Sucha skóra - zawsze objaw alergii?

02.12.13, 08:50
Synek ma 3 miesiące i od ok 2-3 tygodni suchą skórę. Zaczęło się od tego że zjadłam suszoną żurawinę (a może to tylko przypadkowa zbieżność). Sucha skóra pojawiła się na nóżkach, zaczęliśmy więc kąpać w oliatum. Z każdym dniem było gorzej. Skóra robiła się coraz bardziej sucha, pękała i robiły się małe strupki zlewające w liszaje. Po tygodniu doszliśmy do wniosku że to oliatum tak wysusza. Wykąpaliśmy w mydełku. Jest dużo lepiej. Liszaje nie są takie zaognione i widać że powoli ale się goją. Ale skóra nadal jest sucha. Pomimo że liszaje są w lepszym stanie, placki suchej skóry pojawiają się w nowych miejscach.
Jestem na diecie, jem płatki owsiane, orkiszowe, kaszę jaglaną, jęczmienną, gryczaną, ryż, marchew, dynię, buraczka, chleb pszenno-żytni, wieprzowinę, indyka, olej słonecznikowy i rzepakowy, majeranek, oregano, bazylię i kminek (po nim mały nie ma problemów z brzuszkiem).
Na takiej diecie jestem od czasu jak pojawiła się sucha skóra. Wcześniej dodatkowo podjadałam różne rzeczy w małych ilościach i nic ze skórą się nie działo.
Przez te ok 2 tygodnie mały bardzo mało przybrał a ja okropnie schudłam (produkty glutenowe jem w małych ilościach, np kromka chleba dziennie). I często chodziłam głodna.
Czy sucha skóra to zawsze alergia? Może od tej diety ma niedobory i to jest przyczyną. Może są inne przyczyny?
Jak to u Was było?
Ja chyba się poddam i zacznę jeść normalnie (bez jajek i nabiału oczywiście) bo nie daję rady fizycznie no i przede wszystkim na takiej diecie mały nie przybiera.
    • sonka_sonka Re: Sucha skóra - zawsze objaw alergii? 13.12.13, 10:17
      dieta to jedna sprawa, ale piszesz tylko o kąpaniu, a czym smarujesz skórę i jak często? Czy w rodzinie jest atopia?
      • wilgga Re: Sucha skóra - zawsze objaw alergii? 16.12.13, 11:55
        Zmiany, po kąpieli w mydełku skarb matki, przemywam słabym roztworem nadmanganianu potasu i smaruję maścią bephanten. I tak co drugi dzień. Częstsze smarowanie zaostrza stan zmian.
        Najdziwniejsze jest to że liszaje goją się w jednym miejscu a jednocześnie w nowych miejscach zaczynają się robić. I tak najpierw pojawiły się na udach potem na ramionach. Na udach są obecnie prawie całkowicie wygojone, ramiona się ładnie goją. Za to teraz mamy w fatalnym stanie łydki i przedramiona. Z tym że lewa łydka zaczyna się goić a zmiany na prawej dopiero się zaczynają robić.
        I tak zastanawiam się czy to pokarmowe, czy może jednak kontaktowe. Dietę trzymam, ale jak przeszłam na całkowicie bezglutenową to 2-3 dni było lepiej i potem mocno się pogorszyło. Wróciłam do płatków owsianych i jest lepiej a i ja nie chodzę głodna. Nie jestem jeszcze pewna kaszy jęczmiennej.

        Zmiany są w miejscach najczęściej obcieranych, podrażnianych i wyglądają naprawdę fatalnie.
        Dodatkowo pewnie wpływ na skórę ma wilgoć którą mamy w mieszkaniu pomimo częstego wietrzenia. Do tego jak włączymy kaloryfery temperatura rośnie do 24-25 st i robi się mini sauna. Bez kaloryferów temp. 20-21 st. Sama nie wiem jaka lepsza.

        To moje drugie dziecko, pierwsze miało podobne zmiany tyle że na mniejszej powierzchni ciałka.
Pełna wersja