azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie...

22.12.13, 15:03
Od kilku miesięcy mamy problem z azs. Córka ma dwa placki - jeden na policzku, drugi na zewnętrznej części dłoni. Dermatolog poradziła stosować dietę mi jako matce karmiącej oraz dziecku i natłuszczać skórę. Robiłam wszystko wg zaleceń i nic. Do tego staram się, by w mieszkaniu nie było za sucho, do prania stosuję orzechy od jakiegoś czasu. Kąpię co dwa dni w oilatum. Na całym ciele skóra piękna, tylko te dwa nieszczęsne placki. Czasem są grube, czerwone, czasem blade i niewypukłe. Najlepiej wyglądają gdy jesteśmy na podwórku gdzie jest zimno. Ponieważ martwiło mnie, że nic nie pomaga poszłam do pediatry. Zapisała maść sterydową locoid lipocrem, mam ją stosować 5-7 dni. Nie ukrywam, że mam obawy, tym bardziej, że słyszałam, że maści sterydowe stosowane na twarz mogą dawać skutki uboczne. Ale jakie? Od razu dodam, że z pediatrą nie da się dyskutować, więc nie za wiele mi wyjaśniła. Nawet nie chciała wysłuchać do końca jaki jest problem (myślę więc nad zmianą lekarza).
Nie chciałabym narobić córce jeszcze więcej problemów na przyszłość, tym bardziej, że to twarz.
    • rulsanka Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 22.12.13, 16:02
      U mnie i syna azs znika po jednokrotnym posmarowaniu sterydem. U nas nie ma tła alergicznego, tylko taka skóra, wrażliwa na wszystko. Syn np. azs miał na policzku na którym częściej leżał (podrażnienie mechaniczne). Może i u was tak jest.
      Po sterydzie mogą powstawać zaniki skóry i przebarwienia, szczególnie gdy wystawiona jest na słońce. Ale bez paniki, jak raz posmarujesz to będzie poprawa a ryzyka zero. Możesz smarować co 2-3 dni. To nie antybiotyk, że trzeba regularnie. Ja smarowałam sobie twarz i synowi miejsce koło oka, wszystko ze skórą ok, u syna azs nie nawróciło. Smarowałam rzadko, od przypadku do przypadku.
    • aaaniula Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 22.12.13, 20:02
      U nas były dwie paskudne zmiany na policzkach, z opisu identyczne jak u was. Czasem płaskie i w miarę blade, czasem wypukłe, czerwone, wręcz sączące.
      Najpierw próba natłuszczania, unikania tego co alergenne dla młodziezy. Nie dało nic. Potem hydrocorisonum- nie dało nic. Potem zyrtec w parze z clemastyną- zeszło na czas przyjmowania celmastyny, na samym zyrtecu kwitło. Dopiero elidel pomógł. I zniknęło. Alergolog powiedziała nam, że to był wynik tego, że w jednym czasie mieliśmy zmianę klimatu (wyjazd nad morze), infekcję, syrop, który uczulił i marchewka, która uczuliła. I prawem serii skóra stała się nadwrażliwa.
    • b.bujak Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 22.12.13, 20:56
      doktorki (jedna to pediatra, druga pediatra - alergolog) - jako mniejsze zło zalecały elidel;
      po ostatnią deskę ratunku pojechałam do pani dermatolog (dobrej!) - ta stwierdziła, że luz, problemu nie ma, ot, taka niemowlęca wrażliwość smile poradziła spróbować kosmetyki dermatologiczne, te z górnej półki - w drogerii dostałam próbkę maści A-Derma Exomega i już po kilku dnach zauważyłam zdecydowaną poprawę! kupiłam maść i żel do mycia - obyło sie bez silnych leków

      radzę pokazać dziecko dermatologowi, bo pediatrzy nie potrafią rozpoznawać i leczyć zmian skórnych - jeśli już konieczny będzie steryd to poproś o zalecenia minimalizujące skutki uboczne
      albo spróbuj A-Dermę - nie chcę go zachwalać, bo wiem, że nie ma lekarstwa na wszystko i dla wszystkich, ale czytałam naprawdę wiele pozytywnych opinii co do skuteczności tych kosmetyków i u nas też zadziałał; btw - kosmetyki drogie, ale tak wydajne, że sama ich zaczęłam używać, żeby zużyć przed terminem smile
      • aleksandrajurek Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 23.12.13, 11:58
        moje dziecko mialo bardzo duze zmiany alergiczne, cala buzia doslownie, wzbranialam sie przed sterydami jak moglam i doszlo do nadkazen bakteryjnych i grzybiczych, wtedy musialam stosowac masci p/grzybicze i antybiotyk tak wiec czasami zastosowanie sterydu jest konieczne (tak jak u nas, zrobilam blad ze nie stosowalam sterydu bo tylko pogorszylam stan buzi).Dodam ze okazalo sie ze syn jest uczuloy na KAZDE mm, od urodzenia piers + mm, lekarze kazali odstawic od piersi i podac Nutramigen, wprowadzalismy chyba 5 rodzajow mleka bo niby skaza...a tu sie okazalo ze jak odstawilam mm ok 8-9 miesiaca to buzia sie wygoila bez zadnych sterydow, dziecko pije normalne mleko krowie ze wsi od "jednej" krowy, zeby mialo mniej alergenow, tak zalecil lekarz i do tej pory jest ok).
    • 22qwerty Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 23.12.13, 14:19
      Miałam podobne problemy z synkiem, teraz z drugim 4mies również. Alergolog co prawda nur stwierdził Azs, ale obaj mieli\maja suche placki, na rączkach, przy łokciach, na klatce. Buzia wygląda najlepiej na spacerze. Jak mnie spytał, jakiego emolienta używam, a wtedy przy starszym to było oilatum, to powiedział, ze to baardzo niska polka. Zalecił Aderme, serie EXOMEGA. Pięknie się skorka wygoila. Moim zdaniem najlepiej podziałał balsam, ale mam też żel. Teraz młodemu, jak tylko pojawiły się placki, też kupiłam balsam. I juz po 2dniach widzę poprawę. Może spróbuj tego najpierw, na masci zawsze będzie czas. Co ważne, ten dr mi powiedział, żeby balsam stosować 2 razy dziennie.
    • aaaniula Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 23.12.13, 19:50
      U nas exomega jest w stałym użyciu. I tyle o ile suche placki faktycznie są ładnie łagodzone przez te kosmetyki, to na czerwone, świecące, wystające place już niestety nie pomaga. Te zmiany faktycznie często się nadkażają, potem nie chcą się goić, jest je ciężko zaleczyć. Zresztą sterydy stosowane na skórę, miejscowo i przez krótki czas faktycznie nie są zbrodnią, a mogą pomóc.
      • babybump Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 23.12.13, 22:21
        Spróbuj smarować olejem kokosowym. Najlepiej organiczny extra virgin. I odstaw na ten czas wszystkie inne chemikalia.
    • murwa.kac Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 24.12.13, 07:57
      u nas bylo to samo i to przez ponad pol roku. w najgorszych momentach saczace rany.
      dodatkowo produkcja sliny z okazji zabkowania wzmagala te zmiany.
      smarowalam alantanem i zostawilam w spokoju.
      skonczylo sie zabkowanie, zmiany zniknely.

      sterydami balabym sie tak male dziecko traktowac.
    • only_she Re: azs, maści sterydowe... uspokójcie mnie... 30.12.13, 21:58
      Dziękuję Wam za odpowiedzi, wypróbuję polecane przez Was kosmetyki, maść sterydową zostawię jako ostateczność. Dobrze słyszeć, że to przechodzi jednak.
Pełna wersja