wszystkie, kasza gryczana, jęczmienna i pęczak, herbata zielona, pestki dyni, olej rzepakowy, olej lniany, nasiona amarantusa, siemię lniane.

          On nie bierze żadnych leków. Ja teraz biorę kwas foliowy 5mg na dobę i jod.
          Poza tym jem od trzech dni śledzie w occie, kiszone ogórasy i karmię alergika. Mały na razie dobrze śpi ( pobudka 1 raz w nocy) i zero plam.

          Wizyta u Myłek w przyszłym roku. Kiedy sama zdecyduję.
          Mały kąpany jest w samej wodzie, a podmywany białym jeleniem - dupsko.

          Pozdrawiam Cię Brzuzia i trzymaj się mocno. Pa!


          ,
Pełna wersja